Ksiądz Bosko Zasoby

ROZMOWA DON BOSCO Z URBANEM MINISTEREM RATTAZZIEM (1854)

DON BOSCO - napisany

ROZMOWA DON BOSCO Z
URBANEM MINISTEREM RATTAZZIEM (1854)

Tekst opublikowany w „Biuletynie Salezjańskim” z 1882 r. (Żyjący Ksiądz Bosko), autorstwa tego samego dyrektora, Don Giovanniego Bonettiego, po 28 latach od tego faktu (1854 r.). Wiarygodność historyczna musi być koniecznie odczytana w kontekście redakcyjnym i odległości czasowej.

Tekst krytyczny z wprowadzeniem, aparat wariantów i notatki historyczno-ilustracyjne w Pietro Braido (red.), Pisma i świadectwa wychowawcy Ks. Bosko . Trzecia edycja przy współpracy Antonio da Silva Ferreiry, Francesco Motto i José Manuela Prellezo. Salezjański Instytut Historyczny, Źródła, Pierwsza seria, n. 9.

Rzym, LAS 1997, s. 78-90.

TEKST

Pomijając politykę, zauważamy, mówiąc prawdę, że Rattazzi, zastępca i minister, zawsze patrzył przychylnie na nasze Oratorium i Hospicjum. Mawiał, że rząd jest zobowiązany chronić tę instytucję, ponieważ skutecznie współpracuje w celu zmniejszenia liczby mieszkańców więzień i tworzenia mądrych obywateli, jednocześnie czyniąc ich dobrymi chrześcijanami; a on sam dał przykład. Następnie zachęcał Księdza Bosko do pracy, wysyłał dotacje, polecał młodym chłopcom, a nawet powierzył mu młodą kuzynkę o imieniu Cesare Rattazzi, aby mógł zredukować go do dobrych uczuć i dobrych rad. Ilekroć udawał się do Ministerstwa, raczył powiedzieć D. Bosco, że nie będzie miał się czego obawiać. Te dobroczynne postanowienia zaczął pielęgnować od chwili osobistej znajomości z Księdzem Bosko i w sposób incognito przybył do naszego Oratorium. Fakt ten jest wart odnotowania tutaj.

Był niedzielny poranek w kwietniu 1854 roku, około dziesiątej trzydzieści. Młodzież Hospicjum z wieloma innymi z zewnątrz była po raz drugi w Kościele; śpiewali Mattutino i Lodi z Biura Najświętszej Maryi Panny, wysłuchawszy Mszy św., a D. Bosco wspiął się na kazalnicę, opowiadając fragment Historii Kościelnej, już rozpoczęty jakiś czas temu. W tym momencie dżentelmen wchodzi przez zewnętrzne drzwi naszego Kościoła, o których nikt i Ksiądz Bosko nie wiedział. Słysząc, że głosił, usiadł na jednej z ławek przygotowanych na dole dla wiernych i zatrzymał się, aby słuchać aż do końca. Ksiądz Bosko rozpoczął w niedzielę opowieść o życiu św. Klemensa Papieża, a tego ranka opowiedział, jak święty Papież nienawidzący religii chrześcijańskiej pochodził z Cesarz Trajano wysłany na wygnanie w Chersonese, obecnie zwany Krymem, gdzie wspomniana wojna rozpoczęła się w tym roku. Kiedy historia się skończyła, zwykł kwestionować niektórych młodych ludzi, czy miał jakieś pytania na ten temat, czy też można by wyciągnąć jakąś moralność z faktu historii. W ten sposób zmusił nas do ostrożności, a jednocześnie nadał narracji żywsze zainteresowanie. Robiąc to rano, zapytał jednego z młodych ludzi z zewnątrz. Wbrew wszelkim oczekiwaniom wymyślił odpowiednie pytanie, ale niewłaściwe dla tego miejsca, a do tego bardzo niebezpieczne. Dlatego powiedział: „Jeśli cesarz Trajan popełnił niesprawiedliwość, wyjechał z Rzymu i wysłał na wygnanie papieża św. Klemensa, Czy nasz rząd może zranił także naszego arcybiskupa Fransona? è Na to nieoczekiwane pytanie Ks. Bosko odpowiedział: „Nie jest to miejsce, by powiedzieć tutaj, jeśli nasz rząd zrobił dobrze lub źle, aby wysłać naszego najbardziej szanowanego arcybiskupa na wygnanie, jest to fakt, który zostanie omówiony w czas, ale jest pewne, że przez wszystkie wieki i od początku Kościoła wrogowie religii chrześcijańskiej zawsze kierowali głowy tego samego, papieży, biskupów, kapłanów, ponieważ wierzą, że usunęli kolumny upadają na gmach i biją pasterza, który nakłuwa owce, i stają się łatwym łupem dla drapieżnych wilków. Dlatego, gdy słyszymy lub czytamy, że ten czy inny Papież, ten lub ten biskup, ten lub ten kapłan został skazany na kara, jak na przykład na wygnaniu, w więzieniu, a nawet w śmierci, nie możemy od razu wierzyć, że jest naprawdę winny, jak mówią; bo w takim przypadku może on być ofiarą swego obowiązku, zarówno spowiednika wiary, jak i bohatera Kościoła, podobnie jak apostołowie, podobnie jak męczennicy, tak jak wielu papieży, biskupów, kapłanów i prostych wiernych. A potem zawsze pamiętamy, że świat, naród żydowski, Piłat skazany na śmierć przez przekroczenie tego samego boskiego Zbawiciela, jako bezbożny bluźnierca i wywrotowiec ludu, podczas gdy był prawdziwym Synem Bożym, polecił posłuszeństwo i poddanie się mocy ustanowiony, podczas gdy on nakazał dać Cezarowi to, co jest z Cezara, i Bogu, co jest z Boga ”. nie możemy od razu wierzyć, że jest naprawdę winny, jak mówią; bo w takim przypadku może on być ofiarą swego obowiązku, zarówno spowiednika wiary, jak i bohatera Kościoła, podobnie jak apostołowie, podobnie jak męczennicy, tak jak wielu papieży, biskupów, kapłanów i prostych wiernych. A potem zawsze pamiętamy, że świat, naród żydowski, Piłat skazany na śmierć przez przekroczenie tego samego boskiego Zbawiciela, jako bezbożny bluźnierca i wywrotowiec ludu, podczas gdy był prawdziwym Synem Bożym, polecił posłuszeństwo i poddanie się mocy ustanowiony, podczas gdy on nakazał dać Cezarowi to, co jest z Cezara, i Bogu, co jest z Boga ”. nie możemy od razu wierzyć, że jest naprawdę winny, jak mówią; bo w takim przypadku może on być ofiarą swego obowiązku, zarówno spowiednika wiary, jak i bohatera Kościoła, podobnie jak apostołowie, podobnie jak męczennicy, tak jak wielu papieży, biskupów, kapłanów i prostych wiernych. A potem zawsze pamiętamy, że świat, naród żydowski, Piłat skazany na śmierć przez przekroczenie tego samego boskiego Zbawiciela, jako bezbożny bluźnierca i wywrotowiec ludu, podczas gdy był prawdziwym Synem Bożym, polecił posłuszeństwo i poddanie się mocy ustanowiony, podczas gdy on nakazał dać Cezarowi to, co jest z Cezara, i Bogu, co jest z Boga ”. bądź spowiednikiem wiary, bądź bohaterem Kościoła, podobnie jak apostołowie, podobnie jak męczennicy, tak jak wielu papieży, biskupów, kapłanów i prostych wiernych. A potem zawsze pamiętamy, że świat, naród żydowski, Piłat skazany na śmierć przez przekroczenie tego samego boskiego Zbawiciela, jako bezbożny bluźnierca i wywrotowiec ludu, podczas gdy był prawdziwym Synem Bożym, polecił posłuszeństwo i poddanie się mocy ustanowiony, podczas gdy on nakazał dać Cezarowi to, co jest z Cezara, i Bogu, co jest z Boga ”. bądź spowiednikiem wiary, bądź bohaterem Kościoła, podobnie jak apostołowie, podobnie jak męczennicy, tak jak wielu papieży, biskupów, kapłanów i prostych wiernych. A potem zawsze pamiętamy, że świat, naród żydowski, Piłat skazany na śmierć przez przekroczenie tego samego boskiego Zbawiciela, jako bezbożny bluźnierca i wywrotowiec ludu, podczas gdy był prawdziwym Synem Bożym, polecił posłuszeństwo i poddanie się mocy ustanowiony, podczas gdy on nakazał dać Cezarowi to, co jest z Cezara, i Bogu, co jest z Boga ”.

Dodano kilka innych słów na temat obowiązku silnego w wierze i oddaniu oraz szacunku wobec ministrów Kościoła Świętego, Ks. Bosko zszedł z ambony, a my recytowaliśmy zwyczajny Pater i Ave na cześć św. Luigiego Gonzagi i śpiewaliśmy Chwalony zawsze bądź imieniem Jezusa i Maryi,opuściliśmy kaplicę przy bocznych drzwiach. Za nami pojawił się także nieznany dżentelmen, który przybył na dziedziniec i poprosił o rozmowę z D. Bosco. Potem poszedł do swojego pokoju i towarzyszył mu młody człowiek. Po pierwszych uprzejmościach usłyszał krótki dialog między Ks. Bosko i Rattazzim, gdy usłyszał tego samego młodego człowieka, który według tamtych czasów mało błogosławiony, po wprowadzeniu pana, zatrzymał się tam, dopóki D. Bosco nie wspomniał o tym. idź, bo nic nie było potrzebne. To jest dialog.

D. Bosco - Czy mogę wiedzieć, z kim mam zaszczyt mówić?
Rattazzi - Z Rattazzi.
DB - Z Rattazzi! Ten wielki Rattazzi ( coul gran Ratass ), zastępca, były przewodniczący izby, a teraz minister króla?
Szczur. - W rzeczywistości.
DB - Więc (uśmiechając się) mogę przygotować nadgarstki na kajdanki i przygotować się do przejścia w cień więzienia.
Szczur. - Dlaczego na ziemi?
DB - Za co V. Wasza Ekscelencja usłyszała kilka chwil temu w naszym Kościele, w sprawie Arcybiskupa Arcybiskupa.
Szczur.- Wcale nie. Odkładając na bok, jeśli pytanie chłopca było mniej lub bardziej stosowne, ona ze swojej strony odpowiedziała i poradziła sobie bardzo dobrze, a żaden minister świata nie mógł dać mu najmniejszego zarzutu, chociaż uważam, że nie jest wygodne traktowanie polityki w Kościół, a tym bardziej z młodzieżą, która nie jest jeszcze w stanie go należycie ocenić, nie musi jednak zaprzeczać swoim przekonaniom wobec nikogo. Należy również dodać, że w rządzie konstytucyjnym ministrowie są odpowiedzialni za swoje działania, które mogą być syndykowane przez każdego obywatela, a zatem także przez Księdza Bosko. Ja sam, chociaż nie wszystkie pomysły i działania arcybiskupa Fransona rzucają mi wyzwanie, cieszę się, że surowe środki przeciwko niemu nie zostały podjęte pod moim ministerstwem.
DB- Jeśli tak, Ks. Bosko zakończył żartobliwie, mogę więc czuć się komfortowo, że tym razem nie pozwoli mi umieścić go w gattabuja, a on pozwoli mi oddychać wolnym powietrzem Valdocco. Następnie przejdźmy do czegoś innego.

Poważnie przemawiał prawie godzinę przed tym trędowatym debiutem; a Rattazzi, z ciągiem pytań do Księdza Bosko, miał pochodzenie, cel, postęp, owoc ustanowienia Oratorium i zjednoczonego Hospicjum, powiedziane nicią i znakiem; i jako człowiek o dobrym sercu poszedł tak dobrze pod wrażeniem, że od tego dnia, jak wspomnieliśmy powyżej, i jak zobaczymy później, został naszym prawnikiem i obrońcą. Była to dla nas szczególna opatrzność, ponieważ warunki czasów stawały się coraz trudniejsze z roku na rok, a ponieważ Rattazzi bardzo często miał ręce rządu, a ponieważ pozostał wpływowym człowiekiem, nasze oratorium miało w nim takie wsparcie. , bez której być może poczułby ogromny szok, a także doznał poważnych obrażeń. Zamiast tego było odwrotnie. Wydaje się, że Pan chciał użyć go, aby uczynić nas dobrymi, a nie pozwolić nam zostać zranionym, jak na tym samym końcu pod rządami króla Nabuchodonozora służył w pracy potężnego ministra dla młodego Daniela i jego towarzyszy. Bóg nigdy się nie zmienia. On jest zawsze tym, który jest Ojcem. Szczęśliwy jest ten, kto go kocha i ufa mu.

Wśród różnych pytań, które Pan Rattazzi przeniósł do Księdza Bosko w wyżej wspomnianej rozmowie, jeden był wokół pojazdu, którego używał do zachowania porządku wśród wielu młodych ludzi, którzy przybywali do Oratorium.
- Czy SV nie ma na swoich znakach, zapytał ministra, co najmniej dwóch lub trzech strażników obywatelskich w mundurze lub w przebraniu?
- Nie potrzebuję żadnego punktu, Ekscelencjo.
- Możliwe? Ale ci jego młodzi ludzie nie różnią się od młodzieży całego świata; nadal będą co najmniej nieokiełznani, wymizerowani, kłótliwi. Jakie represje, jakie kary, dlatego używasz, by je powstrzymać i uniknąć zamieszania?
- Większość z tych młodych ludzi jest naprawdę obudzona z czwartej, jak mówią; niemniej jednak, aby zapobiec niepokojom, nie stosuje się tu żadnej przemocy ani kary.
- To wydaje mi się tajemnicą; proszę wyjaśnij mi tajemnicę.
- Wasza Ekscelencja nie ignoruje faktu, że istnieją dwa systemy edukacji; jeden nazywa się systemem represyjnym, drugi nazywa się systemem prewencyjnym. Pierwszy ma na celu edukowanie człowieka siłą, represjonowanie i karanie go, gdy naruszył prawo, gdy popełnił zbrodnię; drugi stara się go wychowywać z łagodnością, dlatego pomaga mu łagodnie przestrzegać samego prawa i daje mu najbardziej odpowiednie i skuteczne środki do tego celu; i to jest właśnie system obowiązujący między nami. Przede wszystkim tutaj stara się zaszczepić w sercach młodych ludzi święty lęk przed Bogiem; czerpią natchnienie z miłości do cnoty i przerażenia występków, z nauczania katechizmu i odpowiednich instrukcji moralnych; zwracają się i wspierają na drodze dobra z odpowiednimi i życzliwymi ostrzeżeniami, a zwłaszcza z praktykami pobożności i religii. Oprócz tego są oni otoczeni, na ile to możliwe, miłującą pomocą w rekreacji, szkole i pracy; zachęcają się słowami życzliwości, a gdy tylko pokazują, że zapominają o swoich obowiązkach, pamiętają siebie w piękny sposób i odwołują się do zdrowej porady. Jednym słowem używane są wszystkie gałęzie przemysłu, co sugeruje chrześcijańską miłość, aby czynić dobro i uciekać od zła na zasadzie oświeconego sumienia wspieranego przez religię.
- Z pewnością jest to najbardziej odpowiednia metoda edukacji rozsądnych stworzeń; ale czy jest skuteczny dla wszystkich?
- Dla dziewięćdziesięciu na stu system ten osiąga pocieszające działanie; na pozostałych dziesięciu ma jednak tak korzystny wpływ, że czyni je mniej upartymi i mniej niebezpiecznymi; więc rzadko muszę gonić młodego człowieka jako nieposkromionego i niepoprawnego. W tym Oratorium, jak również w Oratorium Porta Nuova i Vanchiglia, młodzi mężczyźni i kobiety byli już obecni lub czasami byli doprowadzani do rozpaczy, albo przez zły nastrój, albo przez nieprzyzwoitość, albo nawet przez złośliwość, i za kilka tygodni już nie wyglądają tak, jak są; od wilków, że tak powiem, zamieniają się w jagnięta.
- Szkoda, że ​​rząd nie jest w stanie przyjąć takiej metody w swoich zakładach karnych, gdzie setki strażników są potrzebne, by zakazać zamieszek, a więźniowie pogarszają się każdego dnia.
- A co uniemożliwia rządowi przestrzeganie tego systemu w jego instytucjach przestępczych? Wprowadzono religię; należy ustanowić odpowiedni czas na nauczanie religii i praktyki pobożności; nadaj im znaczenie, na jakie zasługują od tego, który przewodniczy; Minister Boży niech wchodzi często i niech będzie wolny z tymi biednymi i niech usłyszy słowo miłości i pokoju, a wtedy metoda prewencyjna będzie dobrze i przyjęta. Po pewnym czasie strażnicy nie będą mieli nic lub niewiele do zrobienia; ale rząd będzie miał dumę, by oddać rodzinom i społeczeństwu wielu moralnych i pożytecznych członków. W przeciwnym razie wyda pieniądze, aby skorygować lub ukarać przez dłuższy lub krótszy czas dużą liczbę nędzników i przestępców,

O tym tenorze D. Bosco szedł naprzód na dobre; a ponieważ już w 1840 r. znał status młodych i dorosłych więźniów, ponieważ na wzór pana D. Cafasso i T. Borela często odwiedzał tych nędznych ludzi, aby mógł wskazać ministrowi spraw wewnętrznych skuteczność religii o ich rehabilitacji moralnej. Widząc kapłana Bożego i dodając, słysząc słowo pociechy, więzień wspomina błogosławione lata, w których uczęszczał do katechizmu, wspomina zawiadomienia proboszcza lub mistrza, uznaje, że jeśli wpadnie w to miejsce kary, będzie albo dlatego, że przestał uczęszczać do Kościoła, albo dlatego, że nie wprowadził w życie otrzymanych nauk; przypominając sobie te drogie wspomnienia, słyszy najczęściej swoje serce, łzę w oczach, żałuje, cierpi z rezygnacją, postanawia poprawić swoje postępowanie, a po odbyciu kary powraca do społeczeństwa, które chce ją przywrócić skandalami dotyczącymi danych. Jeśli zamiast tego zostanie mu odebrany miły aspekt religii i słodycz jego maksym i jego praktyk; jeśli zostanie pozbawiony rozmów i rady przyjaciela duszy, co stanie się z biednymi w tym znienawidzonym zamknięciu? Nigdy nie został zaproszony przez kochający głos, aby podnieść ducha poza ziemię; nigdy nie ożywiony, aby odzwierciedlić, że grzech obraża nie tylko prawa państwa, ale Boga, Najwyższego Prawodawcę; nigdy nie jest podekscytowany prośbą o przebaczenie, ani pocieszeniem, że zamiast swej wieczności dozna kary doczesnej, którą chce przebaczyć, w swoim nieszczęsnym stanie ujrzy tylko złą łaskę niekorzystnej fortuny; więc zamiast zwilżyć łańcuchy łzami skruchy, ugryzie je w złym ukryciu; zamiast proponować poprawkę życia, będzie nalegał na swoje zło; z jego karnych towarzyszy nauczy się nowej złośliwości, a wraz z nimi połączy sposób popełnienia przestępstwa w mądrzejszy sposób, nie wpadnie w ręce sprawiedliwości, ale nie poprawi i nie stanie się dobrym obywatelem.

Ksiądz Bosko, po zapoznaniu się z korzystną okazją, zasygnalizował Ministrowi przydatność systemu prewencyjnego, zwłaszcza w szkołach publicznych i domach wychowawczych, gdzie wciąż są kultywowane dusze, które nadal są dziewicą zbrodni; dusze, które pokornie kłaniają się głosowi perswazji i miłości. Bardzo dobrze wiem, po zakończeniu Ks. Bosko, że promowanie tego systemu nie jest zadaniem oddanym dykasterii Waszej Ekscelencji; ale jego odbicie, ale jego słowo zawsze będzie miało wielkie znaczenie w obradach Ministra Edukacji Publicznej.

Pan Rattazzi słuchał z wielkim zainteresowaniem tych i innych obserwacji Ks. Bosko; był w pełni przekonany o dobroci systemu używanego w Oratoriach i obiecał ze swojej strony, że zmusiłby go, by wolał go od innych w instytutach rządowych. Jeśli nie zawsze dotrzymał słowa, powodem było to, że nawet Rattazzi czasami brakowało mu odwagi, by zademonstrować i obronić swoje przekonania religijne.