Ksiądz Bosko

Salezjańskie doświadczenie edukacyjne w historii edukacji we Włoszech iw Europie

Salezjańskie doświadczenie edukacyjne
w historii edukacji we Włoszech iw Europie

Prof. Giorgio Chiosso,
Uniwersytet w Turynie

1

W czwartym wieku między ostatnimi latami Ks. Bosko a końcem Rektoratu ks. Rua, salezjańska kultura wychowawcza i pedagogiczna była objęta dwojakim zjawiskiem, jednym bardziej oczywistym i całkowicie wewnętrznym dla Salezjańskiego Towarzystwa, a jednym, a wciąż jeszcze tylko początkiem, ale już godne uwagi i przeznaczone do bardziej oczywistych, począwszy od 1920 roku. 
Jeśli chodzi o pierwszy punkt, świadomość spadkobierców najbliżej założyciela stawała się coraz wyraźniejsza, a jednocześnie świadków wielkiego doświadczenia edukacyjnego, interpretowanego i przeżywanego jako odnowiony wyraz chrześcijańskiej tradycji pedagogicznej. Wydawało się, że jest wyposażony we wszystkie elementy niezbędne, aby wiedzieć, jak skonfrontować oczekiwania i potrzeby „czasów współczesnych”.

Przedłużając wskazówki założyciela bez wahania, chodziło o zintegrowanie go z nowymi narzędziami operacyjnymi i udoskonalenie go na poziomie kulturowym. Ponowna propozycja praktyki prewencyjnej splotła się ze znaczącymi zmianami w zakresie zwyczajów i stylu życia, wraz z imponującym wzrostem Towarzystwa Salezjańskiego i towarzyszącym mu lękiem przed utratą, obok „rodzinnego” wymiaru lat con Bosco, również specyfika systemu edukacyjnego. 
Drugie wydarzenie dotyczy czytania doświadczeń wychowawczych salezjanów poza Zgromadzeniem z rosnącym uznaniem nie tylko aspektów pomocy charytatywnej, ale także tych bardziej konkretnie pedagogicznych. W latach 20. XX w. Miała miejsce ostateczna odprawa celna Ks. Bosko: odczytano salezjański model wychowawczy jako zdolny do udzielania ogólnych odpowiedzi edukacyjnych i nie tylko ograniczony w ramach zgromadzenia i Kościoła.

 

2

Jeśli spojrzymy na teksty pedagogiczne końca wieku, salezjanie i Córki Maryi Wspomożycielki są nadal postrzegani jako zbory poświęcone przede wszystkim pomocy młodym ludziom. Nie jest przypadkiem, że do założyciela podchodzą głównie dobroczyńcy innych młodych ludzi, tacy jak Don Verona, Nicola Mazza, mediolański Paolo Marchiondi, neapolitański ojciec Ludovico da Casoria, w niektórych przypadkach nawet w Cottolengo.

Nieco później zmienia się sceneria. Uczeni tacy jak niemiecki pedagog Wilhem Förster, hiszpański jezuita Ramon Ruiz Amado i wiedeński socjolog Heinrich Swoboda oraz znakomici komunikatorzy, tacy jak pisarze Joannes Jörgensen, duński, Joris-Karl Huysmans, francuski i włoski dziennikarz Filippo Crispolti, jeszcze przed Wielką Wojną doceniają pedagogikę salezjańską jako narzędzie wychowawcze zdolne odpowiedzieć w szczególności na potrzeby klas ludowych, naznaczone łagodnością i przekonaniem, a nie narzucającym autorytetem i tworzącymi stanowczą i spójną wolę.

Zwrócenie uwagi przez tych uczonych dokumentuje uwagę, która obecnie wykracza poza horyzont narodowy; ten fakt z pewnością wiąże się z rosnącą internacjonalizacją salezjańskiego zgromadzenia.

Naturalnie Włochy pozostają miejscem największej obecności pedagogicznej i gdzie jest więcej nagród. Zaraz po wojnie włoscy pedagodzy Giuseppe Lombardo Radice i Giovanni Vidari przypisują systemowi prewencyjnemu wyraźną wartość pedagogiczną, zdolną przeciwstawić się iluministyczno-pozytywistycznym teoriom edukacyjnym. W 1922 r. Lombardo Radice, kierując się do szkoły podstawowej, nie wahał się wskazać go w programach szkoły podstawowej następnego roku jako „wspaniały model do naśladowania”. W 1925 r. Ks. Bosko znalazł się na liście autorów wskazanych przez programy ministerialne dla instytutów magistralnych, obok głównych włoskich i zagranicznych nauczycieli.

Do tych zaświadczeń, które legitymizują system prewencyjny po stronie kultury świeckiej, odpowiada bardziej precyzyjna uwaga w Zgromadzeniu na potrzebę posiadania pedagogiki nie tylko opartej na doświadczeniu. Rzeczywiście sam Ksiądz Bosko odczuwał już tę potrzebę częściowo dzięki opracowaniu pamfletu z 1877 r. 
Jak można wyjaśnić wzrost publicznego uznania i pedagogiczne uznanie salezjańskiego doświadczenia naukowego? Odpowiedź dotyczy zarówno pytań ogólnych, jak i bardziej wewnętrznych w życiu salezjańskim. 
Z biegiem lat i mnożeniem doświadczeń salezjanie i Córki Maryi Wspomożycielki byli coraz bardziej postrzegani jako wychowawcy szczególnie odpowiedni i doświadczeni, zdolni do opieki nad młodymi ludźmi postrzeganymi jako „różni” od tych z przeszłości z różnych powodów: więcej edukacji Przestrzeń, praca przemysłowa, rozpowszechnianie nowej rozrywki i sportu jako praktyki i jako konsumpcja.

Antypozytywistyczny przełom kultury początku XX wieku ułatwił skłonność do docenienia edukacyjnego zaangażowania katolików. W bardzo szczególny sposób aktywna koncepcja wolnego czasu salezjanów, jako uprzywilejowanej przestrzeni dla edukacji, wydawała się stanowić szczególnie spójną odpowiedź i nadaje się do pozytywnego ukierunkowania energii młodzieży. Nie jest przypadkiem, że świeckie kręgi edukacyjne próbowały, bez wielkiego szczęścia, otworzyć „rekreatorów” w wyraźnie konkurencyjnej formie z oratoryjskim modelem katolików.
Można powiedzieć, że wraz z nadejściem nowego wieku salezjanie są coraz bardziej postrzegani jako „zgromadzenie młodych ludzi”. To wyjaśnia nieprzerwany przepływ dobroczyńców, którzy daleko poza śmiercią założyciela, kontynuowali wspieranie prac.

W ówczesnym intensywnie nacjonalistycznym klimacie początku XX wieku synowie Ks. Bosko jako wychowawcy młodzieży kojarzą się z odrobiną patriotycznej dumy ze skutecznością edukacji wyrosłej w łonie Włocha złożonego z prostych wartości zakorzenionych w powszechnej wrażliwości.

3

Te zewnętrzne przyczyny są połączone z wysiłkami na rzecz pogłębienia praktyki prewencyjnej w niekwestionowanej lojalności wobec oryginalnego podejścia.   
Aby mieć całkowitą rację, konieczne jest skierowanie śledztwa do niektórych osobistości salezjańskich szczególnie zaangażowanych w refleksję i działania edukacyjne: Francesco Cerruti, Giulio Barberis, Giuseppe Bertello, Albino Carmagnola, Eugenio Ceria, Carlo Maria Baratta, Stefano Trione i, więcej późno, Vincenzo Cimatti i Antonio Cojazzi.

Francesco Cerruti był wielkim organizatorem szkół salezjańskich jako „doradca szkolny” od ponad trzydziestu lat, a on, człowiek wielkiej kultury, przekonany klasycysta, jest również odpowiedzialny za pierwsze próby systematycznego opracowania pedagogiki salezjańskiej. Giulio Barberis był zaangażowany przez długi czas w szkolenie młodych duchownych, dla których opracował dyspensę, która obok pism Cerrutiego uważana jest za jeden z pierwszych owoców post-bośniackiej refleksji pedagogicznej, nawet jeśli nie jest to szczególnie oryginalne dzieło. Don Giuseppe Bertello pracował w dziedzinie edukacji zawodowej, gdzie dokonał wielkiego wysiłku modernizacyjnego. Ci trzej salezjanie przez długi czas zajmowali ważne stanowiska na szczycie zgromadzenia.
Don Carmagnola był autorem artykułów edukacyjnych o dobrym rozpowszechnianiu dla rodzin, wychowawców i księży. Eugenio Ceria wraz z Donem Cerrutim dołączył do obrony klasycznej szkoły; Carlo Maria Baratta był wiodącą postacią w dziedzinie zaangażowania społecznego i upowszechniania oraz edukacji rolniczej. Imię Don Stefano Trione wiąże się z intensywną działalnością na polu oratoryjskim, a Don Cimatti zmieniał zainteresowania muzyczne i studia pedagogiczne. Del Cojazzi zostanie wspomniany później.
Ich biografie łączy kilka powodów: po pierwsze z faktu, że byli oni bezpośrednimi świadkami - lub pośrednimi świadkami, ale w każdym razie w bliskim kontakcie z oryginalnym źródłem - wydarzeń godnych przekazania w swojej integralności i czystości. System prewencyjny, zanim zostanie napisany do prasy, jest doświadczeniem przeżywanym bezpośrednio i którego skuteczność i ważność były bezpośrednimi świadkami.

Drugim wspólnym czynnikiem jest zgodny krytyczny osąd wyrażony wobec społeczeństwa tamtego czasu, sąd związany z pewnością posiadania nieomylnego kompasu przeciwko złu wywołanemu przez bezbożność. Zgodnie z tym ześrodkowanym odczytaniem antynomii, bez niuansów, „dobrem / złem”, kultura pedagogiczna uczniów Ks. Bosko jest na ogół argumentowana zgodnie z ustaloną tezą i po prostu musi zostać potwierdzona.
Trzeci przekrój to wspólna humanistyczna formacja kulturowa. Naciskani koniecznością posiadania kwalifikacji prawnych do nauczania i kierowania szkołami, zwrócili się ku kierunkom studiów o charakterze literacko-filozoficznym lub teologicznym.

Nic więc dziwnego, że ich uprzywilejowane odniesienia odnoszą się raczej do autorów starożytnego klasycyzmu, do Ojców Kościoła i do wychowawców chrześcijańskich niż do bohaterów współczesnej debaty pedagogicznej. Profanowani autorzy są pamiętani tylko wtedy, gdy są przydatni w potwierdzaniu i wzmacnianiu zasady, dowodu, nauczania.

Zakwestionowani przez pedagogiczną nowoczesność uczniowie Księdza Bosko, z jednej strony, polegali na tysiącletniej mądrości Kościoła, na refleksji chrześcijańskiej i na doświadczeniach wielkich wychowawców chrześcijańskich, z drugiej jednak odczuwali potrzebę wzmocnienia ugruntowanego „doświadczenia edukacyjnego” , także w perspektywie teoretycznej. Wierność systemowi prewencyjnemu Księdza Bosko łączy się z wysiłkiem, aby zapewnić mu bardziej wyraźną fizjonomię pedagogiczną, niemal tak, jakby chciał wzmocnić swoją wiarygodność i potwierdzić jego stałą ważność. Starał się apelować do wszystkich, wierzących i niewierzących, o pewność wypróbowanej i sprawdzonej metody, ponieważ potrafił przede wszystkim mówić do człowieka.

W tym czytaniu pojawia się motyw przepraszający (ważność metody mierzonej zgodnie z tradycją) i promocyjny (edukacja, która w ścisłej wierności chrześcijańskiemu fundamentowi jest mimo wszystko przydatna dla całego społeczeństwa). To właśnie w tym charakterze mieści się w przestrzeniach otwartych przez uprzedzające religijnie lub niereligijne praktyki edukacyjne - które budzą nieufność nawet w kręgach świeckich - że salezjanie zdobywają zaufanie rodzin i wielu administratorów publicznych. 
            Zgodnie z tą strategią przełożeni odczuwali potrzebę dokładniejszego zdefiniowania znaczenia systemu prewencyjnego, nie tyle w kategoriach stwierdzeń zasad, jak już wyraźnie stwierdzono w broszurze z 1877 r., Ale w ich praktycznych implikacjach.

Kwestia właściwej interpretacji i wdrożenia systemu prewencyjnego pochłonęła wiele energii i przedłużała się na wiele lat. Z jednej strony chodziło o poprawienie konkretnych praktyk, w których zostały zignorowane z powodu ignorancji lub niewłaściwie zastosowane do zniekształconej wiedzy, az drugiej strony istniała potrzeba ulepszenia jej jako cennego skarbu. Nie jest to miejsce na precyzyjną rekonstrukcję - częściowo jednak już przeprowadzoną - wielu inicjatyw i licznych zaleceń, z którymi postępowali Przełożeni, wśród znacznych trudności (biorąc pod uwagę szybki i znaczący rozwój inicjatyw poza granicami kraju i brak personelu), aby realizować cel prewencyjnej praktyki edukacyjnej. Wspomnę tylko o problemie.  

4

Pomiędzy początkiem lat 20. a końcem drugiej wojny światowej (w historii salezjańskiej odpowiadającej rektorom don Rinaldiego i Don Ricaldone) okres historyczny pełen złożonych i pod wieloma względami dramatycznych wyborów zboru salezjańskiego rozwinął się. , Przede wszystkim należy przypomnieć polityczne i edukacyjne konsekwencje zapewniania totalitaryzmów we Włoszech i Niemczech oraz polityki podejmowane przez te dwa reżimy w dziedzinie szkolnictwa i młodzieży. 
Ponieważ zarówno faszyzm, jak i nazizm są znane, dążą do stworzenia „nowego człowieka” - założenia społecznego i politycznego „nowego porządku” - polegającego na naturalistycznym witalizmie, z którego wymiar religijny jest zasadniczo wykluczony. Jednym z głównych celów obu reżimów jest zainteresowanie kształceniem „nowej młodzieży”, która ma być kształtowana nie tylko przez szkołę, której programy są zorientowane na państwo totalitarne, ale przez inne organizacje młodzieżowe poddane reżimowi przez Kościół.

Dobrze będzie pamiętać, że współrzędne faszystowskiego i nazistowskiego „nowego człowieka” - tylko w okresie powojennym, ideologia „nowego człowieka” komunizmu będzie mocno testowana przez salezjanów w Europie Wschodniej - czy są one konotowane zgodnie z perspektywami edukacyjnymi, a nie tylko odmienne, ale sprzeczne z zasadami wychowania chrześcijańskiego. Ideologia „nowego człowieka” jest cała ziemska, wyklucza „inny” horyzont, koncentruje się na młodości, w której łączy się ideał śmiałego życia i oczekiwania świetlanej przyszłości. Jego główne cechy reprezentuje pasja do działania, mistyczne poczucie obowiązku, oddanie sprawie najwyższej ofierze, kult siły fizycznej i seksualnej, nieograniczone zaufanie do zdolności człowieka do odciskania trwałego śladu w historii.

Należy również podkreślić, że podczas gdy w faszyzmie istnieje przynajmniej formalny szacunek dla religii i jej przejawów, w nazizmie roślinę można prześledzić do wyraźnie neogańskich form życia. Zasadom tym towarzyszy przekonanie - typowe dla tak zwanych teorii darwinizmu społecznego - że istnieją rasy wyższe, które mają przewyższać te, które przypuszczalnie są gorsze.

Tym historycznym wydarzeniom towarzyszy rozpowszechnienie powszechnej kultury pedagogicznej w Europie opracowanej w ośrodkach badawczych zlokalizowanych głównie w Szwajcarii i Belgii - wpływy USA wciąż nie są odczuwalne - charakteryzują się wyraźnym antropologicznym naturalizmem, przeciwko któremu wyraźnie wyraża się list encyklika Divini illius magistri, Dokument ten, oprócz potępienia tendencji do scholastycznego etatyzmu, który zmniejsza przestrzeń edukacji rodzinnej i Kościoła, potępia próbę stworzenia „uniwersalnego kodeksu moralnego edukacji” niezależnie od Ewangelii i „tego samego naturalnego prawa sumienia” , twierdzenie, by zredukować do naturalnych praw psychologicznych „nadprzyrodzone fakty dotyczące edukacji” i zachęca mistrzów, by nie porzucali tego, co tradycja chrześcijańska wytworzyła na przestrzeni wieków „udowodniła się dobrze i skutecznie dzięki doświadczeniu kilku wieków”.
Właśnie w tych dwóch wielkich scenariuszach - afirmacji totalitaryzmu i rozpowszechnieniu naturalistycznych zasad pedagogicznych wraz ze względną reakcją katolickiej kultury pedagogicznej - należy zbadać działania edukacyjne i refleksję pedagogiczną salezjanów i Córek Maryi Wspomożycielki. Ten złożony scenariusz wymaga zbadania z różnych punktów widzenia, które przedstawiamy osobno w poniższych akapitach, ale do przeczytania w hipertekście.

5

Włoska rzeczywistość . Lata dwudzieste XX w. Były szczególnie korzystne dla dalszego uznania roli wychowawczej salezjanów, pomimo początkowej inicjatywy faszyzmu, która, zwłaszcza od 1925 r., Podjęła energiczną politykę interwencji w młodzież, mężczyzn i kobiety, zwłaszcza z Operą Narodową Balilla, że ​​świat katolicki obniża się wraz z rozwiązaniem grup harcerskich i próbą „zamknięcia akcji katolickiej w parafii”.

We wczesnych latach reżimu, przynajmniej do 1929 r., Zachowanie zboru było naznaczone rezerwą i roztropnością na linii do naśladowania, ale nawet bez ulegania dość wyraźnemu wyrażeniu przełożonych „nie pozwól innym przyjść, aby dowodzić lub kierować w naszym domu ”. Po 1929 r., Roku naznaczonym dwoma historycznymi fragmentami o fundamentalnym znaczeniu (11 lutego Pojednanie między państwem a Kościołem i 2 czerwca beatyfikacją Ks. Bosko), jesteśmy świadkami usiłowania faszyzmu uczynienia Księdza Bosko „najświętszym włoskich świętych ”, do udziału młodzieży mówców i szkół wyższych w najważniejszych wydarzeniach Ojczyzny i Faszyzmu oraz do prawdziwych niepowodzeń w niektórych aspektach polityki szkolnej, które wróciły przydatne do uznania instytutów salezjańskich. 
Ta kontrowersyjna postawa - na której byłoby niesprawiedliwe wydawanie sądów manichejskich i która wymaga roztropnej rozwagi bez zaprzeczania dwuznacznym aspektom, które mają głównie charakter zewnętrzny - towarzyszy znacznemu wzrostowi liczby badań nie-salezjańskich uczonych po decyzji z 1925 r. pomimo wyraźnej rezerwy krytycznej Giovanniego Gentile, Ks. Bosko wśród autorów włączonych w programy nauczania instytutów magistralnych. Salezjanie są z kolei zmuszeni do głębszej refleksji na temat pochodzenia i natury metody prewencyjnej.

Jednak przełożeni, poczynając od Przełożonego Generalnego Filippo Rinaldiego, woleli nadal przekazywać je bardziej na podstawie doświadczeń zdobytych przez dziesięciolecia, niż wspierać je także poprzez refleksję teoretyczną. Główni krytycy Ks. Bosko (poganie i jego uczniowie) i salezjańscy przełożeni znajdują się dokładnie na przeciwnych pozycjach: ci pierwsi, doceniając zdolności wychowawcze salezjanów, skarżą się jednak na pedagogiczne ubóstwo systemu prewencyjnego; ci drudzy dążą do zachowania go w swoim oryginalnym empiryzmie z obawy przed jego „intelektualistycznym” zwrotem z powodu udowodnionej praktycznej skuteczności.
Pilne zaproszenia pochodzą od „Civiltà Cattolica” i od głównego katolickiego pedagoga tamtych lat, Mario Casottiego, aby salezjanie nie polegali wyłącznie na pedagogice empirycznej, ale także pogłębili swoje założenia kulturowe. Pierwszym i ważnym wkładem w tym sensie jest antologia pod redakcją Dona Fascie, która ukazała się w 1927 r., Tekst o pewnym zainteresowaniu, ale wciąż dość sporadyczny.

Celem wykładowcy Uniwersytetu Katolickiego jest odzyskanie cennego doświadczenia salezjanów również w odniesieniu do wzmocnienia pedagogiki katolickiej w funkcji antynaturalistycznej, której pierwsze jądra powstają w Mediolanie wokół tego samego Casottiego iw Padwie z Luigim Stefaninim. ostatni historyczny współpracownik salezjańskiego wydawnictwa Sei. W niektórych esejach z 1933 r. Casotti przedstawił - nie bez pewnego przeprosinowego ustępstwa - system prewencyjny, który jest w stanie konkurować z najbardziej zaawansowanymi metodami pedagogicznymi, których teoretykami popierają „aktywna szkoła”.

Konieczne będzie jednak poczekać do lat 40. XX wieku, aby studia pedagogiczne znalazły bardziej pozytywną i szerszą akceptację w zborze salezjańskim dzięki impulsowi Don Pietro Ricaldone.

Ten ostatni ma tę zaletę, że rozpoczął tworzenie Uniwersytetu Salezjańskiego i przewidział, począwszy od 1941 r., Otwarcie Instytutu Pedagogiki, pierwszego kroku przyszłego Wydziału Nauk Pedagogicznych Uniwersytetu Salezjańskiego. W 1954 r., Zgodnie z oczekiwaniami samego ks. Ricaldone w 1947 r., Zostanie zainaugurowany Międzynarodowy Instytut Pedagogiczny w Turynie dla formacji Córek Maryi Wspomożycielki. I do tego samego Ricaldone trzeba docenić wielki wysiłek na rzecz wznowienia katechezy adekwatnej do czasów (tzw. „Krucjata katechetyczna”).  

6

Divini Illius Magistri i edukacja chrześcijańska . Wskazaliśmy już główne cechy encykliki opublikowanej pod koniec 1929 r. (Obrona praw rodziny i Kościoła w wychowywaniu młodych ludzi przeciwko tendencjom etatystycznym i silnemu potępianiu naturalizmu pedagogicznego), wobec których świat katolicki reaguje teoretycznie zarówno pod względem doświadczeń edukacyjnych. W pierwszym obszarze wystarczy przypomnieć podstawowe pisma Jacquesa Maritaina (Francja), Fransa De Hovre (Belgia) i Eugène Devaud (Szwajcaria) oraz „humanistyczne” tezy autorów, którzy wbrew ryzyku psychospołecznego dryfu pedagogiki, twierdzą, jak ważne jest studia humanitatisa przez to niezastąpione znaczenie nauczania chrześcijaństwa (patrz cennik Uniwersytetu w Chicago, we Włoszech Giovanni Calò).

            Świat salezjański interpretuje encyklikę edukacyjną papieża Piusa XI jako depozytariusza oryginalnego modelu edukacyjnego, aby pozostać wiernym i powielać się w różnych kontekstach, w których jest aktywowany: przede wszystkim oratorium, a następnie szkoła, szkoły z internatem, warsztaty rzemieślnicze, instytucje opieki społecznej, przedszkola, szkoły dla dziewcząt itp. Ten model jest tym, który wytyczył Ks. Bosko, mający na celu ukształtowanie „dobrych chrześcijan” i „uczciwych obywateli”, których spisek zarówno dla nadprzyrodzonego usprawiedliwienia, jak i treści właściwych dla formacji ludzkiej, jest nieredukowalnie alternatywą zarówno dla pedagogiki naturalistycznej, jak i formy edukacyjne realizowane przez modele totalitarne.

Pewna roztropność może być uchwycona, aby odejść od utrwalonej już tradycji, nawet jeśli na przykład dzieła salezjańskie nie skupiają się już tylko na oratorium i szkoleniu zawodowym, ale obejmują szerokie spektrum rzeczywistości edukacyjnych. Istnieje pewien odwrót w wymiarze religijnym zgodnie z ogólną postawą świata katolickiego: strony „Biuletynu Salezjańskiego” są w tym względzie bardzo znaczące. Wielkimi tematami, które gonią się nawzajem, są celebracja świętości Ks. Bosko, bliskość klas ludowych i dążenie do poprawy warunków dzieci, wysiłki na rzecz wzmocnienia organizacji (szczególnie z silnym uznaniem współpracowników) i przedsięwzięć misyjnych , Wszelkie odniesienia nie tylko polityczne, ale także społeczne znikają.
Zasady wychowawcze nakreślone przez Księdza Bosko pozostają nienaruszone, a zewnętrzne kompromisy nie zanieczyszczają treści pedagogiki salezjańskiej. W tym celu linię wyrażoną przez Don Antonio Cojazzi na temat „Rivista dei giovani” całkowicie skoncentrowaną na formowaniu chrześcijańskiej fortecy, alternatywy dla heroicznej i militarystycznej celebracji faszyzmu i nazizmu, można uznać za przejaw wspólnego uczucia. Istotnymi punktami siły chrześcijańskiej, które należy realizować poprzez edukację woli, są sakramentalne zwyczaje, apostolstwo, czystość, wrażliwość na misje. Jesteśmy zatem z daleka od świętowania bohaterstwa wojennego, od kultu „pięknej śmierci”, od wywyższenia siły fizycznej. 
            „Uczciwy obywatel” jest identyfikowany w osobie, która jest w stanie dopasować się w sposób uporządkowany i pracowity do społeczeństwa, poprzez pracę, aby nie być próżniakiem w dorosłym życiu. Ścisła uwaga na zaangażowanie dziecka jest jednym z powodów, wraz z dyscyplinarnym i moralnym, które mogą również wiązać się z opuszczeniem college'u. Nawet na tym poziomie, jeśli znikną wszystkie ślady edukacji przedpolitycznej (jak miało to miejsce aż do pojawienia się faszyzmu), nie ma pokusy dostosowania się do imperialistycznej i wojennej ideologii. Rzeczywiście, właśnie gra wojenna Etiopii, wraz z nienawistnymi prawami rasowymi i sojuszem z Niemcami, będzie reprezentować przejście na większy dystans do faszyzmu. 

7

Edukacja kobiet . Innym interesującym obserwatorium, które uchwyciło trajektorię wychowania salezjańskiego między dwiema wojnami, są wytyczne Córek Maryi Wspomożycielki.

W pierwszych dziesięcioleciach stulecia stan kobiet w świecie zachodnim znacznie się zmienił z powszechnie znanych powodów: zwiększona edukacja, rozpowszechnianie pracy kobiet, rozpowszechnianie prasy i pokazów specjalnie skierowanych do kobiet, dostęp do zajęć sportowych, wszystkie czynniki, które wytwarzały pewne emancypacyjne powietrze w stylach życia przekazywanych zwłaszcza za pomocą modeli kinematograficznych i tzw. „różowego druku”. We Włoszech zmiany te są bardziej widoczne w północnych regionach, gdzie praca kobiet jest bardziej rozpowszechniona.

            Salezjańska pedagogika kobieca oscyluje pomiędzy tradycyjną uporczywością a ostrożnymi otwarciami na nowości, jednak wywołana bardziej przez okoliczności, które są celowo poszukiwane. Odnosi się wrażenie, że przy opracowywaniu praktyk edukacyjnych w decydujący sposób ważymy negatywną interpretację zachodzących zmian. Rezultatem jest opcja modelu edukacyjnego skoncentrowanego na sprawdzonych i bardzo sformalizowanych zasadach życia, obejmujących określone zachowania, takie jak najwygodniejsze rodzaje ubrań, wyrzeczenie się „nowoczesnej rozrywki” (taniec, kino, święta), uczciwość afektywna itp. ,

Istnieje troska o zachowanie wartości wyrażanych przez klasy ludowe, na które wydawało się, że wpływają na modernizację stylu życia, zwłaszcza miejskiego. Pomimo świadomości zagrożeń, jakie mogą wystąpić w miejscu pracy, kobiety zakonne nigdy nie sprzeciwiły się włączeniu dziewcząt do kobiecego świata pracy i starały się im towarzyszyć, oferując możliwości kwalifikacji zawodowych, próbując trudnej syntezy wymiaru domowy i społeczny.

Dzielenie się życiem klas ludowych wydaje się być stałym elementem wyborów Córek Maryi Wspomożycielki. Wreszcie, preferencyjny wybór, jeśli chodzi o Włochy, gdzie koncentruje się największa liczba zakonników - oprócz szkół zawodowych - jest skierowany do szkół i instytutów magistralnych spełniających oczekiwania skromnych, ale pragnących rodzin pozwolić córkom się uczyć. Tworzenie pedagogów dziecięcych i nauczycieli elementarnych jest częścią kompleksowej strategii świata katolickiego, aby chronić szkołę publiczną w celu zapewnienia nauczycielom wykształconym religijnie.  

8

Salezjanie i „trudnesytuacje . Chociaż musimy wziąć pod uwagę dużą wagę wywieraną przez przełożonych Turynu w odniesieniu do wyborów edukacyjnych o charakterze zarówno ogólnym, jak i organizacyjnym - iw tym sensie możliwe jest określenie cech jednorodnie rozproszonej pedagogiki salezjańskiej - nasza analiza idzie zakończone również w innym kierunku. Odnoszę się do możliwości, że z powodu różnych warunków środowiskowych i różnych okoliczności historycznych, w których salezjanie i Córki Maryi Wspomożycielki działali w różnych krajach europejskich, można interpretować różne sposoby interpretacji systemu prewencyjnego. 
Sugestia w tym sensie pochodzi z ostatnich doniesień poświęconych analizie konkretnych sytuacji krajowych, aw szczególności - ponieważ przeprowadzono je w ramach organicznych - tych opracowanych w dziedzinie badań nad tak zwanymi „trudnymi latami” (między latami 20. XX wieku / 30 lat zdominowane przez prawicowe totalitaryzmy i lata 50. i 60. w odniesieniu do Europy Wschodniej). Pozwalają nam zrozumieć różne wrażliwości, z jakimi model Ks. Bosko został nabyty, zinterpretowany, obroniony, a czasem nawet skompromitowany w trudnych warunkach, takich jak te, które miały miejsce w sytuacjach politycznych o silnych konotacjach antyklerykalnych lub w obliczu reżimów. i państwa totalitarne.

Biorąc pod uwagę roztropność, która jest niezbędna przy próbie uogólnienia różnych zachowań, a czasem sprowokowana przez ekstremalne sytuacje, myślę, że możemy wskazać te tendencje, które stanowią wspólny wątek, który łączy wydarzenia historyczne i różnych bohaterów „trudnych lat”:
a) usilna obrona oryginalności nauczania wychowawczego Ks. Bosko, która nie jest kwestionowana nawet w niewielkiej części, nawet w obliczu czasami bardzo silnej presji; w najbardziej zagrożonych sytuacjach istnieje rodzaj równoległego współistnienia, które dziś wydaje się sprzeczne, ale które prawdopodobnie stanowiło maksimum „aby nie stracić wszystkiego”; nie możemy zapomnieć krzyku bólu zapisanego w kronice Córek Maryi Wspomożycielki w Klagenfurcie w Wielki Piątek 1942 r .: „Nie mamy już młodzieży!”
b) elastyczność prawna i społeczna, z jaką salezjanie i Córki Maryi Wspomożycielki wiedzą, jak próbować zachować nie tylko swoje dobra materialne, ale i kontynuować wykonywanie swojej misji wychowawczej;
c) uporczywe przekonanie o zachowaniu kategorii popularności jako charakterystycznej cechy ich charyzmy w podwójnym znaczeniu uprzywilejowanych wyborów edukacyjnych (centralność, na przykład, powierzona szkoleniu zawodowemu lub wczesnej edukacji lub oratorium, pomimo nałożonych ograniczeń) od prób poddania edukacji młodzieży wpływowi państwa i odpowiedzi na oczekiwania klas popularnych.