Ksiądz Bosko

Orientacje i realizacja szkół salezjańskich, Rzym 21 listopada 2014 r

Orientacje i realizacja salezjańskich szkół zawodowych

Zanni Natale, sdb

wprowadzenie

Obecnie profesjonalne szkolenia dla firm zaawansowanych technologicznie są uważane za strategiczną dźwignię konkurencyjności, wskaźnik rozwoju przemysłowego kraju. Tak nie było w Piemoncie w czasach Ks. Bosko. W tym czasie szkoły zawodowe były słabo rozwinięte. Większość szkoleń zawodowych odbywała się poprzez praktyki w warsztacie rzemieślników. Nie było dużego zainteresowania zorganizowaną „szkołą zawodową”. Sam Ksiądz Bosko nie nazwał swoich dzieł poświęconych formacji młodych robotników „salezjańskimi szkołami zawodowymi”, ale Laboratoriami, Warsztatami, Hospicjami dla Sztuki i Rzemiosła, Domem dla Rzemieślników [1] .Były to środowiska, w których uczniowie uczyli się handlu jak dobrzy murarze, szewcy, kowale, krawcy, drukarze i próbowali stworzyć bazę kulturalną i formację chrześcijańską. Chodziło o zapewnienie edukacji globalnej, która pozwoliłaby im wejść w świat pracy z profesjonalizmem i pewną podstawową edukacją na temat dynamiki tego świata, wciąż bardzo związaną ze staranną wizją dyskursu sprawiedliwości społecznej. Nie było to łatwe także dlatego, że wielu młodych ludzi, którzy przybyli z Ks. Bosko, zostało praktycznie porzuconych dla siebie, z bardzo zróżnicowanym wykształceniem, które nie pozwalało, przynajmniej na początku, na jednorodne interwencje. Dla wielu ważne było znalezienie tymczasowego zakwaterowania, które pozwoliłoby na odzyskanie poczucia własnej wartości,

Jak często powtarzał Ks. Bosko, ważne było kształcenie dobrych chrześcijan i uczciwych obywateli , zdolnych do profesjonalnego wejścia w świat pracy, z przygotowaniem ludzkim, kulturalnym i religijnym, aby sprostać wyzwaniom społeczeństwa piemonckiego. Ksiądz Bosko już od samego początku zdawał sobie sprawę z tej wrażliwości edukacyjnej, której celem było szkolenie kompetentnych uczniów w ich zawodzie, ale także krytyczna świadomość rzeczywistości świata pracy, która szybko ewoluowała. Ksiądz Bosko zawsze zwracał uwagę na zmiany społeczne i starał się organizować interwencje z młodymi praktykantami w elastyczny sposób, stale monitorując sytuację, w której pracował, aby zrozumieć zmiany.

Wykształcenie zawodowe w Piemoncie

Historycznie to nie Ksiądz Bosko wpadł na pomysł przygotowania uczniów do zawodu poza światem pracy, poza warsztatem rzemieślnika w szkole. W XVIII wieku przeprowadzono kilka interesujących eksperymentów w tej dziedzinie. W 1820 roku Carlo Alberto, kiedy jeszcze nie był królem Sardynii i Piemontu, wprowadził szkoły Lancasterian, które próbowały szkolić handel, choć nieformalnie. W 1830 r. Bracia ze szkół chrześcijańskich wprowadzili system metryczny do programu, co miało związane z tym reperkusje w kształceniu zawodowym, a następnie w 1845 r. Otworzyli pierwszą wieczorną szkołę techniczną dla młodych uczniów i pracowników. W 1949 r. Gmina Turynu powierzyła, jeszcze braciom szkół chrześcijańskich,

Podobne szkoły zostały otwarte poza Piemontem. Ale to nie państwo interesowało się tym problemem, ale oświeceni i wrażliwi ludzie widzieli ewoluujący świat społeczny; świat, szczególnie młodzieńczy, w wielkim zamieszaniu, które wymagało radykalnych zmian w społeczeństwie. Byli to ludzie religijni lub przynajmniej filantropijni, dalekowzroczni, którzy chcieli odpowiedzieć na niepokój społeczny, uznając go za potencjalną przyczynę niepokojów, protestów, a przede wszystkim za najbardziej wrażliwy, obowiązkowy akt sprawiedliwości społecznej. Społeczeństwo Piemontu tamtych czasów było głównie chłopskie i związane z rzemiosłem. Szkolnictwo było zarezerwowane dla klasy średniej, a analfabetyzm był powszechny zwłaszcza w świecie wiejskim. Co więcej, plony ziemi nie zawsze pozwalały tym, którzy nie byli właścicielami ziemskimi, na godne życie. Fakt ten spowodował pewne ubóstwo, które popchnęło wielu ludzi, zwłaszcza młodych, do porzucenia wsi i poszukiwania szczęścia lub emigracji lub powiększenia masy generycznych pracowników w miastach stwarzających wiele problemów współżycia społecznego. Przemysł nie był zbyt rozwinięty, szczególnie w pierwszej połowie XIX wieku i koncentrował się prawie wyłącznie w miastach. Na początku Ksiądz Bosko musiał się zderzyć z tą rzeczywistością i możemy również zrozumieć, w jaki sposób jego pierwsze szkoły, laboratoria, nie były zbyt zorganizowane. Jego przemówienie było skierowane do grup bardzo różnorodnych młodych ludzi, owoców tego społeczeństwa, które nie było zbyt wrażliwe na niepewne warunki, w których żyła ogromna większość ludności. i poszedł w poszukiwaniu fortuny lub z emigracją lub powiększając masę generycznych pracowników, w miastach tworząc nie kilka problemów społecznego współistnienia. Przemysł nie był zbyt rozwinięty, szczególnie w pierwszej połowie XIX wieku i koncentrował się prawie wyłącznie w miastach. Na początku Ksiądz Bosko musiał się zderzyć z tą rzeczywistością i możemy również zrozumieć, w jaki sposób jego pierwsze szkoły, laboratoria, nie były zbyt zorganizowane. Jego przemówienie było skierowane do grup bardzo różnorodnych młodych ludzi, owoców tego społeczeństwa, które nie było zbyt wrażliwe na niepewne warunki, w których żyła ogromna większość ludności. i poszedł w poszukiwaniu fortuny lub z emigracją lub powiększając masę generycznych pracowników, w miastach tworząc nie kilka problemów społecznego współistnienia. Przemysł nie był zbyt rozwinięty, szczególnie w pierwszej połowie XIX wieku i koncentrował się prawie wyłącznie w miastach. Na początku Ksiądz Bosko musiał się zderzyć z tą rzeczywistością i możemy również zrozumieć, w jaki sposób jego pierwsze szkoły, laboratoria, nie były zbyt zorganizowane. Jego przemówienie było skierowane do grup bardzo różnorodnych młodych ludzi, owoców tego społeczeństwa, które nie było zbyt wrażliwe na niepewne warunki, w których żyła ogromna większość ludności. Na początku Ksiądz Bosko musiał się zderzyć z tą rzeczywistością i możemy również zrozumieć, w jaki sposób jego pierwsze szkoły, laboratoria, nie były zbyt zorganizowane. Jego przemówienie było skierowane do grup bardzo różnorodnych młodych ludzi, owoców tego społeczeństwa, które nie było zbyt wrażliwe na niepewne warunki, w których żyła ogromna większość ludności. Na początku Ksiądz Bosko musiał się zderzyć z tą rzeczywistością i możemy również zrozumieć, w jaki sposób jego pierwsze szkoły, laboratoria, nie były zbyt zorganizowane. Jego przemówienie było skierowane do grup bardzo różnorodnych młodych ludzi, owoców tego społeczeństwa, które nie było zbyt wrażliwe na niepewne warunki, w których żyła ogromna większość ludności.

Pewne ożywienie w tej dziedzinie nastąpiło po połowie wieku, z konsekwencjami także w szkołach technicznych tamtych czasów. W Turynie do zjednoczenia państwa włoskiego (1861) główna działalność przemysłowa była ściśle związana z przetwórstwem jedwabiu. Miał około 1000 klatek rozmieszczonych wokół dwudziestu producentów. Następnie zaczęli dostrzegać zmiany z przemysłowego punktu widzenia i szkolenia personelu. W szczególności w 1860 r. Powstała Szkoła Aplikacji dla Inżynierów, która na początku XX wieku połączyła się z Wyższą Szkołą Muzeum Przemysłowego (ur. W 1866 r.), Dając życie Politechnice w Turynie. Około lat osiemdziesiątych wieku rozpoczął się bardziej widoczny rozwój przemysłowy, podkreślając powołaniemechanika miasta wraz z utworzeniem Officine Savigliano przeznaczonej do produkcji taboru kolejowego i chociaż budowa kolei rozpoczęła się około 1940 roku, warsztaty były dla Piemontu okresem znacznego rozwoju przemysłowego. Następnie rozpoczęto produkcję kabli elektrycznych, aw 1899 roku, pod koniec wieku, założono FIAT, który w drugiej połowie XX wieku stał się fabrykąTurynu. Społeczeństwo Piemontu w pierwszej połowie XIX wieku nie miało szczególnych potrzeb robotników, ale dobrych rzemieślników, podczas gdy w drugiej połowie zmieniło się w szczególności, a szkolenie zawodowe przeprowadzone w sklepie w nieco uporządkowany sposób zaczęło okazać się niewystarczające i nie odpowiadać na potrzeby nowe gałęzie przemysłu musiały więc znacznie się zmienić, aby sprostać nowym potrzebom.

Salezjańskie szkoły zawodowe w czasach Ks. Bosko

Ksiądz Bosko, zwracając uwagę na znaki czasu, zmienił podejście do swoich interwencji, które odbywało się od wieczornych spotkań lub wakacji z bezrobotnymi imigrantami szukającymi pracy, potrzebując punktu odniesienia przeciwko nadmiernej sile pracodawców do interwencji w ciągu dnia więcej wyartykułowane w prawdziwych szkołach zawodowych. Wiele innych inicjatyw związanych zarówno ze światem przemysłowym, jak i ze światem cywilnym, które stały się coraz bardziej obecne dzięki nowym przepisom i propozycjom operacyjnym, przyczyniło się do zwiększenia woli zmian. Ksiądz Bosko ponownie rozważył problem kształcenia zawodowego i szkolenia młodych pracowników. Rzemieślnicy, jak nazywano wtedy uczniów salezjańskich szkół zawodowych,[2] .

Z biegiem czasu programy Laboratoriówsą one coraz wyraźniej nakreślone. Zapotrzebowanie na „większą kulturę” w szkoleniu młodego pracownika stało się bardziej odczuwalne dla nowych wrażliwości, które narodziły się w świecie pracy. Aby odpowiedzieć na tę wrażliwość, Ksiądz Bosko kierował szkoleniem rzemieślników w kierunku zdobycia podstawowej kultury ludzkiej i religijnej oraz w kierunku zdobycia dobrych umiejętności manualnych, aby uczynić młodego człowieka bezpiecznym w swoim zawodzie. W tym sensie odróżniono go od szkół technicznych, które przewidywały szkolenie zawodowe lub teorię handlu lub jako wyłączną umiejętność manualną. Krótko przed śmiercią Ks. Bosko w 1887 r. Celem Zgromadzenia Salezjańskiego, aby sformułować nauczanie religijne, był sformułowany i uściślony przez kapitułę Zgromadzenia Salezjańskiego.

Oryginalność Księdza Bosko w tej dziedzinie polega na zwróceniu uwagi na rzeczywiste problemy młodych ludzi. Nie interwencje skalibrowane na przeciętnej osobie, ale na konkretnych tematach. Elastyczne interwencje zwracające uwagę na początkową sytuację młodych studentów. Ten aspekt był bardzo ważny, ponieważ młodzi ludzie, którzy weszli do laboratoriów Ks. Bosko, szczególnie we wczesnych dniach, mieli różnorodną formację; dlatego konieczne było, przynajmniej początkowo, ożywienie motywacyjne i kulturowe, stworzenie pomyślnych sytuacji dla młodych ludzi, którzy pochodzili ze społeczeństwa, w którym mieli niewiele pozytywnych doświadczeń zarówno w świecie szkolnym, jak iw świecie pracy. Ksiądz Bosko chciał dać globalną formację tym młodym ludziom; szkolenie uważne na profesjonalizm, ale także na odzyskanie wartości kulturowych i religijnych. Było to podejście metodologiczno-dydaktyczne, które nie kończyło się na czystych umiejętnościach manualnych lub na teorii pracy manualnej bez szkolenia praktycznego, ale próbowało zintegrować szkołę z pracą. Chciał wykroczyć poza model praktyk zawodowych pomyślany jako długi okres przygotowań w warsztacie rzemieślniczym, gdzie młody człowiek był normalnie używany do prostych zadań, czasem nawet nie związanych z zawodem, a przede wszystkim nie miał możliwości odzyskania wartości kulturowych i religijnych.

Należy pamiętać, że w pierwszych dniach młodzi ludzie witani w oratorium Ks. Bosko byli w większości ubogimi młodymi ludźmi, z bardzo różnorodnymi doświadczeniami osobistymi i niskim poziomem wykształcenia. Było to spowodowane wieloma czynnikami, ale zasadniczo klasą rządzącą ówczesnego społeczeństwa Piemontu, związaną z odbudową, której pragnął Kongres Wiedeński w 1815 r., Po rewolucji francuskiej. Z wyjątkiem jakiegoś chwalebnego wyjątku miał arystokratyczną mentalność organizacji społecznej. W odniesieniu do kultury w ogóle miał nieoświeconą i demokratyczną opinię. W rzeczywistości wierzył, że:

- kultura musi być zarezerwowana tylko dla nielicznych, którzy posiadają władzę;

- edukacja stanowi zagrożenie dla stabilności rządów.

Kulturowe i zawodowe szkolenie mas pracujących nie było zatem priorytetem. Nawet w 1861 roku analfabetyzm mężczyzn wynosił około 75%, a samica była jeszcze wyższa.

Reformy dokonane w Piemoncie poprawiły sytuację, bardziej w słowach niż w faktach, aw każdym razie rola technicznego - zawodowego kształcenia była nadal marginalna. [3] Szkolenie nie było postrzegane jako prawo obywatela bez względu na bogactwo czy płeć, więc w politycznie niespokojnym i rozwijającym się społeczeństwie przemysłowym brak edukacji nie był pozytywny i stwarzał wiele problemów także dla Ks. Bosko. do zarządzania grupami dzieci z bardzo niepewnym i zróżnicowanym początkowym wykształceniem. Zaproponował jednak cele, które osiągnął poprzez kolejne zbliżenia z metodologią dydaktyczną i elastyczną.

Ewolucja salezjańskich szkół zawodowych

Jednak dla D. Bosco sposoby, w jakie młodzi ludzie byli przygotowani na świat pracy w publicznych i prywatnych szkołach zawodowych w tamtym czasie, nie były zadowalające. Układ nadany tym szkołom wydawał mu się lekceważący i uważny na rzeczywistość świata młodzieży, dlatego eksperymentował z alternatywnymi modelami interwencji. „Pomiędzy starożytnym sposobem nawiązywania stosunków roboczych między szefem sprzedawcy a praktykantami a nowym modelem szkoły technicznej wymaganym przez organiczną ustawę o edukacji, Ksiądz Bosko wolał przyjąć trzecią drogę: jedną z wielkich należące do niego laboratoria, których cykl produkcyjny, na poziomie popularnej szkoły, był również przydatnym szkoleniem dla młodych uczniów ”. [4]  XIX wiek był pełen zmian, czasem gwałtownych. Społeczeństwo Piemontu, zwłaszcza jego klasa rządząca, nie okazało się jednak zbyt otwarte na zrozumienie wymagań innowacji i demokracji, które powstały z różnych części społeczeństwa, a nawet często je kontrastowały. Sam Ksiądz Bosko musiał przezwyciężyć nieliczne trudności i nieporozumienia zarówno ze strony władz cywilnych, jak i władz kościelnych, ale udało mu się uruchomić w szkołach zawodowych elastyczny i wysoko oceniany system na tyle, aby został ogłoszony przez papieża Piusa XII, patrona praktykantów.

Jednak konsolidacja szkół zawodowych odbyła się z jego następcami. Po śmierci Ks. Bosko salezjańskie szkoły zawodowe miały 15 lat i miały różne struktury edukacyjne i organizacyjne. Ks. Rua, pierwszy następca D. Bosco, nie tylko myślał o ich zwiększeniu - osiągnęli 88 lat, ale także staram się je lepiej zorganizować i zmienić nazwę laboratoriów, warsztatów, hospicjów dla sztuki i rzemiosła , domów rzemieślników , „szkół zawodowych Salezjański ". Szkoły te wzrosły dalej. W 1953 r., W stulecie salezjańskich szkół zawodowych, znalazły się wśród szkół zawodowych i szkół rolniczych 263 [5], Niewiele prac, takich jak szkoły zawodowe i rolnicze, miało wielbicieli i zwolenników i dowiodło, że zgadują w swojej strukturze. Czasami rodzą się ze skromnymi środkami i reagują na sytuacje ubóstwa i młodzieńczego niepokoju, dorastali i aktualizowali się, prawie zawsze zdobywając dobre przyjęcie ze strony ludności i władz. Światowy rozwój takich szkół z czasem nie zawsze był liniowy, ale prawie zawsze rozwijał się nie w poszczególnych krajach, ale na całym świecie. W wieku od 1856 r., Kiedy Ks. Bosko założył pierwsze laboratoria wewnętrzne dla szewców i krawców w 1953 r., Wiek później, mieli oni niezwykły rozwój. Tylko jako przykład widzimy rozwój pod różnymi następcami Ks. Bosko.

W 1888 r., W roku śmierci Ks. Bosko, został zastąpiony przez Ks. Rua: jest 15 szkół zawodowych, w 1910 r. Don Rua zmarł i został zastąpiony przez Don Albera: było 88 szkół zawodowych, w 1922 r. Don Albera zmarł, a jego następcą został Don Rinaldi: w 1931 r. Don Rinaldi zmarł i zastąpił Don Ricaldone: było 147 szkół zawodowych, w 1953 r. jako następca Don Ziggiotti miał 263 szkoły zawodowe, a wraz z innymi następcami rozwijał się z chwilami rozwoju i chwilami stabilizacji, rzadko spada. W 1963 r. Było ich około 277, w 2001 r. (367), a obecnie około 400.

Są to dane, które mogą się nieznacznie różnić: zależy od tego, w jaki sposób praca salezjańska jest skatalogowana, szkoła zawodowa; jednak w różnych krajach wyraźnie pokazują linię trendu. Po latach 1960/1970 wraz z rozwojem społeczeństwa postindustrialnego szkoły te musiały zmierzyć się z nowymi wyzwaniami, które wprowadziły radykalne zmiany w świecie pracy, a zatem także w szkoleniu zawodowym. Mimo wielu trudności musieli dostosować się do innowacji technologicznych, informatycznych i telematycznych oraz do pojawienia się nowych umiejętności. Był to długi i czasem kosztowny proces, trwający do dziś. Świat kształcenia zawodowego ciągle się rozwija, aby aktualizować lub zmieniać działania, zarówno w zakresie problemów gospodarczych, jak i problemów społecznych.

 

 

Organizacja szkół zawodowych

Wciąż żyjąc, Ksiądz Bosko odczuwał potrzebę lepszej struktury tych szkół z ujednoliconymi programami i harmonogramami, których należy przestrzegać we wszystkich dziełach salezjańskich, które zajmowały się szkoleniem zawodowym, aby lepiej odnieść sukces w przygotowaniu młodych pracowników zdolnych do pokonania trudności współczesnego społeczeństwa obywatelskiego. bez utraty sprawiedliwości lub dobroczynności [6] .

Programy te musiały uwzględniać wymagania: profesjonalne przygotowanie oraz przygotowanie ludzi i chrześcijan do młodych ludzi. Pomimo faktu, że odbyło się wiele debat o potrzebie ujednolicenia programów Ks. Bosko w tych szkołach, dopiero w 1902 r. Propozycje zostały zrealizowane dzięki programom eksperymentalnym, opublikowanym później w ostatecznym projekcie w 1910 r. Obszary interwencji i godziny poświęcać każdemu z nich we wszystkich salezjańskich szkołach zawodowych. W ten sposób uzyskali bardziej zdefiniowaną i wyartykułowaną strukturę, zwracając uwagę na globalną formację osoby w szybko zmieniającym się społeczeństwie. Prasa z 1910 r. Otwiera sugestywna fraza, która w pewien sposób daje klucz do czytania publikacji: Coi tempi e con Don Boscopodkreślenie uwagi, jaką chcemy nadać ewolucji technologicznej i szkoleniom globalnym. [7]

Z pewnością w tych zmianach nowe wrażliwości na świat pracy miały ogromny wpływ zarówno w sferze kościelnej, gdzie wraz z publikacją encykliki Rerum Novarumpapieża Leona XIII (1891), uwaga została mocno przywołana na rzeczywistość tego świata i na problemy z nim związane, zarówno w sferze obywatelskiej, gdzie w 1902 r. uchwalił pracę kobiet i dzieci; wreszcie w sferze salezjańskiej rozważania prowadzone przez organy zarządzające Stowarzyszenia Salezjańskiego. W każdym przypadku dużą uwagę poświęcono nauce konkretnego zawodu, która pozwoliłaby na szybkie, ale jednocześnie krytyczne włączenie się w świat pracy. Czasami była to konieczność zważywszy na rodzaj młodych ludzi, którzy do niej korzystali; jednak w większości przypadków był to wybór dokonany przez nauczycieli szkół zawodowych, świadomych wartości edukacyjnej doświadczenia pracy fizycznej. To podejście do szkół zawodowych trwało i trwa do dziś w większości szkół. Są ku temu co najmniej dwa powody. Pierwszy dotyczy zdolności do motywacyjnego odzyskiwania pracy fizycznej, gdy jest to konieczne. Druga dotyczy jego zdolności szkoleniowej.

Jednak uczenie się konkretnego zawodu jest zawsze postrzegane jako część interwencji, którą musi zakończyć formacja kulturowa i religijna. W ciągu tych 160 lat, które oddzielają nas od pierwszego laboratorium Księdza Bosko, salezjańskie szkoły zawodowe przeszły długą drogę ze wzlotami i upadkami. Wiele struktur nadal szkoli pracowników; inni się zatrzymali; wszyscy jednak szukali i starali się czerpać inspirację z edukacyjnej maksymy, którą Ks. Bosko przedstawił w artykule przygotowanym podczas IV Kapituły Generalnej Salezjanów na krótko przed swoją śmiercią w 1886 r .: „Cel, który Stowarzyszenie Salezjańskie proponuje przyjąć i wychować młodzi rzemieślnicy mają je wychowywać, aby wychodząc z naszych domów, ukończyli szkolenie,[8] . Są to wskazówki, które praktycznie wpłynęły na cele edukacyjne salezjańskich szkół zawodowych w różnych częściach świata.

Świąteczne oratorium Córek Maryi Wspomożycielki dla integralnej edukacji dziewcząt (1888-1950)

Mara Borsi , fma

Formacja przedsiębiorczych i odpowiedzialnych kobiet przed sobą, rodziną, społeczeństwem i Kościołem jest celem, który kieruje Córkami Maryi Wspomożycielki [9] w animacji oratoriów, szkół, stowarzyszeń, projektów szkoleniowych w pracy i pomocy [10] .

Od początku istnienia oratorium jest ważnym obszarem działalności promocyjnej i edukacyjnej, ale nie jest jedynym. W rzeczywistości w pierwszych pięćdziesięciu latach historii odnotowano niezwykłą dywersyfikację dzieł [11] ; jednak to środowisko najlepiej pokazuje specyfikę edukacji nieformalnej proponowanej przez CMW w różnych kontekstach kulturowych. Oratorium, bardziej niż inne prace, kojarzy się z działaniami prewencyjnymi skierowanymi do dziewcząt, dziewcząt i młodzieży z popularnej klasy i potencjalnie narażonymi na niedogodności i zagrożenia.

Instytut nieustannie zwraca uwagę na ekspansję i animację tego środowiska edukacyjnego, jak pokazuje na przykład dziennik Da mihi animas [12] , a obecnie proces wznowienia centrum oratoryjno-młodzieżowego - Ecco Twoja dziedzina - promowana przez sektor Duszpasterstwa Młodzieży [13] świadczy o znaczeniu tego środowiska edukacyjnego i jego stałej zdolności do przekształcania się i odnawiania [14] .

Źródłami tego opracowania są Konstytucje, regulaminy, listy okólne Radnych Generalnych, kroniki niektórych prac, niepublikowana dokumentacja zachowana w Archiwum Generalnym Instytutu dotycząca mówców i niektóre szczególnie znaczące studia na okres czasu rozważane w tym badaniu.

1. Oratorium CMW po charyzmacie

We wczesnych dziesięcioleciach XX wieku we Włoszech istnieją różne doświadczenia edukacyjne w dziedzinie oratorium, które podzielają zamiar zapewnienia chrześcijańskiej edukacji chłopców i dziewcząt. Kongresy świątecznych oratorów w tym okresie są ważnymi forami do porównywania bieżących doświadczeń, które mają na celu określenie najbardziej efektywnego modelu oratoryjskiego [15] . Co ważne, kilka z tych konferencji jest organizowanych przez salezjanów [16], We wszystkich omówiono temat oratorium kobiecego i jego znaczenie z edukacyjnego, społecznego i religijnego punktu widzenia. Należy zauważyć, że w tych samych latach masońscy rekreatorzy rozprzestrzenili się i nieco później rozprzestrzenili się socjaliści. Kolejnym elementem, o którym należy pamiętać, jest stopniowe uznawanie przez dziewczęta możliwości skorzystania z dodatkowego czasu wolnego w domu. [17]

Znaczący wpływ na rozwój mówców mają orientacje przełożonych salezjańskich i przełożonych, którzy odnoszą sukcesy w ramach czasowych rozważanych w ramach tych badań.

1.1. Rozdziały ogólne (1884-1947)

W obradach pierwszych trzech Kapituł generalnych Instytutu, które przedstawił ks. Michele Rua, pierwszy następca Ks. Bosko, można zobaczyć wyraźne odniesienia do pracy wychowawczej oratorium. Tekst faktycznie zawiera przepisy dotyczące instalacji i rozwoju świątecznych oratoriów w domach sióstr (1894), które mają nadzieję na obecność oratorium w nowo otwartych domach, a także w tych, które już funkcjonują i działają [18] .

W 1895 r. Publikowane jest rozporządzenie o oratorium świątecznym, które zawiera elementy pokrewieństwa z mężczyzną salezjanów i konkretne elementy [19] . Tekst przedstawia tożsamość i cel oratorium na horyzoncie edukacji chrześcijańskiej: celem jest uświęcenie wakacji i edukacja dziewcząt, zwłaszcza tych najbardziej opuszczonych i ignorantów. W tych z 1912 r. Cel jest ponownie wyrażony w następujący sposób: „Promować dobro wśród dziewic ludu, pouczając ich o praktyce naszej religii, zbierając ich na święta i oferując im uczciwy i przyjemny wypoczynek, z dala od niebezpieczeństw świata” [20] .

W Kapitułach generalnych odbywających się w pierwszej połowie XX wieku zwraca się uwagę na organizacyjne aspekty stowarzyszeń młodzieżowych, uważanych za „duszę” oratorium, na relacje z parafią i Akcja Katolicka, aby uniknąć wchodzenia w konkurencję lub w konflikcie. Przypomina się znaczenie wykorzystywania dawnych uczniów i dobroczyńców do towarzyszenia dziewczynom najbardziej zagrożonym i najmniej szanowanym przez rodziny, w celu promowania Funduszu Pomocy Wzajemnej wśród młodzieży i potrzeby sprawienia, by każdy CMW zdolny do nauczania katechizmu był powtórzony w oratorium [21] .

Po drugiej wojnie światowej gwałtowne zmiany w mentalności wynikające z rozpowszechniania i rozwoju środków komunikacji społecznej, w szczególności radia i kina, są szczególnie odczuwalne. Zapotrzebowanie na głośniki jest nie tylko uroczyste, ale zaczyna się w dzień, a praktyka letnia jest obecnie dość rozpowszechniona w prowincjach FMA [22] .

1.2. Okrągłe litery (1917–1950)

Okrągłe listy Radnych Generalnych (1917–1950) proponują również interesujące wskazówki i bodźce do opieki nad tym środowiskiem edukacyjnym, uważane za kluczowe dla zapewnienia wierności duchowi Ks. Bosko.

Ostatnie badania pokazują, że w pierwszych dziesięcioleciach XX wieku powszechne stosowanie szkół wyższych związanych ze szkołami pochłonęło uwagę CMW i doprowadziło do pewnej sztywności kryteriów i metod kosztem tradycji salezjańskiej opartej na wdrożeniu systemu prewencyjnego [23 ] . Oto zaproszenie ze strony radnej generalnej Elisy Roncallo [24] , aby powitać i traktować oratorian „dokładnie do salezjanina”, aby mogli zapewnić Instytutowi kontakt ze społeczeństwem i rodziną, który jest potrzebny. robić dobrze [25] .

Caterina Daghero [26] , Przełożona Generalna, wzywa CMW, aby obudziła entuzjazm i zaangażowanie w świąteczną oratorium i podkreśla, że ​​jest to „instytucja salezjańska par excellence”: nie wystarczy, aby każdy dom miał oratorium, ale konieczne jest, aby uznać go za najważniejszy z dzieł. Zaproszenie dla każdego CMW polega na poświęceniu się oratorium „z zapałem i miłością”, aby dziewczęta mogły chętnie w nim uczestniczyć. Przypomina tożsamość prewencyjną i funkcję regeneracji społecznej [27] .

W okólnikach radni generalni wzywają do ponownego rozpatrzenia podręcznika FMA na temat oratorium świątecznego i związanych z nim przepisów na szczeblu wspólnotowym, przypominając jego wartość społeczną i chrześcijańską [28] , przypominając o zobowiązaniu do zwiększenia jego kreatywności i przypomnienia, że ​​najlepszą atrakcją oratorium jest łagodną i słodką edukacją [29] . Podkreślają także znaczenie nieustannego proszenia Boga o dar upodobania dla młodzieży, poznania młodych, zrozumienia ich usposobienia, ich skłonności, aby wiedzieć, jak wziąć pod uwagę cechy różnych epok i ich zróżnicowane potrzeby [30], Prawdziwa wylęgarnia powołań salezjańskich, oratorium nie jest ośrodkiem rekreacyjnym, w którym młode dziewczyny mogą znaleźć rozrywkę, której wymaga ich wiek i kocha; ale jest to szczęśliwa, a zarazem poważna szkoła religii i cnoty ” [31] .

Po drugiej wojnie światowej radca generalny Carolina Novasconi [32] zalecił, aby w przypadku, gdy oratorium jest połączone ze szkołą, nie umartwiać absolutnie programu edukacyjnego: „Kolegium i oratorium mogą i muszą żyć razem po bratersku: uczestniczyć w tym samym prawa, ciesz się taką samą troskliwą opieką, jak personel, te same upodobania, co w przypadku przełożonych, i nie bądź miłosierny, jeśli tylko okruchy tego, co jest głębokie na rzecz kolegium, pozostaną w oratorium ” [33] .

Analiza listów okólnych podkreśla zaangażowanie Rady Generalnej, aby zawsze skupiać uwagę na oratorium, uważanym za dzieło, które zapewnia uprzywilejowaną wierność Instytutowi charyzmatowi salezjańskiemu.

2. Natura i elementy organizacyjne oratorium CMW

W 1902 r., Z okazji Kongresu Mówców, istnieje znacząca obecność CMW na poziomie publicznym i kościelnym. W tym ważnym spotkaniu nakreślono fizjonomię Oratorium Nizza Monferrato, znajdującego się w Domu Macierzystym Instytutu, a dzięki raportowi Luisy Vaschetti, a następnie zaprezentowano prowincjonalne, także argentyńskie, jedno z pierwszych narodów w Ameryce Łacińskiej, gdzie rozprzestrzeniło się doświadczenie oratorium kobiecego CMW [34] .

2.1. Mówcy z Argentyny

Jeśli chodzi o układ i organizację oratorium, istotne jest, aby w różnych kontekstach istniało zasadnicze podobieństwo pod względem ducha i metody. Co więcej, Konstytucje, Podręcznik i regulacje są szczegółowe, z bardzo małym marginesem na niejednoznaczność interpretacji, a jak widzieliśmy, zaproszenia przełożonych do przestrzegania norm są stałe [35] .

W świątecznym oratorium organizowana jest niedziela, aby dziewczęta, osoby w wieku przedszkolnym i młodzi ludzie mogli spędzić dzień godząc obecność w oratorium z potrzebami życia rodzinnego. Po celebracji eucharystycznej, wczesnym rankiem, dziewczęta wracają do rodziny, aby powrócić później po południu, co charakteryzuje zabawa, spacery, katecheza w grupach, a następnie rekreacja poprzedzająca modlitwę wieczorną. Pod koniec dnia dziewczęta mają swobodę zatrzymania się w oratorium przed powrotem do rodziny.

Obecność stowarzyszeń lub firm młodzieżowych, uważanych za szkołę życia chrześcijańskiego, wzbogaca środowisko. Eseje, konkursy katechetyczne, katechizmy wielkopostne, spacery, loterie, śpiew przyczyniają się do tego, że oratorium jest inne i atrakcyjne. Prawdziwą tajemnicą sukcesu jest dobra cecha wychowawców wobec dziewcząt, charakteryzująca się miłością, życzliwością, kreatywnością [36] .

Luisa Vaschetti, relacjonując 23 mówców z Argentyny, w których wzięło udział 4500 młodych ludzi w wieku od 7 do 25 lat, z pewnością stwierdza:

„Podczas gdy okazało się, że uroczyste Oratorium jest stołem zbawienia zarówno dla krajów takich jak wielkie centra naszych Włoch, powiedziałbym, że dla Argentyny jest to najbardziej skuteczny ze środków, jakie Boska Opatrzność oddaje do dyspozycji niebezpiecznej młodzieży, aby nią kierować do zbawienia. Młodzież z klasy robotniczej, zwłaszcza w święta, wylewa się na ulice, pragnąc wybuchów i rozrywek, których przewrotność czasów nie zawodzi na wielką skalę, aby osiągnąć swój perfidny cel: „zepsucie moralności”. Jeśli jedna z tych dziewczyn znajdzie drzwi do Oratorium, jest bezpieczna i szczęśliwa, ponieważ osiągnęła swój cel, znalazła gry i rozrywki, których szukała, ale znalazła je w zdrowej atmosferze i bez niej zobacz, poczujesz się doprowadzony do praktyki cnoty ” [37] .

Kroniki wspólnot Buenos Aires, Almagro i Boca podkreślają współczesne otwarcie szkoły i oratorium, żywotność życia stowarzyszeniowego na wzór ustanowiony przez oficjalne dokumenty, działania i inicjatywy podobne do tych realizowanych przez społeczności włoskie. [38] Dziewczęta, które uczęszczają do oratorium, są zazwyczaj pracownikami fabryk lub służą jako kelnerki lub uczniowie szkół państwowych. Nauczanie religii jest zawsze w centrum propozycji szkolenia [39] .

W Monografii opublikowanej w 1906 r., Która przedstawia Instytut jako dzieło Ks. Bosko w jego rozwoju i ekspansji we Włoszech i za granicą, powtarza się, że zasadniczą pracą, której nie brakuje w żadnym z domów, jest uroczyste oratorium, miejsce spokojne i radosne miejsce spotkań dziewcząt, środowisko, które trzyma się z dala od zła [40] . W wyżej wymienionej monografii jest też nowy sposób bycia religijnym: FMA są duszą gier, są otoczone przez dziewczęta i hałaśliwe dziewczyny, poświęcają godziny na ogłuszanie rekreacji iz tego powodu stają w obliczu różnych uprzedzeń: widząc udział religijny do gier dziewcząt i dziewcząt jest niezwykły [41] .

2.2. Zróżnicowane role

Kluczową postacią oratorium jest reżyser . Powołana do współpracy z dyrektorem, który zwykle jest proboszczem lub innym odpowiedzialnym kapłanem [42] , odpowiada za aspekty organizacyjne i pedagogiczne, w szczególności za formację katechistów, asystentów i każdego, kto ma biuro w oratorium. Szczególnie istotnym momentem jest konferencja kształtująca z terminem dwutygodniowym lub miesięcznym: jest to przydatne spotkanie, aby zbudować wśród nauczycieli niezbędną jedność celu i zbieżności, która czyni środowisko prawdziwie edukacyjnym [43] .

Obok reżysera znajdują się inne figury edukacyjne o jasno określonych rolach i zadaniach. Istotne są obecności dobroczyńców lub mecenasów, którzy podejmują się ekonomicznie wspierać oratorium i podążać za dziewczynami nawet poza środowiskiem edukacyjnym, w życiu szkolnym, pracy, starając się chronić swoją godność [44] .

W asystenci Oratorium przez kochającego czujności utrzymania porządku i dyscypliny w czasie modlitwy podczas katechizmu, w rekreacji. Zadania katechety dotyczą nie tylko formalnego momentu nauczania religii; informuje się o zachowaniu dziewcząt i stara się dawać dobry przykład we wszystkim [45] .

Aby monitorować frekwencję w oratorium, przewiduje się postać kanclerza , który posiada ogólny rejestr oratorium, w którym zaznaczone są nazwiska, dane dziewcząt, obecność, głosy w postępowaniu, powody definitywnego wyjścia dziewczyny. z oratorium [46] .

Kolejna rola, o której wspomina rozporządzenie, dotyczy concierge, który oprócz powitania dziewcząt serdecznością, kontroluje ich częstotliwość. Zwracając uwagę na osoby wchodzące i wychodzące, odgrywa również rolę opiekuna i ochrony w obliczu rodzin [47] .

Świąteczne oratorium jest prawdziwym „mikrokosmosem, dobrze zorganizowanym i regulowanym przez jasne i weryfikowalne normy: nawet jeśli z jednej strony zdają się tłumić spontaniczność, która musi charakteryzować salezjańskie oratorium, z drugiej gwarantują pogodne i radosne życie oratoryjne, alternatywa zabawy i zaangażowania, katechizm i nauka, życie asocjacyjne i rekreacyjne ” [48] .

Dobre wyniki oratorium i jego sukces można powiedzieć, znajduje swój punkt węzłowy w relacji edukacyjnej. Relacje inspirowane systemem prewencyjnym są warunkiem osiągnięcia celów projektu integralnego wychowania charyzmatu salezjańskiego, który wyraża się w relacji szacunku i zaufania do każdej dziewczyny, znanej w jej osobistej rzeczywistości. Relacje żyły w środowisku edukacyjnym bogatym w bodźce, w których przeżywa się swojskość, a celem jest zaangażowanie i uczynienie dziewcząt bohaterami [49] .

3. Doświadczenie między kreatywnością a adaptacją

Aby życie oratoryjskie pojawiło się w zwyczajnej materii doświadczenia edukacyjnego, używam znaczącego i autorytatywnego źródła - Chronologii Oratorium - i niektórych badań [50] . 

3.1. Kobiece oratorium „Maria Ausiliatrice” z Turynu

W pierwszych dziesięcioleciach XX wieku szkoła z internatem i szkoła założyły się w domu Nizza Monferrato; w Turynie pojawia się oratorium, jako typowo salezjańska propozycja dostosowana do kontekstu miejskiego. Oratorium wyróżnia się stylem interwencji edukacyjnej w porównaniu ze zmianami spowodowanymi industrializacją w codziennym życiu dziewcząt klas popularnych.

Kobieca oratorium „Maryja Wspomożycielka”, początkowo nazwane na cześć św. Anieli Merici, rozwija się stopniowo. Najbardziej znaczącym okresem jest okres ks. Rinaldiego, dyrektora oratorium od 1907 do 1922 r., A także siostry Giuseppiny Guglielminotti, reżysera od 1911 do 1917 r., Udokumentowanej badaniem Alessii Civitelli [51] .

Włączenie młodych katolików do społeczeństwa przechodzi szkolenie moralne i promocję kultury. Intensywne życie asocjacyjne, które oratorium proponuje od początku, tworzy młodych ludzi otwartych na pojawiające się problemy społeczne, wykształconych z religijnego punktu widzenia, konsekwentnych w żywych wartościach chrześcijańskich, świadomych znaczenia i odpowiedzialności ich przyszłej funkcji macierzyńskiej, czy jest ona przeżywana w powołaniu do małżeństwa, czy w życiu konsekrowanym.

Formacja chrześcijańska odbywa się poprzez katechezę i praktyki religijne, naznaczone stałymi spotkaniami w roku liturgicznym oraz propozycją ćwiczeń duchowych. Szkolenie to jest sprytnie uzupełnione wieloma propozycjami edukacyjnymi: wieczorowymi i świątecznymi szkołami ludowymi w celu zwalczania analfabetyzmu i oferowania bardziej racjonalnej edukacji dla życia domowego i rodzinnego, konferencji społecznych, szkoły gimnastycznej Filiae Sion , teatru, akademie, szkoła śpiewu „Maria Ausiliatrice”, spacery, nagrody i imprezy. Od 1909 r. Znajdujemy również konkretne inicjatywy na rzecz ochrony kobiet, takich jak Sekretariat Pracy, Towarzystwo Wzajemnej Pomocy i Bank Oszczędnościowy [52] .

3.2. Sycylijscy mówcy

Znacząca dokumentacja dotycząca mówców sycylijskich pozwala nam podkreślić istotne elementy tego doświadczenia edukacyjnego zakorzenione w kontekście tak odmiennym od kontekstu Piemontu. Maddalena Morano, szefowa domów na wyspie, prosi o sporządzenie krótkich raportów na temat postępów świątecznych oratoriów, które ona sama promuje i rozpowszechnia w sposób szeroko rozpowszechniony [53] .

Concetta Ventura, w swoim udokumentowanym studium, zauważa, że ​​na Sycylii oratorium otwiera się w tym samym czasie, co inne prace, a strategie rozpoczęcia są podobne do tych już doświadczonych w Piemoncie. Początki nie są jednak łatwe ze względu na mentalność czasu, który chce, aby kobieta wycofała się w domu i poświęciła się wyłącznie rodzinie. Warsztaty dla najbiedniejszych dziewcząt są otwarte w kilku głośnikach, aby mogli nauczyć się szyć i zdobyć profesjonalizm, który pozwala im zarabiać na życie. Rozwój głośników jest zgodny z linią adaptacji do sytuacji kontekstowej. W rzeczywistości znajdziemy warsztaty szycia i haftu zamiast świątecznych szkół. CMW z prelegentami w swoich pracach edukacyjnych lub w parafiach stara się promować wysokiej jakości edukację religijną. Niewiedza w tej dziedzinie dotyczy nie tylko dziewcząt z klas popularnych, ale ogólnie całej młodzieży. Tam, gdzie salezjanie nie są obecni, mniszki nie istnieją, aby zająć się dziećmi i młodzieżą, pomimo sztywnego podziału między płciami obecnymi w kulturze tamtych czasów.

Rozwój dnia, organizacja grup nie przedstawia wielu różnic w porównaniu z Piemontem, ale należy zauważyć większy udział w działaniach Kościoła lokalnego i wielką uwagę na zaangażowanie najlepszych młodych kobiet w katechezę najmniejszych [54] ,

3.3. Fragmenty życia z historii głośników

Historia głośników oferuje inne elementy istotne dla zrozumienia intensywność życia, które ma miejsce w tym środowisku edukacyjnym.

Jeśli chodzi o typologię, przeważa uroczyste oratorium, ale są też inne ciekawe sposoby. Na przykład w Brescii oratorium jest identyfikowane ze szkołą wieczorową dobrej gospodyni domowej i codziennym laboratorium dla Oratorian, którzy ukończyli kurs podstawowy [55] . W Battaglia Terme (Padwa) w 1938 r. Oratorium trwało cały czas [56] ; w Padwie, Istituto Ks. Bosko, od 1920 do 1924 roku działa szkoła letnia [57] ; w Lugagnano (Piacenza) kaplica jest dzienna i świąteczna [58] ; w Genui jest codziennie [59] .

Źródło generalnie przedstawia skromne i słabe początki różnych mówców, stopniowy rozwój dzięki inicjatywie CMW oraz wsparcie dobroczyńców i patronów [60] , alternatywne wydarzenia, trudności [61] .

Historia informuje również na temat relacji i nie zawsze łatwą współpracę z parafii [62] . Inne trudności zgłaszane jako przyczyna kryzysu, mniejsza obecność i uczestnictwo dziewcząt w oratorium są związane z naprzemiennością wychowawców, nadejściem kina i rozprzestrzenianiem się życia społecznego [63] . Źródło pokazuje również powszechne rozpowszechnianie tego środowiska edukacyjnego na terytorium Włoch, jego lokalizację w kontekstach wiejskich i miejskich oraz w tych najlepiej na peryferyjnych i popularnych dzielnicach. To, co czytamy w Historii, jest orientacyjneoratorium w Genui: „Nasza praca wciąż zachowuje popularny charakter, jak tego wymaga Okręg, w którym żyjemy, ludzie, którzy uczęszczają do naszego domu i praca, której się poświęcamy. Ludność czuje się do jego dyspozycji przez wszystkie godziny dnia bez ograniczeń czasowych, jeśli często kosztuje nas dyskomfort i niepokój, daje nam satysfakcję, że możemy zrobić trochę dobrego ” [64] .

Sercem propozycji szkoleniowej jest katecheza skierowana do różnych grup wiekowych. Odbywa się na drodze formacji religijnej i moralnej, pogłębionej przez szkoły religijne lub kursy kultury religijnej. Wśród zajęć edukacyjnych i rekreacyjnych wyróżnia się teatr, śpiew, deklamacja i gimnastyka. Istnieje wiele propozycji wsparcia nabywania umiejętności zawodowych poprzez warsztaty szycia, szkoły ekonomii domowej i dobrą gospodynię domową.

  La Cronistoria degli oratori documenta anche l’attività assistenziale, caritativa ed evidenzia il carattere missionario dell’oratorio[65]. In diversi casi infatti le cronache dichiarano che suore e ragazze prestano la loro opera per i catechismi delle parrocchie del proprio territorio o città[66].

Le giovani sono protagoniste insieme alle educatrici nell’ambiente educativo e sentono l’oratorio come la loro casa[67]. Significativa è la testimonianza di questa oratoriana: “Ogni domenica c’era una novità come se durante la settimana le Suore non avessero altro da fare che pensare a noi! Come ci piaceva imparare i giuochi nuovi, trovare le piccole sorprese per premio e specialmente recitare! In breve diventammo delle piccole attrici semplici e disinvolte e, umiltà a parte poiché era tutto merito delle Suore, facevamo meravigliare il pubblico che ci sapeva figlie del popolo e operaie di fabbrica, incapaci fino a ieri di mettere insieme due parole in italiano”[68].

Conclusione

Ścieżka opracowana w tym badaniu dostarcza obrazu środowiska edukacyjnego w poszukiwaniu najbardziej odpowiednich propozycji dotyczących edukacji dziewcząt, chłopców i młodych ludzi o zróżnicowanych potrzebach. Zwrócenie uwagi oratorium na potrzeby płynące ze świata pracy, edukacji, kultury i formacji duchowej sprawia, że ​​środowisko edukacyjne jest w stanie promować dziewczęta klasy popularnej i te o większym ryzyku społecznym na poziomie edukacyjnym. Oratorium, bardziej niż odpowiedź na wyraźną prośbę kontekstu, jest niepublikowaną propozycją, inicjatywą charakteryzującą tożsamość FMA.

Ewoluujące społeczeństwo znajduje odzwierciedlenie w mikrokosmosie tego środowiska edukacyjnego, a zaangażowany i przedsiębiorczy świat żeński rozwija w rzeczywistości żywe stowarzyszenie. Praktyki religijne, socjalizacja, nabywanie umiejętności nadających się do włączenia w dorosłe życie, zabawa, charakteryzują środowisko silnie zakorzenione w zasadach chrześcijańskich. Dzięki socjalizacji oratorium sprzyja pewnej integracji klas społecznych. W kilku miejscach wydobycie Oratorian nie jest w rzeczywistości jednorodne, nawet jeśli zwycięży popularny lud.

Kierujemy się linią pedagogiczną odpowiadającą potrzebom dziewcząt. To ludzie z ich potrzebami dyktują wybory, aby pobudzić kreatywność CMW, którzy pracują w oratorium i dążą do konkretnych celów: przeszkolić pewnych młodych ludzi poprzez refleksję nad bieżącymi problemami, zainicjować ich w głęboką duchowość, zorientować ich na formy stowarzyszenia kościelne i społeczne o wysokiej wartości apostolskiej.

Cele te są osiągane na różne sposoby: cotygodniowe lub comiesięczne konferencje dla członków stowarzyszeń obecnych w oratorium, formacja liderów i konsekwentne zaangażowanie w proponowane działania, rozpowszechnianie dobrej prasy, kursy kultury religijnej, katecheza jakości na różnych poziomach, reprezentacje teatralne, różne eseje z jasnymi przekazami formacyjnymi, uczestnictwo w celebracjach liturgicznych, troska o kierownictwo duchowe, doświadczenie życia asocjacyjnego według osobistych zainteresowań i skłonności.

W rozważanym okresie oratorium znajduje się w ślad za mentalnością kościelną, która nie przestaje, w porównaniu z ewolucją społeczną, przypominać światu kobiecemu jego pierwszą odpowiedzialność: pracę na rzecz zbawienia rodziny, podstawę społeczeństwo i pierwsze jądro Kościoła. Uczestnictwo w życiu społecznym, wspierane i zachęcane do wprowadzania do niego wartości chrześcijańskich, jest zawsze podporządkowane obecności i rolom odgrywanym w rodzinie. Obowiązek dziewcząt do wniesienia własnego wkładu w prace domowe nie jest zaniedbany.

Jeśli przez wyzwolenie i wyzwolenie kobiet zamierzamy pracować, aby godność osoby została rozpoznana, a społeczeństwo bardziej humanizowane, możemy z pewnością powiedzieć, że mówcy FMA wnieśli pozytywny wkład w świadome włączenie młodych kobiet w społeczną rzeczywistość pierwsza część XX wieku w niezwykły ferment i zmiana.

Rodzaj edukacji oratorium FMA opiera się na projekcie zainspirowanym przez system prewencyjny Ks. Bosko dla kobiet. Jako elementy składowe pojawia się priorytet osoby i dbałość o dynamikę wzrostu, formacja religijna, pedagogika sakramentów, środowisko przesiąknięte wartościami ludzkimi i chrześcijańskimi, propozycja powołaniowa, otwartość na wyzwania społeczne, mądra obecność edukacyjny i klimat znajomości relacji międzyludzkich.

Oratorium jest instytucją docenianą i skuteczną z edukacyjnego punktu widzenia, na co wskazuje jej stały i stopniowy wzrost liczebności od śmierci Ks. Bosko w 1950 r. Oficjalne statystyki Instytutu wskazują, że w 1908 r. W Europie jest 131 mówców i w Ameryce 80. W 1928 roku w Europie jest 255, aw Ameryce 153; w 1950 r. we Włoszech znaleźliśmy 410 prelegentów, 94 w innych krajach europejskich, 296 w Ameryce i 32 wskazanych w nagłówku „misje”, w tym prace otwarte w Azji i Afryce [69] .

Oratorium jest środowiskiem edukacyjnym charakteryzującym się integralną formacją, w której zbiegają się przekonania o rozumie i wierze oraz styl relacyjny, właściwy dla systemu prewencyjnego, mający na celu humanizowanie ludzi, którzy wchodzą w interakcje i odpowiedzialny wkład, jaki mogą dać społeczeństwu i do wspólnoty kościelnej.

Twarz i misja salezjańskiego teatru edukacyjnego

Tadeusz (Tadek) Lewicki, sdb

Dobrze wiadomo i studiowano intuicję i pedagogikę św. Jana Bosko, aby rozpoznać edukacyjną wartość teatru i wprowadzić go w codzienne życie instytucji edukacyjnych, które założył; a działalność Świętego jako adiunkta w dziełach teatralnych i powiązanych produkcjach, przy różnych okazjach, stanowi doskonały przykład dla salezjańskich wychowawców, którzy poszli w ślady założyciela w swoich działaniach teatralnych, zarówno jako pisarze, jak i reżyserów lub użyć wyrazu konstytucji tamtych czasów, jako dyrektorów teatru.

Niniejsze studium chciałoby być idealną kontynuacją badań rozpoczętych z okazji Kongresu poświęconego Don Michele Rua (Turyn 2009), koncentrując się na niektórych aspektach salezjańskiego teatru edukacyjnego, w szczególności na pracach najbardziej płodnego autora między 1884 a 1914 r., to znaczy Don Giovanniego Battisty Lemoyne. Powierzono mu opiekę redakcyjną i reżyserię serii „Odczyty dramatyczne”, dla których badanie dziesiątek dramatów i komedii opublikowanych pod jego kierunkiem mogłoby dać odpowiedź na temat mojego eseju. Jaki aspekt salezjańskiego teatru wychowawczego wyłania się z opublikowanych i reprezentowanych dzieł, i jak moglibyśmy dzisiaj zarysować historyczną odległość, charakterystykę swojej misji edukacyjnej, w moralnym sensie etycznym, którego pragnął Ksiądz Bosko? Która komunikatywność różnych treści dociera do chłopców-bohaterów i aktorów teatru salezjańskiego i publiczności wewnętrznej, czyli złożonej z rówieśników-widzów i publiczności zewnętrznej, czyli uczestniczących w przedstawieniach teatralnych oferowanych społecznościom lokalnym, w których mówcy i szkoły działały Salezjański? Jednym z aspektów misji teatru salezjańskiego jest aspekt społeczny, z perspektywy najnowszych paradygmatów studiów teatralnych, który chciałby odkryć na nowo społeczny zasięg treści, modalności performatywne charakteryzujące ten typ teatru. Jeśli badanie treści jest znacznie ułatwione dzięki gromadzeniu tekstów, w przeciwnym razie prezentowany jest problem reprezentacji. Kroniki domów,

Wyraźne cechy salezjańskiego teatru edukacyjnego w latach 1884–1918 [70]

W interesującym nas okresie obserwujemy znaczący fragment od formy znanej jako „teatr” do form teatralnych, bliższych modelowi filodramatycznemu. Fragment ten wynika głównie z dramaturgicznej powagi reprezentowanych dzieł, nawet w przypadku komedii. Dramaty opublikowane przede wszystkim w serii „Letture Drammatiche”, ale w niektórych przypadkach także z innych salezjańskich ośrodków wydawniczych powstałych w tym okresie, są teraz pełnowymiarowymi dziełami, z dobrze rozwiniętą dramaturgią, ze znaczącymi tematami, począwszy od adaptacji biblijnych, poprzez opowieści hagiograficzne starożytnego chrześcijaństwa, do historycznych dramatów poświęconych wielkim postaciom chrześcijaństwa (także po łacinie), aż do dramatów, które moglibyśmy nazwać społecznymi z intencją etyczno-moralną i dramatów poświęconych działalności misyjnej zarówno salezjanów, jak i Kościoła katolickiego. W repertuarze teatru salezjańskiego znalazły się także adaptacje znanych dzieł teatralnych i opery, ale zredagowane zgodnie z możliwościami teatru młodzieżowego dla męskich szkół z internatem.

Inną charakterystyczną cechą jest instytucjonalizacja działań teatralnych w ramach prac edukacyjnych, rozpoczętych już przez Księdza Bosko, ale poważnie rozwiniętych przez osoby odpowiedzialne za teatr rozumiane zarówno jako przewodnicy firm, jak i kuratorzy sal teatralnych. Piemoncki model kolegium salezjańskiego, eksportowany do różnych części świata, zawierał w swojej architekturze prawdziwe sale teatralne z zapleczem, garderoby, wyposażenie techniczne i garderobę. W wielu przypadkach mówców i kolegiów można zrekonstruować prawdziwą sezonową propozycję dla teatrów, które obejmowały również organizację ad intra i ad extradziałań. W niektórych mówcach, przede wszystkim w domach północnych Włoch, narodziły się firmy filodramatyczne, złożone z byłych uczniów i współpracowników salezjańskich. Kongresy współpracowników w końcowych dokumentach podkreśliły działalność teatralną, kulturową jako bardzo ważną dziedzinę misji współpracowników w społeczeństwie obywatelskim.

Perspektywa edukacyjnych studiów teatralnych graniczy z obszarem studiów nad komunikacją salezjańską, zawsze jednak ukierunkowaną na edukację młodzieży, a konkretnie na edukację religijną, aw wielu przypadkach dramaty etyczno-społeczne na edukację obywatelską. Działalność teatralna tego okresu charakteryzowała się również znaczącym poziomem estetyczno-artystycznym produkcji, często wzbogacanym specjalnie skomponowaną muzyką. Urodził się także bardzo szczególny rodzaj salezjańskiego teatru edukacyjnego: operetka, której reprezentacja obejmowała młodych aktorów, techników teatralnych i muzyków. Publikowanie w celach kulturalnych obejmowało, oprócz dzieł dramatycznych, również publikacje partytur podpisane przez różnych kompozytorów i mistrzów środowiska salezjańskiego i nie tylko.

Analityczne czytanie najpopularniejszych dramatów tamtych czasów ujawnia, że ​​autorzy dramaturgii realizowali w proponowanej treści fundamentalną zasadę „teatru” Ks. Bosko, to znaczy reprezentowali symboliczne postacie, wzorcowe w chrześcijańskim zachowaniu gotowe do poświęcenia, zdrowe w moralnym postępowaniu, odpowiedzialne innych, przede wszystkim ewangelizacji i postępu cywilnego. Pozytywne postacie reprezentowanych dorosłych odpowiadały zasadzie zapobiegania i nie represjonowania zgodnie z myślą wychowawczą Ks. Bosko (opinia wyrażona przede wszystkim w badaniach Don Pietro Braido).

Młodzi bohaterowie dramatów przeżyli swoje życie jako nastolatki coraz bardziej odpowiedzialni za swoje osobiste decyzje, czasami przechodząc przez momenty nawrócenia, które stanowiły dramatyczną atrakcję dzieł. Dialogi między młodzieżą i dorosłymi, pozytywne postacie w dramacie, odzwierciedlały dialogi napisane przez samego Księdza Bosko, które dotyczyły obrony wiary katolickiej i jej prawdziwej reprezentacji w obliczu zagrożeń wynikających z wrogów Kościoła katolickiego i nieznajomości tzw. ludy pogańskie.

Reprezentacja teatralna w życiu kolegium i społeczeństwa obywatelskiego była tradycyjnie włączona w różne święta religijne i cywilne. Było to, po celebracji liturgicznej, prawdziwe centrum święta poprzedzone interwencjami władz religijnych i cywilnych i zakończone końcowym komentarzem władz kolegium i / lub oratorium w moralnym kluczu etycznym wywodzącym się z reprezentacji.

W tym czasie zbór salezjański otworzył swoje domy w wielu krajach Europy, na Bliskim Wschodzie oraz w różnych krajach Ameryki Łacińskiej i Azji. W budowie wielu kolegiów dominował model, który obecnie eksperymentował we Włoszech i składał się z budynków szkolnych, wnętrz, wewnętrznej kaplicy lub kościoła parafialnego i sali teatralnej, również przygotowanych do działalności muzycznej dzieł. Nowe domy zostały otwarte przede wszystkim przez tych, którzy zostali przeszkoleni w domach Piemontu, a tym samym przynieśli ze sobą doświadczenie robienia teatru zarówno w stylu pracy, jak i przede wszystkim w literaturze dramatycznej proponowanej w tym okresie, często tłumaczonej na języki narodowe.

Można nawet zauważyć, że salezjański teatr edukacyjny z tego okresu, 1880-1918, z punktu widzenia repertuaru jest bardzo jednorodny: wiele prac, przede wszystkim poświęconych edukacji i szkoleniu dzieci włoskich emigrantów w różnych krajach, uczyło także Język włoski i literatura. Włosi byli również nauczani w domach formacyjnych. Tak więc niektóre popularne dramaty we Włoszech były reprezentowane we Włoszech za granicą, wywołując prawdziwe uznanie, zwłaszcza w społeczeństwach obywatelskich imigrantów. W niektórych przypadkach, gdy teatr salezjański zaczął używać języka lokalnego (narodowego), w skomplikowanych sytuacjach społeczno-politycznych, reprezentacja teatralna we własnym języku była postrzegana jako znak oporu, tożsamości narodowej.

Najważniejsze treści dzieł salezjańskiego teatru edukacyjnego

Dzieła dramatyczne opublikowane w tym okresie i popularne na scenach teatru salezjańskiego należały do ​​pióra wielu autorów salezjańskich: zatrzymajmy się w tym eseju o dwóch najważniejszych autorach: ks. Giovan Battista Francesia i ks. Giovanni Battista Lemoyne. Pierwszy pozostaje ważny w historii i misji teatru salezjańskiego dla jego dzieł w języku łacińskim (dla analizy językowej stylu Don Francesia iw części treści odwołujemy się do artykułu Roberta Spataro „Giovan Battista Francesia autor teatru Łacina ”, w„ Salesianum ”74/2 (2012), s. 277-305).

Don Francis Desramaut poświęcił swoje studia życiu i dziełu Don Lemoyne'a w swojej rozprawie doktorskiej, później opublikowanej jako „Les Memoirs I przez Jana Chrzciciela Lemoyne'a: ​​étude d'un ouvrage fundamentalne w jeunesse de saint Jean Bosco” (Lyon , Maison d'Études Saint Jean Bosco, 1962). Jego głównym celem było studiowanie Don Lemoyne'a jako współautora „Wspomnień biograficznych” św. Jana Bosko. Powieści i dramaty odnajdują w tym poszukiwaniu tylko wskazówkę i kilka stron uwagi.

Don Francesia dramat latynoski

Don Giovanni Battista Francesia (1838-1930), absolwent literatury na Uniwersytecie w Turynie, wyróżniony w nauce łacińskiej, charakteryzuje historyków salezjańskich jako płodny i wszechstronny pisarz w różnych formach literackich. Dla teatru skomponował całą serię dzieł po łacinie. Niektóre dzieła, nazwane przez autora „actio dramatica”, są bardzo krótkie i poświęcone wielkim postaciom w historii Kościoła. Pamiętamy ich tytuły: De s. Aurelio Augustino dramat actio in duas partes distincta  (1886),  Leo I  (1888),  Leo III (1892). Dwie ostatnie zostały z powodzeniem reprezentowane podczas różnych okazji jubileuszowych przez papieża Leona XIII i Roku Świętego. „Leo I” został ustawiony na muzykę przez don Raffaele Antolisei i przekształcony w melodramat. Dramaty te wznowiły najważniejsze momenty w historii Kościoła, w obliczu których stanęli dwaj papieże: inwazja Hunów i pokój rzymski osiągnięty przez Leona Wielkiego w V wieku, aw drugim przypadku bolesne prześladowania Leona III przez jego przeciwników, cud i spotkanie Papieża z Karolem Wielkim, w którym wygrywa przebaczenie i łaska chrześcijańska.

Inne dramaty poświęcone były postaciom młodych świętych męczenników starożytności chrześcijańskiej: Ephisius, actio dramatica plautinis versibus conscripta (1895, później przetłumaczone i wydane po włosku), Saturio , comoedia latinis versibus conscripta  (1897?), Tarcisius, actio dramatica versibus senariis conscripta (1907), Euplius, actio dramatica versibus senariis conscripta (1911). Cel edukacyjny, polegający na oferowaniu młodym ludziom przykładów wierności aż do poświęcenia życia za wiarę chrześcijańską w czasach prześladowań pod Dioklecjana, jest jasny.Ephisius opowiada historię nawrócenia, męczeństwa dowódcy armii rzymskiej wysłanego przez cesarza Dioklecjana przeciwko chrześcijanom.

Wielkie wydarzenie w chrześcijańskiej historii Rzymu, przybycie Konstantyna i jego osobiste przywiązanie do wiary chrześcijańskiej, wyrażone w długim monologu w trzecim akcie, są przedstawione w dramacie Ad Romam, actio dramatica versibus Plautinis composita et in tres actus distributiona , do którego ks. Francesia, zainspirowana przez wielkiego rzymskiego dramaturga Plauta, w dużej mierze opowiada historię w dialogu żołnierzy (Akt II i Akt III), czyniąc dramat bardziej popularnym w ekspresji.

 Autor użył interesującego dramaturgicznego zamiaru w dramacie Ad Golgotam, sacra actio dramatica versibus senariis conscripta  (1910), opowiadając historię męki Jezusa Chrystusa przez pryzmat zdrady Judasza i jego zmagania z diabłem Barbaalem. Pozytywna nić i rosnąca wiara są zamiast tego prowadzone przez los Nikodema i Józefa z Arymatei.

Przedstawienia ks. Francesii stanowią udaną próbę uczynienia teatru edukacyjnego kluczem dydaktycznym, nie tylko treściami historycznymi, opartymi na badaniach w starożytnych źródłach historii chrześcijańskiej, ale oferujących cenną pomoc w nauczaniu języka łacińskiego. Prace te zostały napisane podczas najbardziej aktywnego okresu autora, czyli jego nauczania w różnych szkołach salezjańskich. Dramatyczna struktura tych Actiones jest dobrze wyważony, zbudowany przez żywe dialogi z monologów bohaterów pełnych patosu. Inspiracja Plauta ( imitatio plautina ) jest jasna, co w aktywny sposób pomaga poznać gatunek dramatu według kanonów dramatu starożytnej Grecji i Rzymu.

Don Lemoyne to dramat edukacyjny par excellence

Nasz autor, Giovanni Battista Lemoyne (1839-1916), pisarz i dramaturg, jest powszechnie uznawany za pierwszego historyka, a później biografa San Giovanni Bosco. Jego biografowie (Francis Desramaut, Eugenio Valentini, Pietro Stella) poświęcili wiele stron swojej pracy historycznej, swojemu językowi i stylowi, jedynie wspominając fikcję i dzieła teatralne. Poprzez krótkie komentarze rozpoznali swoje wartości edukacyjne, etyczne i moralne w kluczu salezjańskim iw pełni zgadzają się z pedagogicznymi spostrzeżeniami Ks. Bosko.

Po latach pracy edukacyjnej i szkoleniowej Don Lemoyne dołączył do Świętego Turyna w 1883 r. I poświęcił swoje życie działalności pisarza historycznego, redaktora czasopism, ale także pisał i publikował dramaty najpierw w „Letture Cattoliche”, a następnie w serii „Czytania Dramat „poszukiwany przez Księdza Bosko i powierzony mu.

Jego dramaty wyróżniają się różnorodnością tematów podejmowanych przez dojrzałą konstrukcję dramaturgiczną, psychologiczną głębię bohaterów oraz żywe i urzekające dialogi dla młodych aktorów, kierowane przez niego i innych salezjanów, którzy umieścili je na etapach Włochy, Europa salezjańska i uczelnie na ziemiach misji salezjańskich.

Tematy dramatów różnią się: od wydarzeń biblijnych ( król namaszczony Dawidem ) do tych zainspirowanych Nowym Testamentem ( syn marnotrawny, obraz Madonny , onomastyczna matka ), opowieści o męczennikach prześladowań pierwszych wieków chrześcijaństwa ( Sant ' Eustachio, Vibio Sereno, Seiano, Le Pistrine), dramaty poświęcone wydarzeniom historycznym i postaciom, w niektórych przypadkach dobrze udokumentowane ( Krzysztof Kolumb ), w innych pozostawiając więcej miejsca poetyckiej licentii ( Wina i przebaczenie ), aby zakończyć dramaty, które Opowiedzieli o przygodach misjonarzy ( nadzieja, przeszłość i przyszłość Patagonii)). W jego repertuarze nie brakuje komedii, które wesoło przedstawiają ludzkie braki i cieszyły się dużą popularnością zarówno wśród młodych aktorów, jak i wśród ich odbiorców ( kto dobrze, dobrze odnajduje ; kto śpi, nie łapie ryb ).

Szczególna uwaga zasługuje na alegoryczną kantatę poświęconą Ks. Bosko na jego imieniny z 1888 r., Niestety nigdy nie widzianą przez świętego (zmarł 31 stycznia 1888 r.). Ta krótka praca zatytułowana L'Officina Amore e Riconenza , ozdobiona kompozycjami maestro Giovanniego De Vecchi, była później znana także pod nazwą Giovanni, fabryka , ze specyfikacją gatunku „melodramma”.

Jego prace były wykonywane przez uczniów salezjańskich na całym świecie. Krótko mówiąc, chcemy tylko zwrócić uwagę na treść dzieł tego dramaturga-ojca salezjańskiego teatru edukacyjnego.

Pięciotaktowy dramat zatytułowany Le Pistrine (Triumf religii) rozgrywa się w chrześcijańskim Rzymie w IV wieku i opowiada o niewoli, buncie i triumfie wiary chrześcijańskiej; niektóre części zostały ustawione na muzykę i śpiewane. Inna praca, Sant'Eustachio , opowiadała historię chrześcijańskich męczenników i oferuje młodym ludziom przykład młodzieńczej wiary gotowej do poświęcenia i wiernej chrześcijańskim zasadom etycznym i moralnym. Definicja „wspaniałego świętego dramatu” została przypisana przez krytyków tamtych czasów dramatowi Seiano (skomponowanemu w pięciu aktach), także w starożytności rzymsko-chrześcijańskiej.

Don Lemoyne ujawnił miłość do historii i pewną poetycką żyłkę w sztuce Colpa perdono , rozgrywającej się na wschodzie XVI wieku: akcja staje się ożywiona u wielu bohaterów-aktorów, wojowników i piratów, a dramat stał się bardzo popularny za swoją przygodową naturę, przyjemną dla młodych ludzi.

Po biografii Krzysztofa Kolumba (1892), w 1993 r. (Opublikowanej w 1894 r.) Don Lemoyne napisał dramat poświęcony wielkiemu genueńczykowi. Przygody następują po sobie i w tak atrakcyjny, ale dobrze udokumentowany sposób: praca opowiada o „odkryciu” Ameryki, oferując także obraz głównych bohaterów, i została wzbogacona przez kantaty skomponowane przez maestro Giovanniego Dogliani i przez dziesięciolecia rządzili scenami salezjańskimi.

Salezjański duch misyjny tamtych lat znalazł korespondencję w sztuce La Patagonia , która początkowo nosiła tytuł Nadzieja, czyli przeszłość i przyszłość Patagonii . Również ta praca została zapisana w kluczu historycznym do przygody i pewnej przyjemnej poetyckiej wolności w teatrze młodzieżowym.

Prace Don Lemoyne obejmują komedie ( Giandujotto in college ), krótkie komiczne szkice, komiczne wiersze często recytowane podczas uroczystości w instytucjach salezjańskich.

Ten esej ma stanowić ślad dla dalszych badań poświęconych przede wszystkim dziełu Don Giovanniego Battisty Lemoyne. Kolejny artykuł napisany na potrzeby publikacji będzie poświęcony analizie teatralnej dramatów, mając nadzieję, że kolejne badania, w archiwach najstarszych domów salezjańskich, mogą również dać obraz działalności teatru salezjańskiego w społecznościach cywilnych.

CMW i edukacja młodych kobiet w północno-wschodnich Indiach

Historyczne studium trzydziestu lat: 1923 - 1953

Bernadette Sangma, fma

WSTĘP

Ten artykuł jest prezentacją badania dotyczącego pierwszych trzydziestu lat (1923 - 1953) obecności i instalacji charyzmatu salezjańskiego na północnym wschodzie Indii. Pierwsza grupa sześciu misjonarzy CMW [71] przybyła do tego regionu w dniu 8 grudnia 1923 r. [72] Na przestrzeni lat, uwzględnionych w tym badaniu, było osiem fundamentów, z których siedem było rozrzuconych w różnych częściach północnego regionu wschód i jeden w sąsiednim stanie Bengal Zachodni.

Artykuł ma na celu skoncentrowanie badań na fundamentach, na konsolidacji i rozwoju prac edukacyjnych CMW, ze szczególnym uwzględnieniem wykonywania usług edukacyjnych i promocji ludzkiej dzieci, dziewcząt, młodych kobiet i kobiet z tej klasy biedniejsze i wiejskie.

1. CMW na północnym wschodzie Indii

Rola FMA w misjach północno-wschodnich Indii wynika z wielu doniesień na temat życia i rozwoju lokalnych kościołów w regionie. Szczególne znaczenie i znaczenie ma list Mons. Stefano Ferrando zatytułowany: Siostra Salezjańska w misji. [73] Odnosząc się do jednej ze wspólnot, list zawiera dokładny obraz różnych działań ewangelizacyjnych i katechizacyjnych misyjnej CMW. Przede wszystkim podkreśla systematyczne wizyty w wioskach jako podwójną inicjatywę umożliwiającą CMW odgrywanie roli prekursorów tych samych kapłanów salezjańskich w misji kerygmatycznej oraz w trwającym procesie ewangelizacji edukacji i katechezy nowych chrześcijan z odległych wiosek na odległych obszarach regionu , 

W okresie, w którym CMW przybył do północno-wschodnich Indii, edukacja, nawet na poziomie podstawowym, była przywilejem kilku mieszkańców półmiejskich, którzy mogli sobie na to pozwolić. Scenariusz był gorszy w odniesieniu do edukacji dziewcząt i kobiet, zwłaszcza na obszarach wiejskich. CMW wraz z siostrami ze zgromadzeń w Loreto (IVBM) i Córkami Matki Bożej Misji (RNDM) można uznać za pionierki w kształceniu młodych kobiet w regionie.

2. Rola CMW w dziedzinie edukacji

Misja edukacyjna ośmiu społeczności rozproszonych w różnych częściach północno-wschodnich Indii i Bengalu Zachodniego przybrała różne formy instytucjonalne. Każda społeczność została zaprojektowana, aby odpowiedzieć na pilne potrzeby kontekstu, w którym się znajdowała. Z punktu widzenia różnorodności etnicznej społeczności zostały włączone do różnych populacji należących zarówno do różnych grup etniczno-kulturowych, jak i do większości indyjskiej. W ten sposób każda społeczność została zaszczepiona w kontekście, który nosi szczególne cechy charakterystyczne w odniesieniu do kultury, tradycji, języka i zwyczajów. Wymagało to nauki języka, różnych zwyczajów i tradycji w każdej ze społeczności.

Jednak w całym regionie można zauważyć pewne wspólne cechy, takie jak: ogólny stan analfabetyzmu, popyt edukacyjny zwłaszcza w świecie kobiet, prawie całkowity brak usług opieki zdrowotnej. Cały region cierpiał na brak szkół i wynikający z tego ogólny analfabetyzm; ale sytuacja była gorsza, zwłaszcza dla kobiet i dziewcząt oraz dla ludności wiejskiej. Ponadto region był przeniknięty wieloma chorobami zakaźnymi iw wielu przypadkach śmiertelnymi. Wskazując jedynie na jedną z konsekwencji tej sytuacji, należy pamiętać o wysokiej śmiertelności matek, która spowodowała istnienie licznych sierot.

W takim kontekście odpowiedź FMA musiała koniecznie przybierać różne formy. Należy jednak stwierdzić, że uprzywilejowana uwaga była skierowana na założenie szkół i na fizyczną, kulturalną i edukacyjną opiekę nad sierotami. W tym celu CMW otworzyła domy dziecka, zwłaszcza dla dziewcząt, formalne szkoły dla dziewcząt, oferując priorytetowe możliwości dla obszarów wiejskich, które nigdy nie miałyby dostępu do takich możliwości edukacyjnych. Wybór musiał koniecznie wymagać utworzenia szkół z internatem, aby zaspokoić potrzebę wyżywienia i zakwaterowania zarówno formalnych szkół, jak i szkół zawodowych. Imponujące jest to, że od wczesnych lat obecności CMW w regionie priorytetowo traktuje się edukację i wzmocnienie kulturowe młodych kobiet i dziewcząt z obszarów wiejskich.

Inicjatywy na rzecz dorosłych kobiet stanowiły drugą stronę medalu w komplementarności z edukacją formalną i zawodową dziewcząt i młodych kobiet. Podczas gdy młodsze pokolenia weszły do ​​edukacji formalnej i zawodowej, dorosłe pokolenia wiosek były odbiorcami nieformalnych działań mających na celu poprawę jakości życia na poziomie osobistym, pod opieką dzieci, rodzin i społeczności w ogóle.

2.1. Szkoły do ​​formalnej edukacji

Dziedziną pracy, w której społeczności zainwestowały więcej energii, kreatywności i personelu, była niewątpliwie organizacja formalnych szkół. Tempo otwierania szkół uważanych za niezbędne środki poprawy warunków życia ludzi można również mierzyć wysiłkami na rzecz zorganizowania więcej niż jednej szkoły przez różne społeczności. Z tego powodu siostry dzielnie stawiały czoła przeszkodom wynikającym z odległości, trudnych warunków pogodowych, braku personelu i wsparcia finansowego. Zwraca uwagę wysiłek badawczy w zakresie finansowania opisany przez społeczność Jowai na budowę drugiej szkoły. Kronika opisuje sytuację w następujący sposób:

Nasza torebka jest pusta, pozostało Rs.10, dzięki czemu można stawić czoła wszystkim wydatkom do końca miesiąca. W domu nie mamy nic więcej ... sprzedaliśmy także nasze rzeczy osobiste. „Pończochy, swetry, majtki, Sottane… Módlmy się… Dzisiaj Matka Boża będzie również chciała nas pocieszyć, które są jej córkami… Ona, która dzisiaj wzbudziła pracę salezjańską, również nam pomoże… Proszę, tak modli się ponownie i postanawia dać jedynemu katolikowi w wiosce Mentadu [sic!] nieszczęsne 8 Rs, z którymi może dostarczyć trochę bambusa, aby rozpocząć budowę szkoły, obiecując, że oddamy mu kolejne 12 do ukończonego dzieła. .. Nasz dziki, usatysfakcjonowany, natychmiast rozpoczyna budowę szkoły w danym terenie celowo oddanym dla szkoły przez Rangbah . [74]

Nauczanie w szkołach odbywało się głównie w lokalnych językach: hindi, asamie, khasi, bengalskim, podejmując wyzwanie zorganizowania ich w języku, którego ledwo znali. Odwaga, by stawić czoła tym wyzwaniom niemal z ekscytującą naturalnością i kreatywną metodą, wyłania się z jednego z listów s. Giulii Berry do Matki Luisy Vaschetti:

«... ale wiesz, moja umiłowana Matko, że mój czas jest zajęty przez atak: rano mam lekcje asamskie w trzech grupach uczniów, które mają 48 lat; a po południu uczę hindi w dwóch sekcjach po 16 uczniów. Teraz, muszę teraz także nauczyć trochę nowo przybyłych sióstr hindi, jestem odpowiedzialny za przygotowanie tabel do nauczania czytania w języku asamskim i nadal nie mam słownika, aby wyjaśnić czytanie. Naprawię to najlepiej jak potrafię; Matka Boża nadrabia to, czego mi brakuje, a do tej pory władze, które nas odwiedzały, były bardzo zadowolone z postępu naszych uczniów i naszej metody nauczania. Mieli specjalne słowa pochwały za to i za postęp dziewcząt w pisaniu i rysowaniu. Przygotowałem już osiem folderów z cyframi, pod każdą figurą, literę w kolorach. Ale potrzebowałbym przynajmniej sześćdziesięciu, to jest tyle, ile jest prostych liter; i to samo, co powinienem zrobić dla hindi. Ale czas płynie tu jeszcze szybciej niż we Włoszech. Chciałem ci wysłać jeden z tekstów używanych w szkole, abyś mógł zorientować się w tych językach, ale nie mogę wysłać ci nic innego niż stronę skryptu sylabowego ”.[75]

Z powyższego listu wynika, że ​​uznanie i uznanie władz cywilnych za zaskakującą sprawność organizacyjną pojawiają się już od pierwszych lat istnienia różnych szkół. Ponadto niektóre społeczności natychmiast uruchomiły szkoły w języku angielskim. Szkoła w języku angielskim, która rozpoczęła się od mianowania s. Marii Bricarello w Guwahati, miała chwiejne chwile z powodu jej przedwczesnej śmierci w mniej niż dwa lata po jej przybyciu, ponieważ była jedyną osobą, która mówiła i rozumiała angielski. Inne szkoły w języku angielskim zostały założone przez społeczności Dibrugarh i Bandel od pierwszych dni, podczas gdy w innych społecznościach szkoły te zostały uruchomione dopiero później. 

2.2. Krótki okres nauczania w szkole średniej iw żeńskim college'u w Guwahati

Oprócz otwarcia formalnych szkół przez społeczności, interesującym i bogatym obszarem dla jej kontekstu było zaangażowanie edukacyjne niektórych sióstr w rządowych szkołach średnich. Żądanie rządu samo w sobie jest przede wszystkim znakiem uznania kompetencji edukacyjnych i pozytywnego wizerunku stworzonego w ciągu niespełna dwudziestu lat obecności w tym miejscu. Gotowość FMA do przyjęcia i podjęcia zadania niemal natychmiast jest imponująca.

Po raz pierwszy FMA musiała nauczać w rządowej szkole średniej, a na wydziale kobiecym przy Uniwersytecie w Kalkucie [76] w Guwahati w miesiącu sierpniu 1941 r. Przedmiotem nauczania powierzono im: angielski , Home Economics, Cięcie i szycie, Pismo Święte, Retoryka i Metryka.

Echo II wojny światowej i ruch niepodległości Indii stanowiły największą przeszkodę w zapewnieniu ciągłości tych obiecujących i wzbogacających usług. W rzeczywistości 29 listopada 1942 r. Dyrektor kolegium był zobowiązany zażądać odwołania CMW jako środka zapobiegawczego, aby uniknąć konsekwencji, które mogły być gorsze. [77]

2.3. Szkoły zawodowe dla dziewcząt i młodych kobiet

Szkoły zawodowe powstały głównie dla starszych dziewcząt i młodych kobiet, które przeszły wiek szkolny. Głównym celem tych szkół było zaoferowanie podstawowych umiejętności w zakresie umiejętności czytania, czyli: czytania, pisania, obliczania, wraz z zakupem pewnych umiejętności zawodowych, podstawowej wiedzy o gospodarce domowej, zdrowiu, higienie a przede wszystkim wychowanie do wiary. Różne obszary treningowe to: tkanie, szycie, haftowanie i dzianie.

Ta szkoła rozpoczęła się w 1924 r. W Guahati. Druga szkoła zawodowa została otwarta przez społeczność Jowai. Kronika z 8 maja 1926 r. Podkreśla fakt, że pomimo absolutnego braku środków, społeczność rozpoczęła budowę hali, w której można było rozpocząć szkołę zawodową, 1 października tego samego roku, z 12 młodych ludzi. Niestety, nie ma dokumentacji dotyczącej szkoły zawodowej w Tezpur. Z kronik wynika jednak, że jest to jedna z głównych działalności społeczności, która rozpoczęła się już w pierwszym tygodniu przybycia CMW na miejscu. Druga szkoła zawodowa rozpoczęła się w październiku 1940 r. W Mawlai - Shillong.

2. 4. Szkolenie pielęgniarek w szpitalach Guwahati i Ganesh Das

Z różnych pism CMW wiemy, że misja służąca dwóm szpitalom w Guwahati i Shillong nie była łatwa. Brak personelu do radzenia sobie z wieloma zadaniami, zwłaszcza w kontekście sprzątania środowiska i opieki nad pacjentami, mocno obciążał zakonnice. Duch, z którym CMW żyła swoją służbą, wzbudzał wielki szacunek ze strony pacjentów, a przede wszystkim władz. Formę formatywnego rozpoznania ich obecności można zmierzyć na podstawie prośby skierowanej do nich, aby śledzili praktyczne szkolenie uczniów. [78] Decyzja ta była z pewnością oznaką uznania zarówno ich kompetencji pielęgniarskiej, jak i ich zdolności edukacyjnych.

Ta sama prośba została złożona w szpitalu Ganesh Das w Shillong, w którym rok po rozpoczęciu służby szpitalnej organizacja edukacyjna szkoły pielęgniarskiej została powierzona CMW. Oferta została przyjęta z wielkim poczuciem odpowiedzialności i ze świadomością, że może ona zaoferować wspaniałe możliwości młodym studentom szkoły. [79]

wniosek

Badanie pierwszych trzydziestu lat historii CMW w północno-wschodnich Indiach pokazuje, że pionierów ożywił silny charyzmatyczny impuls edukacyjny. Była to historia wielkiej pasji, świeżości energii, entuzjazmu i sensu misyjnego. Zauważa się, że podjęli tę misję z nieporównywalną gorliwością, bez obliczania potrzeb i ofiar, które ona pociągała.

W prawie wszystkich centrach misyjnych otwartych przez CMW, w pierwszych latach ich przybycia do regionu, byli pierwszymi zakonnikami, którzy podążali za progami tych miejsc. Biorąc pod uwagę fakt, że większość młodych kobiet w szkołach i szkołach z internatem pochodziła z obszarów wiejskich, FMA wraz ze Zgromadzeniem Maryi Królowej Misji ( Królowej Misji ) można uznać za pierwsze, które zobowiązało się do edukacji i promocja młodych ludzi i kobiet na obszarach wiejskich w regionie.

Od wczesnych dni przybycia do dzisiaj, CMW odegrały rolę pioniera w różnych kontekstach północno-wschodnich Indii w edukacji kobiet i młodych kobiet. Studiowanie roli edukacyjnej CMW jest zatem integralną częścią badań nad historią edukacji w ogóle w regionie, a zwłaszcza edukacji kobiet i młodzieży.

Znaczące doświadczenia edukacyjne

salezjanów w Indiach od 1906 do 1951-1952

Scaria Thuruthiyil, sdb

wprowadzenie

W marzeniach misyjnych, które Ks. Bosko uczynił 9 kwietnia 1886 r., Ujrzał swoich synów pracujących w Kalkucie.

Ks. Bosko założył Stowarzyszenie Salezjańskie w 1859 r., Aw chwili jego śmierci w 1888 r. Było ponad tysiąc salezjanów pracujących w 57 instytucjach we Włoszech, Francji, Hiszpanii, Anglii, Argentynie, Urugwaju i Brazylii. Pierwsza salezjańska ekspedycja misyjna została wysłana do Argentyny w 1875 r. W 1876 i 1877 r., Po wizytach u papieża Piusa IX, Ksiądz Bosko poważnie myślał o wysłaniu swoich synów do Indii, by objąć wikariat apostolski Mangalore. Ale Ks. Bosko nie zrealizował tego projektu z powodu braku personelu. 

Sława Księdza Bosko jako wychowawcy młodzieży, zwłaszcza najbiedniejszych i najbardziej opuszczonych, szerzących się daleko, a także we Włoszech, w Europie i niektórych krajach Ameryki Łacińskiej. W latach 1883-1884 prałat Goethals, wikariusz apostolski Kalkuty, zaprosił Ks. Bosko do opieki nad sierocińcem w Giridih (Bihar). Była to bardzo atrakcyjna oferta, ale Ksiądz Bosko nie mógł się zgodzić, tylko z powodu braku personelu. Było to po kilku latach korespondencji, a także osobistych kontaktów i negocjacji, najpierw między biskupem Antonio de Souza Barroso z diecezji Padroado w Mylapore, a następnie, po jego śmierci w 1899 r., Wśród jego następcy, Mons Teotonio Manuel Ribeiro Vieira de Castro , który osobiście znał Ks. Bosko w Mathi w 1885 r. i Ks. Rua w Turynie 19 grudnia 1904 r.,Poszli do Tanjore (który był częścią diecezji Mylapore), prowincji Prezydium Madrasu w Indiach, 14 stycznia 1906 r., Aby objąć w posiadanie sierociniec z dołączoną szkołą podstawową (św. Franciszka Ksawerego) i szkołą technika (S. Saverio Industrial School).

W tej interwencji zamierzam przedstawić niektóre istotne cechy salezjańskich doświadczeń edukacyjnych w Indiach od początku ich obecności, czyli od 1906 do 1951-1952, w oparciu o dostępne dokumenty historyczne. Jednym słowem, możemy powiedzieć, że salezjanie misjonarze, którzy zostali zaproszeni i wysłani do zarządzania niektórymi istniejącymi dziełami: sierocińcami, szkołami podstawowymi i wyższymi oraz szkołami technicznymi (zawodowymi, orientacyjnymi), przekształcili je w powtórki Valdocco, idąc dalej śladami Ks. Bosko i zgodnie z charyzmatem wychowawczym przekazanym przez Ks. Bosko dzieciom. W ten sam sposób każda nowa obecność, zapoczątkowana dla uczniów szkół podstawowych i średnich, a także dla uczniów szkół technicznych, była przeniknięta tym samym duchem, co Valdocco. Preferowane były zawsze sieroty i biedni chłopcy, a także młodzi ludzie w niekorzystnej sytuacji, z których większość była chrześcijanami. We wszystkich centrach / stacjach misyjnych, w których salezjanie byli zaangażowani w misję ewangelizacji (głoszenie, nawrócenie, chrzest, nauczanie katechizmu i innych posług duszpasterskich), istniały i nadal istnieją szkoły, od elementarnych do wyższych. , często z internatami dla dzieci, zwłaszcza dla młodych ludzi, którzy uczęszczali do szkół zawodowych i / lub technicznych. Wiele z tych kolegiów zostało przyłączonych do rezydencji salezjanów, a we wszystkich tych ośrodkach / instytutach panował duch Valdocco i nadal panuje. Pierwsi salezjańscy misjonarze zostali nasyceni duchem Valdocco i przekazali tego ducha, gdziekolwiek się udali i gdziekolwiek byli. Miałem fortunę i radość z poznania i życia z niektórymi pierwszymi misjonarzami salezjańskimi i oni są owocem i świadkiem ich edukacyjnej obecności w Indiach.

1. Szkoły:. szkoły podstawowe, średnie i wyższe oraz szkoły techniczne

Misjonarze salezjańscy wyjechali do Indii w dwóch szczególnych celach, zgodnie z charyzmatem przekazanym przez Księdza Bosko: 1. wychowanie młodzieży i 2. ewangelizacja narodów, ukierunkowana nie tylko na duszpasterstwo i opiekę nad wiernymi (katolicy) o diecezjach i parafiach powierzonych im, ale o pierwszej ewangelizacji: bezpośrednie ogłoszenie / głoszenie Słowa Bożego, koncentrujące się na Jezusie Chrystusie i Jego Ewangelii dla niechrześcijan, którzy w większości należą do różnych plemiennych grup etnicznych, po ich nawróceniu i chrzest. Na polu ewangelizacji misjonarze salezjańscy byli ludźmi pełnymi zapału misyjnego, którzy zaryzykowali wszystko, w tym zdrowie (niektórzy z nich umarli młodo nawet w pierwszych latach ich przybycia i zaangażowanie misyjne), jak św. Paweł, aby głosić Jezusa Chrystusa i jego Ewangelia. Byli ludźmi wielkiej wiary w Jezusa Chrystusa, Maryję Wspomożycielkę i Ks. Bosko. Odnieśli wielki sukces; wzrosła liczba nawróconych, rozkwitły wspólnoty chrześcijańskie; otwarto nowe centra i nowe parafie; nowe diecezje zostały powierzone salezjanom. (Prawdziwy cud ewangelizacji, być może jeden z największych w najnowszej historii kościoła?).

Edukacja młodych ludzi, zwłaszcza ubogich i opuszczonych, była głównym celem salezjańskich misjonarzy, którzy przybyli do Indii. Warto zauważyć, że pierwsza salezjańska ekspedycja misyjna, w 1906 r., Była w Tanjore, aby objąć w posiadanie i zarządzać już istniejącą pracą: sierociniec (szkoła z internatem), z załączoną szkołą podstawową i szkołą techniczną (orientacja), a to z określonego i wyraźnego powodu, to znaczy, że salezjanie byli znani jako dobrzy wychowawcy, że mieli i wprowadzili w życie szczególny system edukacji, który otrzymali jako charyzmat od Ojca i Założyciela Ks. Bosko. A Ksiądz Bosko poświęcił całe swoje życie na edukację i opiekę nad młodymi ludźmi, zwłaszcza najbiedniejszymi i najbardziej porzuconymi, w celu wyszkolenia ich jako „

W analogicznej formie pierwotny projekt salezjanów w różnych częściach Indii, zwłaszcza w miastach (Ks. Bosko Liluah w Kalkucie - Kalkuta -, Św. Jan w Bandel, Ks. Bosko w Krishnagar, Ks. Bosko w Tardeo, Ks. Bosko w Matunga-Bombay, Ks. Bosko w Velletri, św. Liceo Maria i szkoła św. Gabriela w Madrasie itd.) Miał przekazywać edukację szczególnie biednym i opuszczonym dzieciom. W rzeczywistości sierociniec i szkoła techniczna zostały dołączone do prawie wszystkich szkół, które salezjanie przyjęli. Salezjanie zostali zaproszeni do reaktywowania, odnawiania i ulepszania tych prac, zarówno pod względem ilościowym, jak i jakościowym, przekształcając je w dobre szkoły, a dokładnie szkoły Don Bosco , takie jak szkoła Valdocco, wprowadzając w życie System Edukacyjny (System Prewencyjny) przekazywany przez Dona Bosko.

W rzeczywistości szkoły Ks. Bosko wkrótce uzyskały status jednej z najlepszych szkół w Indiach, nie tylko ze względu na liczbę uczniów, do których uczęszczali (liczba uczonych dziennie od 500-1000-1500-2000 i więcej, internatówod 50-100-150-200), ale także dla wyników akademickich, dyscypliny, dobrego postępowania i wielu innych zajęć pozalekcyjnych. Nawet dzisiaj większość szkół salezjańskich w Indiach, konkurując ze szkołami publicznymi i prywatnymi, zajmuje pierwsze miejsce na zajęciach programowych i pozalekcyjnych. W rzeczywistości coraz trudniej jest dostać dzieci i młodzież do szkół Ks. Bosko niż dostać dobrą pracę. Podobnie, nawet szkoły techniczne Ks. Bosko były uważane za jedne z najlepszych, a większość z nich otrzymała oficjalne uznanie państwa i ofiarystudenci łatwo znaleźli pracę w różnych firmach, firmach i innych sektorach. Nawet ci, którzy ukończyli tylko szkolenie w nieformalnym zawodzie technicznym, mogli znaleźć pracę.

Zdecydowaną większość uczniów szkoły z internatem, którzy uczęszczali do szkół salezjańskich, zwłaszcza w miastach, stanowili katolicy, zwłaszcza Anglo-Indianie, ale byli też protestanci, Żydzi, Hindusi i muzułmanie, tacy jak w szkole Ks. Bosko w Liluah, Kalkuta. Z drugiej strony większość uczonych dziennych była nie-chrześcijanami: Hindusami, muzułmanami i innymi. W ten sam sposób wielu nauczycieli salezjańskich było świeckich, katolików, w tym salezjanów współpracowników i niekatolików (hinduistów i muzułmanów). Na przykład liceum św. Jana, dołączone do kościoła Bandel, jak podkreślono w sprawozdaniu (sprawozdanie z wizytacji nadzwyczajnej) Ks. Candeli w 1937 r., Było praktycznie w rękach nauczycieli, którzy byli wszyscy hindusami i muzułmanami.

Salezjanie szczególnie upodobali sobie młodych ludzi w szkołach technicznych (szkoła techniczna = szkoła szkolenia zawodowego), z których większość była chrześcijanami, sierotami i / lub ubogimi, którzy potrzebowali szkolenia technicznego i / lub zawodowego, aby zdobyć pracę, niezbędną do wpisania się w normalne życie społeczne i polityczne. Oferowane adresy dotyczyły głównie mechaników: tokarza, montera, wiertarki, mechanika samochodowego i innych, takich jak: elektrotechnika, stolarstwo, stolarstwo, druk i introligatorstwo. Interesującym aspektem było to, że młodzi ludzie, ucząc się zawodu, również przyczynili się do pewnych korzyści finansowych dla samej szkoły. Na przykład salezjanie, podobnie jak Ks. Bosko, wiedzieli, jak ważne jest to apostolat prasy, aw 1924 r. otworzyli drukarnię w szkole technicznej w Tanjore, a wielu studentów typografii było sierotami. Typografia (szkoły technicznej Don Bosco, Tanjore) drukowana i publikowana literatura katolicka, na prośbę diecezji, parafii, szkół, osób samotnych itp.; podjęto również zlecenia drukowania zlecone przez różne departamenty rządowe państwa, takie jak na przykład rząd, dekrety, rozporządzenia, wyroki, publikacje dla kolei itp. Był to ważny środek reklamy także dla salezjanów: na przykład podjęto również zlecenia drukowania zlecone przez różne departamenty rządowe państwa, takie jak na przykład rząd, dekrety, rozporządzenia, wyroki, publikacje dla kolei itp. Był to ważny środek reklamy także dla salezjanów: na przykład podjęto również zlecenia drukowania zlecone przez różne departamenty rządowe państwa, takie jak na przykład rząd, dekrety, rozporządzenia, wyroki, publikacje dla kolei itp. Był to ważny środek reklamy także dla salezjanów: na przykładżycie Księdza Bosko i życie Domenico Savio , przetłumaczone na tamilski przez pewnego pana TS D'Samiego, zostały wydrukowane i opublikowane. Typografia ma uprzywilejowane miejsce wśród adresów salezjańskich szkół technicznych (np. Don Bosco Technical School w Shillong, Catholic Orphan Press / COP w Kalkucie itp.). Salezjanie wykorzystywali druk swoich szkół technicznych do swoich publikacji: książek, broszur, literatury duszpasterskiej, czasopism i gazet diecezjalnych, wiadomości salezjańskich, biuletynu salezjańskiego itd.

Szczególną cechą szkół technicznych było zajmowanie się formacją humanistyczną uczniów iz tego powodu salezjanie wymyślili Nocną Szkołę Ks. Bosko (szkoła wieczorowa). Stopniowo, wraz ze szkoleniem zawodowym, w szkole wieczorowej uczniowie otrzymywali kształcenie ogólne w różnych kursach dla nich prowadzonych, takich jak angielski, socjologia, ekonomia, geografia, historia, edukacja ludzka, etykieta, edukacja religijna, teatr, muzyka itp. Na przykład już w 1910 r. Don Mederlet założył Nocną Szkołę Ks. Bosko, w której uczniowie szkół technicznych, po szkoleniach technicznych, otrzymywali regularne kursy ogólne w godzinach wieczornych, które trwały od 17:30 do 20:00. Podobne kursy wieczorowe stały się szczególną cechą także w innych salezjańskich szkołach technicznych, takich jak:

Innym interesującym i ważnym aspektem salezjańskiego zaangażowania wychowawczego było to, że praktycznie w każdym ośrodku misyjnym (parafiach i wioskach) powierzonym salezjanom - na przykład prawie w każdej wiosce lub przynajmniej w każdej parafii Tanjore, Mylapore, Shillong i North - Wschodnie Indie, Kalkuta, Krishnagar, Madras i Bombaj - istniały przynajmniej szkoły podstawowe, często szkoły średnie, a nawet szkoły średnie dla chrześcijańskich dzieci (i nie tylko) z wiosek, które były biedne, wiele z nich należało do niższych kast (dalit , zaplanowane kasty, zaplanowane plemiona, Inne zacofane klasy - OBC). Praktycznie w każdej salezjańskiej rezydencji parafialnej znajdowała się szkoła z internatem dla dzieci, które uczęszczały do ​​szkół publicznych lub prywatnych podczas godzin szkolnych, a resztę czasu spędzano w szkole z internatem,

Edukacja młodych ludzi była absolutnym priorytetem każdej obecności salezjańskiej.

2. Metoda edukacyjna (system zapobiegawczy)

Co mogło być powodem ogromnego wzrostu i ekspansji szkół Ks. Bosko w Indiach w tak krótkim czasie? Odpowiedź leży w metodzie wychowawczej, którą zastosowali salezjanie. Przekazując edukację dzieciom, salezjanie wprowadzają w życie System Prewencyjny, metodę wychowawczą przekazaną przez Ks. Bosko. Ta cecha charakterystyczna dla charyzmatu salezjańskiego była głównym powodem, dla którego salezjanie zostali zaproszeni do wzięcia lub rozpoczęcia nowej szkoły. Salezjanie byli znani jako dobrzy pedagodzy obdarzeni szczególnym duchem i metodą, eksperci przede wszystkim w ofercie szkolenia zawodowego (szkoły techniczne), i to był główny powód powołania do misji szkół. Metoda wychowawcza Ks. Bosko, absolutna nowość, wprowadzona w życie przez salezjanów,

Salezjanie przekształcili swoje szkoły, w szczególności sierocińce i szkoły z internatem, w społeczności edukacyjne, w których panował system prewencyjny Ks. Bosko, oparty na rozumie, religii i dobroci. Zarówno salezjanie, jak i dzieci wchodzili ze sobą w interakcję; Pomoc salezjańska, realizowana z dziećmi w tradycyjnych rolach wspólnoty salezjańskiej - dyrektora, prefekta ekonoma, katechety, prefekta studiów, asystentów - stała się symbolem i czuła, że ​​tworzą rodzinę. Chłopcy czuli, że są kochani, fundament systemu prewencyjnego i podstawa każdego sukcesu. Salezjanie kochali swoich chłopców iw zamian czcili ich i kochali jako ojców i starszych braci.

3. Szkoły nasycone duchem Valdocco

W każdej szkole, zwłaszcza w szkołach z internatem, salezjanie starali się urzeczywistnić ducha Valdocco w dziedzinie edukacji i szkoleń. Tak więc, na przykład, kiedy salezjanie przejęli odpowiedzialność za sierociniec San Thome Orphanage w Mylapore, który istniał od ponad wieku i był przeznaczony dla anglo-indyjskich dzieci, 10 stycznia 1909 r. Było tylko 30 chłopców, którzy żyli w warunkach bardzo biedny i niepewny. Trzej salezjanie natychmiast zaczęli zarządzać sierocińcem w sposób salezjański, zgodnie z metodą wychowawczą Ks. Bosko, która obejmowała między innymi czas codziennej modlitwy, udział we Mszy św., Błogosławieństwo Najświętszego Sakramentu co Niedziela, codzienne odmawianie różańca świętego, częsta spowiedź i komunia, nauczanie katechizmu, w tym konkursy katechizmu, przygotowanie do pierwszej komunii i do innych sakramentów; uroczyste celebracje liturgiczne, z procesją pieśni, muzyki zespołu, fajerwerków itp., w święta Najświętszej Maryi Panny (przede wszystkim Niepokalanego Poczęcia, Wniebowzięcia i Maryi Wspomożycielki), Bożego Ciała - wszystko to były one ważne i drogie Księdzu Bosko, a więc także dla salezjanów, a także uroczyste obchody święta Ks. Bosko (31 stycznia po jego kanonizacji)! W ten sposób salezjanie wprowadzili nowe życie dla dzieci z sierocińca i szkoły technicznej. Przekształcili ich w wspólnoty (domy), w których chłopcy i salezjanie mieszkali razem jako rodzina. Z roku na rok liczba chłopców wzrosła z 50 (1907) do 180 (1924). Naturalnie salezjanie nie oszczędzili, rzeczywiście zrobili wszystko, co możliwe, aby poprawić jedzenie, zaspokoić materialne potrzeby dzieci (ubrania, buty, materiały pomocnicze itp.), Naprawić, ulepszyć, powiększyć, zbudować nowe budynki niezbędne dla ich domu i do szkoły. Takie były zobowiązania salezjanów nie tylko w sierocińcu Mylapore, ale we wszystkich innych ośrodkach salezjańskich.

Tak więc na przykład w pierwszym roku ich przybycia do Shillong, w 1922 r., Salezjanie zostali powierzeni, wraz z parafią, sierociniec (sierociniec św. Antoniego), który do tego czasu był zarządzany przez Zgromadzenie Świętego Krzyża i dawna szkoła techniczna prowadzona przez salwatorianów. W krótkim czasie sierociniec S. Antonio został przekształcony w dom Ks. Bosko nasycony duchem i zwyczajami salezjańskimi. Oprócz wspomnianych, w każdym domu salezjańskim (Valdocco i inni we Włoszech) były również inne zwyczajowe praktyki, takie jak modlitwa wieczorna, po której następowała „dobranoc”, wiszące obrazy Maryi Wspomożycielki na ścianach sal lekcyjnych, sala studiować itp. Chłopcy zostali wezwani do recytowania tradycyjnych trzech Zdrowaś Maryjo przed pójściem spać, aby nosić medalik Maryi Wspomożycielki na szyi,

Taki był duch salezjański, właśnie ten z Valdocco, który przenikał wszystkie inne szkoły Ks. Bosko (sierocińce, szkoły z internatem i szkoły techniczne): Ks. Bosko Liluah, Ks. Bosko Krishnagar, Ks. Bosko Tardeo, Ks. Bosko Matunga, Ks. Bosko Madras itd. ,



4. Centra ciągłego gotowania dla działań szkoleniowych

Każda szkoła Ks. Bosko była ośrodkiem ciągłego gotowania z różnymi działaniami edukacyjnymi, oprócz akademickiego. Salezjanie przywiązywali wielką wagę do różnego rodzaju zajęć pozalekcyjnych.


4.1

„Dom salezjański bez muzyki to martwy dom”. Idąc za przykładem Ks. Bosko i pierwszych salezjanów z Valdocco, salezjanie w Indiach przywiązywali wielką wagę do tej szczególnej cechy formacji wychowawczej młodzieży. Praktycznie w każdym sierocińcu (szkole z internatem) i szkole Don Bosco, zwłaszcza w miastach, istniał zespół muzyczny. Salezjanie byli znani jako dobrzy kolekcjonerzy funduszy (także tutaj, na wzór Ks. Bosko) i otrzymywali pomoc od dobroczyńców na wiele projektów, w tym na zakup instrumentów muzycznych dla zespołu, prawie wszystkich przywiezionych lub sprowadzonych z Włoch. Na przykład sierociniec San Thome autorstwa Mylapore uzyskał pomoc finansową od dobroczyńców z brytyjskiej arystokracji Madras na dodatkowe wydatki na sierociniec i, chociaż były niewystarczające, kupili 25 nowych instrumentów muzycznych z Włoch, aby założyć zespół muzyczny - San Thome Orphanage Band - w 1913 roku, który stał się sławny w całej Madrasie i został zaproszony do gry w różnych miejscach w Madrasie i okolicach Madras. W podobny sposób słynęły inne zespoły Ks. Bosko (Don Bosco Band Tanjore, Don Bosco Band Vellore, Don Bosco Band Shillong, Don Bosco Band Krishnagar, Zespół i chór Domu Matki Bożej Shillong, Don Bosco Band Tardeo itp.) zapraszany również do pełnienia oficjalnych funkcji Kościoła i państwa cywilnego. Oprócz edukacyjnej i edukacyjnej wartości muzyki zespoły Ks. Bosko przeprowadziły dobrą propagandę dla szkół Don Bosco. Wraz z wprowadzeniem zespołu salezjanie zaoferowali dzieciom nie tylko 


4.2

Sport zajmuje ważne miejsce w różnych pozalekcyjnych zajęciach szkół Ks. Bosko. Salezjanie byli świadomi edukacyjnej wartości sportu. Organizowanie dnia sportu w szkołach każdego roku stało się tradycją. Narodziny i organizacja Klubu Sportu Ks. Bosko w szkołach salezjańskich były priorytetem wśród zajęć pozalekcyjnych. Niektóre z tych klubów stały się sławne, na przykład Don Bosco Athletic Club Laitumkhrah, który rozpoczął się w 1923 roku, stał się sportem numer jeden w całych północno-wschodnich Indiach. Sportowcy z różnych szkół Ks. Bosko uczestniczyli w wielu zawodach sportowych organizowanych przez władze cywilne i szkolne, a często chłopcy Ks. Bosko wygrywali większość trofeów i wracali do domu dumni ze swoich nagród.

 
4.3

Salezjanie przywiązywali wielką wagę do gier, aw szkołach Ks. Bosko istniały wszystkie rodzaje gier: piłka nożna, koszykówka, krykiet, hokej itp. Na przykład chłopcy z internatem mieli co najmniej godzinę na gry zespołowe każdego dnia. Organizowano także drużyny piłkarskie, koszykarskie, krykietowe i hokejowe dla studentów z zewnątrz (uczonych dziennych). Nawet w tych grach zespoły Ks. Bosko były najlepsze w swoich okręgach (prowincjach), a także w kraju związkowym. Na przykład drużyna hokejowa Don Bosco z Matunga, drużyna piłkarska Don Bosco z Krishnagar, została uznana za najlepsze drużyny w swoich okręgach. Podobnie jak inne zespoły szkolne Księdza Bosko, rozproszone w różnych częściach Indii, należały do ​​najlepszych.


4.4

Przedstawienia teatralne, aktorstwo, konkursy muzyczne i konkursy śpiewu, zarówno na poziomie szkolnym, jak i szkolnym, miały ogromne znaczenie w szkołach Ks. Bosko.


5. Międzynarodowość: jedna rodzina


Jedną z pierwszych odnotowanych cech była międzynarodowość pierwszej, drugiej i innych grup misjonarzy salezjańskich, którzy przybyli do Indii. Pochodzili z różnych krajów: Włoch, Belgii, Francji, Hiszpanii, Polski, Słowenii, Anglii, Irlandii, Australii itp. i utworzyli jedyną rodzinę: Rodzinę Salezjańską. Reprezentowali i byli świadkami powszechności i katolickości Zgromadzenia Salezjańskiego.

Od samego początku salezjanie zaczęli promować rodzime powołania. Już w drugim roku ich obecności w Tanjore, w 1907 roku, dwóch dorosłych, Ignazio Muthu 28 lat i Maria Arulsamy, wychowawcy w sierocińcu, zostali przyjęci jako kandydaci, aw następnych latach zrobili nowicjat i filozofię w Portugalii i we Włoszech; wrócili do Indii w listopadzie 1911 r. i zostali wysłani do Mylapore jako asystenci salezjańscy w sierocińcu, a jednocześnie studiowali teologię w seminarium San Thome i zostali wyświęceni na kapłanów - nowa edycja formacji pierwszych salezjanów na Valdocco pod kierunkiem Dona Bosko! Wkrótce inni młodzi ludzie poszli za nimi nie tylko z Tanjore, ale także z innych placówek salezjańskich, takich jak szkoła Don Bosco (internat) Liluah, kolebka pierwszych salezjanów anglo-indyjskich.

Ta szczególna cecha charakterystyczna dla salezjanów była jednym z głównych powodów wielu powołań i ekspansji Zgromadzenia Salezjańskiego w Indiach. W rzeczywistości kilka kongregacji religijnych (pochodzenia europejskiego) w Indiach nie rozwinęło się ani nie rozwinęło, niektóre nawet przestały istnieć, z powodu braku tej cechy. Nie przywiązywali wagi do kultywowania rodzimych powołań. Salezjanie, z drugiej strony, byli na czele tej dziedziny. Być może i zauważam to z pewnym smutkiem, ta cecha została zapomniana lub być może nie potraktowana poważnie przez salezjanów indyjskich przez ostatnie 3-4 dekady. Indie są najbardziej wieloetnicznym, wielokulturowym, wieloreligijnym i wielojęzycznym narodem na świecie. Pojawienie się regionalizmu etniczno-kulturowo-językowego, zwłaszcza w ostatnich dziesięcioleciach wpłynęły nie tylko na politykę, ale także na Kościół indyjski, a co za tym idzie na różne zgromadzenia zakonne, w tym na Zgromadzenie Salezjańskie: były podzielone w oparciu o regionalizm, który do pewnego stopnia jest nieunikniony i ma rację, jednocześnie stał się kontr-świadkiem, pewnym brakiem pełnego naśladowania Chrystusa i Ks. Bosko. Kościół indyjski powinien przezwyciężyć wszelkie formy podziału w oparciu o przesadną formę regionalizmu! pewien brak pełnego podążania za Chrystusem i Ks. Bosko. Kościół indyjski powinien przezwyciężyć wszelkie formy podziału w oparciu o przesadną formę regionalizmu! pewien brak pełnego podążania za Chrystusem i Ks. Bosko. Kościół indyjski powinien przezwyciężyć wszelkie formy podziału w oparciu o przesadną formę regionalizmu!

6. Duch rodzinny

Pierwsi misjonarze byli bardzo blisko siebie i lokalnego przełożonego. Czuli się jak bracia rodziny, szczególnie blisko kierownika domu. Duch rodzinny, cecha przekazywana przez samego Księdza Bosko, która istniała w wielu salezjańskich obecnościach, zwłaszcza w domach formacyjnych, była rzeczywiście bardzo godna pozazdroszczenia. Na przykład każdemu, kto czyta kroniki pierwszych lat obecności salezjańskiej w Shillong i północno-wschodnich Indiach, uderzą trzy rzeczy: po pierwsze, duch jedności wokół przełożonego (biskupa Mathiasa), wielki szacunek, cześć i przywiązanie, które wszyscy mieli do niego. Sposób, w jaki jego święta (imieniny, rocznice i inne okazje jako promocja kościelna i kongregacyjna )) były praktycznie obchodzone w każdym domu salezjańskim, w domu formacyjnym (Dom Matki Bożej), w szkole św. Antoniego, w parafii Shillong itd. są wystarczającym dowodem tego faktu. Po drugie, stały ruch przełożonego z jednego stanowiska (domu salezjańskiego) do drugiego był znakiem uznania i miłości dla współbraci i ogromnego zainteresowania ich misyjnym zaangażowaniem salezjańskim; po trzecie, duch poświęcenia, duch i zapał misyjny ( aude i nadzieja były jego mottem) biskupa Mathiasa jako przełożonego, którego przekazał wszystkim innym. Ten sam duch rodzinny został przekazany przez salezjanów w każdej placówce salezjańskiej.

Inną cechą charakterystyczną pierwszych salezjanów była ich głęboka miłość do Zgromadzenia i do przełożonych, którzy przekazywali także dzieciom szkół, z którymi dzielili życie. Na przykład list Mateusza napisany do Przełożonego Generalnego Filippo Rinaldiego i odpowiedź Przełożonego Generalnego ujawniają z jednej strony wielkie przywiązanie, jakie biskup Mathias i jego współbracia mieli do Przełożonego Generalnego, innych przełożonych i zgromadzenia; z drugiej strony wielki szacunek i miłość, jaką Przełożony Generalny miał wobec niego i innych współbraci. Ciągła korespondencja i osobiste wizyty przełożonych, nie tylko biskupa Mathiasa, ale także wielu innych salezjanów (biskupów, inspektorów i misjonarzy), udokumentowane w kronikach i historii salezjańskiej, świadczą o tym głębokim przywiązaniu do przełożonych i zgromadzenia.


7. Miłość do Ks. Bosko

Inną szczególną cechą misjonarzy salezjańskich była ich wielka miłość i przywiązanie do Ks. Bosko, które przekazywali i wpajali w każdej obecności salezjańskiej (szkoły z internatem, szkoły podstawowe i średnie, instytuty techniczne, parafie, centra misyjne itp.). Na przykład Don Tomatis, przywódca i przełożony pierwszej wyprawy misyjnej do Indii, znał i żył z Księdzem Bosko przez 8 lat (1880-1888) i miał dla niego wielką miłość. Naśladując swego ojca Księdza Bosko, Don Tomatis był znany ze swojej miłości szczególnie dla swoich biednych chłopców, a także kochali go jako ojca. Świadectwo biskupa Mathiasa w tym względzie jest symboliczne. „Myśl, że Bóg jest wszędzie i że pracujemy dla niego, wzmacnia mnie i dlatego powinniśmy być wszędzie szczęśliwi i szczęśliwi ... Moją ambicją jest sprawić, by Ksiądz Bosko był znany i kochany. Chciałbym zalać Indie wszystkimi Księdzem Bosko. To synowskie i żarliwe pragnienie, które prawie mnie pochłania, czyni mnie odważnym, silnym i odważnym, chociaż nie jestem tak silny jak kiedyś. ”To samo można powiedzieć o większości innych salezjanów. nabożeństwo do Ks. Bosko jest szeroko podkreślone w kronikach historii salezjanów w Indiach. Byli przekonani, że Ks. Bosko był z nimi na każdym kroku, szczególnie w trudnych i niebezpiecznych czasach. Na przykład, nie mieli wątpliwości, że odzyskanie Don Bonardi, po wypadku samochodowym był to cud Ks. Bosko z wielką ufnością i modlitwą 

Salezjanie odczuwali potrzebę i pilną potrzebę publicznego okazania tej wielkiej miłości i oddania Księdzu Bosko, dlatego chcieli szerzyć miłość i oddanie dla Księdza Bosko, gdziekolwiek byli: szkoły, parafie, oratoria, stacje misyjne. Rozmowy interpersonalne, wykłady, dobre noce- na przykład o marzeniach Ks. Bosko - często byli o Księdzu Bosko. Chłopcy byli zachęcani do czytania życia Ks. Bosko. Podobnie jak salezjanie, ich chłopcy i parafianie mieli również wielkie pragnienie poznania Ks. Bosko, a także dużo o nim wiedzieli, ale przede wszystkim kochali go jako swojego ojca. Wydarzenie jego kanonizacji, 1 kwietnia 1943 r., Było obchodzone z największą powagą we wszystkich placówkach / instytucjach salezjańskich i miało to wielki wpływ (silne przywiązanie i miłość do Ks. Bosko) nie tylko na salezjanach, ale także na ich dzieciach i parafian. W ten sposób miłość salezjanów do Ks. Bosko wkrótce przekształciła się w miłość ludzi do niego. Na przykład

8. Nabożeństwo do Maryi Wspomożycielki

Podążając śladami Księdza Bosko, salezjanie zachowali czułe nabożeństwo do Madonny Ks. Bosko, Maryi Wspomożycielki. Ich miłość i oddanie dla niej były tak wielkie, że nie mogli utrzymać ich tylko wewnątrz siebie, ale starali się wszelkimi możliwymi sposobami szerzyć tę miłość i oddanie dla Maryi Wspomożycielki chrześcijan, gdziekolwiek byli (szkoły, oratoria, parafie, wioski misyjne, itd.). Było to najbardziej oczywiste nabożeństwo we wszystkich obecnościach salezjańskich. Na przykład pierwsza grupa salezjanów z Tanjore zakończyła zorganizowany program, aby powitać ich z modlitwą dziękczynną i błogosławieństwem Maryi Wspomożycielki. Pierwszy kamień pierwszego domu salezjanów i pierwszej kaplicy poświęconej Maryi Wspomożycielce został umieszczony na święcie

Mons. Mathias, przed wyjazdem do Indii, pośród tak wielu rzeczy, pilnie poradził swoim towarzyszom, aby zawsze rozprzestrzeniali się i wszędzie przychodzili, aby znaleźć nabożeństwo do Maryi Wspomożycielki chrześcijan. Druga ekspedycja misyjna prowadzona przez ks. Mathias dołączył do Shillong, ostatecznego celu podróży, 13 stycznia 1922 r. I wkroczył do kościoła. Mieli miłe zaskoczenie znalezieniem posągu Maryi Wspomożycielki na ołtarzu po prawej stronie. Byli poruszeni do łez. Ich Madonna poprzedziła ich, aby przygotować dla nich miejsce. Po wielkim i entuzjastycznym przyjęciu wszyscy uczestnicy otrzymali obraz Maryi Wspomożycielki. Po pierwszej uroczystej celebracji w Shillong jego święta, 24 maja 1922 r., Wieczorem tego bardzo ważnego dnia, salezjanie uroczyście powierzyli się Maryi Wspomożycielce, a także powierzyli swoją misję Assam Matce Bożej. W styczniu 1923 r. Z entuzjazmem postanowili rozpocząć pobożną praktykę upamiętniania 24-go każdego miesiąca na jego cześć, przyjmując w ten sposób zalecenie Ks. Bosko dotyczące szerzenia nabożeństwa do Maryi Wspomożycielki.

Czułe i silne nabożeństwo do Maryi Wspomożycielki i szerzenie tego nabożeństwa u wszystkich, gdziekolwiek się znaleźli, były jedną z bardzo szczególnych cech salezjanów. Maryja Wspomożycielka była matką każdej salezjańskiej obecności wychowawczej. Chłopcy i wierni salezjanów (szkoły, parafie, oratoria, wioski misyjne) byli głęboko oddani Maryi Wspomożycielce. Wyrażali swoje oddanie na różne sposoby: codzienne odmawianie różańca świętego, modlitwa osobista i wspólnotowa przed figurą / wizerunkiem Maryi Wspomożycielki, przynosząc jej własny medal, recytując trzy Zdrowaś Maryjo przy łóżku przed snem, celebrując swoje święta z nabożeństwo, dokonywanie dobrej spowiedzi, podążanie za nowennami na jego cześć, przyjmowanie Komunii świętej itp.

wniosek

Wierzę, że możemy powiedzieć, że właśnie duch Ks. Bosko i jego doświadczenie wychowawcze, przeniesione do Indii, przyniosły owoce ponad wszelkie oczekiwania. Dzisiaj Indie są krajem świata, który ma najwięcej salezjanów.

 

Znaczące doświadczenia wychowawcze salezjanów w Indiach od 1906 do 1951-52

Scaria Thuruthiyil, sdb

Wprowadzenie

W marzeniu misyjnym, które Ks. Bosko miał 9 kwietnia 1886 r., Ujrzał swoich synów pracujących w Kalkucie.

Ks. Bosko założył Stowarzyszenie Salezjańskie w 1859 roku, aw chwili jego śmierci w 1888 roku było ponad tysiąc salezjanów pracujących w 57 instytucjach we Włoszech, Francji, Hiszpanii, Anglii, Argentynie, Urugwaju i Brazylii. Pierwszą salezjańską ekspedycję misyjną wysłano do Argentyny w 1875 r. W 1876 i 1877 r. Po wizytach u papieża Piusa IX ks. Ale Ksiądz Bosko nie mógł zrealizować tego projektu z powodu braku personelu.

Sława Księdza Bosko jako wychowawcy młodzieży, zwłaszcza biednych i opuszczonych, szerzących się daleko poza Włochami, Europą i niektórymi krajami Ameryki Łacińskiej. W latach 1883-84 Mgr. Goethals, wikariusz apostolski Kalkuty zaprosił Księdza Bosko do rozpoczęcia i sieroctwa w Giridih (Bihar). Była to bardzo atrakcyjna oferta, ale Ks. Bosko nie mógł zaakceptować z powodu braku personelu. Po kilku latach kontaktów osobistych i osobistych oraz negocjacji, najpierw między biskupem Antonio de Souza Barroso z the padroadodiecezja Mylapore, a następnie po jego śmierci w 1899 r. między jego następcą biskupem Teotonio Manuelem Ribeiro Vieira de Castro, który osobiście spotkał się z Ks. Bosko w Mathi w 1885 r., a Ks. Rua w Turynie 19 grudnia 1904 r., w końcu Ks. Rua wysłał pierwszą grupę sześć salezjanie, którzy osiągnęli Tanjore (część diecezji Mylapore), województwo prezydencji Madras, Indie, 14 th stycznia 1906, do podjęcia sierociniec z dołączonym szkole podstawowej (St. Francis Xavier) i technikum ( Szkoła przemysłowa św. Ksawerego).

W niniejszym artykule zamierzam przedstawić niektóre z najważniejszych cech doświadczeń wychowawczych salezjanów w Indiach od początku ich obecności, tj. Od 1906 r. Do 1951–52 r., Opierając się na dostępnych dokumentach historycznych. Jednym słowem można powiedzieć, że salezjanie misjonarze, którzy zostali zaproszeni do objęcia niektórych już istniejących sierocińców, szkół podstawowych i / lub szkół średnich i szkół technicznych, przekształcili je w repliki Valdocco, śladami Ks. charyzmat wychowawczy przekazany przez Księdza Bosko jego synom. Podobnie jakakolwiek nowa obecność, zwłaszcza na pokładzie dla chłopców ze szkół podstawowych i średnich, a także dla uczniów szkół technicznych, była przeniknięta duchem Valdocco. Preferowano chłopców osieroconych, w większości chrześcijan i innych biednych chłopców. Praktycznie na wszystkich stacjach misyjnych, gdzie salezjanie byli zaangażowani w ewangelizację (głoszenie, katechizowanie, nawracanie, chrzest, posługi duszpasterskie itp.) Istniały i nadal istnieją szkoły, często szkoły z internatem związane z rezydencją salezjanów, w tym techniczne, gdzie rządził i nadal rządzi duchem Valdocco . Pierwsi salezjańscy misjonarze zostali przyswojeni duchem Valdocco i po prostu przekazali tego ducha, gdziekolwiek się udali i gdziekolwiek byli. Miałem szczęście i radość z poznania i życia z niektórymi z pierwszych misjonarzy salezjańskich i jestem owocem oraz świadkiem ich wychowawczej obecności w Indiach.

1. Szkoły: szkoły podstawowe, średnie i wyższe oraz szkoły techniczne

Misjonarze salezjańscy wyruszają do Indii z dwoma precyzyjnymi celami, zgodnie z charyzmatem przekazanym przez samego Ks. Bosko: 1. wychowanie młodzieży i 2. ewangelizacja ludów poprzez podejmowanie misji (parafie, diecezje) w celu opieki nad wiernymi a zwłaszcza za nawracanie i chrzczenie nowych członków wiary chrześcijańskiej. 

Edukacja młodzieży, szczególnie biednych i opuszczonych chłopców, była głównym celem salezjanów, którzy po raz pierwszy przybyli do Indii. Należy zauważyć, że pierwszą ekspedycją misyjną salezjanów do Tanjore, w 1906 r., Było objęcie istniejącego sierocińca z przywiązaną szkołą podstawową oraz szkołą techniczną, właśnie dlatego, że Ks. Bosko i jego synowie byli znani jako dobrzy wychowawcy, zgodnie z charyzmatem, który otrzymali od Ojca i Założyciela Ks. Bosko, który całe swoje życie poświęcił opiece nad ubogimi i porzuconymi chłopcami / młodzieżą, z zakresem formowania ich, aby byli „dobrymi chrześcijanami i uczciwymi obywatelami”. Podobnie, druga obecność w Madrasie - Mylapore ponownie zajęła już istniejący sierociniec (St. Thome) z dołączoną szkołą techniczną. Druga ekspedycja salezjańska do Shillong,

Podobnie główny nacisk salezjanów w różnych częściach Indii (Ks. Bosko w Liluah w Kalkucie, św. Jana w Bandel, Ks. Bosko w Krishnagar, Ks. Bosko w Tardeo, Ks. Bosko w Matunga-Bombay, Ks. Bosko w Vellore, St , Mary's High School i St. Gabriel's School w Madrasie itp.) Miały przekazywać edukację „biednym i opuszczonym chłopcom”. W rzeczywistości większość szkół i sierocińców, przeznaczonych dla biednych dzieci, już istniała, a większość z nich przyłączyła się również do szkół technicznych. Salezjanie zostali zaproszeni do reaktywowania, odnawiania i ulepszania ich zarówno pod względem ilościowym, jak i jakościowym, i przekształcania ich w dobre szkoły / szkoły don Bosco , podobnie jak w Valdocco, poprzez wprowadzanie w życie systemu wychowawczego (systemu prewencyjnego) przekazywanego przez Ks. Bosko.

W rzeczywistości szkoły Ks. Bosko stały się wkrótce jednymi z najlepszych szkół w Indiach, nie tylko ze względu na liczbę uczęszczających do nich uczniów (uczeni dzienni od 500-1000-1500-2000 i więcej, pensjonariusze z 50-100-150 -200), ale także dla osiągnięć akademickich, dyscypliny, dobrego zachowania i innych zajęć pozalekcyjnych. Do dziś większość szkół salezjańskich znajduje się na szczycie listy zajęć programowych i pozalekcyjnych. Przyznanie chłopcom do szkół Don Bosco było i jest trudniejsze niż zdobycie dobrej pracy rządowej. Podobnie znane stały się również szkoły techniczne Don Bosco, większość z nich uzyskała uznanie rządu, a studenci, którzy stracili pracę, łatwo dostali pracę w różnych branżach, firmach, firmach itp. Nawet ci, którzy ukończyli nieformalną edukację techniczną / zawodową, mogli łatwo dostać pracę .

Zdecydowaną większość chłopców z internatem, którzy uczęszczali do szkół salezjańskich, zwłaszcza w miastach, byli chłopcy katoliccy, zwłaszcza Anglo-Indianie, ale byli też protestanci, Żydzi, Hindusi i muzułmanie, jak na przykład w Księdzu Bosko Liluah. Zamiast tego większość uczonych dziennych była nie-chrześcijanami: Hindusami, muzułmanami i innymi. Podobnie wielu nauczycieli szkół salezjańskich byli świeckimi, zarówno katolikami, z których niektórzy byli salezjanami współpracownikami, jak i niekatolikami (hindusami i muzułmanami). Szkoła średnia św. Jana, przywiązana do klasztoru Bandel, na przykład, jak donosi ks. Candela w 1937 r. Była praktycznie w rękach nauczycieli, którzy byli hindusami i muzułmanami.

Salezjanie szczególnie upodobali sobie młodzież ze szkół technicznych, z których większość była sierotami, a zatem biednymi, którzy potrzebowali szkolenia zawodowego (technicznego), aby uzyskać pracę niezbędną do włączenia się w normalne życie społeczne i polityczne. Oferowane transakcje to inżynieria mechaniczna, motoryzacyjna, elektrotechniczna, stolarska, stolarska, drukarska, introligatorska itp. Podczas nauki zawodu stażyści przyczynili się również do zarabiania pieniędzy dla szkoły. Na przykład salezjanie znali znaczenie apostolatu prasy i rozpoczęli drukarnię w 1924 r. W Tanjore, który był także ośrodkiem szkoleniowym dla liczby sierot. Prasa opublikowała literaturę katolicką i podjęła pracę rządową, wyroki sądowe i publikacje kolejowe. Życia Księdza Bosko , aWydano także Life of Domenic Savio , przetłumaczone w języku tamilskim przez pewnego pana TS D'Samiego. Technologia prasy i druku zyskała uprzywilejowane miejsce wśród zawodów w salezjańskich szkołach technicznych (Don Bosco Shillong, COP w Kalkucie itp.), A większość salezjanów i katolicka literatura duszpasterska i duchowa zostały wydrukowane w szkołach technicznych prowadzonych przez Salezjanie.

Aby zapewnić uczniom technicznym ogólne wykształcenie w parze ze szkoleniem technicznym, ks. Mederlet rozpoczął szkołę nocną - Nocną Szkołę Don Bosco - w 1910 roku. Po zajęciach technicznych uczniowie mieli regularne zajęcia z edukacji ogólnej wieczorem od 17.30. do 20.00. Podobne zajęcia wieczorowe lub nocne szkoły były nadal charakterystyczną cechą innych domów dziecka / szkół z internatem prowadzonych przez salezjanów, jak w St. Anthony's, Shillong, w Don Bosco Technical School, Liluah itp.

Praktycznie w każdej stacji misyjnej zajmowanej przez salezjanów, w Tanjore, Mylapore, północno-wschodnich Indiach, Kalkucie, Krishnagar, Madrasie i Mumbaju istniały co najmniej elementarne, często szkoły średnie dla dzieci i zwyczajowo pensjonat dla chłopców był przywiązany do dom parafialny. Mieszkańcy uczęszczali do pobliskich lokalnych szkół w czasie godzin szkolnych, a resztę czasu na pokład.

Edukacja młodzieży była absolutnym priorytetem każdej obecności salezjańskiej.

2. Metoda wychowawcza (system zapobiegawczy)

Co mogło być powodem ogromnego wzrostu i rozwoju szkół Don Bosco w Indiach w tak krótkim czasie? Odpowiedź leży w metodzie wychowawczej, którą zastosowali salezjanie. Przekazując edukację chłopcom, salezjanie wprowadzili w życie System Prewencyjny , metodę wychowawczą przekazaną przez Ks. Bosko. Ta cecha charakterystyczna dla charyzmatu salezjańskiego, był głównym powodem, dla którego salezjanie zostali zaproszeni do podjęcia lub rozpoczęcia nowych szkół. Salezjanie znani byli z tego, że są dobrymi wychowawcami obdarzonymi szczególnym duchem i metodą, szczególnie w zakresie kształcenia zawodowego (szkoły techniczne), co było głównym powodem ich powołania do szkół. Metoda wychowania Ks. Bosko, absolutna nowość, wprowadzona w życie przez salezjanów, była powodem ich wielkiego sukcesu i uznania Kościoła i władz cywilnych.

Salezjanie przekształcili swoje szkoły, w szczególności sierocińce i szkoły z internatem, w społeczności wychowawcze, w których królował System Prewencyjny oparty na Rozumie, Religii i Miłości . Zarówno salezjanie, jak i chłopcy wymieszani ze sobą, pomoc salezjańska stała się symbolem i stworzyli jedną rodzinę. Chłopcy czuli, że są kochani. Salezjanie zadbali o ich miłość, aw zamian chłopcy kochali salezjanów jako starszych braci / ojców.

3. Szkoły przeniknięte Duchem Valdocco

W każdej szkole, zwłaszcza w szkołach z internatem, salezjanie wprowadzili doświadczenie Valdoccoedukacji. Tak więc, na przykład, kiedy salezjanie objęli Dom Dziecka San Thome, który istniał od ponad wieku i przeznaczony dla chłopców anglo-indyjskich, 10 stycznia 1909 r. Było tylko 30 chłopców, żyjących w złych warunkach. Trzej salezjanie osiedlili się, aby prowadzić sierociniec w sposób salezjański (postępując zgodnie z metodą i duchem wychowania Ks. Bosko, obejmującą nauczanie katechizmu, organizowanie konkursów katechizmu, przygotowywanie więźniów do pierwszej komunii i innych sakramentów, uroczyste celebracje liturgiczne z procesją) pośród hymnów, muzyki, fajerwerków itp., w święta Najświętszej Maryi Panny, zwłaszcza Wniebowzięcia i Maryi Wspomożycielki). Przyniosły nowe życie w sierocińcu i szkole technicznej. Przekształcili je w domygdzie zarówno chłopcy, jak i salezjanie mieszkali razem jako jedna rodzina. Z roku na rok liczba chłopców wzrosła z 50 (1907) do 180 (1924).

W pierwszym roku ich przybycia do Shillong w 1922 r. Salezjanie zostali powierzeni sierocińcowi św. Antoniego, który był prowadzony przez Zgromadzenie Świętego Krzyża i reaktywował dawną szkołę techniczną prowadzoną przez salwatorianów. Św. Antoniego przekształcono w instytucję Ks. Bosko nasyconą duchem i zwyczajami salezjańskimi: dobre nocne rozmowy, zawieszanie obrazów Maryi Wspomożycielki na ścianach sal lekcyjnych, sali do nauki, regularnych nocnych modlitw zgodnie z formą zwyczajową w domach salezjańskich. Więźniowie zostali wezwani do powiedzenia tradycji „Zdrowaś Maryjo” przed pójściem spać, nosić medalik MHC na szyi, uroczyście obchodzić święto Niepokalanego Poczęcia, bardzo drogie salezjaninowi, aby uczyć się katechizmu, nauczania religii, przygotowania tych którzy mieli zostać ochrzczeni, zorganizować sodality i inne pobożne stowarzyszenia, comiesięczne ćwiczenia na szczęśliwą śmierć, coroczne rekolekcje duchowe itp.

Taki był duch, który przenikał wszystkie inne szkoły Ks. Bosko (internaty, sierocińce, szkoły techniczne i dzienne), jak w Ks. Bosko Liluah, Ks. Bosko Krishnagar, Ks. Bosko Tardeo, Ks. Bosko Matunga, Ks. Bosko Madrasie itd.

4. Bulgotanie działaniami formatywnymi

Każda szkoła Księdza Bosko była ośrodkiem kipiącym różnymi formacjami, oprócz akademickich. Salezjanie przywiązywali dużą wagę do wszystkich rodzajów zajęć pozalekcyjnych.

4.1.

„Dom salezjański bez muzyki jest martwy”. Idąc za przykładem Ks. Bosko i pierwszych salezjanów z Valdocco, salezjanie w Indiach nadali znaczenie tej charakterystyce wychowawczej. Praktycznie w każdej szkole Don Bosco w miastach była orkiestra dęta. Salezjanie znani byli z tego, że są dobrymi kolekcjonerami funduszy (także tutaj, idąc za przykładem Ks. Bosko) i otrzymali pomoc od dobroczyńców. Na przykład sierociniec San Thome z Mylapore otrzymał pomoc od dobroczyńców wywodzących się z brytyjskiej arystokracji w Madrasie, za dodatkowe wydatki na sierociniec, a także na zakup 25 nowych instrumentów muzycznych z Włoch na orkiestrę dętą - orkiestrę sierocińca San Thome - w 1913 roku, który stał się sławny w Madrasie. Podobnie inne zespoły Don Bosco(DB Tanjore, DBVellore, DB Shillong, DB Krishnagar, zespół i chór Domu Matki Bożej w Shillong, Don Bosco Band Tardeo itd.) Byli znani i zaproszeni do udziału w oficjalnych funkcjach Kościoła i cywilnych. Częścią edukacyjnej wartości muzyki są zespoły Don Bosco, które propagowały szkoły Don Bosco. Chłopcy mieli okazję uczyć się instrumentów muzycznych i zdobyli wykształcenie muzyczne, które odgrywa ważną rolę edukacyjną.

4.2.

Sport zajmował znaczące miejsce w różnych pozalekcyjnych zajęciach szkół Don Bosco. Roczny dzień sportowy szkoły stał się tradycją. Priorytetem było utworzenie klubów sportowych Don Bosco w szkołach. Niektóre z tych klubów stały się sławne, na przykład Klub Sportowy Don Bosco Laitumkhrah z 1923 roku, był numerem jeden w całym północno-wschodnim. Zawodnicy z różnych szkół Don Bosco brali udział w różnych zawodach sportowych organizowanych przez władze cywilne i szkolne, a bardzo często chłopcy Don Bosco wygrywali większość trofeów / nagród.

4.3.

D. Szkoły Bosco dały duże znaczenie w grach (piłka nożna, koszykówka, krykiet, hokej itp.). Więźniowie szkół z internatem mieli codziennie co najmniej godzinę na gry. Zespoły Don Bosco różnych gier były często najlepszymi drużynami na poziomie dystryktu i stanu. Na przykład drużyna hokejowa Don Bosco z Matunga , drużyna piłkarska Don Bosco z Krishnagar i inne zespoły Don Bosco ze szkół Don Bosco, rozłożone w różnych częściach Indii.

4.4.

Występowanie w sztukach teatralnych, konkursach wyborczych, konkursach muzycznych i śpiewach, zarówno na poziomie szkolnym, jak i międzyszkolnym, zyskało wielkie znaczenie w szkołach Ks. Bosko. 

5. Międzynarodowość: jedna rodzina

Jedną z pierwszych rzeczy, które zauważamy, jest międzynarodowość pierwszej, drugiej i innych grup misjonarzy salezjańskich, którzy przybyli do Indii. Pochodzili z różnych narodów: Włoch, Belgii, Francji, Hiszpanii, Polski, Słowenii, Anglii, Irlandii, Australii itd. I tworzyli jedną rodzinę: rodzinę salezjańską. Reprezentowali powszechność i katolickość Zgromadzenia Salezjańskiego.

Od samego początku salezjanie zaczęli wspierać rodzime powołania. Już od drugiego roku ich obecności w Tanjore (1907) dwóch mężczyzn (Ignatius Muthu, 28 lat i Maria Arulsamy (również dorosły), zaangażowanych jako nauczyciele w sierocińcu, zostało zakwalifikowanych jako kandydaci, uczynili nowicjat i filozofię w Portugalii i Włochy, wrócili do Indii w listopadzie 1911 r. i zostali wysłani do Mylapore jako asystenci salezjańscy w sierocińcu, a jednocześnie studiowali teologię w seminarium San Thome i zostali wyświęceni na kapłanów - [taka sama replika formacji wczesnych salezjanów na Valdocco pod przewodnictwo Ks. Bosko]. Wkrótce inni młodzi mężczyźni poszli za nimi nie tylko z Tanjore, ale także z innych placówek salezjańskich, zwłaszcza ze szkół Ks. Bosko, jak Ks. Bosko Liluah, z którego witali pierwszych anglo-indyjskich salezjanów.

Ta szczególna cecha charakterystyczna dla salezjanów była jednym z głównych powodów licznych powołań i ekspansji Zgromadzenia Salezjańskiego w Indiach. W rzeczywistości wiele kongregacji religijnych w Indiach nie rozwinęło się ani nie rozwinęło, niektóre nawet przestały istnieć, z powodu braku tej cechy. Być może ta cecha została zapomniana lub nie została potraktowana poważnie przez obecnych salezjanów od około 3-4 lat. Indie są najbardziej wieloetnicznym, wielokulturowym, wieloreligijnym i wielojęzycznym narodem na świecie. Pojawienie się regionalizmu etniczno-kulturowo-językowego, zwłaszcza w ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci, wpłynęło również na Kościół indyjski, aw konsekwencji różne zgromadzenia zakonne / instytucje, w tym Zgromadzenie Salezjańskie, podzieliły się na podstawie regionalizmu,

6. Duch rodzinny

Pierwsi misjonarze byli również bardzo zjednoczeni z lokalnym przełożonym. Czuli się jak zwarta rodzina, zwłaszcza z rektorem domu. Duch rodzinny, który istniał w wielu placówkach salezjańskich, zwłaszcza w domach formacyjnych, był naprawdę godny pozazdroszczenia. Każdy, kto czyta kronikę wczesnych lat obecności salezjańskiej w północno-wschodnich Indiach, uderzy w trzy rzeczy: po pierwsze, duch zjednoczenia wokół przełożonego (Mgr Mathias) i wielki szacunek, cześć i przywiązanie, które wszyscy mieli dla niego. Sposób, w jaki obchodzono jego święta w Domu Matki Bożej, w St. Anthony iw parafii, jest tego wystarczającym dowodem. Po drugie, stały ruch przełożonego z jednej stacji misji do drugiej ... Po trzecie, duch poświęcenia i duch misyjny przełożonego i wszystkich innych. „Ten sam duch rodzinny został przekazany przez salezjanów w każdej placówce salezjańskiej. Inną cechą wczesnych salezjanów była ich głęboka miłość do Zgromadzenia i przełożonych, którą przekazywali chłopcom, z którymi dzielili życie. Na przykład ks. List Mathii do Filipa Rinaldiego, działającego Przełożonego Generalnego i jego odpowiedzi, ujawnia wielkie przywiązanie, jakie on i jego współbracia mieli do przełożonych i zgromadzenia. To uczucie do przełożonych w Turynie przejawiało się również w konkretnych gestach, jak wkład ks. Maschio do funduszu solidarności Przełożonego Generalnego. Na przykład ks. List Mathii do Filipa Rinaldiego, działającego Przełożonego Generalnego i jego odpowiedzi, ujawnia wielkie przywiązanie, jakie on i jego współbracia mieli do przełożonych i zgromadzenia. To uczucie do przełożonych w Turynie przejawiało się również w konkretnych gestach, takich jak wkład ks. Maschio do funduszu solidarności Przełożonego Generalnego. Na przykład ks. List Mathii do Filipa Rinaldiego, działającego Przełożonego Generalnego i jego odpowiedzi, ujawnia wielkie przywiązanie, jakie on i jego współbracia mieli do przełożonych i zgromadzenia. To uczucie do przełożonych w Turynie przejawiało się również w konkretnych gestach, jak wkład ks. Maschio do funduszu solidarności Przełożonego Generalnego. 

7. Miłość do Ks. Bosko

Inną charakterystyczną cechą misjonarzy salezjańskich była ich wielka miłość i przywiązanie do Ks. Bosko, które przekazywali i wpajali w każdej obecności salezjańskiej (szkoły z internatem, szkoły podstawowe i średnie, szkoły techniczne, parafie, centra misyjne itp.). Ks. Tomatis, na przykład lider i przełożony pierwszej wyprawy misyjnej do Indii, znał i żył z Ks. Bosko przez 8 lat (1880 - 1888) i bardzo kochał Księdza Bosko. Naśladując ojca, ks. Bosko, ks. Tomatis miał szczególną miłość do swoich biednych chłopców i oni też kochali go jako ojca. Świadectwo Mgr. Mathias jest emblematyczny. „Myśl, że Bóg jest wszędzie i że pracując dla Niego powinniśmy być wszędzie szczęśliwi i zadowoleni, wzmacnia mnie… Moją ambicją jest sprawić, by Ks. Bosko był znany i kochany. Chciałbym zalać Indie Księdzem Bosko. To synowskie i żarliwe pragnienie, które prawie mnie pożera, czyni mnie odważnym, silnym i odważnym, chociaż nie jestem już tak silny jak kiedyś ”. To samo można powiedzieć o większości innych salezjanów. Ich miłość i oddanie Księdzu Bosko są szeroko widoczne w kronikach historii salezjanów w Indiach. Byli przekonani, że Ksiądz Bosko był z nimi na każdym kroku, szczególnie w trudnych i niebezpiecznych chwilach, na przykład cudowne uzdrowienie don Bonardiego po wypadku przy zakładaniu płótna, które dotknęło głowy Ks. Bosko. Ich miłość i oddanie Księdzu Bosko są szeroko widoczne w kronikach historii salezjanów w Indiach. Byli przekonani, że Ksiądz Bosko był z nimi na każdym kroku, szczególnie w trudnych i niebezpiecznych chwilach, na przykład cudowne uzdrowienie don Bonardiego po wypadku przy zakładaniu płótna, które dotknęło głowy Ks. Bosko. Ich miłość i oddanie Księdzu Bosko są szeroko widoczne w kronikach historii salezjanów w Indiach. Byli przekonani, że Ksiądz Bosko był z nimi na każdym kroku, szczególnie w trudnych i niebezpiecznych chwilach, na przykład cudowne uzdrowienie don Bonardiego po wypadku przy zakładaniu płótna, które dotknęło głowy Ks. Bosko.

Salezjanie demonstrowali i szerzyli swą synowską miłość do Księdza Bosko, gdziekolwiek byli (szkoły, parafie, stacje misyjne). Rozmowy, konferencje, dobre noce (w snach Ks. Bosko) często były w Księdzu Bosko. Chłopcy byli zachęcani do czytania życia Ks. Bosko. Podobnie jak salezjanie, ich chłopcy nie tylko wiedzieli wiele o Księdzu Bosko, ale także kochali go głęboko jako własnego ojca. Uroczystość kanonizacji Ks. Bosko, 1 kwietnia 1943 r., Została uroczyście odprawiona we wszystkich placówkach salezjańskich, co zwiększyło miłość i przywiązanie chłopców do Ks. Bosko. W ten sposób miłość salezjanów do Ks. Bosko wkrótce przekształciła się w miłość ludzi do niego (na przykład utworzenie pomnika z brązu dla DB w Shillong za zgodą władz miejskich z okazji kanonizacji D. Bosco,

8. Nabożeństwo do Maryi Wspomożycielki

Idąc śladami Ks. Bosko, salezjanie szczerze kochali i szerzyli nabożeństwo do Maryi Wspomożycielki, co było bardzo widoczne we wszystkich obecnościach salezjańskich. Pierwsza grupa salezjanów w Tanjore, po programie kulturalnym, aby ich powitać, zakończona modlitwą dziękczynną i błogosławieństwem Maryi Wspomożycielki. Kamień węgielny pierwszego domu salezjanów, pierwszej kaplicy poświęconej Maryi Wspomożycielce, został złożony w święto Niepokalanego Poczęcia w 1906 r. I pobłogosławiony w sierpniu 1907 r.

Między innymi Mgr. Mathias polecił z uporem swoim towarzyszom, zanim wyruszył do Indii, aby szerzyć nabożeństwo do MHC. Kiedy druga wyprawa misyjna prowadzona przez Mgr. Mathias osiągnęła swój ostateczny cel, Shillong na 13 th stycznia 1922 roku i po wejściu do kościoła mieli miłe zaskoczenie znaleźć posąg MHC na ołtarzu po prawej stronie. Byli poruszeni do łez. Ich Madonna poprzedziła ich, aby przygotować miejsce. Po powitaniu wszyscy otrzymali zdjęcie MHC. Po uroczystej celebracji jej święta w dniu 24 maja 1922 r. Salezjanie powierzyli sobie i swojej misji w Assam, do swojej Madonny wieczorem tego dnia i podjęli entuzjastyczną decyzję w styczniu 1923 r., Aby rozpocząć pobożną praktykę obchodzenia 24- tej tego samego miesiąca na jej cześć, realizując w ten sposób zalecenie Ks. Bosko dotyczące szerzenia nabożeństwa do Maryi Wspomożycielki.

Nabożeństwo do MHC było jedną ze szczególnych cech każdej wychowawczej obecności salezjanów. Chłopcy byli głęboko oddani MHC i wyrażali swoje oddanie na różne sposoby: codziennie odmawiali różaniec święty, modlili się przed statutem MHC, nosili jej medale, obchodzili święta, udzielając dobrej spowiedzi, zachowując nowennę, przyjmując święte Komunia, recytacja trzech Zdrowaś Maryjo przed zaśnięciem itd.

Znaczące salezjańskie doświadczenia edukacyjne w Chinach przed 1950 rokiem

Dziesięć punktów do refleksji

Michele Ferrero, sdb

Wprowadzenie: kontekst historyczny

Kiedy salezjanie przybyli do Chin w 1906 roku, zgromadzenie było całkowicie zachodnie i przeważnie włoskie. To było inne niż dzisiaj. Salezjanie Zachodni przybyli do Chin z impetem świeżej tradycji Ks. Bosko i jego gorliwością o zbawienie młodzieży. Salezjański entuzjazm wychowawczy spotkał się z tysiącletnią kulturą chińską. Pierwsze dziesięciolecia historii salezjańskiej w Chinach to także historia tego spotkania między kulturami.

Historia salezjanów w Chinach istnieje i została już napisana przez autorytatywnych badaczy, takich jak Mario Rassiga, Carlo Socol i Domingos Leong. W tym artykule przedstawiam więc tylko niektóre aspekty tego kulturowego spotkania, które może nam dzisiaj służyć. Podzielę prezentację na dziesięć punktów, z których każdy oferuje aspekt pozytywny (który wskazuję słowem „PRO”) i negatywny (który wskazuję słowem „CON”) historycznego spotkania salezjanów zachodnich z Chinami przed 1950.

W latach 1906-1950 salezjanie mieli oficjalne i stabilne prace w następujących chińskich miastach: Makau, Hongkongu, Shaoguan (Guangdong), Szanghaju, Kunming (Yunnan), Pekin. [80]

Do 1950 r. Było trzech inspektorów: 1926-1930 don Ignazio Canazei; 1930-1952 don Carlo Braga; 1952-1958 don Mario Acquistapace. [81]

Liczba współbraci w Chinach znacznie wzrosła w tych wczesnych latach: 1906: 6 współbraci, 1917: 12; 1921: 25; 1925: 68; 1928: 80; 1934: 112; 1940: 185 współbraci.

Dziesięć wyzwań salezjanów w Chinach w ciągu pierwszych 50 lat

1. Znaczenie relacji międzyludzkich.

PRO: serce salezjańskie

Język serca zalecany przez Księdza Bosko swoim salezjanom jest najpotężniejszym środkiem komunikacji, z którego wychowawca może korzystać, gdy ma do czynienia z młodymi ludźmi, którzy mówią innym językiem, czy to danymi geograficznymi, czy osobistymi. Dobroć jest rozumiana na całym świecie i w każdym wieku. Mówiono o Don Braga, że ​​mówił różnymi chińskimi dialektami ... w tym samym czasie! Dla salezjańskiej pracy wychowawczej w Chinach ks. Braga zalecił: „bierzcie je, jak zwykle mówią, z boku serca”.

Jezuici na przestrzeni wieków udoskonalili swoją drogę inkulturacji w chińskim świecie, ale salezjanie nie mieli ani zasobów intelektualnych, ani tradycji dla tak złożonego dzieła transformacji. Ale oni mieli przykład Ks. Bosko. Jego ojciec nie był sercem Piemontu ani Włochem, był ojcem. Don Braga mówi: „Metodycznie zmieniłem metodę. Wznowiłem czytanie życia Księdza Bosko i uczyniłem się bardzo szczególnym i wytrwałym badaniem, aby naśladować naszego ojca we wszystkim ”.

CON: język chiński

„Nie wystarczy, aby młodzi ludzie byli kochani, muszą wiedzieć, że są kochani”. Dlatego też często bierze dobre słowa. Ale żeby to powiedzieć, musisz znać język facetów, z którymi pracujesz. Dla wszystkich misjonarzy w Chinach język jest najtrudniejszy z przeszkód. Chiński to język z dużą liczbą homofonicznych słów i wyrazów złożonych. Na przykład dźwięk mandaryński „yi” o różnych tonach i odpowiadający różnym postaciom ma około 80 różnych znaczeń.

W artykule na temat Sierociniec Makau wyjaśnia, że ​​problem języka był najbardziej dramatycznym elementem warunkującym jednostki i społeczności. W 1910 r. Don Cogliolo zauważył, że nauczanie religijne, które powinno być specyficzne dla salezjanów, zostało powierzone dwóm świeckim ze względu na trudność języka chińskiego. Dodał, że formacja stała kapłanów została zaniedbana, ponieważ cały czas poświęcano się nauce języka.

Don Luigi Versiglia i Don Fergnani poczynili postępy, by móc przyznać się do składania prostych kazań. Z drugiej strony Don Olive walczył przez lata. Koadiutor Rota, z ogromnym wysiłkiem woli, nauczył się wystarczająco dużo Chińczyka do swojej pracy, ale nie można było się tego spodziewać po koadiutorze Carmagnoli.

W 1914 roku krawiec Luigi Viola napisał do inspektora z prośbą o posiłki. Praca była za duża i nie miał możliwości poznania języka, bez którego nic dobrego nie można było zrobić. Don Bernardini, drugi reżyser „ Sierociniec Makau (1919-26), nie mógł” nigdy nie nauczyć się języka, nawet na początkowym poziomie. Don José Lucas, dyrektor od 1926 r., Po 14 latach w Chinach mówił tylko po chińsku w nieformalnej rozmowie i nigdy nie miał odwagi dać „dobrej nocy” studentom. Jego wikariusz, don Emilio Rossetti, miał trudności zarówno z Portugalczykami, jak i Chińczykami. Don António Carvalho, prefekt studiów, nie mówił po chińsku i nie chciał go studiować. Wszyscy trzej koadiutorzy, którzy prowadzili laboratorium, mieli trudności z zrozumieniem.

W liście do ks. Ricaldone Don Canazei podkreślił, że inkulturacja zaczyna się od języka. Podczas wizyty o. Berruti w Chinach w 1933 r. Odnotowano w obserwacjach, że jednym z głównych trudności był język.

2. Władza: nauczyciele i hierarchia

PRO: miłość między nauczycielami a uczniami

Konfucjusz naucza, że ​​poszanowanie społecznej roli ludzi ma fundamentalne znaczenie dla harmonijnego postępu społeczeństwa. Szacunek dla władzy i szacunku dla rodziców są podobne.

Domy salezjańskie zawsze czyniły szacunek dla wychowawców jedną z głównych cnót, których należy uczyć dzieci. Pierwsi salezjanie, pracujący w dziedzinie edukacji w Chinach, mieli do dyspozycji wyjątkowy instrument: salezjański system prewencyjny. Nie było to sprzeczne z tradycją konfucjańską, wręcz przeciwnie, idealnie do niej pasowało.

Nauczyciele nie byli tylko na krześle. „Inną dobrze wybraną inicjatywą, także śladami Ks. Bosko, była organizacja spektakli teatralnych w wielkim stylu, na przykład San Tarcisio ”. „Życie w domu salezjańskim było ucztą harmonii serc. Młodzież i przełożeni się kochali. Były to lata Raju ”(Zen)

Z: autorytaryzmem

Tradycja konfucjańska nie jest ewangeliczna. Przełożony musi być uczciwy, szczery i godny. Jednak jego zadaniem nie jest służenie, ale zagwarantowanie porządku, harmonii i postępu. Przełożony wymaga uczciwości wobec swoich poddanych, a nie znajomości; bezstronność, a nie serdeczność. Tradycja konfucjańska jest wielką pomocą salezjańskiej misji wychowawczej w relacjach wychowawczych z dziećmi, ale nie wystarczy ewangelizować wychowując.

Niektórzy chińscy nauczyciele w szkołach salezjańskich skorzystali ze swojej pozycji, aby narzucić swoją moc dzieciom. „Praca nauczycieli z pewnością byłaby bardziej aktywna i cała nasza praca byłaby łatwiejsza, gdybyśmy mieli nauczycieli nasyconych naszym duchem [... mistrzom brakuje tego nieokreślonego quid i tego ducha, tego poczucia dobroci, wesołości, radości „dominującej energii i pani, która jest nasza” (Braga)

3. Tradycja edukacyjna i znaczenie nauki.

PRO: Salezjanie do edukacji

Dla Konfucjusza nauka jest drogą, która prowadzi do odkupienia. Znaczenie edukacji młodzieży jest wspólną wartością w Chinach. Salezjanie w Chinach od 1906 do 1950 r. Zapoczątkowali znaczące prace edukacyjne. Zachęcone przez Synod Szanghajski w 1924 r. Misje katolickie w Chinach zaczęły uważać szkoły za jedno z najlepszych narzędzi ewangelizacji.

Wiąże się z tym znaczenie dobrej prasy. W Chinach bardzo ważne słowo pisane. Chińczycy lubią czytać. Biblioteki i księgarnie są bardzo popularnymi miejscami. Dobre książki są zatem doskonałą formą ewangelizacji. Dla salezjanów chiński przekład Konstytucji był bardzo ważnym momentem.

CON: pisanie (jeśli nauczyciel nie potrafi czytać i pisać ...)

Chiński system pisma pojawił się już 3000 lat temu. To, że nie jest to pismo związane z alfabetem, może być wymawiane inaczej, co zdarza się w różnych dialektach Chin. Dlatego znaczenie słowa pisanego w Chinach jest ogromne. Pisanie, nawet bardziej niż język mówiony, jest elementem narodowej i historycznej jedności. Stanowi to wielką trudność dla misjonarzy salezjańskich, zwłaszcza w pracy szkolnej.

Don Giovanni Guarona napisał: „Język, co za przeszkoda, jaki problem! Złożyć na krześle? Ale ci, którzy tak bardzo marzą, jesteśmy szczerzy: ilu ludzi dobrze zna język, a przynajmniej dyskretnie? Myślę, że dużo mówię, przyznając 50% ”

Rada prowincjalna powiadomiła studenta: „Co tydzień będą mieli półtorej godziny Chińczyków. Jednolity program: modlitwy, katechizm. Naucz się czytać je dobrze ... ”Don Rassiga komentuje:„ Artykuł 8 mówił o badaniu języka chińskiego; wszyscy zostaliśmy wysłani przez przełożonych do Misji w młodym wieku, nawet w celu łatwiejszego i lepszego uczenia się języka tego miejsca ”

Opatrzność przyszła na ratunek, chociaż nie był to plan strategiczny, ale po prostu wybór podyktowany pilnością, misje pilnie potrzebowały personelu, więc zaczęli wysyłać młodych duchownych na misje, którzy lepiej nauczyli się języka.

4. Laboriosita ”

PRO: Ksiądz Bosko

Chińska praca jest widoczną cechą tego ludu. W tej kulturze salezjańska pracowitość zalecana przez Księdza Bosko jest spokojna i doceniana i rozumiana. Pierwsi salezjanie w Chinach nalegali na pracę, ręczne i intelektualne, czego nauczał Ksiądz Bosko. Salezjanie otworzyli również trzy ważne szkoły zawodowe: szkołę zawodową St. Louis w Hong Kongu (1927); szkoła zawodowa w Nantung, Haimen, później przeniesiona do Szanghaju: szkoła rolnicza Domenico Savio w Szanghaju (1935); szkoła techniczna w Aberdeen, w Hong Kongu (1935).

Ponadto tradycja salezjańska nie uważa poważnej pracy i radosnego ducha w opozycji. Nie ma sprzeczności. Można być zmęczonym, ale pogodnym. We wczesnych latach było pewne nieporozumienie, ponieważ zachodni duchowni przybyli gorliwie i entuzjastycznie, a to wydawało się przeciwstawiać ciężkiej pracy. Don Canazei nie chciał już przyjmować nowicjuszy. Zamiast tego zażądał, aby duchowni zostali wysłani jako stażyści.

CON: praca bez duszy?

Ogromnym wyzwaniem dla Chin dla Kościoła zawsze było doprowadzenie ludzi do Chrystusa, nie dając wrażenia, że ​​celem jest zysk finansowy. Jednocześnie człowiek Zachodu, który ciężko pracuje w Chinach, ale nie robi tego za pieniądze („da mihi animas coetera tolle!) Jest traktowany z podejrzliwością: jakie motywacje będzie miał?” To środowisko kulturowe stanowiło podwójną pokusę dla salezjanów: niewiele pracy, nawet duchowe owoce nie są widoczne; albo dużo pracują, ale zarabiają pieniądze lub pozycje, a nie dusze. Don Albera przypomniał: „ entuzjazm chwili nie wystarczy, aby stworzyć misjonarza, ale potrzebne są dobrze określone cechy i umiejętności:zdrowie fizyczne, prawdziwy duch pobożności i poświęcenia, równowaga charakteru, wytrwałość woli, łatwość uczenia się idiomów, solidna edukacja religijna i obywatelska ”.

5. Cierpliwość i wstrzemięźliwość: pośrednie i skomplikowane relacje.

PRO: salezjańska miłość, dobre maniery i uwaga dla innych.

Cierpliwość to cecha chińska. Często jest to podobne do rezygnacji i może prowadzić do pewnego fatalizmu. Widzimy tu wpływy taoistyczne i buddyjskie.

Ksiądz Bosko nalegał również na cierpliwość. On sam opowiada, jak pracował nad swoją postacią, aby zwiększyć samokontrolę. To pozwoliło mu osiągnąć cierpliwość tak ważną dla pedagoga, zwaną także „umiarkowaniem”.

Ten styl salezjański, polegający na przyjmowaniu młodych ludzi na poziomie, na jakim się znajdują, i akceptowaniu sytuacji trudnych, zimnych, upałów, zmęczenia, napięć z chrześcijańską rezygnacją, był bardzo ceniony w Chinach. W kulturze chińskiej związki pośrednie są preferowane w stosunku do reakcji bezpośrednich. Elementem uprzejmości jest unikanie zbyt bezpośrednich pozycji, aby nie zmuszać rozmówcy do mówienia o „nie”, które może sprawić, że stracisz twarz. „Słowa w uchu”, „nie przypominające publicznie”, „nigdy nie upokarzające dzieci w miejscach publicznych”, „nie gniewne wołania” ... to wszystkie elementy tradycji salezjańskiej, która znalazła podatny grunt w Chinach ,

CON: Powikłania, biurokracja, niejasne obowiązki.

W tej kulturze szczerość i szczerość nie zawsze są uznawane za ważne wartości. Poszukiwanie pośredniej komunikacji czasami prowadzi do zwiększenia komplikacji związanych z samą komunikacją. Z jednej strony złożoność jest pozytywna, ponieważ unikanie jasnych obowiązków pozwala uniknąć ryzyka utraty twarzy.

Z drugiej strony złożoność oznacza czasem powolność decyzji, brak jasności w dyrektywach. Zamiast negatywnej odpowiedzi, z życzliwości chińska kultura preferuje czekanie i milczenie. Pierwsi salezjanie często spotykali się z taką postawą życzliwości / komplikacji. W korespondencjach iw kronikach często mówimy o „po niezliczonych komplikacjach”, „pokonywaniu wielu przeszkód”, a także miłym „Nie mogłem zebrać notabli miejsca tak szybko, jak chciałem”.

6. Znaczenie rodziny

PRO: duch rodzinny

W kulturze chińskiej relacje rodzinne są najważniejszym elementem życia człowieka. Dlatego duch rodzinny w placówkach salezjańskich był na początku dzieła salezjańskiego w Chinach wspaniałym sposobem na zdobycie serc młodych.

Konstytucje mówią o osobistych i duszpasterskich relacjach opartych na sercu, przyjaźni ze studentami, o pierwszym kroku, serdeczności, uczuciu. Duch rodzinny jest cechą salezjańską, która otwiera serca na młodych Chińczyków. „Traktowanie wszystkich dobrze, z uwzględnieniem serdeczności, szczerości”; zawsze będąc pierwszym, który witał, szanował władze, bronił praw innych, tworzył „środowisko żywej sympatii dla naszej pracy”.

Kardynał Zen wspomina: „posiłek nigdy nie był pomijany z aspirantatem. Z drugiej strony wciąż często wstajemy z takim głodem. Całe życie było bardzo zdyscyplinowane, ale ile radości! A jaki jest sekret? Myślę, że było tak samo jak na Valdocco we wczesnych czasach: litość, duch rodzinny i wygląd Don Bragi. ”.

CON: Indywidualizm i brak solidarności społecznej

W Chinach więzi rodzinne są bardzo silne. Jednak Konfucjusz wymienia tylko pięć podstawowych relacji: rodzice-dzieci; mąż-żona; bracia; przyjaciele; władca-poddany. W ramach tych więzi istnieje głęboka i złożona sieć relacji.

W Chinach jednostka zawsze istnieje w określonych relacjach. To jest pozytywne. Jednocześnie, jako reakcja na codzienne życie w tej sieci, istnieje naturalny ciągły ruch w kierunku jakiejś formy osobistej niezależności. Canazei napisał do kanonicznej wizyty: „Niewątpliwie każdy system edukacyjny, w tym nasz, musi być dostosowany do szczególnej sytuacji Chińczyków, którzy są obdarzeni wielką inteligencją, ale małym sercem”. W swojej pracy wychowawczej salezjanie w Chinach musieli uporać się z tą rzeczywistością kulturową, która, jak to się dzieje w każdym miejscu, wpłynęła również na relacyjną dynamikę nowo przybyłych, dążąc do indywidualizmu.

7. Szanuj tradycje („Nie tworzę, nie przesyłaj”) i wartość historii

PRO: zachowaj tradycje salezjańskie.

Znaczenie tradycji jest widoczną cechą kultury chińskiej. Kiedy coś jest doceniane, staje się tradycją, przekazywane kolejnym pokoleniom lub przynajmniej przekazywane z roku na rok. Ta cecha uczyniła tak wiele dla inkulturacji charyzmatu salezjańskiego. To, co zostało wprowadzone jako salezjanin w Chinach, zostało zachowane.

Od samego początku istniała świadomość zaawansowanej kultury chińskiej i potrzeba odróżnienia „cywilizacji” od „dzieła salezjańskiego”, które nie były tym samym, jak być może w innych częściach świata. Z okazji wystawy misyjnej Watykanu w 1924 r. Ks. Ricaldone napisał: „Dla już cywilizowanych krajów, w których działają nasze misje, takie jak w Palestynie, Egipcie, Przylądku Dobrej Nadziei, Chinach itp., Programy wymienionych kursów będą podobne do tych z te używane w Europie, z modyfikacjami wprowadzanymi przez lokalne zastosowania ”

Z trudem urzeczywistnia się nowość charyzmy

Firma, która kocha tradycje, wolniej przyjmuje nowe. Jednolitość w Chinach to odczuwalna wartość.

Dylemat charyzma vs inkulturacja stał się czasem źródłem gorących porównań między prowincją a Wikariatem apostolskim. W tych latach przeważa charyzma, nie przywiązywano wystarczającej uwagi do lokalnej kultury i dramatycznych zmian zachodzących w Chinach. „Niejednokrotnie młodzi Chińczycy nie są zdrowi, aby się mylić, nie wiedzą, jak wykonywać czyny, które są sprzeczne z delikatnym uczuciem nas, ludzi starej Europy” (Braga). To spotkanie / zderzenie z głęboko zakorzenionymi tradycjami, czasami bardzo różniącymi się od chrześcijańskiego przesłania, nie jest jednak wyłączne dla chińskiej misji, więc nie trzeba dodawać niczego innego.

8. Znaczenie społeczeństwa

PRO: dyfuzja wiary

Chińskie rodziny chrześcijańskie charakteryzują się głęboko zakorzenioną wiernością swojej wierze. Chrześcijanie bardzo się rozrastali w Chinach w latach 1911-1949. Biuletyn Inter Nos z 1925 r. Podaje wiele „radości dla misjonarzy”: „intymne pociechy, małe kościoły, wielka wiara w święta, silne i serdeczne nabożeństwo, chrzty” święto Boże Narodzenie było naprawdę imponujące ”.

Solidność wiary Chińczyków świeci w licznych współbraciach, którzy stali w obliczu śmierci i uwięzienia, zamiast wyrzec się wiary, w tym Pietro Ye, Paolo Fong, Francesco Liang, Paolo Lin, Giuseppe Seng, Francesco Tsiang, Francesco Wong, Marco Wong , Gerolamo Yip, Mattia Yao, Giovanni Yu.

Z politycznym sprzeciwem wobec religii

Trzy elementy stanowią serce chińskiej polityki na początku XX wieku: przejście do republiki po tysiącleciach imperium; konfliktowe relacje z zagranicą; wpływ nowych idei i ideologii, na przykład marksizmu-leninizmu, pochodzenia rosyjskiego. Salezjanie musieli dostosować się do sytuacji niepewności politycznej.

W 1928 r., Pod koniec specjalnej wizyty, odwiedzający ks. Ricaldone napisał wśród sugestii: „W instytucjach, w których są wewnętrzni, chrześcijanie są oddzieleni od pogan; doświadczenie podpowiada takie rozdzielenie, a przyczyny są znane ”.

W latach dwudziestych i trzydziestych rosnące rozpowszechnienie komunizmu ateistycznego i antyklerykalnego spowodowało wiele cierpień salezjanów. Don Braga „na Boże Narodzenie 1923 r. Komuniści zorganizowali demonstrację przeciwko Bożym Narodzeniom. Nasz, zjednoczony w lidze z dwiema szkołami protestanckimi, odwrócił spotkanie ”. W wewnętrznym biuletynie Inter Nos między 1925 a 1930 r. Było wiele wiadomości o problemach z piratami i żołnierzami nacjonalistycznymi i komunistami, niewiele na temat inkulturacji [82] . W latach dwudziestych ruch antyimperialistyczny zwrócił się także w stronę importu dóbr zagranicznych, a następnie w stronę zagranicznych misjonarzy.

9. Silne poczucie rasy.

PRO: zagraniczni misjonarze

Chińczycy zawsze byli zafascynowani obcokrajowcami, zwłaszcza ludźmi Zachodu. Matteo Ricci i pierwsi jezuici zostali dobrze przyjęci, ponieważ przynieśli coś oryginalnego.

W tym środowisku misjonarze salezjańscy europejscy lub amerykańscy wnieśli wiele świeżego entuzjazmu i radosnej odnowy. Zachodni duchowni po dwudziestce, choć wychodząc od chińskiego języka i kultury, byli widocznym znakiem oryginalności instytucji salezjańskich w porównaniu do chińskich szkół. Jeśli jeszcze dziś (2014 r.) Możliwość wysłania dzieci do międzynarodowej szkoły uważana jest za oznakę wysokiego wykształcenia w Chinach, myślimy, jak to mogło być na początku XX wieku. Ilu młodych Chińczyków było dumnych z posiadania zagranicznego asystenta lub nauczyciela!

CON: zagraniczni misjonarze

Nieufność jest cechą cywilizacji chińskiej. W pozytywnym sensie można to nazwać „roztropnością”. Dwa elementy: ogólna nieufność wobec obcych, jeszcze większa nieufność wobec obcokrajowców. W wielu przypadkach w Chinach ufamy tylko naszej własnej rodzinie. Co więcej, często nie ma zaufania do wiadomości. Konfucjusz powiedział: „Nie tworzę, przekazuję”.

Dodajmy do tego nacjonalizm, który jest bardzo silny w kraju takim jak Chiny, który w przeciwieństwie do Włoch czy Europy Środkowej nigdy nie doświadczył dramatycznej zmiany granic i struktur rządowych. W latach 25-28 rozpalił się płomień gorącego nacjonalizmu w całych Chinach i mnożono demonstracje anty-zagraniczne i antyreligijne w całym kraju ”

Pomimo odnowienia hierarchii z nunzio Costantinim, Primum Concilium Sinense z 1924 r. I pierwszymi chińskimi biskupami (1926 r.), Pomimo encykliki Maximum Illud (1919) i Rerum Ecclesiae (1926), wrogowie Kościoła często wykorzystywali wizerunek „obcy” kościół, aby go zaatakować.

10. Pragmatyzm i sens praktyczny

PRO: authorita 'religious

Kultura chińska jest pragmatyczna, praktyczna, gotowa uznać obiektywną wartość pozytywnych interwencji i wkładu w dobrobyt ludzi. Salezjanie mogli zaoferować widoczny wkład praktyczny także dzięki swojemu szczególnemu statusowi zakonników. „Ludzie bardziej niż nas kochali bali się nas. Byliśmy szanowani, ponieważ należeli do narodów, które miały koncesje w Szanghaju i Tientsin w Pekinie. Jednak nikt z nas nie korzysta z tej uprzywilejowanej pozycji, z wyjątkiem obrony praw naszych chrześcijan ”(Braga)

Obiektywnie, małe przywileje, z których korzystają zagraniczni misjonarze, były bardzo przydatne w ułatwianiu pracy, w zakresie zezwoleń, wiz, pomocy, różnego rodzaju wsparcia i apelowania do dobroczyńców. Okres między dwiema wojnami światowymi jest uznawany za czas bardzo korzystny dla misji chrześcijańskich w Chinach, ze względu na wielką swobodę działania zakonników i szacunek władz cywilnych.

CON: słaba tradycja chińskich mistyków chrześcijańskich.

Nie ma wątpliwości, że kultura chińska nie ma sensu Boga działającego w historii tak zakorzenionego jak zachodnia tradycja judeochrześcijańska.

To zawsze czyni pracę misyjną w Chinach bardzo wyjątkową. Jeśli misjonarze zredukowali Ewangelię do nauczania moralnego (jak w XVII i XVIII wieku), Chińczycy odpowiedzieli, że mają starszą tradycję moralną. Jeśli Kościół przedstawił się jako nosiciel postępu materialnego (jak w XVIII i XIX wieku), Chińczycy odpowiedzieli, że ich postęp rozpoczął się 5000 lat wcześniej. Ewangelizacja była zatem uważana za bezpośrednie prozelityzm dla najbardziej słabych kulturowo klas.

Salezjanie przyjęli podejście regionalne: brak przymusu lub obowiązku, jeśli chodzi o wybór religijny. W 1931 r. Dawna fabryka papieru stała się uczelnią, domem salezjańskim w Aberdeen. Z tego powodu w szkolnych regulacjach „aby uniknąć nieporozumień nie używaj słowa„ chrześcijańska edukacja ”.

Salezjanie i edukacja w Ameryce Łacińskiej

Juan Bottasso, sdb

Temat jest niezwykle szeroki. Aby pozostać w wyznaczonych mi terminach, nie mam innego wyboru, jak pozostać bardzo ogólnym, rezygnując z obfitych danych historycznych i statystycznych, które w każdym razie skończyłyby się męczeniem. Ograniczę się do przedstawienia koncepcji rozwoju tych linii, które kierowały działalnością Zgromadzenia na kontynencie, aż do połowy XX wieku, wskazując na czynniki, które wpłynęły na zmiany kursu w różnych momentach historycznych.

Ameryka Łacińska jest kontynentem, na którym w pierwszym wieku życia Zgromadzenie Salezjańskie doświadczyło największego i najbardziej jednorodnego rozwoju: w rzeczywistości bardzo szybko dotarło do wszystkich krajów, aw wielu z nich stało się numerycznie najbardziej spójne ,

Od samego początku, w intencjach Ks. Bosko, misje były głównym problemem. Jednak gdy salezjanie przybyli do obozu pracy, napięcie między dwoma punktami widzenia, które wydają się widoczne w korespondencji między Założycielem a pierwszymi misjonarzami, natychmiast powstało. Ksiądz Bosko nalegał, aby jak najszybciej dotarli do Patagonii, i wskazali, że pilne potrzeby były jeszcze większe na przedmieściach Buenos Aires, zwłaszcza wśród emigrantów włoskich, lekceważonych przez Kościół, ale nie przez socjalistów i masonów.

Przezwyciężając ogromne początkowe trudności, salezjanie w końcu dotarli do Patagonii, ale w Argentynie, podobnie jak we wszystkich innych krajach Ameryki Łacińskiej, wielki rozwój obecności salezjańskiej będzie miejski. Praca ściśle misyjna zawsze będzie miała wielkie znaczenie, ale z ilościowego punktu widzenia liczba współbraci, którzy jej poświęcają, będzie stosunkowo ograniczona, nawet jeśli Biuletyn Salezjański, kładąc większy nacisk na tę działalność, zaoferuje inny obraz.

Wraz z masowymi falami migracyjnymi z Europy rdzenni mieszkańcy kontynentu stawali się coraz bardziej mniejszością. Tłumy, w których Ks. Bosko widział zaludnione Patagonia, z wyprawami generałów Rosasa w 1853 r. I Roca w 1878 r., Zostały zredukowane do strzępów upolowanych i rozproszonych ludów.

W innych krajach ludność tubylcza pozostała i pozostaje znacznie bardziej znacząca, ale salezjanie, przynajmniej do Soboru Watykańskiego II, poświęcili się prawie wyłącznie tzw. „Prymitywom” (Fueghini, Bororos, Xavantes, Shuar, Yanomami .... ). Jest to wyjaśnione: były to grupy, które zamieszkiwały wikariaty apostolskie, wyraźnie powierzone salezjanom przez Stolicę Apostolską. Te z Andów i Mezoameryki były niezmiernie liczniejsze, ale według ówczesnej teologii groziło im mniejsze zagubienie, ponieważ już prawie wszyscy zostali ochrzczeni. W tym czasie nie było mowy o głoszeniu Ewangelii narodom z ich kulturami, ani o proponowaniu integralnego zbawienia, które nie dotyczyło tylko duszy.

Należy również dodać, że z tego samego powodu, w epoce, z którą mamy do czynienia (do 1950 r.) Salezjanie nie poświęcili się specjalnie populacji Murzynów, chociaż statystycznie znacznie przewyższyła ludność tubylczą, zwłaszcza w Karaiby i Brazylia.

Należy jednak dodać, że w niektórych szkołach, podobnie jak salezjanie, a także CMW, przez jakiś czas nie przyjmowano czarnych uczniów.

Podstawowym faktem, o którym należy pamiętać, jest to, że w momencie, gdy salezjanie postawili stopę w Ameryce Łacińskiej, liberalne idee osiągają moment większej afirmacji, z silną antyklerykalną konotacją, podsycaną przez wszechobecną masonerię. Była to między innymi reakcja na typową sytuację wieków kolonii i pierwszych dziesięcioleci po odzyskaniu niepodległości, podczas której Kościół, wspierany przez konserwatywne partie terrentenenti, cieszył się absolutnym monopolem na edukację.

Liberalizm o innym rytmie w różnych krajach, ale w sposób niepowstrzymany, wszędzie osiąga władzę polityczną. Pierwszą rzeczą, którą robimy, jest znacjonalizowanie edukacji, aby zapobiec wpływowi Kościoła. Hasło to świeckość, którą prawie zawsze czyta się w wersji agresywnego i wściekłego antyklerykalizmu.

W wielu krajach salezjanie i ogólnie zakonnicy cierpią ogromne ograniczenia; są nawet wydaleni z Ekwadoru. Ożywienie będzie powolne, ale cały Kościół, nie tylko salezjanie, będzie bardzo ostrożny, aby zobaczyć pierwsze oznaki złagodzenia ograniczeń nałożonych przez liberalne rządy, aby odzyskać obecność i głos w społeczeństwie.

Należy pamiętać, że dez-chrystianizacja osiągnęła tylko bardzo mały procent społeczeństwa, będąc czymś więcej niż typowym fenomenem klas intelektualnych. Odejście od Kościoła mas pracujących, które w tych latach nastąpi w Europie, jest całkowicie nieznane w Ameryce Łacińskiej, również dlatego, że klasa robotnicza wciąż praktycznie nie istnieje.

Po pierwszej wojnie światowej, z wyjątkiem Meksyku, pierwsze oznaki odwilży zaczynają być widoczne, a sektorem, do którego Kościół odnosi się głównie, jest edukacja. Wysiłek skierowany jest do młodzieży z klasy średniej i wyższej. Edukacja powszechna nie jest w ogóle lekceważona, ale znaczenie formowania kadr z chrześcijańską wizją społeczeństwa jest odczuwalne w nadziei, że mogą one przyciągnąć masy. Nie można zaprzeczyć, że strategia ta przyniosła owoce. Dobra część klasy rządzącej w Ameryce Łacińskiej, około połowy XX wieku, wyjdzie ze szkół katolickich, nawet jeśli skuteczność tych danych w kolejnych dziesięcioleciach zostanie poważnie zakwestionowana.

W tym kontekście zbory i rozkazy ustanowione z czasem na terytorium wzmacniają swoją obecność w sektorze edukacyjnym. Inne są dodawane z Europy przy tym konkretnym zadaniu, a niektóre są zakładane na miejscu. Wszyscy biskupi zachęcają do tej orientacji. 

Kongregacje żeńskie, które w poprzednich stuleciach poświęcały się prawie wyłącznie życiu kontemplacyjnemu, masowo ukierunkowują swoje patrole do pracy szkolnej. Zjawisko to będzie miało znaczący wpływ na społeczeństwo w czasie, gdy kobiety zaczęły przybierać na znaczeniu w instytucjach i życiu publicznym.

Ponieważ liberalizm zaatakował edukację religijną, oskarżając ją o bycie nosicielem obskurantyzmu i stanowiącą hamulec postępu nauki, szkoły utworzone przez kongregacje próbowały zaprzeczyć temu stereotypowi i starały się być zupełnie odwrotnie: nowoczesne , wyposażony, na czele na wszystkich frontach. Bardzo często im się to udawało, na tyle, że kilka z tych ośrodków edukacyjnych stało się znacznie bardziej prestiżowe niż państwowe i preferowane przez ludność. Wkrótce jednak dwuznaczność tego faktu stała się oczywista. Ponieważ musieli sami finansować, stopniowo stawali się instytucjami, które faworyzowały tych, którzy byli w stanie zapłacić za badania. Salezjanie próbowali uciec od tej logiki i starali się pozostać wierni klasom popularnym, ale we wszystkich przypadkach nie odnieśli sukcesu.

Co więcej, ich instytucje bardzo rzadko stały się tak ekskluzywne jak inne zbory, być może z pewnymi wyjątkami w Chile.

Wysiłek odnowy został podjęty przez nasze Zgromadzenie we wszystkich krajach, ale w niektórych z nich zadanie było szczególnie trudne, ponieważ przeszkody narzucone przez niekorzystne rządy zmniejszyły ich obecność do najmniejszego wyrazu.

W związku z tym chciałbym wspomnieć o tekście odnoszącym się do Ekwadoru. Najwyraźniej odzwierciedla to sytuację konkretnego kraju, ale nie chcąc uogólniać, ilustruje dość powszechny trend na kontynencie. Obserwacja jest spowodowana ojcem Juanem Vigną, człowiekiem o ostrych zdolnościach obserwacyjnych i bardzo szczerym w swoich wypowiedziach. Przybył do Ekwadoru z Włoch w l266 i odegrał wiodącą rolę w organizacji Wikariatu Apostolskiego Méndez i Gualaquiza, jak również w prowincji. Daję mu słowo.

„Po moim przyjeździe do Ekwadoru krajobraz był dla mnie trochę przygnębiający dla salezjanina, który przybył z centrum dzieła salezjańskiego. Kolegia i dzieła były „ubogie” pod każdym względem, jeśli chodzi o organizację, przygotowanie człowieka, prezentację, personel i działania. Łatwo było odgadnąć brak spójności, skoordynowanych osobistych inicjatyw, zorganizowanego planowania, dyscypliny, nawet religijnej. Było uczucie, że praca toczy się w duchu bezwładności, ale brakowało jej entuzjazmu, entuzjazmu, ognia, który ogrzał i popchnął do poprawy.

Dzieło salezjańskie żyło w stanie niemal całkowitego ubóstwa ekonomicznego, prawie nędzy. Wszystkie dzieła w jej przejawach cierpiały na wszelkiego rodzaju braki: każda jednostka, aby produkować, potrzebuje wystarczająco wygodnego środowiska; w przeciwnym razie nawet jego struktura psychologiczna cierpi i może się zamknąć, ulec atrofii, zahamować. Kiedy przez posłuszeństwo religijne objąłem kierownictwo Kolegium Cristobal Colón, największej uczelni, jaką zgromadzenie zgromadziło w jego imieniu w 1939 r., Wciąż widziałem i czułem konsekwencje idei, jakie Kuria Biskupia Guayaquil miała dla salezjanów, a także dla Ojcowie jezuiccy tamtych czasów, a ja wciąż czuję to uczucie gwałtownej reakcji, której doświadczyłem wewnętrznie.

Ojciec następnie opowiada o projektach, które opracował z ks. Cayetano Tarruel, aby obalić sytuację, plany, których nie mógł zrealizować, ponieważ niemal natychmiast powrócił do misji Amazonki, ze stanowiskiem pro-Wikariusza. Ale rzeczy już zaczęły się poruszać; p. Tarruel będzie budowniczym nowego, nowoczesnego i dużego budynku uczelni, z którego wyłoni się pięciu prezydentów republiki.

Dziesięć lat inspekcji jego ojca Giuseppe Corso (1938-1948) stanowi fazę zmian. Ten sam Ojciec Vigna, odnosząc się do końca tego okresu i następnych dwóch dekad, z oczywistą satysfakcją:

„W Andach i na Costa działalność salezjańska zyskiwała coraz większą siłę, spójność i znaczenie. Guayaquil, Quito, Cuenca prezentują obecnie szeroko zakrojone prace w oczach społeczeństwa: pedagodzy ze studiami wyższymi, technicznymi, agronomicznymi, pedagogicznymi i filozoficznymi. Personel salezjański wyspecjalizował się w kraju i poza nim i utworzył imponującą intelektualnie i poważną całość. Z ekonomicznego punktu widzenia prowincja pokonała okres ubóstwa i ciasnoty. Prace ukazywały się oczom opinii publicznej, nie tylko przyzwoitym wyglądem, ale w większości imponującym wyglądem. Ludność szkolna, która otrzymała wykształcenie i wykształcenie od salezjanów, dodała dziesiątki tysięcy uczniów ”.

To właśnie ta „wspaniałość” sprawi, że pokolenie młodych posoborowych salezjanów zwinie się trochę w całej Ameryce Łacińskiej, ale to jest inna era. Młodzi „wraki” nie znali trudnych doświadczeń pierwszej połowy stulecia i pospiesznie osądzali przeszłość bez uwzględnienia okoliczności historycznych i odeszli od różnych socjologicznych, a nawet teologicznych punktów widzenia. Dziś sądy stały się znacznie spokojniejsze, ale nie ma wątpliwości, że wrażliwość na problemy społeczne jest znacznie większa.

Wiadomo, że Ks. Bosko charakteryzował się impulsem nadawanym szkołom „sztuki i rzemiosła” (artes y oficios), przeznaczonym dla najbiedniejszych grup społecznych. W Ameryce Łacińskiej powtórzono ten sam wzór na Valdocco, ale zbliżając się do połowy wieku, okoliczności doprowadziły do ​​zmiany. Rządy dążyły do ​​uprzemysłowienia, zaczęły mówić o „polityce substytucji importu” iw odpowiedzi na te żądania, krok po kroku, szkoły artystyczne i rzemieślnicze zamieniały się w szkoły techniczne. Służby, którą ofiarowali społeczeństwu, nie można zaprzeczyć, ale jednocześnie trzeba przyznać, że dystansowali się od prymitywnych odbiorców, zbliżając się do klasy średniej.

Opinia publiczna również naciskała w tym kierunku. Na kontynencie wyraźna jest tendencja do ucieczki od pracy fizycznej.

Chciałbym dodać kilka danych, aby uzupełnić cały obraz i dać dokładniejszy obraz okresu, w którym byłem zaangażowany.

Pierwsza odnosi się do aspektu, którego nie wolno przesadzać z narzucaniem, ale nie należy go całkowicie ignorować. Po pierwszej wojnie światowej, jako Przełożony Generalny Don Rinaldi i Prefekt Don Ricaldone, nastąpił rozkwit powołań we Włoszech, co spowodowało otwarcie wielu aspirantów misyjnych. Ci młodzi ludzie w formacji nie mogli nie odczuwać wpływu otaczającego ich środowiska. Jeśli wyjechali na misje, przywieźli ze sobą mentalność, która była dość powszechna, a niektórzy przybyli do Ameryki z wyraźnymi sympatiami dla dyscypliny i faszystowskiej organizacji. To samo stanie się później z Frankoizmem. Jest ciekawa fotografia przedstawiająca Monsa. Przybywa na misję Méndeza: widać go przechodzącego między dwoma skrzydłami chłopców z plemienia Szuarów, którzy witają go rzymskim pozdrowieniem!

Ale nawet wśród tych, którzy nie byli entuzjastycznie nastawieni do tej ideologii, istniała wyraźna świadomość bycia nosicielami cywilizacji na świecie. Były to czasy, kiedy bardzo często słyszano hasło: „ewangelizuj przez cywilizowanie, cywilizowanie przez ewangelizację”. To, co oznaczało „cywilizacja”, było wystarczająco jasne. Co więcej, było to częścią mentalności, która była wówczas szeroko rozpowszechniona w świecie zachodnim, która nie dawała jeszcze większego znaczenia pierwszym wstrząsom ruchów niepodległościowych, które manifestowały się we wszystkich koloniach. Potem przyszła druga wojna światowa, by krwawić Europę i sprawić, że straci hegemonię na świecie. Ameryka Łacińska była niezależna od ponad wieku ale samorządy lokalne skierowały misję cywilizacyjną na ludy tubylcze, które przeżyły w swoich granicach. Flaga Brazylii głosi to jasno: porządek i postęp.

Różne rządy, które zabiegały o utworzenie Wikariatu Apostolskiego dla Stolicy Apostolskiej, powołały się na cywilizację dzikusów jako przyczynę tego stworzenia.

I na koniec (drugi punkt) chcę krótko wspomnieć o misjach. Teologia „implantatio ecclesiae”, która zaczęła być częścią refleksji misjonarzy w Belgii, Francji i Niemczech, bardzo późno wstąpiła do salezjańskich programów formacyjnych. Tradycyjny „ratowanie dusz” dominował przez długi czas.

Obfitość powołań, zwłaszcza we Włoszech i Hiszpanii, skłoniła biskupów salezjańskich misji do poszukiwania personelu w tych krajach, a nie do pracy w celu znalezienia i przygotowania ich na miejscu. Po ponad wieku, z wyjątkiem Brazylii (gdzie zmiana miała bardziej nazwę niż substancję), Wikariaty Apostolskie przetrwały po łacinie Amertica, prawie zniknęły z Azji i Afryki. Ale nie mają łatwego życia, ponieważ źródło wyschło zbyt szybko, że z zewnątrz zapewnia personel. Bardziej niż refleksja eklezjologiczna, kryzys powołań w Europie zmusił nas do zmiany rejestru.


Ta moja synteza jest ogromnie ogólna i być może niektóre kraje nie rozpoznają siebie w opisie. Na przykład w Chile i Argentynie presja na samo-liberalizację była znacznie niższa niż w krajach takich jak Meksyk, Urugwaj, Gwatemala, Ekwador.

Nie chciałbym, żeby wydawało się to zbyt krytyczne lub pesymistyczne.

Przecież równowaga salezjańskiej edukacji w Ameryce Łacińskiej aż do połowy XX wieku jest bardzo pozytywna. Jeśli weźmiemy pod uwagę dewastację, jaką spowodował Kościół kontynentu, szok niepodległości i trudne fazy osiedlania się różnych krajów w następnych dziesięcioleciach, bezsporne jest, że wkład katolickiej edukacji w przywrócenie Kościołowi widoczności i witalności w społeczeństwie było ogromne iw tym sensie również obecność salezjańska miała wielkie znaczenie. Nie możemy też zapominać, jak bardzo przyczyniło się to do nadania spójności strukturze społecznej, aby poprawić poziom klas biednych i ludnych.

W drugiej połowie wieku sytuacja się zmieniła, ale rozsądnie jest zachować ostrożność przed oceną pracy salezjanów z pierwszych dziesięcioleci, w świetle tego, co stało się z odnowieniem wniesionym przez Radę Ekumeniczną i zgromadzenie CELAM w Medellin, w 1968 r.

Pierwszy salezjanin pracuje na Haiti

Aline Nicolas, fma

W tym ostatnim roku przygotowań do dwusetnej rocznicy urodzin św. Jana Bosko cała rodzina salezjańska działająca na Haiti, zwłaszcza córki Maryi Wspomożycielki, jest uhonorowana tym zaproszeniem i dziękujemy. Temat, na który zaproponowaliście nam interwencję: „pierwsze dzieła salezjańskie na Haiti”, daje nam prawdziwą okazję, aby oddać chwałę Bogu za nasze Zgromadzenie, za dobro, które czyni na świecie, szczególnie na Haiti. Podzieliliśmy ten temat na następujący:kontekst edukacyjny po przybyciu córek Maryi Wspomożycielki i salezjanów Ks. Bosko na Haiti; pierwsza fundacja na Haiti: Port-au-Prince 1935; obecność salezjańska rozmnaża się; kanoniczny montaż prowincji Notre Dame du Perpétuel Secours; salezjanie Ks. Bosko na Haiti; ekspansja salezjanów na ziemi haitańskiej; komplementarność w różnych pracach; edukować, edukować, szkolić, udzielać pomocy społecznej, pomagać zmarginalizowanym, edukacyjnym życiu; wielkie orientacje córek Maryi Wspomożycielki i salezjanów Ks. Bosko na przyszłość.

1. Kontekst wychowawczy po przybyciu córek Maryi Wspomożycielki i salezjanów Ks. Bosko na Haiti

Pewne historyczne i socjologiczne świadectwa Karaibów jasno pokazują, że edukacja kolonii zaczyna się na wyspach z religią. Jedną z obaw ojców franciszkańskich, wylądowanych na hiszpańskiej wyspie, było ukształtowanie serca i ducha kakowych dzieci. Niektórzy byli więc wykształceni w religii. Jednak to pragnienie było krótkie; prace górnicze były ważniejsze dla Hiszpanii; a Indianie, unicestwieni przez złe zabiegi, których byli obiektem, zostali zastąpieni przez najbardziej odpornych czarnych niewolników, wyrwanych z afrykańskich ziem. Były katechizowane, chrzczone i uczęszczały do ​​kościołów. Ta edukacja była również skierowana do dorosłych, młodzieży i dzieci.

Od niepodległości do rewolucji w 1843 r. Wysiłek jest niezwykły dla realizacji niektórych publicznych i prywatnych szkół w kraju. Szkolnictwo próbuje zakorzenić się w państwie, którego niezależność nie została jeszcze uznana przez świat. Niektóre ruchy reorganizacyjne próbują naprawić luki powstałe w wyniku edukacji haitańskiej. W pewnym sensie kształcenie przyczyniło się do budowy narodu haitańskiego, chociaż nie udało mu się przygotować prawdziwych krajowych promotorów: co skłoniło obserwatorów do mówienia o niezdolności haitańskiej szkoły.

Państwo haitańskie i Kościół katolicki, dzięki porozumieniu z 1860 r., Opowiedziały się za utworzeniem szkół kongijskich w kraju. Około 1935 roku szkoły te stały się liczne i konkurencyjne pod względem jakości. Konieczne jest podkreślenie pewnej autonomii tych słynnych szkół, które zorganizowały się tak, jak mogłyby, dla sukcesu swoich odbiorców. Należy zauważyć, że Haiti zawsze cieszyło się wyjątkowym przywilejem: młodzież kraju, kreatywna, otwarta na wiedzę i otwarta na wszelkie dobro, które jest im oferowane. Młodzież, która zawsze ma nadzieję znaleźć odpowiednie miejsca formacji, aby stać się użytecznymi dla jego społeczeństwa. 

Jeszcze na długo przed „nieszporami dominikańskimi” [83] w 1935 r. Nasi rodacy byli często wypędzani z sąsiedniej Republiki, ponieważ mieszkali tam nielegalnie. Dzieci, które przeżyły, po ocaleniu przed prześladowaniami i śmiercią, przybyły bez rodziców, porzucone bez zastanowienia na granicy, bez funkcjonalnej struktury, aby je pomieścić. Tak! Biedna dziewczynka musi towarzyszyć, aby stawić czoła przyszłości. W tym celu rząd Stenio Vincent odwołał się do misji salezjańskich, które uzyskały w innych krajach, zwłaszcza w niektórych naszych sąsiadach z Ameryki Łacińskiej, wyniki, które pozwalają nam oczekiwać tak samo w sferze haitańskiej.

2. Pierwsza fundacja córek Maryi Wspomożycielki na Haiti: Port-au-Prince 1935

Pod koniec amerykańskiej okupacji między 1934 a 1935 r. Pierwsza dama Republiki, Résia Vincent, siostra prezydenta Sténio Vincenta, miała wybudowany sierociniec, aby pomieścić te ocalałe dzieci, gdy przybyły. W tym celu wystąpiła o ważne badania z pomocą nuncjusza apostolskiego, prałata Giuseppe Fietty, który obiecał jej salezjanów Ks. Bosko, specjalistów w dziedzinie edukacji biednych dzieci i sierot. (Umowa została podpisana 25 lutego 1935 r.).

Podczas gdy na Haiti przygotowania do nowej opery przebiegały całkiem dobrze, we Włoszech niezwykły entuzjazm wzbudził przełożony i zakonnice. Po tradycyjnych ceremoniach wypraw misyjnych, 10 sierpnia 1935 r., Matka Felicina Fauda, ​​Siostra Paolina Chiodi, Siostra Vincenza Giaj Lewra, Siostra Marie-Thérèse Nass, Siostra Anna Mourer, Siostra Katarzyna Barabino i Siostra Julie Olive wyruszają na statek „Le Flandre ”, w którym było już 8 salezjanów, duchownych i braci, którzy udali się do Santo Domingo, aby otworzyć pierwszą salezjańską szkołę, szkołę sztuki i rzemiosła. 

Pierwszy września 1935 r. Jest błogosławionym dniem dla biednych dzieci Haiti: szefem protokołu prezydenckiego pałacu, Jeanem Fouchardem, arcybiskupem Port-au-Prince Monsignorem Josephem Le Gouaze, prałatem Hugh O'Flaherty sekretarzem nuncjatura Haiti, proboszcz parafii św. Józefa, ks. Louis Sauveur, witamy zakonnice. 

7 października 1935 r. Zakonnice rozpoczynają inskrypcje, aby znaleźć swój pierwszy staż w Saline. Od początku możemy liczyć 65 dziewczynek w wieku od 9 do 12 lat. 8 grudnia tego samego roku, w święto Maryi Niepokalanej, niektóre dziewczęta są witane w kaplicy. W 1938 roku następuje już ekspansja oratorium. W niedzielę w niedzielę liczba wzrasta do 500 dziewcząt, które przygotowują się do sakramentów. Powoli łaska Boga przemienia serca i życie społeczne. Siostry, zachęcone, również rozszerzają swój apostolat w okolicach San Martin, 20 minut drogi od domu. 

Odważni misjonarze, znajdujący w sąsiedztwie „la Saline” dużą liczbę analfabetów i bezrobotnych dziewcząt, otworzyli dla nich w 1940 r. Codzienną szkołę wieczorową, w której oprócz kursów klasycznych aktywowali kursy haftu i szycia. To początek centrum społecznego dla dziewcząt.

W październiku 1945 r. Narodziła się szkoła podstawowa do wnętrz, która rosła z dnia na dzień. Musimy pomyśleć o posiłkach dla tak wielu prac. Z tego powodu pierwsze powołanie haitańskie zostało przyjęte w 1946 roku. 6 sierpnia 1948 r. Pierwsza córka Maryi Wspomożycielki, siostra Maria Teresa Lamaute, złożyła swoje pierwsze śluby; w 1949 r. Siostra Marie Altagrâce Fernande Cantave, druga rodzima zakonnica, którą Pan ofiarował Zgromadzeniu; 6 sierpnia 1950 r. Siostra Anne-Marie Nicolle Gaillard, założycielka prawie wszystkich innych domów salezjańskich na Haiti. 5 listopada 1947 r., Dzięki mocy dobroczynności, społeczność otworzyła drzwi szkoły podstawowej dla dziewcząt z okolicy. Jest to ważny kamień milowy, który umożliwia publicznie uznane działanie w sąsiedztwie [84]i otwiera przyszłość pełną nadziei. W szkole nauczyciele skarżą się na niezdolność niektórych dziewcząt do nauki, prawdopodobnie z powodu niedożywienia; następnie, w 1948 r., kafeteria rozpoczęła swoją służbę od 200 codziennych posiłków.

W Roku Świętym 1950 r. Narodziło się stowarzyszenie wielbicieli Maryi Wspomożycielki. 14 grudnia 1953 r. Dzielny zakonnik, ufając Opatrzności Bożej, położył kamień węgielny pod kościół poświęcony naszej Madonnie Ausiliatrice, który został zainaugurowany 20 marca 1955 r. Przez 23 lata miejscowi misjonarze i mniszki pracowali niestrudzenie w mieście Saline. Zadanie było trudne i czasami zniechęcające, ponieważ powierzona im wioska jest przez wielu źle widziana z powodu jej moralnej i materialnej nędzy. Siostry są jednak bardzo przywiązane do niej i otrzymują pociechę sympatii Haitańczyków, którzy tak bardzo podziwiają ich pracę, że, aby okazać swoje wielkie uznanie córkom Maryi Wspomożycielki, rząd haitański zdobi przełożoną, siostrę Augustine Cayoli, w randze rycerza honorowego,

2.1. Obecności salezjańskie mnożą się

Tak więc obecność się rozmnaża. W 1958 r. Nastąpiło otwarcie sierocińca Dzieciątka Jezus i szkoły podstawowej w Pétion-Ville, Jacquet. W 1962 r. Pierwszy wyjazd do miast prowincjonalnych, a dokładniej w regionie północnym, na otwarcie domu Maria Ausiliatrice, szkoły podstawowej, ośrodka zawodowego z katechezą parafialną w Cap-Haitien. W 1970 r. W Thorland Marie Régine otwarto szkołę podstawową w środowisku robotniczym. W 1984 r. Zakonnice zorientowały się w kierunku południowym, otwierając dom Cayes: podstawowa szkoła 1 i 2 klasa oraz przed-zawodowe, dla najbiedniejszych dzieci w mieście i wokół późnej szkoły.

W roku 1988 aspirantate Laura Vicuña otwiera drzwi do Thorland. 5 sierpnia 1990 r., Po 55 latach obecności salezjańskiej na Haiti i skutecznej pracy wychowawczej naszych odważnych misjonarzy, którzy byli w stanie przyciągnąć wielu młodych ludzi do dzielenia się z nimi charyzmatem salezjańskim, generalna matka tego czasu, matka Marinella Castagno, ustanowiła nowicjat na Haiti dzięki wsparciu Matki Prowincjalnej Lourdes Pino Capote i ku pełnej satysfakcji całej rodziny salezjańskiej na Haiti i lokalnego kościoła. Dom jest pod opieką Maryi Wspomożycielki, a jej pierwszą nauczycielką jest siostra Marie Sylvita Elie.

19 marca 1991 r., Wraz z kanonicznym dekretem erekcji, Wiceprowincja „Notre Dame du Perpétuel Secours” została zainaugurowana przez Matkę Lourdes Pino Capote, a następnie wizytującą przedstawicielkę matki-matki generał Marinella Castagno; Siostra Marie Josseline Laguerre została wybrana Przełożoną Wizytatorii. W ciągu tych 6 lat siostry dokonały nowych podbojów dla Pana. Zgodnie z budżetem, w 1992 r. Społeczność Gesù Bambino otworzyła się w Cité Militaire, położonym na północnych przedmieściach stolicy. 31 sierpnia 1994 r. Odbyło się oficjalne utworzenie społeczności Cité Lintheau. 24 września 1995 r. Trzy siostry salezjanki wyjechały na południowy wschód, aby przynieść charyzmat Jacmelowi. W święto św. Józefa, w roku 1996, dom prowincjalny zaczął pisać swoją historię złotymi literami. 

2.2 Budowa kanoniczna Prowincji Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Minęło sześć lat, a wraz z dekretem o kanonicznym wzniesieniu matki generalnej, matki Antonii Colombo i jej rady, w dniu 16 lipca 1997 r. Utworzono prowincję „Notre Dame du Perpétuel Secours”. Znaczna lat, właśnie dlatego, że świat obchodzi 125- mo -lecie powstania. Trzy lata później, 11 czerwca 2000 r., W niedzielę Zesłania Ducha Świętego, wzmocnioną mocą Ducha Świętego, Siostry Salezjańskie otworzyły nowy dom dla Kenscoffa. W 2002 roku, nie tracąc czasu, córki Maryi Wspomożycielki wyjeżdżają do Hinche. 15 sierpnia 2003 r. Otwiera się dom Ouanaminthe. Jako prawdziwe córki Ks. Bosko i Matki Mazarello, Siostry Salezjańskie udają się do Anse-a-Veau w dniu 21 lipca 2008 r., Aby rozpocząć podstawową szkołę i pracować z innymi grupami wolontariuszy.

W dniu 8 grudnia 2011 r., 170 lat narodzin dzieła salezjańskiego na rzecz biednej młodzieży, 11 miesięcy po strasznym trzęsieniu ziemi z 12 stycznia 2010 r., Które zniszczyło stolicę Haiti, Pan pozwolił CMW na położenie pierwszego kamienia dla budowa kolosalnej pracy na rzecz najmniejszego Haiti: sierocińca Croix-des-bouquets dla 150 dzieci, przedszkola i szkoły podstawowej.

3. Salezjanie Ks. Bosko na Haiti

W 1849 r. Ksiądz Bosko obiecał wysłać swoich salezjanów na Haiti [85], a 27 maja 1936 r., Po usilnych prośbach biskupów i rządu Haiti, pierwsi salezjanie zostali powitani przez arcybiskupa Josepha Le Gouaze z Port-au - Książę, prałat Giuseppe Fietta, nuncjusz apostolski na Haiti i prezydent Sténio Vincent, aby przejąć zarządzanie narodową szkołą sztuki i rzemiosła w Saline. Pionierzy to ks. Pierre Marie Gimbert z narodowości francuskiej, ks. Alphonse Gravejat, koadiutorzy Adrien Massa, Barthelemy Minoli, Albert Coletto, duchowny Jacques Dorion; don Antoine Figura, który przybył 8 listopada 1938 r., i ks. Ange Garau 4 marca 1939 r. 

Szkoła zaczyna się 5 października 1936 r., Kiedy niektórzy uczniowie w niepewnych warunkach wspominali ją z dumą i emocjami. Zaplanowano cztery zawody: mechanika, stolarstwo, szycie, szycie. Pierwszym trwającym warsztatem było wykonanie szafy z koadiutorem Adrienem Massą. Budynek laboratorium mechanicznego byłby dostępny w styczniu 1938 r. W październiku 1938 r. Było 64 studentów w następujący sposób: 17 w stolarstwie; 18 w krawiectwie; 18 w szewstwie; 11 w mechanice. Szkoła podstawowa miała dwie sale lekcyjne, średnią i elementarną oraz kurs przygotowawczy dla ocalałych z Santo Domingo. Te warsztaty, prowadzone przez dynamicznych i kompetentnych salezjanów, nadadzą impuls szkole, która stanie się najlepszą szkołą zawodową w kraju.

Nie tracąc czasu, lokalne powołania zaczynają się rozwijać i rozwijać. Ks. Serge Lamaute, pierwszy haitański salezjanin, złożył śluby w 1945 r. W następnym roku mistrz Hubert Sanon, pierwszy coadjutor, złożył śluby na Kubie: w 1948 r. Wysłano do Francji grupę pięciu młodych ludzi nowicjat i studia filozoficzne.

3.1 Ekspansja salezjanów na ziemi haitańskiej.

W ciągu 15 lat misjonarze i młodzi salezjanie Haitańczycy zaangażowali się w krajową szkołę dawania i pracy we francuskim école d'arts et métiers (ENAM), nadając tej instytucji dobrą reputację w zakresie edukacji zawodowej. W 1951 roku otworzyli pracę w Petion Ville; w 1955 r. salezjanie stworzyli Fundację Vincent w Cap Haitien na projekt gimnazjum rolniczego i pierwszą parafię poświęconą św. Janowi Bosko na terytorium Haiti.

W 1981 r. Otwiera się centrum szkoleniowo-rekreacyjne Don Bosco Thorland. W 1982 r. Salezjanie przejęli diecezjalne centrum sztuki i rzemiosła w Bergeau w Cayes. W 1995 r. Zainaugurowano dom Fleuriota, aby powitać postnowicjantów, aw 1998 r. Dom prowincjonalny w Drouillard. W 2002 r. Powstanie szkoła techniczna w Fort Liberté. W 2004 r. Rozpoczyna się praca Gressiera, aw październiku 2007 r. Szkoła zawodowa St. John Bosco w centrum Cardinal Keeler w Gonaives.

Od stycznia 1992 r. Haiti, które było częścią prowincji Meksyku, a następnie Antyli z Kubą, Puerto Rico i Dominikaną, stało się wizytatorem z Port-au-Prince pod patronatem bł. Filipa Rinaldiego. Obecnie salezjanie obecni w 5 regionach geograficznych Haiti prowadzą 9 ośrodków szkolenia zawodowego, nie zapominając o pracy małych szkół P. Bonhena i laboratoriów projektu Lakay-Lakou dla dzieci ulicy w Port-au-Prince i Cap -Haitien.

W 2008 r. Zainicjowano projekt reformy krajowej szkoły artystycznej i rzemieślniczej, aby przekształcić ją w szkołę techniczną wyższej klasy. 18 grudnia 2009 r., Z okazji 150. rocznicy założenia Zgromadzenia Salezjańskiego Ks. Bosko, zainaugurowano normalną salezjańską szkołę techniczną. Trzęsienie ziemi z 12 stycznia doprowadziło do przemyślenia i udoskonalenia tej reformy.

Handel nauczany w salezjańskich ośrodkach szkoleniowych w ciągu tych siedemdziesięciu dziewięciu lat to: stolarstwo, szycie, szewstwo, mechanika przemysłowa, murarstwo, mechanika samochodowa, elektryczność, rolnictwo, IT, sztuka domowa. Rzemiosła te zachowują swoje znaczenie, nawet jeśli istnieje potrzeba ich modernizacji i dodania innych specjalności zgodnie z potrzebami kraju i rynku pracy.

4. Komplementarność w różnych pracach
4.1. Naucz, instruuj, trenuj 

Dziś siostry pracują w 7 regionach Republiki Haitańskiej. Jakość ich obecności jest coraz częściej potwierdzana w edukacji, która jest dla nich kluczem do rozwoju i humanizacji każdego społeczeństwa. Promują prawa biednych dzieci i młodzieży w dzielnicach robotniczych poprzez 15 ośrodków edukacyjnych, w tym 12 szkół podstawowych, 3 szkoły średnie z włączeniem kursów zawodowych, 2 normalne szkoły, 4 młodzieżowe i profesjonalne ośrodki, 9 oratoriów dla dzieci, 3 domy rodzinne dla dziewcząt w trudnych sytuacjach i struktury, aby powitać i towarzyszyć „dzieciom ulicy”, które stale rosną w naszych miastach. Promują również przygotowanie dobrych technik dla kraju dzięki profesjonalnemu szkoleniu w szkole hotelowej Maria Ausiliatrice,

4.2 Pomoc społeczna, pomoc dla zmarginalizowanego, edukacyjnego życia

Córki Maryi Wspomożycielki promują prawo dzieci i młodzieży do formacji chrześcijańskiej, tożsamości, kultury, stowarzyszenia, równości, solidarności, braterstwa. Liczne działania, takie jak wzmacnianie i rozpowszechnianie instytucji edukacyjnych, targi o zróżnicowanych tematach, fora uświadamiające, mają na celu edukowanie dzieci i młodzieży o odpowiedzialności społeczno-politycznej, uczciwości, trosce o środowisko i przywództwo, nie zapominając grupy zaangażowane, takie jak CACH (Aktywni obywatele dla budowania Haiti), centra katechetyczne, które towarzyszą setkom dzieci każdego roku w pierwszej komunii, wielu młodych ludzi, którzy potwierdzają, nieślubne pary, które się regulują. O solidarności

Siostry promują również prawo młodych ludzi i dzieci do zdrowia. Prawie wszystkie centra mają szkolną stołówkę, która zapewnia gorącą potrawę dla odbiorców. W każdym ośrodku znajduje się izba chorych z obecnością pełnoetatowej pielęgniarki i lekarza, który przechodzi okresowo, aby zapewnić regularne wspomaganie stanu zdrowia dzieci.

Córki Maryi Wspomożycielki docierają do 11708 dzieci w formalnej edukacji, z czego 90% to dziewczęta, chociaż od 1982 r. Niektóre szkoły są otwarte na mixité. Między edukacją formalną i nieformalną siostry docierają do 18082 osób. W służbie wychowawczej siostry znajdują pomoc innych gałęzi rodziny salezjańskiej. Istotnie, obecność edukacyjna świeckich stanowi pozytywną siłę dla prawidłowego funkcjonowania dzieł. Jest 834 świeckich (personel dydaktyczny i administracyjny i / lub pomocniczy), którzy współpracują z siostrami w szlachetnym zaangażowaniu w edukację. Ponadto czują się spełnieni w swojej misji.

Oprócz specyficznego programu nauczania, pedagogiczna i salezjańska formacja nauczycieli jest zapewniona poprzez cotygodniowe lub miesięczne spotkania, seminaria organizowane na szczeblu lokalnym lub prowincjonalnym. Siostry dokonały wyboru strategicznego planu szkolenia nauczycieli, aby uczynić je bardziej zdolnymi do przekazywania treści odbiorcom, zwalczania niepowodzeń szkolnych, uporczywej plagi na Haiti i towarzyszenia im na drodze do nowej wizji edukacja w dzisiejszym świecie.

5. Wielkie orientacje córek Maryi Wspomożycielki i salezjanów na przyszłość

Dwa biura, jedno zajmujące się rozwojem i drugie pedagogiczne, zostały utworzone, aby bliżej śledzić projekty FMA, a ze strony salezjanów, biura planowania i rozwoju, pracują nad rozwojem prac Wiceprowincji Don Filippo Rinaldi. Salezjanie i salezjanie, dzięki swojej obecności, stanowią bardzo reprezentatywną siłę nie tylko dla społeczeństwa, ale także w Kościele Haiti - który tak bardzo ceni charyzmat salezjański - gdzie wiele usług powierzono CMW i salezjanom: Służba Nuncjaturze, do Biura Zakonnego w Komisji Episkopatu ds. Edukacji Katolickiej.

Innym znakiem, który pozwala nam dostrzec dobre wszczepienie charyzmatu na Haiti, jest rozwój powołań. Obecnie Prowincja Notre Dame du Perpetuel Secours ma osiemdziesiąt pięć mniszek, z których siedemdziesiąt ma śluby wieczyste, ośmiu misjonarzy, siostrę w formacji neo-misyjnej, piętnastu juniorów, dziesięciu nowicjuszy, trzech postulantów, pięciu aspirantów i wielu młodych ludzi, którzy uczęszczają do naszych domów w szukaj ich powołania. Siostry parafialne studiują na Haiti lub za granicą, aby zakwalifikować się w celu oferowania młodym ludziom lepszego szkolenia. Siostry są przygotowywane i nadal się kształtują w różnych dyscyplinach: katechetyce, duchowości śląskiej, naukach religijnych, naukach pedagogicznych, naukach humanistycznych, naukach prawnych, naukach administracyjnych, normalnej szkole, rachunkowości i językach.

Siedemdziesięciu salezjanów na Haiti, z których 45 to kapłani, 3 to koadiutorzy, a 3 to misjonarze. Wśród kapłanów 6 studiuje, 1 w Stanach Zjednoczonych za duszpasterstwo imigrantów z Haiti, duchowny w szkoleniu, 8 w filozofii, 10 w teologii, 3 nowicjuszy w Republice Dominikańskiej, 2 salezjańskich Haitańczyków w misji, biskup dla Archidiecezja Cap-Haitien. Rodzina salezjańska na Haiti składa się z salezjanów Ks. Bosko, córek Maryi Wspomożycielki, salezjanów / współpracowników, wielbicieli Maryi Wspomożycielki (ADMA), ze stowarzyszeń byłych uczniów, z wspólnota misji Don Bosco od początkujących VDB, ze stowarzyszenia Mamma Margherita. Wiele grup zaręczynowych kwitnie w domach salezjańskich na Haiti.

Siostry są zaangażowane w ogólną pracę z salezjanami, którzy, podobnie jak Ks. Bosko, są obecni w pracach i współpracują z nimi w dobrze przygotowanej ogólnej opiece duszpasterskiej za pośrednictwem komitetu, który pozwala im wykonywać dzieło ewangelizacji i formacja próbująca szerzyć duchowość salezjańską w salezjańskim ruchu młodzieżowym.

Istnieje również praca w sieci za pośrednictwem komisji szkolnej, która wzmocniona inicjatywami salezjańskich szkół w Ameryce, przynosi owoce w życiu dzieci i młodzieży, oferując im duchowość edukacyjną i duszpasterską, aby byli dobrymi chrześcijanami i uczciwymi obywatelami dla społeczeństwa ,

Synowie Ks. Bosko z Haiti pracują przede wszystkim w promocji ewangelizacji, edukacji i powołania. Ponawiają swoje zobowiązanie do pracy z dziećmi wysokiego ryzyka i młodzieżą jako uprzywilejowanymi odbiorcami. Uczą się kultury solidarności na rzecz rozwoju społecznego, gospodarczego i środowiskowego.

6. Wnioski

Oto praca wykonana przez córki i synów Ks. Bosko od ich przybycia. Dzięki świadectwu pionierów praca salezjańska jest dobrze ugruntowana dzięki znaczącej obecności w miejscach wielkiego ubóstwa. Ich praca trwa z czasem dzięki uwagi i kierownictwu zgromadzenia. Ponieważ zawsze, ale szczególnie po strasznym trzęsieniu ziemi, przełożeni córek Maryi Wspomożycielki i przełożeni salezjanów odwiedzali na Haiti wiele razy, zachęcając i ożywiając ogień miłości Bożej w każdym z nich. Odnowieni w konsekracji salezjanie i salezjanie czują się lepiej przygotowani do towarzyszenia dzieciom, młodzieży w walce o życie.

Niech będzie pochwalony Bóg za te kobiety i tych ludzi, którzy z wiarą w Jezusa Chrystusa, słowem, swoim życiem, pracą, mieli odwagę świadczyć o charyzmacie salezjańskim w tej części kościoła na Haiti.

ROZWÓJ CHARYZMATU SALEZJAŃSKIEGO PRZEZ NORMALNE SZKOŁY, KTÓRE W RAMACH ADRESU I ANIMACJI CMW W KOLUMBII PIERWSZEJ POŁOWIE DWUDZIESTEGO WIEKU

Sara Cecilia Sierra Jaramillo. fma

Od 1897 r. [86] pierwsze Córki Maryi Wspomożycielki (CMW) przybyły do ​​Bogoty, a wraz z nimi salezjańska kobieca propozycja edukacyjna, pochodząca z Europy i stworzona w szczególnych warunkach historycznych, aby od tej pory być wprowadzana w dynamikę Społeczeństwo kolumbijskie, poprzez proces zawłaszczania, gdzie właściwe jest odtwarzane na stałe, ponieważ proces ten nie ogranicza się do odbioru wiedzy i praktyk, ale zakłada także, co wynika z działania, jakie nowy kontekst kulturowy wywiera na to, co przybywa 

Z tej perspektywy prześledzone są „Rozwój duchowości salezjańskiej”, które były wspierane przez edukacyjno-duszpasterskie działania CMW w Szkołach Normalnych w Kolumbii w pierwszej połowie XX wieku. Badanie przeprowadzane z dwóch linii lub wzorców analizy. Pierwszy ma związek z naturą i priorytetowym celem animacji tych instytucji: „trenuj nauczycieli”, a drugi odnosi się do charyzmatycznego komponentu, który nosi samą wspólnotę religijną, która drukuje styl, postać, tożsamość środowiska edukacyjnego, a dokładnie dotyczy „nauczania życia misją bycia nauczycielem”, z siłą tych, którzy robią to przez powołanie.

Badanie pierwszego komponentu przedstawia wizję warunków historycznych, które otaczały Szkoły Normalne w Kolumbii, pod kierunkiem CMW, w ich priorytetowym zadaniu: „szkolić nauczycieli”. Proces analizowany zarówno z wewnętrznej dynamiki rodzącej się Republiki, jak iz nowo powstałego Instytutu Religijnego, w procesie ekspansji i konsolidacji.

Druga linia dochodzenia pokazuje, jak normalne szkoły stają się urządzeniem szkoleniowym opartym na systemie animacji i produkcji wiedzy. Z tych dwóch odwołań charyzmat jest odtwarzany i ucieleśniany w każdym nauczycielu, w każdej instytucji iw każdej pasterskiej praktyce edukacyjnej.

1. NORMALNA SZKOŁA I PROCESY SZKOLENIOWE NAUCZYCIELI

Normalne szkoły wspierane przez dziecięce jjardynki i szkoły podstawowe, które służyły procesom formowania nauczycieli, takie jak „Załączone szkoły [87] ”, choć nie zawsze za pomocą przepisów prawnych, stają się polami zastosowania i mnożenia salezjańska propozycja edukacyjna, w laboratoriach produkcji kulturalnej iw referencjach wiarygodności dla społeczeństwa, które ma wielkie oczekiwania wobec wspólnoty Córek Maryi Wspomożycielki, które na prośbę ks. przyjeżdżają, aby wspólnie z nimi pracować nad edukacją dzieci i młodzieży w kraju [88] .

Zacznijmy od zaznaczenia jako znaku szczególnego znaczenia historycznego, że pierwszy program normalnych studiów oferowanych przez CMW w Kolumbii jest realizowany w fizycznej fabryce Kolegium La Merced w Bogocie, dawnym klasztorze kapucynów, ale wzięty przez rząd i przeznaczony do edukacji córek bohaterów Niepodległości. La Merced był pierwszym oficjalnym zakładem w Kolumbii, a drugim w Ameryce Łacińskiej, który oferował kobietom studia licencjackie. Został utworzony z inicjatywy José Rufino Cuervo, gubernatora prowincji Bogoty, poprzez dekret z 30 maja 1832 r., A wraz z nim otwierają się nowe możliwości awansu dla kobiet.

Podczas wojny tysiąca dni [89] (1899-1901) był używany jako szpital wojskowy. To w tym miejscu, w którym przeprowadzają się w 1903 roku, zakonnicy z Nizza Monferrato ryzykują przekroczenie oceanu, by dotrzeć do kolumbijskich ziem. Dom [90] , który początkowo służył im do życia, za kilka lat jest mały i niewygodny, ponieważ zaczynają pojawiać się nowe powołania i dziewczęta, z którymi w 1900 r. Rozpoczyna się praca edukacyjna. Należy zauważyć, że wzrost kosztów dzierżawy jest kolejnym powodem, który nakłania ich do wyjazdu. Ubóstwo i niedostatek [91], która zamieszkuje znaczną część ludności, z powodu wewnętrznego konfliktu w kraju i niszczących skutków wojny, która została przeżyta, jest również charakterystyczna dla fundamentów powstałych w pierwszych pięćdziesięciu latach historii CMW w Kolumbii.

Siostry przejmują siedzibę La Merced w drodze umowy [92] , którą formalizują z Ministerstwem Edukacji, która oprócz zapewnienia społecznej widoczności ich pracy, pozwala im na priorytetowe traktowanie ich misji ewangelizacyjnej i edukacji jako fundamentalne działanie apostolskie, odpowiadając w ten sposób na mandat, który według św. Jana Bosko i św. Marii Mazzarello otrzymali z góry na założenie Instytutu Córek Maryi Wspomożycielki [93] : „Dbaj o nich, są moje córki [ 94] „,„ Powierzam je Tobie ” [95] .

Ważne jest, aby podkreślić, że dzięki zarządzaniu przeprowadzonemu przed Ministerstwem Edukacji przez panów Javiera Tobara i Enrique Álvareza [96] , La Merced, do 1911 r., Był to Centralny Dom CMW w Kolumbii i punkt odniesienia dla programów szkolenie nauczycieli [97], które są stopniowo wdrażane w powstających dziełach edukacyjnych [98] .

W tym zadaniu decydującą rolę odegrała Siostra Honorina Lanfranco [99] , jako nauczycielka i intelektualistka edukacji, która nadaje styl i charakter normalnym kursom [100] , które uważano przede wszystkim z edukacji dzieciństwa oraz instytucji, w których uczestniczyła ta ludność, będąc pionierem, a wraz z nią CMW, w temacie nauczycieli przedszkolnych, przedszkoli i szkół podstawowych w całym kraju.

W ten sposób, kilka lat po przybyciu do Kolumbii, mają już okazję zadbać o wstępne szkolenie nauczycieli, którzy będą odpowiedzialni za edukację dzieci. Jest to możliwe dzięki sieci sytuacji doświadczanych nie tylko w kraju, ale także w powstającym Instytucie FMA.

1.1. Napięcia i opory

CMW przybywa do Kolumbii pod koniec okresu historycznego zwanego „La Regeneración” [101] (1886–1903) i początków konserwatywnej hegemonii (1903–1927), w wyniku której Kościół odzyskuje pewne przywileje w dziedzinie edukacji. ruchu oporu wobec próby sekularyzacji, którą radykałowie ustalili w szkole w poprzednich latach (1870-1886).

W tym okresie, naznaczonym nową konstytucją z 1886 r. I formalizacją konkordatu między Kościołem a państwem w 1887 r., Katolicyzm jest uznawany za religię narodu i ustalono, że edukacja jest zorganizowana i kierowana we wspólnym porozumieniu z Kościół, któremu przekazuje się formację moralną i kierunek etyczny społeczeństwa, z kolei otrzymuje kontrolę nad edukacją publiczną i prywatną i staje się strażnikiem rodziny i cywilizacji. Państwo odpowiada jedynie za przekazywanie wiedzy.

Dzięki warunkom oferowanym przez te ramy polityczne obecnego rządu, przybycie licznych wspólnot religijnych może przejąć kierunek edukacji. Prywatne szkoły średnie [102] , tak jak w przypadku propozycji edukacyjnej rozpoczętej przez FMA w La Merced, mają uprawnienia do nadawania tytułu nauczycielom osobom, które w ramach studiów średnich uczęszczają na kursy normalnej, większości dla kobiet i kierowanej przez zgromadzenia zakonne, konsekrując w ten sposób hegemonię katolickiej pedagogiki zarówno w edukacji, jak i formacji nauczycieli [103] .

Ale ten obraz zmienia się znacznie od 1927 r., Kiedy rząd zaczął stopniowo wdrażać zalecenia drugiej niemieckiej misji pedagogicznej [104] , wynajętej przez konserwatywny rząd w 1924 r., W celu modernizacji państwa. Tworzone jest Ministerstwo Nauczania Publicznego, a etyczna edukacja uczniów jest uznawana za prawo państwa, a nie Kościoła, ponieważ do tego czasu ograniczała się wyłącznie do rozpowszechniania, promowania i finansowania nauk niezbędnych do postępu. Twierdzi się, że postęp techniczny implikuje nowe wartości, a obywatelskie i publiczne szkolenie etyczne musi być z nimi zgodne.

Partia liberalna (1930-1946), która jako flaga swojego rządu zakłada właśnie zjednoczenie i centralizację edukacji publicznej, staje się przedmiotem opozycji konserwatystów, chociaż oni sami byli ci, którzy początkowo zmobilizowali ten proces. Z kolei hierarchia kościelna czuje się atakowana, ponieważ jej funkcje, które tradycyjnie realizowała, są usuwane.

Obydwaj oskarżają nowy rząd o naruszenie współczesnych swobód jednostki i tradycyjnych fueros moralności narodu kolumbijskiego. Odradzają się stare kłótnie, że w 1876 roku rozpętała się Wojna Szkół [105] (1876), na początku XX wieku wojna Tysiąca Dni (1899-1901) i pod koniec pierwszej połowy XX wieku, wojna cywilny, w którym zainstalowano okres konserwatywnej renowacji (1946 - 957).

Podczas każdej zmiany rządu następuje likwidacja reform i osiągniętych postępów, w których instytucje i nauczyciele żyją i cierpią z powodu wysoce konfliktowego i upolitycznionego środowiska ze względu na wzajemne zależności między państwem, partiami i hierarchią kościelną. Wszyscy walczą lub łączą się, aby powiedzieć, w szczególności, szkole podstawowej i Normalowi, jaki rodzaj człowieka powinni tworzyć, jakiego rodzaju społeczeństwa i jak to zrobić. 

1.2. Od bieguna transmisji metody do instytucji wiedzy

Normalna szkoła w Kolumbii [106] , od czasu jej utworzenia ustawą 6 z 1822 r., Została ustanowiona jako szkoła pierwszych listów, która rygorystycznie stosuje metodę wzajemnego nauczania Josepha Lancastera [107] , która jest konfigurowana, jako model do nauczania metoda i odtworzyć ją w Republice.

Te warunki, jak wyjaśnia Zuluaga, [108] sprawiły, że normalna szkoła stała się instytucją szkolącą nauczycieli za pomocą metody nauczania, która nie tylko nie wzmacnia jej charakteru jako instytucji wiedzy pedagogicznej, ale czyni ją po prostu biegunem rozpowszechniania wiedzy. wzajemne nauczanie, z bardzo prostą projekcją w biurze nauczyciela. Tylko dzięki reformie Ospina w 1844 r. Ta sytuacja zostanie przekształcona. Normalna szkoła staje się ważniejsza i precyzyjnie łączy się z biurem nauczyciela. Dzięki temu faworyzuje się ścisłe pojawienie się tej instytucji, oddzielając przygotowanie nauczyciela od przestrzeni, w których nauczano uczniów [109], Ta instytucja zawiera nie tylko metodę nauczania, ale także pedagogikę. Nie tylko tworzy nauczycieli, ale jest uprawniona jako instytucja wiedzy pedagogicznej do interweniowania w praktyce pedagogicznej za pośrednictwem swojego dyrektora. Ustala instytucjonalność wiedzy pedagogicznej, która polegała na nauczaniu wiedzy i moralizacji dzieci.

1.3. Nowe podejścia, nowe praktyki

Wraz z rządem Mariano Ospiny Rodrígueza, pedagogika pestalozziana została wprowadzona w Kolumbii, przez pana José María Triana w Lancasterian Normal School w Bogocie w latach 1845-1847, jako źródło poprawy nauczania mechanicznego w gramatyce i klasach arytmetycznych , Kilka lat później metoda Pestalozziana jest uzasadniona Dekretem Organizacji Publicznej Instrukcji z 1870 r. Ogłoszonym podczas rządów radykalnych liberałów (1870-1886), który zaczyna być oficjalnie rozpowszechniany w normalnych szkołach kraju przez protestanckich nauczycieli pierwsza niemiecka misja pedagogiczna (1872). Tym razem nie jest to już zwykła procedura, ale została ogłoszona jako uniwersalna, teoretyczna i praktyczna metoda dla normalnych szkół w kraju, która rozwija się i konsoliduje z drugą niemiecką misją pedagogiczną. 

W tym procesie innowacji edukacja dzieci i kobiet otrzymuje szczególny impuls, pierwsza normalna szkoła dla kobiet w tym kraju została założona w 1872 r., A pod koniec lat dwudziestych promowano ją, jako politykę rządową, wejście do matury, które do tej pory uważano prawie wyłącznie za mężczyzn. Kursy oferowane są na szkolenia zawodowe oraz w innych dziedzinach wiedzy. Uchwalono ustawę 28 z 1932 r., Na mocy której prawa obywatelskie są rozszerzane na kobiety.

Kościół i konserwatyści odrzucają ewolucyjną koncepcję rozwoju człowieka, która inspiruje podejście Pestalozziana, kwestionują odejście kobiet z domu i procesy sekularyzacji państwa. Promują Wojnę Szkół (1876) i odzyskują władzę (1886-1903, 1903 - 1930). Postępowi konserwatyści organizują System Instrukcji Publicznych, ironicznie zainspirowany przez podręczniki północnoamerykańskiej pedagogiki pestalozzian, które stają się teoretyczną i metodologiczną podstawą tekstów, które potrójnie wspierają nie tylko w edukacji podstawowej, ale także w normalnej edukacji w Kolumbii: Plan Zerda [110] (1893); Ustawa 39 z 1903 r. Lub prawo organiczne o publicznym nakazie, zwane także ustawą Uribe i jej dekretem 491 z 1904 r. [111]; oraz Podręcznik „Elementy pedagogiki” [112] autorstwa braci Luisa i Martína Restrepo Mejía.

Ten podręcznik, arcydzieło pedagogiki katolickiej, został przyjęty jako tekst dla normalnych szkół. Służy jako teoretyczne źródło dla procesów kształcenia nauczycieli od zakończenia Regeneracji, a przede wszystkim podczas Konserwatywnej Hegemonii. Zawiera „kosmopolityczne idee i techniki pedagogiczne zaczerpnięte z doświadczeń amerykańskich protestantów z Pestalozzian, ale odpowiednie, adekwatne i przesiane przez katolicką filozoficzną ortodoksję, która była wówczas neocholastycyzmem lub neotomizmem. Filozofia ta została ogłoszona jako oficjalna filozofia szkół katolickich przez Leona XIII w encyklice Aeterni Patris z 1879 r. I trwała w szkolnictwie średnim kraju aż do lat siedemdziesiątych XX wieku ” [113].

Koncepcja formatywna zaproponowana w podręczniku została przełamana od drugiej dekady XX wieku, wraz z drugą niemiecką misją pedagogiczną i propozycją edukacyjną przedstawioną przez Agustína Nieto Caballero, koncentrującą się na teoriach i metodach aktywnej szkoły i myślenia wykładników eksperymentalnych prądów pedagogicznych, takich jak między innymi Dewey, Decroly, Claparade. W tym okresie szczególnym zainteresowaniem cieszą się badania antropometryczne, higiena fizyczna i psychiczna. Promowane jest motto „zdrowy umysł w zdrowym ciele”. Paidocentryzm wyłania się jako prawdziwa rewolucja współczesnej pedagogiki. Weź udział w rozpoznawaniu, badaniu, obserwacji i monitorowaniu dziecka.

Wiedza pedagogiczna jest zbudowana w kontekście, jej rozwój jest sukcesywny i coraz głębszy. Praca Kościoła w dziedzinie edukacji jest kwestionowana i atakowana przez liberałów i intelektualistów. Kościół wypowiada się i opiera się zsekularyzowanej wizji człowieka i społeczeństwa. 

1.4. Od odkupiciela moralnego do odkupiciela społecznego

Od końca XIX wieku do pierwszej połowy następnego wieku koncepcja nauczyciela, która obejmuje zarówno wiedzę, jak i praktykę pedagogiczną, która krąży w podręczniku „Elementy pedagogiki”, odnosi się do urzędu nauczyciela jako architekta i jako apostoł, zarówno w sensie transcendentnym (nauczyciel jest artystą nieśmiertelnej i wolnej istoty), jak i w sensie społecznym (nauczyciel jest artystą cywilizacji), co według słów Restrepo, autora podręcznika, nie Inną rzeczą byłoby uznać nauczyciela za „szlachetnego pracownika postępu, który inicjuje tych, którzy ożywają w zadaniach podejmowanych przez tych, którzy odeszli i tych, którzy odchodzą”. Zawód, którego nie można sprowadzić do zwykłego urzędu pracownika i urzędnika, a wręcz przeciwnie, należy uznać za misję i apostolat, na wzór Dobrego Pasterza.

Ta postać nauczyciela pozostała do 1946 r., Ale niemal niezauważalnie została przekształcona, aby być w harmonii z państwową propozycją edukacyjną, która jest instalowana zdecydowanie od lat trzydziestych XX wieku. Nowy system szkolenia nauczycieli opiera się na wartościach i pedagogice fundacji społecznej i politycznej, która ma na celu uświadomienie uczniom misji społecznej szkoły. Promuje zatem wiedzę i zrozumienie problemów społecznych środowiska, ducha solidarności i rozwoju działalności charytatywnej na rzecz społeczności. W tym samym sensie treść przedmiotów jest zorganizowana, a nauczanie jest przeorientowane, tak aby odpowiadało nowej wiedzy i koncepcjom społecznym [114] .

Przedstawiona tu wizja niektórych charakterystycznych cech pierwszych pięćdziesięciu lat historii Kolumbii w XX wieku służy jako punkt odniesienia dla określenia warunków, w jakich charyzmat salezjański jest wprowadzany i rozwijany na tych ziemiach. Przez normalne szkoły, które były kierowane i animowane przez Córki Maryi Wspomożycielki, należące do zgromadzenia zakonnego założonego dopiero w 1872 r., A zatem w procesie wewnętrznej konsolidacji i ekspansji na inne kraje i kontynenty.

2. STYL, ŚRODOWISKO, TRYB NAUCZANIA, BY BYĆ MISTRZEM

Kiedy CMW przybywa do Kolumbii, muszą pokonać krytyczne i złożone sytuacje. Zagadnienia, których nie można odłożyć na później, ponieważ są wpisane w samą dynamikę kultury, ponieważ dzień w dzień narzuca je: jak pozostać wiernym charyzmatowi, gdy warunki społeczno-polityczne i kulturowe nowego kontekstu wymagają procesu inkulturacji tego samego ? Jak nadać tożsamość, adres do procesów szkolenia nauczycieli, jeśli instytucje, w których są tworzone, są celem huśtawek i walk politycznych? Jak zaoferować kompleksową i jednolitą wizję misji nauczyciela, jeśli wiara i życie, wiara i rozum są proponowane jako różne i nie do pogodzenia ścieżki nowoczesności?

Ale właśnie w tej grze napięć i oporów stworzono warunki możliwości dla dynamicznego i twórczego rozwoju charyzmatu salezjańskiego, który uwidacznia się poprzez praktyki pedagogiczne wokół procesu kształcenia nauczycieli i animacji dzieł. edukacja związana z tym zadaniem. Dzięki nim możemy zidentyfikować linie sił, które łączyły życie wewnętrzne Szkół Normalnych zarówno z globalnymi strategiami modernizacji społeczeństwa kolumbijskiego w pierwszej połowie XX wieku, jak iz strategiami internacjonalizacji i rozszerzenia propozycji edukacyjnej Salezjanin

2.1. System animacji jako strategia treningowa

Instytut CMW, kilka lat po jego założeniu, rozpoczyna proces ekspansji. Z pierwszą grupą sióstr [115], która przybyła na ziemie kolumbijskie (1897), istnieje już 18 wysyłek misyjnych [116] poza ziemie włoskie. Oni, wspierani przez salezjanów i przy akompaniamencie gości, którzy z Domu Macierzystego przenoszą się do nowych fundacji, podejmują wyzwanie procesów inkulturacji Ewangelii, własnym stylem, charyzmatem salezjańskim i konkretna misja, edukacja.

Aby wykonać to zadanie, konieczne jest zagwarantowanie, w samym procesie rozwoju Instytutu, wewnętrznej konsolidacji, jedności i wierności otrzymanemu charyzmatowi [117] . W odpowiedzi na te wyzwania, od rządu Matki Cataliny Daghero, definiowane są strategie formacyjne i system rządów i animacji, które pozwalają charyzmatowi wzrastać i rozwijać się dzięki możliwościom, które znajduje w procesach rekonceptualizacji, które pochodzą z pracy pedagogicznej i dydaktycznej realizowanej w normalnych szkołach, instytucjach wiedzy, jak w dynamice rekontekstualizacji, która jest budowana przez zanurzenie w kulturze społeczności edukacyjnych i przyswojenie dziedzictwa pochodzącego z centrum Instytutu.

W ten sposób normalna szkoła CMW, która zaczyna funkcjonować w fizycznej fabryce La Merced od 1904 r., Jest utworzona w pierwszym laboratorium zawłaszczenia salezjańskiej wiedzy pedagogicznej w Kolumbii, a z kolei w przypadku towarzyszącym procesy formacji początkowej i stałej sióstr w dziedzinie pedagogiki, ponieważ zakłada się, że bycie wychowawcą jest czymś nieodłącznym dla powołania CMW. Dlatego jednym z największych zmartwień przełożonych, konkretnym przypadkiem Matki Octavii Bussolino [118] , jest między innymi formacja sióstr. Uważa, że ​​bliskość nowicjatu do normalnego sprzyja młodym powołaniom, które zaczynają przygotowywać się do rozwoju swojego projektu życiowego, który będzie się koncentrował na ćwiczeniu nauczania.

Innym frontem, który w tej samej perspektywie jest zakładany przez normalne szkoły, w ramach permanentnej formacji sióstr, jest studiowanie i przyswajanie podręczników i rozporządzeń [119] przesłanych przez Instytut, wraz z wytycznymi i normami pedagogicznymi oraz dydaktyczne, które oprócz ustalania parametrów i kryteriów dla interwencji w klasie, podnoszą jakość pracy nauczyciela i wyniki uczniów. Proces ten jest prowadzony od 1904 r. Do początku lat czterdziestych przez s. Honorinę Lanfranco [120] , absolwentkę Normalnej Matki Bożej Łask Nizza Monferrato [121] . Dzięki temu społecznościom zapewnia się stały akompaniament, -„Jak zwykle podróż została wykorzystana przez s. Honorinę, aby dać jasne i proste zasady, aby uzyskać dobre wyniki w korzystaniu z nowych metod” [122] - oraz że przeprowadzana jest również rygorystyczna i systematyczna kontrola , do procesów formacyjnych sióstr, które pracują w szkole, które są uznawane i zatwierdzane przez podmioty państwa: ”kiedy oficjalnie Centra Studiów Pedagogicznych były regulowane, w celu ujednolicenia pracy nauczania o kryteriach rządu (Dekret 1486 z lipca 1940 r.), o który wnioskowano i uzyskano, z Dyrekcji Edukacji Publicznej, zezwolenie (...) realizować je z siostrami mianowanymi nauczycielami w oficjalnych szkołach. Następnie podjął się organizowania i przewodniczenia comiesięcznym zebraniom, ponieważ chciał, aby Instytut zawsze był w czołówce postępu edukacji młodzieży. [123]

Sytuacja, która w tym historycznym momencie jest prawdziwą nowością, ponieważ liberałowie, którzy dojdą do władzy (1930-1946), starają się między innymi zjednoczyć i scentralizować edukację publiczną, aby przeciwdziałać chaosowi i rozproszeniu w programach nauczania, jest to spowodowane sukcesywnymi wysiłkami legislacyjnymi w pierwszych trzech dekadach XX wieku.

Ta rzeczywistość, która przekroczyła znaczną część pierwszej połowy wieku i z której pochodzi nie tylko państwo, które nie narzuca swoich przepisów dotyczących edukacji, ale także niektóre jednostki terytorialne, które obejmują rozproszenie, wprowadzają wszelkiego rodzaju innowacje, Tymczasowo staje się warunkiem możliwości, aby dzięki normalnym szkołom CMW w Kolumbii system animacji był tak skonstruowany, aby służył procesom formacyjnym, które rozwijają się z całą autonomią i wolnością, nie tylko w obrębie prac. instytucje edukacyjne, ale także w odniesieniu do kontekstów, w których się zapisują.

Ten system animacji, który się wyłania, zakłada się jako jeden z rozwoju charyzmatu salezjańskiego, jeśli chodzi o strategię formacji, która była podstawą procesu rozwoju i oratorium w Valdocco i pierwszej wspólnocie Mornés. Towarzyszy mu i nadzoruje społeczność lokoglobalna Instytutu, z jasnymi i szczegółowymi zasadami i wytycznymi. Służy on duszpasterskiej misji wychowawczej inspirowanej miłością Chrystusa Dobrego Pasterza i znajduje się w „Da mini animas cetera tolle” Ks. Bosko, stylu, stylu życia, który przyciąga i wzywa innych czują się zmuszeni do pracy „dla większej chwały Bożej i zbawienia dusz”, jak pokazują, licznych powołań, które powstają ze zwykłych szkół:„Życie niesione przez nowicjuszy i siostry to jedno, rezonans wychowania jest bardzo silny w nowicjacie, a dla sióstr, które pracują w edukacji, życie postulantów i nowicjuszy jest bardzo bliskie, ponieważ są one ich studenci, którzy właśnie ukończyli szkołę i już zaczynają z nimi pracować apostolską ” [124]

2.2. Wiedza i salezjańskie praktyki pedagogiczne

Instytut, aby odpowiedzieć na wyzwania, które wynikają z jego procesu wzrostu i ekspansji, które wiążą się nie tylko z jednością i wiernością charyzmatowi, ale także z procesami jego wprowadzania w innych kulturach i narodach, definiuje i realizuje szereg strategii związanych z profesjonalną formacją sióstr w dziedzinie edukacji [125] , wcześniejsze przygotowanie misjonarzy, którzy wyjeżdżają do innych krajów [126] , fundament instytucji wiedzy pedagogicznej [127] ] - Normalna Szkoła Matki Bożej Łaskawej, systematyzacja i publikacja podręczników i przepisów [128] , między innymi, które prowadzą i opierają życie i praktykę dzieł.

Poprzez ten zestaw interwencji Instytut, poza odpowiedzią na wyżej wymienione wyzwania, wytwarza wiedzę i ustanawia praktyki, z których można wymienić to, co jest nieodłącznym elementem charyzmatu salezjańskiego i jak można go urzeczywistnić w codziennych działaniach nauczyciel w szkole i ze swoimi uczniami. Z tej wiedzy i tych salezjańskich praktyk pedagogicznych właściwe szkoły: kierować pracą edukacyjną dzieł „ koniec szkoły ma zapewnić uczniom solidne wychowanie chrześcijańskie i wystarczające nauczanie, aby mogli następnie otrzymać dyplomy nauczycieli lub Handel; a ci, którzy nie chcą kontynuować nauki, mają umiejętność umiejętnego radzenia sobie z domem ” [129] ; zaproponuj system edukacji:„W edukacji przekazanej uczniom rządzi system prewencyjny stosowany przez wielkiego dziewiętnastowiecznego pedagoga Czcigodnego Juana Bosco. System ten polega na uprzednim informowaniu dziewcząt o przepisach szkolnych i nigdy nie pozostawianiu ich samych, co uniemożliwia im popełnianie błędów; określ styl obecności: „ Mistrzowie towarzyszą im w miejscu, w którym powinni się spotkać; dają im dużą swobodę skakania, biegania, zabawy, jak im się podoba; odtwarzają się z nimi, rozmawiają z nimi z dobrocią, korygują je stanowczością i miękkością; a jako czułe matki otaczają je ostrożnie, aby uwolnić je od wszelkiego niebezpieczeństwa dla duszy i ciała ” [130] ; oferować biblijne odniesienia teologiczne misji: System edukacyjny opiera się na tych słowach św. Pawła: „Miłość jest łagodna i cierpliwa; wszystko cierpi; wszystko na to czeka i podtrzymuje się we wszelkich zakłóceniach ” [131] ; i ustal niektóre kryteria edukacyjno-duszpasterskie: „ Gimnastyka, muzyka, deklamacja, śpiew i spacery to środki stosowane w szkole jako bardzo skuteczne w uzyskiwaniu dyscypliny, pomocy w moralności i zdrowiu. Częsta spowiedź i komunia, codzienna msza, są kolumnami, w których trzyma swój budynek wychowawczy ” [132] .

Te praktyki, które są wprowadzane i oznaczają sposób istnienia salezjańskiej propozycji wychowawczej, współistnieją i są wzbogacane przez chrześcijańską ludzką myśl tamtych czasów i przez nurty nowoczesnej pedagogiki, które przychodzą tak bardzo dla sióstr misjonarek, które studiowały w szkole Normal Nizza Monferrato, zgodnie z wkładem oferowanym przez „Podręcznik pedagogiki” Martína Restrepo, zaakceptowany przez hierarchię Kościoła, także przez myśl o Aktywnej Szkole prowadzonej przez Nieto Caballero i intelektualne skrzydło liberałów i konserwatystów.

Skonfigurowana wiedza pedagogiczna oferuje pewne treści i podstawę praktyk edukacyjnych szkół normalnych, które pozwalają im cieszyć się pewną intelektualną autonomią w postawie i podejściach proponowanych w publikacjach, w tworzeniu programów kształcenia nauczycieli , w założeniu przedszkoli, które w tym historycznym momencie nie istnieją w kraju [133] , oraz w kwalifikowaniu wykwalifikowanych nauczycieli do pracy z tą ludnością iw tych nowych instytucjach, obrona pozycji dydaktycznych i pedagogicznych, które za chwilę biorąc pod uwagę, że nie cieszyli się aprobatą Kościoła, ponieważ inspirowali się koncepcjami wychowawczymi, które wówczas uważano za wątpliwe pochodzenie [134] .

W ten sposób definiuje się i ożywia normalne szkoły. Jest to możliwe dzięki obiegowi wiedzy i praktyk, które nadają tożsamość, sposób istnienia instytucjom i ich absolwentom. Ta wiedza i praktyki są wynikiem gry dwóch napięć. Pierwszy z nich wynika z definicji zestawu strategii, które, jeśli zostaną wdrożone w celu zagwarantowania wierności charyzmatowi, otwierają nowe przestrzenie zrozumienia i teoretycznego zawłaszczenia tego samego. Drugi wynika z wyzwań narzuconych przez społeczeństwo, w którym pojawiają się problemy i sytuacje, które wykraczają poza konwencjonalne sposoby działania i nakłaniają do powrotu do źródeł i znalezienia w nich zasad i argumentów do przemyślenia interwencje z nowymi metodami i stosowne do czasów. Te formy wytwarzania wiedzy pozwalają rozwijać się charyzmatowi i być odpowiedzią na młodzieńcze rzeczywistości w permanentnej ewolucji.

WNIOSKI

Normalne szkoły, jako instytucje kształcące nauczycieli, można uznać za zawias, mechanizm wymiany par excellence, który pozwala CMW, przywłaszczanie i rozpowszechnianie charyzmatu salezjańskiego na ziemiach kolumbijskich iz kolei staje się laboratorium do odtworzenia i wzbogacenia w środku napięć i oporów narzuconych przez nowy kontekst kulturowy.

Dzięki tym instytucjom rozwijany jest system animacji kształcenia nauczycieli (początkowy i stały CMW i laicy), z priorytetowym celem: promowanie konsolidacji, jedności i wierności charyzmatowi w jego procesie wzrostu i ekspansji. Działa w oparciu o zrozumienie kultury szkolnej, która jest refleksyjną i krytyczną pracą, której punktem odniesienia są podręczniki i przepisy ustanowione przez Instytut FMA.

Ten system animacji, wraz z innymi praktykami, które są zdefiniowane i chronione w rygorystyczny sposób, w celu zagwarantowania, że ​​istota i działania podmiotów i instytucji są uporządkowane wokół zasad i podstaw, które są nieodłączne w Charyzmat otrzymał, rozwinął i skonfigurował salezjańską wiedzę pedagogiczną, która otwiera horyzont rozumienia, aby go zrozumieć i żyć nim, zmniejszając strach przed jego zniekształceniem i czyniąc proces inkulturacji bardziej autonomicznym i bezpiecznym.

Ale obok tych form wiedzy instaluje się te narzucone przez złożony i stale zmieniający się świat, który wykracza poza konwencjonalne sposoby przyjmowania misji i wymaga powrotu do założycieli, do ich źródeł (zwłaszcza Ewangelii) oraz System Prewencyjny, aby ponownie zapoznać się z pojawiającymi się perspektywami, istotnymi i konstytutywnymi elementami duszpasterskiej propozycji edukacyjnej salezjańskiej i prześledzić nowe drogi towarzyszenia młodym ludziom w procesie budowania projektów życiowych, które są zakładane z konkretnej opcji , być nauczycielem o charakterystycznym stylu, duszpasterskiej miłości charytatywnej Chrystusa Dobrego Pasterza.

Córki Maryi Wspomożycielki - prowincja Bliskiego Wschodu

Opracowanie prac: 1891 - 1950

Ibtissam Kassis, fma

wprowadzenie

Prowincja MOR FMA jest obecna w 5 Pięciu Narodach i sześciu stanach (uznając Ziemię Świętą za jeden naród, ale z dwoma państwami). Trzy religie. Mozaika wyznań i grup etnicznych! Dziś misjonarz, który przenosi się do różnych krajów, najpierw je studiuje, pyta Google o wszystkie pytania, które przychodzą mu do głowy! Z pewnością nasze pierwsze siostry nie skonsultowały się z żadnym źródłem, zanim nie powiedzieli Si do Ziemi Świętej, byli pewni, że Jezus i Maryja na nich czekają. Dla nich Ziemia Święta jest Ziemią SI, gdzie Bóg świętował swoje małżeństwo z ludzkością. Zadzwoń do nas, idziemyPanie, czyń swoją wolę. Od czasu do czasu odkrywają, że ziemia Jezusa, pierwsza ewangelizowana, nie jest już całkowicie chrześcijańska, a chrześcijanie są mniejszością, muzułmanie i chrześcijanie innych wyznań powinni być znani jako gościnni i kochający. Poznanie ich języka i poznanie ich przekonań to sposoby, aby dotrzeć do serca każdego brata i siostry. Wiedzieli, że Turcy dominują tutaj, ale nie wyobrażali sobie, ile to kosztuje ludność, która pozostała w biedzie i ignorancji! Z Biblii dowiedzieli się, że jest to wiecznie sporna ziemia sąsiadów i daleko, ale być może wierzyli, że nadszedł czas, kiedy każdy naród stanie się niezależny i autonomiczny w zarządzaniu i zarządzaniu dobrami swojej ziemi. Zamiast! 1914 pierwsza wojna światowa, która zmusiła Włochów do opuszczenia kraju, w tym mniszek.

1918 . Wojna się kończy. Pokonane imperium tureckie upada, a zwycięskie narody ustanawiają system MANDATE w różnych częściach zniszczonego Imperium.

1947 - Przed końcem mandatu brytyjskiego w Palestynie, Organizacja Narodów Zjednoczonych ustaliła przy stole podział na Żydów i Arabów.

1948 - Wojna między Izraelczykami a Arabami. W tym samym roku Izrael ogłasza narodziny państwa izraelskiego. Dni ich niepodległości są upamiętniane przez Palestyńczyków jako czarny dzień klęski! Dlatego najświętsza ziemia na świecie dzięki obecności największych religii monoteistycznych stała się teatrem przemocy i masakr. Tylko triumf pokoju może otworzyć lepsze horyzonty i przywrócić spokój tym narodom.

W tym trudnym kontekście FMA Domów Ziemi Świętej działało: Wyzwanie w postaci ognia pcha ich nieustannie: WŁĄCZ ŻYCIE, ABY PALIĆ ŚMIERĆ!

Po prostu miej odwagę CZEKAĆ! I śmiałość, by stanąć po stronie młodych, aby pomóc im postępować, w żmudnej drodze oczyszczenia, w nadziei na możliwość wspólnego świętowania, w imię wspólnego Ojca Abrahama, liturgii Pojednania i Przebaczenia, realizując marzenie o Bóg wyraził w Księdze Izajasza 19: 23-25: „  Tego dnia będzie droga z Egiptu do Asyrii; Asyryjczyk pojedzie do Egiptu i Egiptu do Asyrii; Egipcjanie będą służyć Panu wraz z Asyryjczykami. Tego dnia Izrael będzie trzecim z Egiptem i Asyrią, błogosławieństwem na środku ziemi. Pan Zastępów będzie im błogosławił: Błogosławiony Egipcjanin, mój lud, asyryjskie dzieło mych rąk i Izrael moje dziedzictwo.

Opowiedziałem o tym wstępie, ponieważ konflikt z Izraelem, jawny lub przebiegły, leży u podstaw wszystkich kłopotów MOR. Ale nawet powiedzieć, że nadal rzucamy wyzwanie historii i marzymy. Rozwój różnych dzieł mimo wszystko, od odwagi i zaufania do „Tego, który rozpoczął dobrą pracę z nami iz nami, jest w stanie doprowadzić do końca

TERRA SANTA 1891

BETLEJEM - Casa Maria Ausiliatrice

Betlejem jest cudowną opowieścią o owocności, która trwa, a prowincja MOR nie mogła narodzić się gdzie indziej. Dzięki pilnemu zaproszeniu Abouny Antoun „Belloni” decyzja zostaje podjęta w dwóch wierzchołkach SDB i CMW i razem zaczynamy w kierunku Ziemi Obiecanej.

24 września 1891 r. W Świątyni Maryi Wspomożycielki „Tak” pięciu Córek Maryi Wspomożycielki, skierowanych wraz z salezjanami do Ziemi Jezusa, z „Tak”, „Ecce” i „Fiatem”, na których ks. emocje wszystkich, błogosławieństwo Maryi Wspomożycielki jest obfite.

8 października 1891 - PRZYJAZD w Betlejem. Po świątecznych i entuzjastycznych nutach Banda degli Orfani, dysonans, który rośnie wraz z upływem dni. Córki Maryi Niepokalanej (Stowarzyszenie świeckie), które widzą, jak ich obóz pracy został zaatakowany i tak ich lubią, pojawiają się w tych wyrażeniach: „morze, które ich poprowadzi, przywróci ich” ... Współżycie jest trudne. D. Belloni, Ojciec Sierot, który wezwał salezjanów i CMW do Domu Sierot, decyduje: o s. Annetcie Vergano, przełożonej oddziału, o postępie w domu. Dla innych możliwość wyboru: albo zostać CMW, albo poddać się nowemu przełożonemu, kontynuować pracę w tym samym duchu lub wrócić do Ligurii, siedziby ich fundacji. Cztery dokonują pierwszego wyboru, pozostałe w czerwcu wracają do ojczyzny. Ale na horyzoncie nowe trudności, bardziej bolesne. Pochodzą z góry! Wygrywa modlitwa. Propaganda Fide upoważnia salezjanów i CMW do pozostania i pracy w Palestynie. W dziękczynieniu, całą noc w Świętej Grotie! I to jest 24 grudnia 1891 roku.

Opera edukacyjna:

Mogliby zadowolić się obsłużeniem kilku sierot, których potrzebowali do karmienia w dzień iw nocy i utrzymaniem bielizny w czystości. Ale serce edukacyjne zastanawia się: a gdzie są dziewczyny? Przechodząc przez ulice Betlejem, nie brakuje spotkań z dziewczynami i powtarzających się zaproszeń, aby przyjść do oratorium, a odpowiedź jest natychmiastowa. W każdą niedzielę, wiele i zawsze rośnie ... 100 ... 150 ... 200, aw dniach nagród nawet 300. Dziedziniec? Ziemia jeszcze nie zrównana z ziemią. A otoczenie jaskiń spotkań wkopało się w skałę w najlepszym wypadku. Odbieram z kroniki, która daje wyobrażenie o pracy.

1900 kronika mówi o wewnętrznych dziewczynach, z pewnością niewielu podało małe lokalne. 

1908 Na małym dziedzińcu mieszczą się dwa prymitywne pokoje: 70 dziewcząt w wieku od trzech do pięciu lat. W ten sposób wzrasta przedszkole!

Wizyta włoskiego inspektora szkolnego w 1910 r., Zachwyca się i gratuluje odwadze sióstr oraz ich poświęcenia i entuzjazmu dziewcząt. Pięć podstawowych klas. Maksymalna wąskość pomieszczeń. dziewczyny przeplatają się w tych pokojach. Wielka bieda: dwie maty na ziemi i kilka ławek wokół. W budowanym Kościele 12 dziewcząt z laboratorium jest słabo osłoniętych od wiatru i żywiołów.

8 lipca, porozumienie z konsulem włoskim, który odwiedza szkołę, aby odebrać przybory szkolne ze szkoły jerozolimskiej legalnie uznane i dotowane przez rząd włoski! Gest życzliwości i szacunku władz włoskich.

1914, inauguracja pięknej i rozległej kaplicy: Siostry je zbudowały, między ofiarami i wszelkiego rodzaju trudnościami. Podziękowania dla Wielkiego Inżyniera Barluzzi i niezachwianej wiary Matki Annetty Vergano! Ze szczytu niszy, pośrodku, Maryja Wspomożycielka uśmiecha się i błogosławi. Z portu podróżował na grzbiecie dromadera, jak wielcy władcy tamtych czasów, przybyli nietknięci!

Przede wszystkim zasługuje na zapamiętanie Commendatore Schiaparelli, znany z hojności wobec włoskich instytutów religijnych działających w MOR. Informacje na temat chrztu kobiet prawosławnych greckiego obywatelstwa greckiego są proszone o chrzest! A potem pierwsza komunia.

1914 Pierwsza WOJNA! Świat. 20 grudnia . Opuszczamy wszystko i wyjeżdżamy do Włoch. Pięć lat wygnania, a potem POWRÓT Zmieniły się potrzeby i nie możemy już myśleć o szkole w ciasnych i nieodpowiednich miejscach. Ale wkładasz cały wysiłek w oratorium, budujesz ładny salon i wyposażasz się w plac zabaw.

1943 Betlejem jest także nowicjatem MOR . Jaskinia to akademik, druga to gabinet, dach pokryty jest arkuszami przymocowanymi do najlepszych, wszystko z radością i entuzjazmem!

JEROZOLIMA  1906. HOUSE S. GIOVANNI BOSCO

- odpowiedź na pragnienie Matki Daghero i ks. Rua, którzy zachęcali do pracy w Jerozolimie podczas ich wizyty.

1906 - 27 lutego - wejście do rezydencji: Musrara , sto metrów od „murów”. Skromne początki. Dziewczyna w przedszkolu i cztery dziewczyny w krawiectwie, pierwsza zarejestrowana. Ale rozwój jest przyspieszony: przedszkole, sześć klas podstawowych z nauczaniem trzech języków: włoskiego, arabskiego i francuskiego; prywatny kurs dla gimnazjum, haftu i krawiectwa . Wielu uczniów klasy popularnej różni się wiarą i narodowością, ale nie ma tarć ani rywalizacji. Kandelabr, Krzyż i Półksiężyc, klimat ekumeniczny, wolność i szacunek dla każdego! Wyróżniające się wizyty, przepustka cywilna i religijna, podziwianie i obietnica pomocy!

1914/20 grudnia . Kolejność: chodźmy! Wyżsi uczniowie, bardzo uczuciowi, słyszą „swój” kościół, dom, szkołę i uratowali święte naczynia i najważniejsze przedmioty, proszą rząd turecki o nauczanie. Nauczyciele traw! Urząd udziela, przenosi, błogosławi D. Bosco!

1918 - sierpień . Zaczyna się od nowa! Sytuacja jest nowa. Pokonali Turków, Anglicy dominują, Nowe programy, nowe potrzeby.

1920 - 23 lipca . Łaciński patriarcha Jerozolimy, mgr Luigi Barlassina , proponuje generałowi M. „otwarcie techniczno-handlowej, teoretyczno-praktycznej szkoły do ​​nauczania języków obcych oraz prowadzenia rachunków i rejestrów w różnych językach. Dzięki temu szkoła cięcia i szycia dla pełnego szkolenia kobiet ”. SI jest pełne! Ale środowiska i fundusze? Nie martw się! nowe ramię szkoły zostało zakończone. Siedem klas i duża sala: teatr i krawiectwo. Liczba uczniów jest powielana. Zajęcia i dziedziniec są niewystarczające. Blisko, inny dom i piękna ziemia! Nowe zajęcia, siłownia i ładny dziedziniec. Nowe ramię, które z poprzednim odzwierciedla „ próbę ” niezwykłej Miłości Dobrego Pasterza. Wielka żywotność pracy:500 dziewcząt, młode dziewczyny i młodzi ludzie, którzy przygotowują się do życia, z wielkim poświęceniem ze strony sióstr międzynarodowych, przygotowanych do różnych dyscyplin: arabskiej, francuskiej, angielskiej, włoskiej, muzyki, malarstwa, cięcia i szycie, księgowość, pisanie na maszynie, stenografia. A kierunku teatru nie można zabraknąć. Odbiorcami są różne religie, wyznania i narodowości. Wszyscy cieszą się godną pozazdroszczenia edukacją na te czasy. Każda okazja jest dobra do przygotowania akademii, dając dziewczętom szansę zaprezentowania swoich talentów. Świadczy o tym wiele wizyt ministrów, ambasadorów, inspektorów i dowódców. Co dało gazetom doskonałe wrażenia i wielkie pochwały. 

Teraz, gdy wszystko wydaje się być ustalone, pojawia się duch wojny.

1940 - Siostry włoskie są internowane. Pozostali, niewielu, bez hałasu, nadal dają sobie spokój bez wytchnienia. Po ich stronie, wśród młodzieży, „nowe powołania lokalne”, dar Pana!

1943 - W końcu spadają bariery! Wracamy do pracy z nową energią w bruździe opuszczonej na wojnę. Studenci mają prawie 500, a All'Oratorio zawsze dużo imprez. Argentyńskie głosy w całej okolicy, ciesz się! Ale czy naprawdę jest pokój? w

1948 -   14 maja - Samozwańcze państwo Izrael, ale walka trwa nadal ciężko i ciężko.

27 maja - Straszna odyseja, ogień i zniszczenie wszędzie. Przeciwstawiając się ryzyku, siostrom udaje się uciec, zostawiając w domu płomienie, a wraz z nim wiele ważnych dokumentów, zarówno od sióstr, jak i od szkoły.

1949 - luty - Po 16 miesiącach walki: zawieszenie broni !

Nowe granice i wyraźna separacja! Musrara, po tej stronie, w dzielnicy żydowskiej. Dalej, wśród uchodźców, siostry, które przychodzą do Betlejem.

24 czerwca - Głos i piśmie, nowy edykt, który zachęca do powrotu jest mile widziany!

26 czerwca - Dyrektor z dwiema siostrami opuszcza Betlejem. Z najdłuższą i najbardziej podjazdową drogą serce śpiewa Wstępujące Psalmy (126–127), które zaszczepiają nadzieję. Potrzebuję tego! Raz przez wielką bramę, znaki wojny: okopy i zniszczenie. Musi zostać odbudowany!

Tymczasem na dziedzińcu powyżej oratorium ponownie otwiera drzwi. Pierwszy rok to około siedemdziesiąt. Wszyscy są Żydami; inni, za murami! Ale z czasem grupa rozrzedza się od nieprzyjaciół. Otoczony przez fundamentalistycznych Żydów staje się niemożliwym wznowienie zajęć szkolnych i edukacyjnych.

SYRIA DAMASCUS 1913 DOM MARIA POMOC CZŁOWIEKA

Szkoła i przychodnia

Dwie bliźniacze prace, urodzone razem i wychowane pod jednym dachem od 1913 do 1950 r., Zaprosiły Stowarzyszenie Narodowe ANSMI do pomocy włoskim misjonarzom, ciału moralnemu z siedzibą w Rzymie.

Wszystko zaczyna się w prowizorycznej i niepewnej sytuacji. Natychmiast w pracy na dwóch bardzo różnych frontach:

Poradnia, która pomaga i leczy chorych, wielki Damaszek miał tylko 3 szpitale zagraniczne i one również rosły. Klinika w okolicy Salhiè jest już cennym darem.

Przedszkole i szkoła podstawowa dla dziewcząt, które marzyły o tym? Wydawało się, że główną pracą była klinika, ale siostry są wychowawcami. A następnie dobrze podziel zadania i wykonaj obie czynności dobrze. Oratorium zjednoczy wszystkie siły! W najpiękniejszym z entuzjazmu ...

1914 - Wybuchła pierwsza wojna światowa, podobnie jak w przypadku wszystkich dzieł prowincji, także w Damaszku, a siostry musiały wrócić do Włoch, czekając na lepsze czasy. Wyjechali z Syrii w maju 1915 roku.

Marzec 1920 - możliwe było wznowienie pracy, nawet jeśli jeszcze nie było jasne. Stowarzyszenie wynajęło pokoje dla szpitala i szkoły podstawowej oraz kursu krawieckiego. Lata powojenne nie były takie spokojne dla Syrii! Wojna między Druzami a Francuzami nie była łatwa dla nikogo. Niemniej jednak praca się zwielokrotniła, a projekty Stowarzyszenia wzrosły. Rozpoczęto budowę szpitala i szkoły na ziemi przy Via Salhié, która została zakupiona przed wojną.

Kronika z 1924 r. Podaje interesujący raport z działalności:

1. Poradnia - wizyty od 70 do 80 pacjentów dziennie, szpital - pacjenci 16-18 dziennie

2. Przedszkola - 30 dzieci, szkoła podstawowa od 1 do 5 - 48 dziewczyn

6 marca 1926 r. - Inauguracja budynku włoskiej szkoły kobiecej i włoskiego szpitala! W liczniku strony kroniki z 1928 r. Widoczny jest szybki rozwój pracy edukacyjnej: ogół dziewcząt i chłopców, którzy uczęszczali do oratorium, szkoły i kursów muzycznych 178 . Mimo że szkoła włoska od początku gościła syryjskie dziewczyny, zapewniała im wszystkie zalety włoskich towarzyszy. W rzeczywistości w 1932 r. Nawet dla nich święta, opłacane przez rząd, są dokonywane we Włoszech.

Szkoła i szpital przybierają nieoczekiwany rozwój, a życie przebiega normalnie do 1940 r. , Na początku II wojny światowej, zaproszenie do opuszczenia Syrii, ale władze francuskie pozwalają siostrom pozostać nawet w części wykorzystywanej jako klasztor. Stan izolacji nie trwa dłużej niż miesiąc i, dzięki Bogu, wszystko może zostać wznowione jak wcześniej i być może z większą intensywnością, zważywszy na potrzebę, która powstaje w mieście.

8 czerwca 1941 r. - Anglia wypowiada wojnę Francji. Syria nie została oszczędzona, będąc francuską kolonią! Szkoły ponownie się zamknęły, włoska kolonia jest zmuszona odejść. Szpital staje się schronieniem dla Włochów, którzy nie mogą odejść. 26-go tego samego miesiąca, ciężkie bombardowanie, nawet szpital, zostało trafione, ale dzięki Bogu nikt nie został ranny. Jednak jest okupowany przez wojsko, a siostry są jeńcami wojennymi.

13 listopada 1941 r. - Przyjazni ludzie wstawiają się za internowaniem w Betlejem , w domu salezjanów w Betlejem, internowanie trwa pięć lat, a dopiero w środę, 17 kwietnia 1946 r., Pierwsze Siostry zaczynają przybywać do Syrii, aby wznowić działania. 18 lipca 1946 r. - W końcu siostry wracają do szpitala, aby zostać, 1948 r. Zna wojnę między Arabami a Izraelczykami za okupację Palestyny. Echa walki docierają aż do Damaszku, a nawet nasz szpital przyjmuje rannych i umierających. Tymczasem praktyki nadal odzyskują szkołę.

4 października 1948 r. - w końcu wrócił, szkoła ponownie otwiera się w pokojach szkoły dla mężczyzn (za pośrednictwem Boustan Rais), za szpitalem. Otwiera się także mały więzień. Znakomity jest odpowiednikiem okładki Kroniki z 1950 roku ! Uwzględniono nazwiska 26 CMW z różnymi zawodami. Człowiek ma pojęcie o ogromie pracy i bardzo aktywnej społeczności, która uważa nauczanie i edukację za swoje pierwsze zadanie. Uczniowie, zarówno wewnętrzni, jak i zewnętrzni, różnych cykli, w tym kursu krawiectwa, osiągają piękną liczbę 705! Szkoła nie jest już tylko włoską, szkoła rodzi się z programów państwa syryjskiego, jednocześnie kontynuując nauczanie włoskiego jako trzeciego języka obok francuskiego i arabskiego. Nawet szpital przyjmuje coraz większe wymiary, więc przełożony, mając na względzie lepsze zarządzanie dwoma dziełami, zdecyduje 12 kwietnia 1951 r . O ostatecznym rozdzieleniu obu społeczności.

EGIPT - 1915 ALESSANDRIA - CASA MARIA AUSILIATRICE

20 grudnia 1914 r . Siostry Ziemi Świętej, wyjeżdżające do Włoch. Statek zatrzymuje się w Aleksandrii. Ale w ucieczce bracia salezjanie zapraszają was do pozostania, tutaj w „ Aleksandrii w Egipcie ” jest też misja dla was. Ciężkie lata pierwszej wojny światowej, ale z impetem „ Da mihi animas ”, rozkwitło uroczyste Oratorium, szkoła haftu, muzyki, malarstwa, działania często chwalone w znanej gazecie „M essaggero ”.

W 1918 r . Kiełek rośnie, rozpoczyna się regularna szkoła dla dzieci Włochów za granicą: pięć klas podstawowych, trzy uzupełniające, impregnowane Systemem Prewencyjnym . W 1922 r. Powstaje pierwsza Unia Byłych Wychowanków: jest to jubileusz 50-lecia Instytutu CMW, z tej grupy zakwitną dwa pierwsze powołania aleksandryjskie, s. Felicina Gherra i s. Antonietta Balmas.

1933 -   Uczniowie mają już 250 lat, a Szkoła jest przenoszona na dwa lata do Menasce, a wreszcie do Abbassides, 25. Tutaj jest założona w 1935 roku . Praca ma odpowiednie proporcje: oratorium odwiedzane również przez Egipskie dziewczyny. Wraz ze wzrostem szkoły podstawowej szkoła uzupełniająca staje się szkołą specjalizacji, co jest uważane za jeden z rzadkich przykładów szkolenia zawodowego dla młodych ludzi. Wielu byłych studentów znalazło dobre zatrudnienie zarówno w świecie przemysłowym, jak i komercyjnym.

W 1936 roku  przybył do Alessandria sr. Palmira Parri, lider wyprawy misji w Chinach. Jego doświadczenie i wielki talent rządowy dadzą pracy silny impuls.

W 1939 r. Wybuchła II wojna światowa. Zaangażowane są także Włochy, a rok później szkoła cierpi z powodu smutnych konsekwencji. Mężczyźni są internowani; wszystkie dostępne pokoje są wykorzystywane do przyjmowania rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji i dzieci potrzebujących wszystkiego . Nauczyciele Państwowych Szkół (littorie) repatriują się, ale siostry pozostają na swoim miejscu, mnożąc się w dziełach miłosierdzia i nauczania. Szkoła osiąga najwyższy poziom: 644 to uczniowie uczęszczający do przedszkola, szkoły podstawowej, gimnazjum, szkolenia zawodowego, technik i szkoły średniej.To są heroiczne lata: ciężko pracujemy, cierpimy, mamy nadzieję i pomagamy sobie nawzajem pod każdym względem. W tych latach wojny s. Adriana Grasso uczęszcza do naszej szkoły i jest nią zarażona: będzie Córkami Maryi Wspomożycielki. A wraz z nią inne młode kobiety: s. Maria Flavia Spadola, s. Giovanna Migliorini, s. Maria Paggi, s. Anna Maria Corbò. Wszyscy pamiętali wielką fascynację, jaką sprawowały im zakonnice, w szczególności s. Palmira. Po burzy wojennej władze włoskie i nasi przełożeni wracają, aby wesprzeć i ożywić szkołę i znaleźć ją piękną i kwitnącą, jak wcześniej, dzięki pomocy chrześcijan. Kwitnie również Stowarzyszenie Współpracowników .

Jeśli wszystkie nasze prace zostały stworzone dla edukacji Włochów w podziemiach, to najważniejsza jest Aleksandria, tutaj poczucie włoskości było silne, a uwaga rządu była bardzo życzliwa: prawnie uznana i corocznie dotowane. Tutaj także wiadomości wyznaczają nieskończoną liczbę włoskich władz odwiedzających szkołę, lokalne gazety pozostawiły nam świadectwo wielkich osiągnięć: wystaw, akademii, nagród rozdawanych najbardziej udanym wakacjom we Włoszech.

HELIOPOLIS - 1927 ŚWIĘTE SERCE DOMEK

Wezwany przez rząd włoski do przejęcia szkoły kolonialnej „ Alessandro Manzoni” w Heliopolis - Città del Sole - aby wyrazić troskę o włoską młodzież.

1927 - Pierwszy rok szkoły liczył w sumie 23 uczniów, ale w drugim już rozpoczął kurs cięcia i szycia, haftu i malarstwa oraz integracyjny kurs kultury po szkole podstawowej.

1929 W trzecim roku uczniowie mieli 210 lat i za namową rodziców, czteroletnie zajęcia, które stały się szczególnie skuteczne w czasie II wojny światowej, zostały zastąpione przez Kurs Kulturalny. Jest to okres naznaczony wieloma znamienitymi wizytami: komisarzem Reggio, Ugolini Guido i inspektorem włoskich szkół, włoskim konsulem Enrico Bombieri z panią Sofią, wszystkie przejawy wysokiego szacunku i uznania dla szkoły są rejestrowane. Wspaniałe przyjęcia, w których brała udział szkoła, mówią wszystkim o zainteresowaniu pielęgnowaniem wielkiego sensu patriotycznego w umysłach młodych, włoskość była hasłem przewodnim.

14 kwietnia 1929 r. Kronika podaje artykuł w gazecie Bezstronność , w której szczegółowo opisuje partię przyznającą nagrody, w której uczestniczyły wielkie rządy kościelne, dyplomatyczne i dwa włoskie i egipskie.

Lata drugiej wojny światowej były trudne dla wszystkich, ale szkoła nie wiedziała o przerwach. Wręcz przeciwnie, włoscy studenci Kursu Kulturalnego są wszyscy otrzymywani za darmo, a ci ze szkół podstawowych, chociaż liczba ta nie jest podana, w doniesieniach prasowych 90 uczniów skorzystało z lunchu ze szkoły. Siostry mają nadzieję, że liczba członków kursu cięcia przekroczy pięćdziesiąt, aby móc pokryć koszty utrzymania nawet innych studentów! ...

1946 Jesteśmy w okresie powojennym, a opatrzność wyznacza dyrektora wspólnoty sr. Palmira Parri, osoba o wielkim sercu i wysokiej postawie duchowej. Ubóstwo jest wszędzie wspaniałe i dociera do każdego z sercem Matki. Gdy minęła burza wojenna, powracała normalność, a klasa handlowa kobiet została zastąpiona zajęciami gimnazjalnymi, co umożliwiło znalezienie pracy wcześniej. S. Palmira zwraca się do rządu włoskiego o uznanie.

1948 na horyzoncie widać chmury! Nacjonalizacje ? 27 października pilne spotkanie jezuitów w celu zbadania sytuacji szkół i własności zakonników.

02.09.1949 ponownie spotkanie jezuitów wszystkich przedstawicieli szkół katolickich. Obowiązek nauczania religii islamskiej w naszych szkołach przychodzi, co powinniśmy zrobić?

W 1954 roku szkoła była w stanie otworzyć swoje drzwi także dla studentów egipskich, a to dzięki przybyciu sióstr mówiących po arabsku, jak s. Rosa Hihi, Palestyńczyk, która będzie uczyć w pierwszej klasie.

CAIRO - 1929 CASA MARIA AUSILIATRICE

Czytamy w kronice domu: „Z pomocą Boga i Dziewicy Pomocy Chrześcijanom nowy dom w Kairze otwiera się dzisiaj - 1/10/1929 - ze względu na hojne„ tak ”trzech sióstr. Willa Ines wynajmowana jest Rodowi El Faragowi, a salezjanie chodzą do szkoły: przedszkole (w sumie 6 dzieci) i pierwsza klasa (15 uczniów) ”. Ale dzień po dniu wszystko rośnie. Bracia salezjanie, którzy tak bardzo wspierali początek tej pracy, rozumieją wielki niepokój Sióstr o pobyt w stosunkowo odległym domu bez kaplicy i wielu innych potrzeb. Dlatego ks. D. Rubino, tak uprzejmy dla nas, zmusił nas do zbudowania domu w części dziedzińca ich szkoły.

30.04.1930 zmieniamy domy. Który następnie stał się domem wspólnoty poświęconej salezjanom.

W dniu 18.1.1931 r . Oratorium rozpoczyna się tylko pięcioma dziewczynami i, jak wszyscy mówcy Ks. Bosko, wkrótce rośnie i daje się słyszeć. Zaledwie kilka miesięcy po narodzinach był w stanie zaprezentować się publiczności w uroczystej akademii z okazji 50. rocznicy śmierci Matki Mazzarello; mówi o tym także Journal of Orient . Szkoła, oratorium, wszystko idzie gładko i pomimo tego, że pomieszczenia są małe i niezbyt odpowiednie, można nawet odważyć się rozpocząć warsztaty cięcia i szycia, typowe dziedzictwo Matki Mazzarello.

W dniu 19/06/1932 to sprawia, że pierwsza wystawa prac. Mówiło o tym także Journal of Orient , chwaląc doskonałość i dobry smak. Uczniowie stale się powiększają. Potrzeby i inicjatywy rosną, a pomieszczenia stają się coraz bliższe.

W dniu 12.02.1933 r. S. Teresa Tacconi, dyrektor, podpisuje akt zakupu willi przy Via Ebn El Assir - Rod El Farag. Z pomocą braci salezjanów i wielu przyjaznych ludzi, pomieszczenia są naprawiane i adaptowane, a 30 sierpnia 1934 r. Dokonano ostatecznego przeniesienia do nowego domu. Jest to pierwszy z serii domów, które po kolei, z dużą poświęceniem, pierwsze Siostry zdołały kupić, zniszczyć i przystosować do środowiska szkolnego.

W 1948 r . Narodziła się egipska szkoła podstawowa, która będzie się rozwijać aż do gimnazjum, z czasem wymaga to znacznego rozwoju. Niestety, ograniczone przestrzenie nie pozwalają na rozpoczęcie szkoły średniej, uparcie żądanej przez rodziców.

W 1950 r. Obok pierwszej willi wybudowano salon-teatr, kościół i warsztat krawiecki. Z kroniki tego roku wywnioskujemy:

kompletna i kwitnąca szkoła. 18 zakonnic w służbie 500 od dziewcząt przedszkolnych do komercyjnych dziewcząt szkolnych, do języków obcych. Ogólne refleksje jako wniosek:

ODBIORCY i programy:

1) troska o edukację kobiet w czasie, gdy bardzo niewiele dziewcząt chodziło do szkoły. Nasze siostry od razu dążyły do ​​pełnej, religijnej, kulturalnej, zawodowej i artystycznej edukacji.

2) jeśli szkoły francuskie i angielskie były skierowane do elity społeczeństwa, nasze szkoły salezjańskie były skierowane do ludzi. Potwierdza to podejście dydaktyczne, dbałość o możliwość opłacalnej i łatwej do osiągnięcia pracy. W latach osiemdziesiątych byłem w Kairze, nie ma kilku włoskich uczniów, którzy mieszkali w Australii lub Ameryce, którzy poprosili o certyfikat z archiwum, potwierdzony przez ambasadę włoską.

3) Zwrócenie uwagi na ubogich potwierdza świadectwo kilku byłych uczniów, którzy stali się dorosłymi i zamożnymi, zobowiązali się do pomocy naszym pracom lub innym ubogim przez nas. Wyrażenie, które powtarza się „to, co nam zrobiłeś, czujemy potrzebę robienia tego innym”. Jeden z nich uwielbiał nazywać siebie „listonoszem Jezusa”.

4) Okres faszystowski dał szkołom wielki rozwój, ale także duże zainteresowanie uczniów. Włosi i nie-Włosi mieli za darmo miesiąc urlopu we Włoszech. Spotkaliśmy kilku byłych uczniów, którzy mówili o nich jako o najlepszych wspomnieniach z ich życia. Uwaga na Włochów nigdy nie izolowała młodych rodzimych kobiet. Zostały zaakceptowane przez wszystkie dziewczyny spoza Włoch. Bycie traktowanym jak Włoch nie umniejsza ich tożsamości narodowej, wciąż tak pomieszanej między różnymi tureckimi dominacjami. Francuski, angielski i wreszcie Izraelczycy!

5) Znaczenie sztuki we wszystkich jej przejawach było bardzo kultywowane: muzyka, zarówno religijna, jak i patriotyczna lub kulturalna, była dobrze zadbana, wyrafinowane dusze i sprawiły, że uczniowie byli gotowi na każdą znamienitą wizytę, na każde powitanie pielgrzymów lub odwiedzających, i oboje byli liczni.

6) Lokalne gazety zawsze doceniały pracę mniszek salezjańskich, wystawy, akademie, obozy letnie trwające od 20 do 30 dni na morzu, a nawet we Włoszech.

Wpływ wychowawczy dzieła salezjańskiego w Afryce Południowej

wstępne dochodzenie

William John Dixon, sdb

Jaki wpływ edukacyjny miała praca salezjańska w RPA do 1950 r.?

Dzieło salezjańskie dla młodzieży w Południowej Afryce rozpoczęło się pod koniec 1896 roku, możemy być tego pewni, ponieważ Kronika Domu Claremont ma wspaniałą pamięć, oryginalny bilet pierwszej grupy salezjanów, którzy przybyli do Południowej Afryki, w Città del Szef w 1896 roku.

„Greckie bilety na statek parowy, 28 listopada 1896 r. Z Southampton do Kapsztadu:

  Federico. Barni, Thomas. Giltenan, Carlo Fea, Daniele Dellacasa i J. Raimetti ” [135]

Ta lista sama w sobie stanowi klucz do zrozumienia pierwotnego powodu tego, co salezjanie sądzili, że zamierzają zrobić. Ks. Frederico Barni był pionierem misji w Londynie, a Cleric Thomas Giltenan był młodym Irlandczykiem, wysłanym, aby pomóc w nauczaniu języka angielskiego i dbaniu o wnętrze. Pozostali trzej byli braćmi, którzy mieli umiejętności drukowania, oprawiania i krawiectwa. Ich główna i ogólna praca polegała na szkoleniu technicznym ubogiej i porzuconej młodzieży. Najwyraźniej nie mieli najmniejszego pojęcia o złożoności świata pracy w kolonii, a następnie byli bardzo podzieleni rasowo.

Historia szkoleń technicznych w Republice Południowej Afryki sięga 1850 roku:

Pod wpływem Sir George'a Greya na początku lat 50. XIX wieku powstał bardzo rozbudowany i precyzyjny system szkolenia zawodowego i zawodowego dla osób niebędących białymi. Na przykład w latach 1855–1861 ponad 46 000 GBP zostało zapewnione przez biuro kolonialne w Londynie dla tego rodzaju edukacji dla osób niebędących białymi. ... Te szkoły tworzyły i przygotowywały nie tylko szewców i krawców, ale także stolarzy i murarzy. [136]

Potrzeba szkolenia technicznego służyła i odpowiadała na ciągłe prośby Kapsztadu jako portu cesarskiego i handlowego, ale od samego początku praca w tych branżach ograniczała się do osób kolorowych.

W poprzednich latach i po wojnie anglo-burskiej rozwinęli się tak zwani „biedni biali”.

„Problem ubogich białych był głównie problemem wiejskim ... Stworzył przejście od patriarchalnej formy życia wiejskiego do nowoczesnej formy uprzemysłowionego i skomercjalizowanego rolnictwa. Wielu (biednych białych rolników) tłoczyło się w miastach i slumsach powstałych w tamtym czasie. Nie było dla nich zawodu, ponieważ nie specjalizowali się w handlu. Byli także niechętni do wykonywania niewykwalifikowanej pracy, ponieważ obniżyliby ich do poziomu czarnych. [137]

Historycznie interesujące jest to, że kiedy Don Barni przywiózł pierwszą grupę salezjanów, aby rozpocząć pracę w pierwszym domu Instytutu przy Via Buitenakant, jednocześnie rząd Naczelnego dokonał decydującego zwrotu w swojej polityce w zakresie edukacji technicznej, która z jednej strony pozwoliła na rozpoczęcie naszej pracy, z drugiej niestety ograniczyła ją do pracy z białymi dziećmi.

Od 1855 r. Pod rządami gubernatora sir Charlesa Greya władze kolonialne, które zawsze były zaniepokojone potrzebą wykwalifikowanej siły roboczej w kolonii, w której brakowało umiejętności i gdzie rząd pragnął utrzymać niskie ceny pracy, postanowiły wprowadzić usługi szkolenia technicznego w szkołach kolonialnych dla Czarnych. W 1895 r. Nastąpiła jednak wielka zmiana polityki. Wpływowy polityk, Herman van Roos (Afrykaner), który później został ministrem sprawiedliwości w rządzie Unii, obawiał się przestępczości nieletnich wśród dzieci bezrobotnych białych. Pełnił również tę rolę dla utworzenia pierwszych reformatorów Unii Południowej Afryki. Jeden z jego asystentów, Anglik o imieniu EH Norman,

„W rzeczywistości Holenderski Kościół Reformowany był pierwszym, który zaproponował kulturę zawodową jako środek walki z„ ubogim wybielaniem ”(„ biedny bianchismo ”). W latach 90. XIX wieku sponsorował tworzenie szkół przemysłowych, rozszerzonych po wojnie anglo-burskiej jako narzędzie szkoleniowe dla biednych białych dzieci z obszarów wiejskich, w zawodach przemysłowych, takich jak szewstwo, stolarstwo itp. ... dziewcząt w pracy domowej. W 1910 r. W tych szkołach było tylko 400 uczniów, co było zwykłym spadkiem do morza. Ponadto w 1911 r. Departament Więzień założył dwie szkoły przemysłowe, mniej lub bardziej strukturalnie reformujące biedne dzieci i mające trudności prawne.

Fakt, że szkolenie zawodowe było związane z ubogimi, młodymi ludźmi w trudnej sytuacji i przestępcami poważnie utrudniło jego przyszły rozwój. Stowarzyszenie pomysłów wspomniane wcześniej, praca ręczna to „praca Kaffira” polegająca na szkoleniu w zawodach, które wymagają niedopuszczalnych umiejętności manualnych dla chłopca i dziewczynki ze średnich i zamożnych domów.

W ten sposób wykształcenie zawodowe narodziło się w Południowej Afryce z ogromnymi ograniczeniami. Chociaż Kościół „ochrzcił” go, a Departament Więzień poparł go przez pewien czas, zaczął się od wstydu. Później znajdował się na „schodku” Wojewódzkiego Departamentu Edukacji: ta fundacja nigdy nie była szczęśliwa. W rzeczywistości był to Kopciuszek szkolnego systemu. [138]

Kolonialny rząd Kapsztadu postanowił w 1895 r. Zaoferować 12 funtów rocznie na edukację i jednocześnie płacić pensje nauczycieli.

Biskup John Leonard [139] Wikariusz Apostolski Przylądka Zachodniego uznał to za wyjątkową okazję do zajęcia się uporczywym problemem, co zrobić z katolickimi sierotami, które dorastały w Domu Nazaretu. Szukał także ekonomicznego rozwiązania problemu publikowania katolickiego magazynu Mons.Kolbe, jako wielkiego biznesmena i bardzo uważnego na wykorzystanie pieniędzy. Salezjanie wydawali się odpowiedzią na jego modlitwy ...

Podejrzewam jednak, że wyraźny związek między finansami rządu Kapsztadu, dostępnymi dla szkół przemysłowych dla białych dzieci i założeniem Instytutu Salezjańskiego, dał salezjanom wyjątkowe miejsce w rozwoju edukacji technicznej w mieście Szef, ale także utrudnił ich dalszą ekspansję i rozwój w Republice Południowej Afryki przez następne 50 lat. Oczywiste jest, że nie mieli zamiaru ani angażować się w system karny, ani ograniczać swojej misji podzielonej edukacji rasowej, gdy było to związane z traumatycznym doświadczeniem porażki, jasne jest, że ekspansja dzieła salezjańskiego poza poza instytutem był on poważnie oderwany od natury jego pochodzenia.

Sytuacja była jednak dobra pod względem edukacyjnym, jak wynika z dotacji rządu w Kapsztadzie, były kontrole roczne przeprowadzane przez inspektorów rządowych. To wyraźnie pokazuje, że studenci są w Instytucie, zwłaszcza w latach 1897-1917, walcząc z podstawową umiejętnością czytania i pisania. Raporty z inspekcji za okres od 1897 do 1908 r. Pokazują grupy chłopców, którzy ciężko pracowali w pracy standardowej. [140] To, co należy uważać za bardzo politycznie bardzo ważne, to fakt, że w 1927 r. Istniały znaczące grupy studentów Instytutu w wieku szkolnym, które uzyskały Krajowy Certyfikat Techniczny, a niektóre nawet zdały krajowe egzaminy prasowe, które były znane być niezwykle trudnym dla samych pełnoetatowych profesjonalistów.

Musimy złożyć hołd tym salezjanom, którzy poświęcili wiele czasu temu apostolatowi, przeważnie niezrozumianym i nieatrakcyjnym w tych pierwszych latach.

Ponadto nieporozumienia między Don Barni i biskupem Leonardem doprowadziły salezjanów do ogłoszenia prawomocnego bankructwa, a także do przyjęcia Rady Organów Nadzoru, zwanej w prawie holenderskim, „curatores bonis”, bez której podpisu nie można było podpisać czeku lub nie można było zawrzeć żadnej umowy. Wszystko to oznaczało, że trzeba było poczekać na szerszy rozwój naszej pracy.

Być może z salezjańskiego punktu widzenia warto również wspomnieć, że model edukacji, który pierwsi salezjanie przywieźli do Południowej Afryki, był modelem urodzonym i wychowanym w szybko rozwijającej się gospodarce, takiej jak Turyn. Ksiądz Bosko, który docenił niezależność drobnych rolników na wzgórzach, szukał w mieście odpowiednika i zauważył, że wyspecjalizowani mistrzowie rzemieślnicy byli rzeczywiście niezależni i mogli dokonywać osobistych wyborów. Nie byli wykorzystywani jak wielu biednych obywateli. To, jak ten model wkroczył do Republiki Południowej Afryki, dręczony konfliktem anglo-burskim i rynkiem pracy podzielonym rasowo, jest kwestią, która nie została jeszcze w pełni rozwiązana. Wiąże się z tym jasna świadomość, że w Anglii, z której Zależało od Instytutu Kapsztadu, a salezjański model rozwoju oświaty obrał inną drogę. W Battersea, która rozpoczęła się jako misja parafialna w biednej dzielnicy Londynu, która zajmowała się społecznością biednych imigrantów, z których wielu irlandzkich kapitanów i belgijskich prostytutek, przy wsparciu państwowej szkoły podstawowej, przekształciło się w rodzaj pomniejszego seminarium lub szkoły średniej ze stażystami, które faworyzowały powołania. W tych wczesnych latach nigdy nie próbowano salezjańskich ani oratoryjnych szkół technicznych, a ci, którzy się przedstawili, kandydaci do życia salezjańskiego, byli początkowo szkoleni początkowo jako nauczyciele uczniów Szkoły Podstawowej Najświętszego Serca, przed późniejszymi kwalifikacjami. jeden rok w Catholic Teacher Training College w Hammersmith, i wreszcie jako kandydaci do zakonu kapłańskiego. Nie starano się szkolić ani rozwijać wykwalifikowanych rzemieślników, którzy mogliby zostać pracownikami Instytutu w Kapsztadzie. Ideałem Dona Maceya wydawała się raczej formacja dżentelmenów dla duchowieństwa niż salezjanina w rękawach koszuli. Bez pomocy i przy niewielkim współczuciu ze strony Londynu nic dziwnego, że ks. Tozzi, następca Don Barni, znalazł się w poważnych i realnych trudnościach z bankructwem i bankructwem, a jednocześnie z koniecznością budowy nowego Instytutu na bezpiecznych podstawach finansowych, co oznaczało, że minie 30 lat, zanim salezjanie będą mogli spróbować stworzyć drugi dom na 8-hektarowej posiadłości rolniczej w Claremont przy Lansdowne Road, zaledwie 15 mil od Cape Town. Jednak próba założenia szkoły rolniczej w Claremont miała zły początek.

Jeden z najważniejszych głosów salezjanina Echo w latach 20-tych 1900 odnosi się do wizyty w Instytucie w Lansdowne od ministra sprawiedliwości Van Roosa i sekretarza rolnictwa Du Toit, który powiedział, próbując odkryć fakt, że rynek ogrodniczy został uznany za „kolorową pracę”:

„... podczas gdy większość intensywnego rynku zbóż w naszym kraju była robiona przez ludzi kolorowych, z silnym ramieniem afrykańskiej siły roboczej, istniała potrzeba, aby inteligencja europejska kierowała swoją przyszłością”.

Ta wyraźnie rasistowska ideologia, dotycząca edukacji rolniczej, musiała być pocałunkiem śmierci dla naszych szkół rolniczych, których uczniowie zostali zabrani od biednych białych obywateli, którzy nie mieli doświadczenia z ziemią ani zamiaru podjęcia zawodu „Kolor”.

Z jednego z pierwszych doniesień o wizycie Don Tozziego w Lansdowne w 1932 roku jasno wynikało, że priorytetem powinno być stworzenie świątecznego oratorium dla czarnych chłopców. Szkoła rolnicza w Lansdowne służyła skutecznie jako gospodarstwo dla potrzeb głodnych Instytutu i była bardzo widoczna dla salezjanów jako szkoła przygotowawcza dla Instytutu, chociaż władze naczelne zawsze odmawiały uznania go za odrębną instytucję.

Jednak rzeczywista presja na znalezienie innego modelu w Lansdowne istniała dopiero w 1945 r., Kiedy stragany ze stadem mlecznym zostały uznane za zagrożenie dla zdrowia publicznego.

W historii prowincji GBR dominującym modelem edukacyjnym był model College of Battersea, jako dzienne i wewnętrzne gimnazjum. Model ten został ponownie przeniesiony do Farnborough w 1902 r., Chociaż w rzeczywistości fundacja była przeznaczona dla sierot z wojny anglo-burskiej, a także, w odpowiednim czasie, w Chertsey w 1919 r. I Bolton w 1925 r., A ostatnio w Bootle w 1960 r. Idea liceum, które uczyło sztuki i rzemiosła, zostało wycofane z jakiegokolwiek programu, częściowo z powodu systemu praktyk obowiązujących w Wielkiej Brytanii, który był całkowicie poza systemem szkolnym i który rozpoczął się dopiero po zakończeniu obowiązkowej edukacji podstawowej.

Don Tozzi, mimo że mówił i pisał bardzo dobrze po angielsku, nigdy nie czuł się dobrze z tym, co, jak podejrzewam, uważał za angielski model edukacji dla „klasy średniej”. Jego próba poszerzenia bazy edukacyjnej w Lansdowne w 1921 r. Dotyczyła kontynentalnego modelu szkoły rolniczej, która odniosła tak wielki sukces w Hiszpanii i której doświadczali bracia Bondioni, Oswald i Maurice, jako pionierzy. Chociaż opuścił Afrykę Południową, by zostać prowincjałem w 1926 r., Wynika to z raportów nt. Wizytacji, które wciąż tam trzymały wodze, dopóki nie wyjechał do Stanów Zjednoczonych w 1940 r. Z powodu zamachu stanu przeprowadzonego przez niektórych współbraci irlandzkich i szkockich.

Odejście Dona Tozziego do Ameryki i wpływ Dona Ainswortha sprawiły, że drugi model edukacyjny, wprowadzony w Republice Południowej Afryki, był modelem bardzo selektywnego angielskiego liceum ogólnokształcącego. Don Bill Ainsworth był „szarą eminencją” obok niezdecydowanego Don Couche. Chociaż był tylko sekretarzem prowincjalnym, troszcząc się o ks. Couchego przez to, co nazywamy po wojnie „wyczerpaniem nerwowym”, stał się bardzo skutecznym zwolennikiem rady prowincjalnej. Skutecznie promował rozwój katolickiej szkoły średniej dla chłopców, na wzór angielski, w Lansdowne (po wojnie), a jeszcze skuteczniej, gdy został delegatem inspektorialnym w RPA, pod przewodnictwem Don Hall.

To było to, co angielska prowincja mogła zaoferować bardzo wyraźnie. Chociaż pierwsze pokolenie salezjanów angielskich i irlandzkich otrzymało niewielkie przeszkolenie i choć niektórzy zakwalifikowali się jako nauczyciele szkół podstawowych, niewielu, jeśli w ogóle, miało tytuł licencjata sprzed wojny, a tym bardziej kwalifikacje do „nauczanie. Zamknięcie Lansdowne jako gospodarstwa doprowadziło do zakupu nieruchomości poza Johannesburgiem i przeniesienia bydła mlecznego do tego nowego miejsca w 1949 roku.

Dom Daleside, choć początkowo pomyślany jako szkoła rolnicza, bardzo szybko opracował interesującą działalność dodatkową, która stała się niezwykłą cechą salezjanów. W pierwszych raportach mówi się, że podczas gdy w Kolegium było niewielu białych studentów, nowo narodzona szkoła miała już 60 uczniów w pierwszym roku istnienia. Był to pierwszy krok salezjanów do wejścia na ścieżkę edukacyjną dla nie-białych w Południowej Afryce, mimo że uznano to za produkt uboczny ich głównej pracy.

Jeśli prawdą jest, że szkoły w Lansdowne i Daleside rzeczywiście rozwijały się jako szkoły dzienne i domowe dla dzieci katolickich, małe, ale bardzo skuteczne, zawsze starały się znaleźć, z jednej strony, wystarczającą liczbę katolików, chętnych i zdolnych do płacenia za edukację ich dzieci, a także odpowiednio wykwalifikowanego personelu salezjańskiego.

Suazi 1953

Szczególnie interesujące w fundacji w Suazi jest to, że jej pionierzy, ks. Frank Flynn i don Fleming, byli jednymi z pierwszych, którzy otrzymali zewnętrzne nagrody (stopnie) z Londynu, za pośrednictwem kursów korespondencyjnych (Wolsey Hall), a kiedy dotarli na miejsce Bremersdorp w 1953 r. Postanowił pokazać, że oferta dostawy CV w żaden sposób nie może być gorsza od programu nauczania i kwalifikacji oferowanych w jakiejkolwiek równorzędnej szkole w Wielkiej Brytanii lub Irlandii.

Pomimo tego, że zaczynaliśmy od znacznie niższej podstawy, w której angielski był tylko drugim językiem, otworzyli się na wielki wymiar religijny, a także na działalność sportową i kulturalną, która tylko pomysł może sprawić, że zaczniemy się staczać. Drużyny nie były tworzone tylko do gry w piłkę nożną lub inne gry w piłkę w międzynarodowych konkursach szkolnych, ale także drużyny do tenisa, lekkoatletyki, pływania, a nawet krykieta, a także poezji i aktorstwa Szekspira, jak również to, co zostało opisane jako śpiew i taniec „Zulu”. Ottonowski zespół, który tak fascynował biskupa Bernaschi w Instytucie, ma dziś w Manzini swoich następców.

W bardzo interesującym memorandum w archiwach Delegatury znajduje się anonimowy dokument, który służy jako odpowiedź dla tych, którzy woleli ograniczyć pole programowe do standardów wymaganych dla Junior Certificate, a tym samym uniknąć trudności w przygotowaniu uczniów do matury. , oraz egzamin przedszkolny.

Autor sugeruje, jak się wydaje, sugerować, że propozycja ta zakłada, że ​​Afrykanom należy zapewnić tylko poziom edukacji dostosowany do ich własnych oczekiwań. Zostało to silnie zaprzeczone, ponieważ wyraźnie widać, że kształcenie uniwersyteckie musiało być dostępne dla ich studentów, co zresztą zostało powiedziane w kronice o pierwszym uczniu (Manziniego), który rozpoczął naukę na uniwersytecie w Rzymie w 1960.

Z doświadczenia Kapsztadu możemy wyciągnąć inną cechę. Klauzula, która zwolniłaby salezjanów z pracy misyjnej poza szkołą, została usunięta z umowy przez Radę Prowincjalną, aby Manzini była nie tylko katolicką szkołą dla chłopców, ale była także centrum misyjnym dla Suazi. Z tej klauzuli można prześledzić początki misji i szkoły w Malkerns, a także ogromną służbę i odpowiedzialność, jaką salezjanie przyjęli dla katedry, diecezji i szerszego Kościoła w Afryce Południowej.

Suazi stał się znakomitym przykładem dydaktycznym dla Afryki Południowej dręczonej segregacją rasową w edukacji i apartheidzie w społeczeństwie, w której wysoce zmotywowani pedagodzy i misjonarze mogli stworzyć nowe pokolenie afrykańskich przywódców.

Lakoniczna notatka w kronice Manziniego pokazuje, że podczas gdy niemieckie siostry dominikanki zostały zaproszone na Akademię (Święty Koncert) na Święto Matki Bożej, zauważa również, że były szef Albert Lutueli, przywódca AKN, był gość honorowy. Było to w czasie, gdy prawie zawsze był w areszcie domowym w Południowej Afryce, a jednak czuł się pewnie powierzając swoich synów salezjanom, dla ich edukacji.

W okresie bezpośrednio po strzelaninie w Sharpeville, kiedy napięcie rasowe rosło i strajki szkolne miały miejsce również w Manzini, salezjanie, w stosunku do Radnych Królewskich, byli w stanie poradzić sobie z rozprzestrzenianiem się większości niezadowolenia.

W epizodzie po szkolnych zamieszkach, po zamieszkach w szkole Soweto w 1975 roku, Don Larry O'Donnell podejrzewał coś o swoim zastępcy Stanleyu Mabizlei, ale mądrze przymknął oko, odcinając go od zajęć szkolnych. W rzeczywistości okazał się on szefem organizacji ANC w Suazi, która przygotowywała zbrojny opór wobec sił południowoafrykańskich wokół Suazi.

Boyseens 1952

Mniej wyraźny i skuteczny dydaktycznie był wpływ hostelu (dla młodych białych robotników) w Boyseens, założonego w 1952 r. Chociaż wyraźnie ustalono, że jest to model pozwalający zaoferować młodym białym pracownikom przyzwoitą bazę do ukończenia stażu, nigdy tak naprawdę nie stał się częścią sieci, w której lokalne firmy naprawdę wspierały pracę. W przeciwieństwie do podobnej pracy w Monachium, pracodawcy nigdy nie byli przekonani o obowiązkach społecznych w domu pracowników, a nawet o konieczności nadzorowania swoich uczniów poza pracą.

(Przetłumaczone z angielskiego przez Francesco De Ruvo, sdb)

Wpływ wychowawczy dzieła salezjańskiego w Afryce Południowej

badanie wstępne

William John Dixon, sdb

Jaki wpływ na edukację miała praca salezjańska w RPA do 1950 r.?

Dzieło salezjańskie dla młodzieży w Południowej Afryce rozpoczęło się pod koniec 1896 r. Możemy być tego pewni, ponieważ Kronika Domu Claremont ma wspaniałą pamiątkę, oryginalny bilet pierwszej grupy salezjanów, którzy przyjechali do Południowej Afryki, Kapsztad w 1896.
„Statek parowy Greckie bilety, 28 listopada 1896 r., Southampton do Kapsztadu:

Federico. Barni, Thomas. Giltenan, Carlo Fea, Daniele Dellacasa i J. Raimetti ” [141]

Ta lista sama w sobie stanowi klucz do zrozumienia pierwotnego zakresu tego, co salezjanie sądzili, że zamierzają zrobić. Ks. Frederico Barni był pionierem misji w Londynie, a duchowny Thomas Giltenan był młodym Irlandczykiem, wysłanym, by pomagał w nauczaniu języka angielskiego i opiekował się granicami. Pozostałymi trzema byli bracia koadiutorzy, którzy przyszli z umiejętnościami drukowania, wiązania książek i krawiectwa. Ich ogólny nacisk kładziony był wówczas na kształcenie techniczne biednych i porzuconych młodych ludzi. Niewątpliwie nie mieli pojęcia, czy złożoność świata pracy w rasowo podzielonej Kolonii Przylądkowej.

Historia edukacji technicznej w Republice Południowej Afryki sięga lat 50. XIX wieku:

Pod wpływem Sir George'a Greya na początku lat 50. XIX wieku rozpoczęto bardzo rozbudowany i solidny system edukacji przemysłowej i zawodowej dla nie-białych. Na przykład w latach 1855–1861 ponad 46 000 GBP zostało zapewnione przez biuro kolonialne w Londynie dla tego typu edukacji dla osób niebędących białymi. ... Szkoły te okazały się nie tylko szewcami i krawcami, ale także cieślami i murarzami. [142]

Potrzeba wykształcenia technicznego służyła ciągłemu zapotrzebowaniu Kapsztadu jako portu cesarskiego i handlowego, ale praca w tych zawodach od początku ograniczała się do ludzi kolorowych.

To, co rozwinęło się w latach poprzedzających wojnę burską i po niej, było tak zwanym problemem „biednych białych”.

„Zły biały problem był głównie problemem wiejskim. .. Wiązało się to z przejściem od patriarchalnej formy życia wiejskiego do nowoczesnej formy uprzemysłowionego i skomercjalizowanego rolnictwa.
Wielu (biednych białych robotników rolnych) gromadziło się w miastach i tworzyło slumsy. Nie było dla nich zatrudnienia, ponieważ nie znali fachowych zawodów. Nie chcieli wykonywać niewykwalifikowanej pracy, ponieważ to zmniejszyłoby ich do poziomu Czarnych. [143]

Co ciekawe w historii, w tym samym czasie, gdy ks. Barni poprowadził pierwszą grupę salezjanów do rozpoczęcia pracy w pierwszym domu Instytutu na ulicy Buitenakant, rząd Cape dokonał decydującej zmiany w polityce edukacji technicznej, co pozwoliło na początki naszej pracy, ale niestety ograniczyliśmy ją do pracy dla białych dzieci

Od 1855 r. Pod rządami gubernatora sir Charlesa Greya, władz kolonialnych, które zawsze martwiły się potrzebą wykwalifikowanej siły roboczej w kolonii, w której brakowało umiejętności i gdzie rząd pragnął obniżyć ceny pracy, postanowił wprowadzić wydziały szkolenia technicznego w szkołach kolonialnych . W 1895 r. Nastąpiła jednak poważna zmiana polityki. Wpływowy polityk z Afryki, Herman van Roos, który później został ministrem sprawiedliwości, w rządzie Unii zaniepokoił się przestępczością nieletnich wśród dzieci bezrobotnych białych. Był odpowiedzialny za tę rolę, za stworzenie pierwszych reformatorów dla Unii Południowej Afryki. Jeden z jego asystentów, Anglik o imieniu EH Norman, który został pierwszym kuratorem sądowym w RPA i uważał, że lepiej zapobiegać niż leczyć,

„W rzeczywistości Holenderski Kościół Reform był pierwszym, który zaproponował kształcenie zawodowe jako środek walki z„ ubogim wybielaniem ”. W latach 90. XIX wieku sponsorowała zakładanie szkół przemysłowych i rozszerzyła je po wojnie anglo-burskiej jako środek szkolenia potencjalnych biednych białych chłopców z terenów wiejskich w zawodach przemysłowych, takich jak szewstwo, stolarstwo, kuźnia itp. I dziewczęta w pracy domowej. Do 1910 r. W tych szkołach było tylko 400 uczniów, tylko kropla w wiadrze. W 1911 r. Departament Więziennictwa założył dwie szkoły przemysłowe, mniej więcej jako reformatorki dla dzieci pozbawionych środków do życia i przestępczych.

Fakt, że kształcenie zawodowe było związane z ubogimi, wadliwymi i przestępcami, boleśnie upośledzał jej przyszły rozwój. Stowarzyszenie i idea wspomniana wcześniej, że praca ręczna była „pracą Kaffira”, polegała na szkoleniu w zawodach wymagających umiejętności manualnych wykraczających poza bladość dla chłopca i dziewczynki z dobrze sytuowanych lub przeciętnych domów.

Tak więc kształcenie zawodowe narodziło się w Południowej Afryce pod ogromnym upośledzeniem. Chociaż Kościół go ochrzcił, a wydział więzienny pielęgnował go przez pewien czas, zrodził się ze wstydu. Umieszczona później na progu prowincjonalnego departamentu edukacji ta fundacja nigdy nie była szczęśliwa. W rzeczywistości był to Kopciuszek szkolnego systemu . [144]

Rząd kolonialny Cape zdecydował w 1895 r. O przyznaniu stypendium w wysokości 12 funtów rocznie za ich pożyteczne wykształcenie, a także płacenie pensji nauczycielom.

Biskup John Leonard [145] , Wikariusz Apostolski Przylądka Zachodniego, uznał to za wyjątkową okazję do uporania się z uporczywym problemem, co zrobić z katolickimi sierotami, które przerosły Dom Nazaretański. Chciał także ekonomicznego rozwiązania problemu publikowania katolickiego magazynu Mgr Kolbego , ponieważ był wielkim człowiekiem biznesu i bardzo ostrożnym z pieniędzmi. Salezjanie wyglądali jak odpowiedź na jego modlitwy ...

Podejrzewam jednak, że wyraźny związek między finansowaniem przez Rząd Cape, który stał się dostępny dla Szkół Przemysłowych dla białych dzieci, a założeniem Instytutu Salezjańskiego, dał salezjanom wyjątkowe miejsce w rozwoju edukacji technicznej w Kapsztadzie, ale także utrudnił ich dalszy rozwój i rozwój w Południowej Afryce przez następne 50 lat. Oczywiste jest, że nie mieli zamiaru ani becoming angażując się w system karny lub ograniczając swoją misję do edukacji podzielonej rasowo, gdy było to połączone z traumatycznym doświadczeniem bankructwa, jasne jest, że ekspansja dzieła salezjańskiego poza Instytut była poważnie utrudniona przez naturę jego pochodzenia.

 Edukacyjnie jednak wynikało to z faktu, że istniał grant Rządu Przylądkowego, który obejmował również coroczne inspekcje przeprowadzane przez inspektorów rządowych. To wyraźnie pokazuje, że studenci często przyjeżdżali do Instytutu w okresie od 1897 do 1917 roku, którzy zmagali się z podstawową umiejętnością czytania i pisania. Raporty z inspekcji za ten okres 1897-1908 pokazują grupy chłopców, którzy borykają się z pracą Standardu 1. [146] Godne uwagi jest to, że pod względem edukacyjnym w tym samym czasie do 1927 r. Istniały znaczące grupy uczniów w wieku szkolnym Instytutu, którzy osiągali krajowe certyfikaty techniczne, a niektórzy nawet zdając krajowe egzaminy drukarskie, które były znane z tego, że były niezwykle trudne do pełnego czas dla dorosłych specjalistów.

Musimy złożyć hołd tym salezjanom, którzy poświęcili się temu przeważającemu niedocenianiu i nieziemskiemu apostolstwu w tych wczesnych latach.

Ponadto nieporozumienia między ks. Barni i biskupem Leonardem, które doprowadziły do ​​tego, że salezjanie zostali prawnie ogłoszeni upadłością i musieli przyjąć radę nadzorczą zwaną rozkosznie w prawie holenderskim, „curatores bonis”, bez których podpisów nie można było podpisać ani załatwić. Wszystko to oznaczało, że trzeba było poczekać na szerszy rozwój naszej pracy.

Być może z salezjańskiego punktu widzenia warto też wspomnieć, że model edukacji, który ci pierwsi salezjanie przywieźli do Południowej Afryki, wyrósł w szybko rozwijającej się gospodarce, takiej jak Turyn. Ksiądz Bosko, który docenił niezależność drobnych rolników, szukał odpowiednika w mieście i widział, że wykwalifikowani Mistrzowie Rzemieślników byli skutecznie niezależni i mogli dokonywać własnych wyborów. Nie byli wyzyskiwani jak wielu biedoty miejskiej.
To, jak ten model wpasował się w RPA dotkniętą konfliktem anglo-burskim i rynkiem pracy już rozwarstwionym rasowo, to pytanie, na które wciąż trzeba w pełni odpowiedzieć. W połączeniu z tym jasne jest, że w Anglii, od której zależał Instytut Kapsztadu, wzorzec salezjańskiego rozwoju edukacyjnego obrał zupełnie inną drogę. W Battersea, która zaczęła się jako misja parafialna w rozpaczliwie biednej dzielnicy Londynu, dla biednej społeczności imigrantów, wielu z nich to irlandzkie barki i inne belgijskie prostytutki, ze szkołą podstawową wspieraną przez państwo, przekształciło się w rodzaj gimnazjum lub internatu to sprzyjało powołaniom. W tych pierwszych latach nigdy nie podjęto próby podjęcia żadnej salezjańskiej szkoły technicznej lub oratorium, a ci kandydaci, którzy zgłosili się do życia salezjańskiego, byli głównie szkoleni jako nauczyciele uczniowie w Szkole Podstawowej Najświętszego Serca, przed zakwalifikowaniem się po roku w Katolickim Nauczycielskim Kolegium Nauczycielskim w Hammersmith i ostatecznie w celu święceń kapłańskich. Nie starano się szkolić ani rozwijać wykwalifikowanych mistrzów rzemiosła, którzy mogliby obsługiwać Instytut w Kapsztadzie. Ideałem ks. Maceya wydaje się być raczej kapłan, który nie jest salezjaninem w rękawach koszuli.

Czy nie ma nic dziwnego w tym, że bez żadnej pomocy i bezcennej sympatii ze strony Londynu ks. Tozzi, następca ks. Barniego, zmagał się z upadkiem po bankructwie i potrzebą zbudowania Instytutu na bezpiecznych fundamentach finansowych, co oznaczało że minie 30 lat, zanim salezjanie spróbują stworzyć drugi dom na 8-hektarowej posiadłości rolnej w Claremont na Lansdowne Rd, tylko 15 mil od Cape Town. Próba rozpoczęcia szkoły rolniczej w Claremont rozpoczęła się jednak bardzo źle.

Jeden z najbardziej wymownych wpisów w salezjańskim Echo z lat 20-tych odnosi się do nagrody, która odwiedziła Instytut i Lansdowne przez mniej niż ministra sprawiedliwości Van Roosa i sekretarza ds. Rolnictwa Du Toita, który powiedział, próbując podejrzewa się, że dotyczy to faktu, że ogrodnictwo zostało uznane za kolorową pracę:

 „… Podczas gdy większość intensywnego rolnictwa rynkowego w naszym kraju wykonywali kolorowi ludzie, z silnym ramieniem afrykańskiej siły roboczej, potrzebowali inteligentnych Europejczyków do kierowania swoją przyszłością”.

Ta wyraźnie rasistowska ideologia edukacji rolniczej musiała być pocałunkiem śmierci dla naszych szkół rolniczych, których uczniowie wywodzili się z biednych miejskich białych, którzy nie mieli żadnego doświadczenia z ziemią ani żadnego zamiaru podjęcia kolorowej pracy.

Z jednego z pierwszych raportów o odwiedzinach Tozziego w Lansdowne w 1932 r. Wynika, że ​​sądził, że priorytetem będzie utworzenie świątecznego oratorium dla kolorowych chłopców. Szkoła rolnicza w Lansdowne skutecznie służyła jako gospodarstwo dla potrzeb głodnego Instytutu i była bardzo postrzegana przez salezjanów jako szkoła przygotowawcza dla Instytutu, chociaż władze Kapsztadu nigdy nie uznały jej za odrębną instytucję.

Jednak do 1945 roku stajnie mleczne zostały uznane za zagrożenie dla zdrowia publicznego, ponieważ istniała rzeczywista presja, aby wypróbować inny model w Lansdowne.

W historii prowincji GBR dominującym modelem edukacyjnym był model Kolegium, który został założony w Battersea, jako szkoła dla chłopców z internatem i dziennym. Zostało to powtórzone w Farnborough w 1902 r., Chociaż pierwotnie zostało założone dla sierot z wojny burskiej, a także w odpowiednim czasie w Chertsey w 1919 r. I Bolton 1925, a później w Bootle 1960. Pojęcie szkoły średniej, która nauczałaby sztuki i handlu było obcy z powodu częściowo obowiązującego systemu przyuczania do zawodu w Wielkiej Brytanii, który był całkowicie poza systemem szkolnym i rozpoczął się dopiero po zakończeniu obowiązkowej edukacji podstawowej.

Ks. Tozzi, choć bardzo dobrze mówił i pisał po angielsku, nigdy tak naprawdę nie był w domu z tym, co, jak podejrzewam, uważał za angielski model edukacji „klasy średniej”. Jego próba poszerzenia bazy edukacyjnej w Lansdowne w 1921 r. Dotyczyła kontynentalnego modelu szkoły rolniczej, która odniosła tak wielki sukces w Hiszpanii, i sprowadziła braci Bondioni, Oswalda i Maurice'a, którzy ją pionierzyli. Chociaż opuścił Afrykę Południową, by zostać prowincjałem w 1926 r., Z raportów z wizytacji wynika, że ​​nadal trzymał wodze tam aż do swojego wyjazdu do USA w 1940 r. Z powodu zamachu stanu przeprowadzonego przez niektórych współbraci irlandzkich i szkockich.

Odejście ks. Tozziego do Ameryki i wpływ ks. Ainswortha oznaczało, że drugi model edukacyjny wprowadzony w Afryce Południowej był modelem selektywnego angielskiego liceum ogólnokształcącego. Ks. Bill Ainsworth był „eminence grise” pod przewodnictwem niezwykle wahającego się ks. Couchego. Mimo że był tylko sekretarzem prowincjalnym, ponieważ pielęgnował Couche dzięki temu, co po wojnie postrzegamy jako „wyczerpanie nerwowe”, stał się bardzo skutecznym orędownikiem rady prowincjalnej. Skutecznie promował rozwój gimnazjum dla chłopców katolickich na modelu angielskim w Lansdowne (po wojnie), a jeszcze skuteczniej, gdy został Delegatem Inspektorialnym w RPA, pod przewodnictwem Fr Hall.

To właśnie było w stanie zaoferować prowincja angielska. Chociaż pierwsze pokolenie salezjanów angielskich i irlandzkich miało niewielkie formalne wykształcenie, choć niektórzy z nich zostali zakwalifikowani przez nauczyciela jako nauczyciele szkół podstawowych, niewielu, jeśli w ogóle, przed wojną miało wykształcenie wyższe, a tym bardziej kwalifikacje nauczycielskie. Zamknięcie Lansdowne as a Farm doprowadziło do zakupu nieruchomości poza Johannesburgiem i przeniesienia stada mlecznego do tego nowego miejsca w 1949 roku.
Daleside, choć początkowo uważano go za szkołę rolniczą, bardzo szybko rozwinęło interesującą linię boczną, która stała się niezwykłą cechą salezjanów. W pierwszych raportach mówi się, że podczas gdy w Kolegium jest bardzo mało białych uczniów, szkoła macierzysta ma już 60 uczniów w pierwszym roku swojego istnienia. To było pierwsze wejście salezjanów do nie-białej edukacji w Południowej Afryce, chociaż miało to miejsce jako produkt uboczny ich głównej pracy.

Chociaż prawdą jest, że szkoły w Lansdowne i Daleside faktycznie rozwijały się jako małe, ale bardzo skuteczne szkoły katolickie dla internatów i szkół dziennych, to jednak zawsze starały się znaleźć wystarczającą liczbę katolików gotowych i zdolnych zapłacić za edukację synów i odpowiednio wykwalifikowany personel salezjański.

Suazi 1953


Szczególnie interesujące w fundacji w Suazi jest to, że jej pionierzy, ks. Frank Flynn i ks. Fleming, byli jednymi z pierwszych, którzy zdobyli zewnętrzne stopnie londyńskie za pośrednictwem kursów korespondencyjnych Wolsey Hall, a kiedy przybyli do Bremersdorp w 1953 r., Ustalono, że to, co było w drodze, programu nauczania nie był w żaden sposób gorszy od programu nauczania i kwalifikacji oferowanych w dowolnych równoważnych szkołach w Wielkiej Brytanii lub Irlandii.

Pomimo tego, że zaczynali od znacznie niższej bazy, w której angielski był bardzo drugim językiem, zachęcali do szerokiego wachlarza zajęć religijnych, sportowych i kulturalnych, które wciąż mogą nas sapać. Zespoły brały udział nie tylko w zawodach międzyszkolnych w piłkę nożną lub w piłkę, ale także w tenisie, lekkiej atletyce, pływaniu, a nawet w krykiecie, a także w debatach, recytacjach poezji i Szekspira oraz w piosenkach i tańcach „Zulu”. Orkiestra dęta Brass, która tak zachwyciła biskupa Bernaschi w Instytucie, ma dziś swoich następców w Manzini.

W bardzo interesującym memorandum, w archiwach Delegacji znajduje się anonimowy dokument, który odpowiada tym, którzy woleliby ograniczyć zakres programu nauczania do standardów wymaganych dla Junior Certificate i uniknąć trudności związanych z obsadą i nauczaniem uczniów do maturalizacji , egzamin przedszkolny.

Autor sugeruje, że propozycja ta zakłada, że ​​Afrykanom należy zapewnić jedynie poziom edukacji odpowiedni do ich właściwych oczekiwań. Jest to silnie obalone przez autora, dla którego edukacja uniwersytecka powinna być możliwa dla ich studentów, tak jak było, a kronika opowiada o pierwszym uczniu Manziniego, który uczęszczał na uniwersytet w Roma w 1960 roku.

Jedna z cech została również wyciągnięta z doświadczenia Cape. Klauzula, która usprawiedliwiłaby salezjanów z pracy misyjnej poza szkołą, została usunięta z porozumienia Rady Prowincjalnej, tak że nie tylko Manzini, katolickie gimnazjum dla chłopców, było także centrum misji Suazi. Na podstawie tej klauzuli można prześledzić początki misji i szkoły Malkerns, a także ogromną służbę i obowiązki, jakie salezjanie przyjęli w katedrze, diecezji i szerszym Kościele w Afryce Południowej.

Suazi stał się wybitnym przykładem edukacyjnym dla Afryki Południowej zrujnowanej przez segregację rasową w edukacji i „apartheid” w społeczeństwie, w którym wysoko zmotywowani pedagodzy i misjonarze mogli kształtować nowe pokolenie afrykańskich przywódców.

Jedna lakoniczna uwaga w kronice Manziniego podczas nagrywania, że ​​niemieckie siostry dominikanki zostały zaproszone na Akademię (Święty Koncert) na święto lub Matka Boża zauważa również, że byłym honorowym honorowym był ex-szef Albert Lutueli, lider ANC. Był to czas, w którym praktycznie zawsze znajdował się w areszcie domowym w Afryce Południowej, a jednak salezjanie uważali, że można bezpiecznie powierzyć synom ich edukację.

Bezpośrednio po strzelaninach w Sharpeville, kiedy w Manzini doszło do napięcia rasowego i strajków szkolnych, salezjanie zarządzali nawiązaniem do Radnych Królewskich, by rozproszyć większość niezadowolenia.

W późniejszym odcinku niepokojów szkolnych po zamieszkach w szkołach Soweto w 1975 r. Ks. Larry O'Donnell podejrzewał, ale mądrze zamknął oczy na swojego zastępcę, Stanleya Mabizleę, który jest poza szkołą. W rzeczywistości okazał się on szefem organizacji ANC w Suazi, organizując zbrojny opór wobec sił południowoafrykańskich wokół Suazi.


Boyseens 1952


Mniej wyraźny efekt edukacyjny wywarł Hostel Young White Workers w Boyseens, założony w 1952 roku. Choć jest on wyraźnie oparty na próbie zaoferowania młodym białym pracownikom przyzwoitej podstawy do ukończenia praktyk, nigdy nie stał się naprawdę częścią sieci dzięki czemu lokalne firmy faktycznie wspierały pracę. W przeciwieństwie do podobnych prac w Monachium, pracodawcy nigdy nie byli przekonani, że mogą mieć jakiekolwiek zobowiązania społeczne do posiadania lub nadzorowania swoich uczniów poza pracą.

Rozwój charyzmatu DB do połowy XX wieku

Rozwój salezjańskiej misji edukacyjnej w Kongu

Alphonsine Fwamba Tshabu, fma

wprowadzenie

W wydaniu edukacyjnym na temat RFI, poświęconym współczesnej historii Afryki za pośrednictwem jego wielkich ludzi, Alain Foka przedstawia w ten sposób temat: „Nikt nie ma prawa usunąć strony historii ludzi, ponieważ ludzie bez historii są bezduszny świat ” ; w książce Face przeczytałem, że prawdziwą misją jest pozwolić młodym Afrykanom „... wiedzieć , że nie przychodzą z dowolnego miejsca”, Ta misja formacyjna powierzona historykom i mediom odbywa się dzisiaj poprzez ten Kongres Historii Salezjańskiej w ramach przygotowań do Jubileuszu Dwustulecia Narodzin Ks. Bosko. Wracając do źródła charyzmatu salezjańskiego, który powróciłem, przypomniałem sobie, przeżyłem każdą pamięć, każdy gest - jakkolwiek banalny - który przyczynił się do budowy wielkiego budynku, który stał się dziełem salezjańskim CMW w naszym narodzie, dziś w Republice Demokratycznej Konga.

Chciałbym wyrazić moją wdzięczność naszym pionierskim misjonarzom z Europy, które zasiały charyzmat Ks. Bosko i Marii Mazzarello w Kongu, „idąc naprzód przezwyciężając każdą przeszkodę”, podtrzymywaną przez ich żarliwą wiarę i kierując się dobrze znanym ogólnym celem : formowanie dobrych chrześcijan i uczciwych obywateli” , jak widać w różnych inicjatywach, od momentu przybycia do Konga w 1926 r. W moim wkładzie skoncentrowałem się na dwudziestu pięciu pierwszych latach (1926–1951), lat „skromnych początków”, kiedy praca FMA była przeprowadzana jako mozaika małych części dodawanych krok po kroku i których piękna twarz pojawiła się po pewnym czasie.

1. Kontekst, w którym przybył FMA

Obecność CMW w Kongu jest związana z obecnością salezjanów Ks. Bosko, obecnych już w Kongu Belgijskim od 1911 r. Ks. Francesco Scaloni, Inspektor Belgii i Konga Belgijskiego, na zakończenie kanonicznej wizyty w Élizabethville w 1914 r. - dziś Lubumbashi - wyrazili pierwsze życzenie, aby CMW wkrótce przybyło do Konga, biorąc pod uwagę pilną potrzebę edukacji kobiety i młodej dziewczyny z Konga; i to pomimo trudnych warunków życia na wsiach, chorób tropikalnych itp. Tak więc było wiele sporów między ks. Józefem Sakiem, ówczesnym dyrektorem Domu Élizabethville a przełożonym salezjanów Konga i biskupem Jean-Félix de Hemptinne, benedyktynem, prefektem apostolskim Katangi od 1910 roku.

W 1924 r. Don Sak był w stanie uzyskać ze Stolicy Apostolskiej obszar ewangelizacji na skraju południowego Konga, „Boot of Sakania”, który stał się Prefekturą Apostolską Wysokich Luapuli powierzoną SDB, aw szczególności samemu, mianowanemu Prefekt 13 września 1925 r. Teraz mógł swobodnie tworzyć dzieła, które chciał, i powierzać je zborom, które osobiście wybierze. W tym samym roku Matka Luisa Vaschetti, która zastąpiła Matkę Katarzynę Daghero, powierzyła fundację pierwszej misji CMW w Kongu Prowincji Belgijskiej. W ten sposób arcybiskup Sak bez zwłoki chciał rozpocząć pierwszą pracę FMA w pobliżu domu SDB w Sakanii, stolicy jego prefektury.

2. Omówienie podstaw różnych społeczności i dzieł (1926-1951)
2.1. Sakania (1926)

W dniu 24 stycznia 1926 r., O godzinie 4 rano, ludność Sakanii, na czele z biskupem Sakiem, zobaczyła pierwszych sześć FMA z Belgii przybywających na stację kolejową. Zostali oni ciepło przyjęci. W świetle latarni, mówi kronika, prałat zabrał ich do biednego domu „w murze z gliniastej ziemi”, który byłby ich domem. W skład pierwszego zespołu weszła siostra Mathilde Meukens, Belgijka - przełożona -, siostra Serafina Ughetti, Włoszka - Economa -, siostra Valérie Herkens i trzy siostry z czasowymi ślubami, wszystkie z nich belgijskie: siostra Maria Van Assche, siostra Rachel Vleurinck i Siostra Hubertine Wolckenar. Zobaczmy, co te siostry osiągnęły w tej ziemi misyjnej. 

2.1.1. Zapewnij dach

Według „Kroniki”, pięć dni po ich przybyciu, jak tylko ich torby zostaną rozpakowane, a ich dom się osiedli, już „witają” pierwszą hostessę, Marie Claquin, małą 11-letnią mulatkę; pod koniec roku było już sześć kobiet.

Inne dziewczęta zostały przyjęte do szkoły z internatem: to przypadek Ngandwe, trzymiesięcznej dziewczynki na skraju śmierci z powodu niedożywienia, który jej matka zaczęła 26 listopada 1926 r., Aby zdeponować ją u sióstr rano i wznowić ją wieczorem , aby dziecko mogło otrzymać należne jedzenie, którego jej matka nie mogła jej dać. Po pięciu miesiącach dziecko wyzdrowiało tak dobrze, że mogła pozostać na stałe w rodzinie. 

2.1.2. Praca z dziećmi i pomoc medyczna dla ludności

Poza tym Siostry rozpoczęły pierwszą działalność na rzecz dzieci do trzeciego roku życia, którym zapewniły higieniczną opiekę: kąpiele mydlane, ważenie i badania lekarskie. Niemowlęta otrzymywały również mleko, jeśli matki nie mogły ich wystarczająco nakarmić. Należy zauważyć, że matki, które przywiozły dzieci do Opery Dzieciństwa, zazwyczaj brały udział w „warsztatach szycia”, gdzie Siostry nauczyły ich pewnej wiedzy domowej: można zobaczyć początek tego, co nazywamy dzisiaj „ rozwój obszarów wiejskich lub promocja społeczna ”.

Drugim działaniem było działanie medyczne, które zrodziło się z faktu, że dorosłe populacje, widząc troskę sióstr o pomoc, spontanicznie zgłosiły się na leczenie. Więc nie czekając, aż państwo lub inna instytucja zbuduje odpowiednią infrastrukturę, CMW zaczęła udzielać pomocy mieszkańcom dzielnicy porzuconej dla siebie. Dopiero w 1944 r. Rząd prowincji Katanga zbudował szpital państwowy dla całej populacji okolicznych wiosek, powierzając zarządzanie CMW.

2.1.3. Od alfabetyzacji po formalną, macierzyńską i podstawową

4 lutego 1926 r., W dniu, w którym FMA powitała pierwszą gospodynią, wyruszyła również do pokoju SDB, pierwszej formy podstawowej szkoły z około pięćdziesięcioma matkami, z dziećmi na plecach i dużą dziewczynką po ich stronie w przypadku pomocy. Możesz sobie wyobrazić scenę: matki próbują nauczyć się czytać śpiewając - coś, co bardzo kochają - podczas gdy ich dzieci bawią się gimnastyką, a wszystko to w największej spontaniczności prostych ludzi. Oprócz tych działań dodano niedzielną oratorium z katechizmem, który rozpoczął się 19 września 1926 r. Siedmioro dzieci.

A poco a poco le cose presero una forma più compiuta. Nel dicembre del 1926, si avviò un asilo per i bambini (bianchi) dei coloni europei che stavano a Sakania per il lavoro. Questa scuola non esisterebbe più nel 1935, poiché Mons. Sak non ha mai incoraggiato l'apostolato tra gli Europei, convinto che i missionari erano destinati in priorità a servire la popolazione autoctona. Invece, il 1° marzo del 1932, egli autorizzò Suor Valérie Herkens ad avviare una classe-scuola dell’infanzia per i bambini autoctoni di Sakania.

W 1929 r. Utworzono dormitorium, które miało służyć jako klasa szkoły podstawowej nadal podejmującej decyzje. Dziewczęta zostały oddzielone od swoich matek, aby dotrzeć do każdej grupy, która mogła teraz ewoluować w swoim własnym tempie. Następnie otwarto drugą szkołę podstawową dla dziewcząt pod kierunkiem siostry Marii Wanmans, aw lutym 1935 r. Stworzono trzecią klasę szkoły podstawowej specjalnie dla chłopców: ta klasa istniała z FMA do 1938 r., Kiedy Mons Sak przekazała ją do SDB. Szkoła podstawowa zaczęła się od pierwszych dwóch stopni.

2.2 Kafubu (1929)

2.2.1. fundacja

W dniu 24 stycznia 1929 r., Za pośrednictwem arcybiskupa Sak, w porozumieniu z Matką Generalną Luizą Vaschetti, druga wspólnota (stacja misyjna) została założona przez CMW w Kafubu, 15 km od Élisabethville, na pełnym obszarze wiejskim, z małymi wioskami w otoczenie. W tym dniu siostra Matilde Meukens, przełożona CMW w Kongu i dwie inne siostry, Maria Van Assche i Hubertine Wolkenar, opuściły Sakanię, aby udać się do Kafubu.

2.2.2. Szkoła podstawowa i szkoła z internatem (1929)

Z Sakanii siostry przywiozły ze sobą trzy małe dziewczynki, które mieszkały (w formie szkoły z internatem). Dziesięć dni po przybyciu, 4 lutego 1929 r., Pierwsza klasa szkoły podstawowej rozpoczęła się od około czterdziestu uczniów. Uczyli religii, czytania, pisania, śpiewania, rysowania i higieny. 3 lutego 1930 r. Rozpoczęła się druga klasa z 26 studentami. Kilka miesięcy później Siostry zaangażowały się w umiejętności chłopców z włóczęgów. Jeśli ta forma nauki z chłopcami nie odniosła wielkiego sukcesu, to jednak dzieje się tak w przypadku dziewcząt. W 1935 r. Szkoła z internatem dla uczniów szkół podstawowych została przeniesiona do Musoshi, a następnie do Kafubu w 1955 r. Z okazji otwarcia „Domu Świętego Józefa” [Casa San Giuseppe].

2.2.3. Klinika (1930)

Biorąc pod uwagę potrzebę leczenia dzieci, FMA rozpoczęła pracę z dziećmi w Kafubu w 1930 r., Tak jak to miało miejsce w Sakanii. Widząc, że wielu pacjentów (dorosłych) nie miało dokąd pójść na leczenie, do pokoju w lokalnej szkole podstawowej dodano prowizoryczną klinikę, czekając, aż uda się zbudować klinikę w odpowiedniej formie. Biskup Sak wysłał im narkotyki. Można powiedzieć, że klinika „uratowała” wiele istnień ludzkich, nie tylko w Kafubu, ale także w kilku okolicznych wioskach. 

2.2.4. Pierwszy sierociniec w Kafubu (1947)

Ponieważ liczba sierot rosła na tym obszarze, wkrótce konieczne stało się utworzenie „sierocińca”, który rozpoczął się w Kafubu 9 lipca 1947 r., Bez potrzeby natychmiastowego odpowiedniego budynku z niezbędnym wyposażeniem. Zrobiono tak, jak było to możliwe! Musieliśmy poczekać do 1950 r., Aby skorzystać z odpowiedniego budynku, po inicjatywie bpa René Van Heusdena, następcy bpa Sak, który uzyskał dotacje finansowe z „Fond du Bien-être Indigène” [FBI] („ Indigenous Wellness Fund ”). Celem nie było utrzymanie dzieci na stałe, ale jak najszybsze ponowne włączenie ich do swoich rodzin.

2.3 Musoshi (1936)

Szybko wspominamy początek społeczności FMA w Kipushya w 1932 roku: stacja misyjna w dolnej części buta Sakania, na bardzo odległym obszarze, gdzie SDB osiedlił się w 1929 roku. Społeczność FMA została szybko zamknięta po dwóch latach istnienia (w 1934 r.): oficjalnie ze względów finansowych bp Sak nie ma już możliwości zapewnienia trzeciego domu CMW. Wydaje się jednak, że prawdziwym powodem był fakt, że nie udało im się rozpocząć pracy ze względu na powściągliwą postawę ludności i brak właściwej współpracy z dyrektorem salezjańskim - od dominującego charakteru - tej stacji misyjnej. Według niektórych świadków siostry odeszłyby płacząc.

Praca FMA w Musoshi, około 40 km od Kafubu, wciąż na terenach wiejskich Boot of Sakania, okazała się bardziej udana. SDB i CMW przybyli tam prawie równocześnie w latach 1935-1936. Działania szkoły FMA również zaczęły się tutaj w bardzo niepewnych sytuacjach. Szkoła podstawowa pierwszej klasy mieściła się w chacie ze słomy, bez tablicy i biurka, z małą tablicą na kolanach. Dziewczyny, wszystkie wewnętrzne, jadły posiłki pod drzewami z powodu braku refektarza; i nie było niczym niezwykłym widzieć studentów walczących o własne danie z małpami lub nagle uciekać z powodu węża, który spadł z drzewa pośród nich! Aby pobudzić do nauki i regularności w uczęszczaniu na zajęcia, Siostry zawsze musiały jeździć do wiosek, aby zachęcić rodziców do wysłania dzieci do szkoły; z drugiej strony dziewczyny mogą być nieobecne w pracach domowych, zwłaszcza gdy zbliżają się żniwa. Często dziewczęta przedwcześnie wychodziły za mąż za rodziców.

Tutaj także zbudowano solidne konstrukcje znacznie później. W rzeczywistości dopiero w 1950 r. Misja Musoshi uzyskała znaczną pomoc z „Lokalnego Funduszu Dobrobytu” i „ Centrum d'Etudes des Problèmes Sociaux Indigènes”(CEPSI) [Centrum Badań nad Miejscowymi Problemami Społecznymi]; pomoc ta umożliwiła budowę szeregu nowych budynków: przychodni, szpitala, szkoły z internatem dla dziewcząt, a przede wszystkim „szkoły pedagogicznej”. Była to pierwsza szkoła średnia CMW w Kongu, szkoła o nazwie „nauczanie pedagogiczne”, która trwała dwa lata i mogła kształcić nauczycielki, które ukończyły szkołę podstawową przynajmniej w pierwszej klasie. Początek „bohaterski”, ponieważ nie było kandydatów na miejscu, musieli być przekonani i przywiezieni z całego Wikariatu Sakanii.

2.4. Nowość: społeczność BCK w Elisabethville (1951)

Wspaniała wiadomość: w 1951 r., Tym razem za pełną zgodą biskupa Hemptinne, CMW mogła otworzyć pierwszy dom w Élisabethville, w obszarze miejskim. Społeczność w służbie szpitala kolejowego „ Bas - Kongo-Katanga” (BCK). Na szczęście Siostry miały okazję być dobrze opłacane przez to Towarzystwo; dlatego to pozwoliło im nie odpowiadać za SDB lub lokalny Kościół. Chociaż głównym zobowiązaniem CMW była służba medyczna, przebywanie w tym domu w Élisabethville pozwoliło im prowadzić intensywną działalność towarzyszącą młodzieży w różnych ruchach katolickich istniejących w tym mieście.

3. Wnioski: elementy duchowości i pedagogiki, którymi żyła CMW w Kongu

Podsumowując, przypominamy sobie aspekty, które sprzyjały wprowadzeniu charyzmatu salezjańskiego w Kongu przez CMW:

- Głęboka duchowość złożona z poświęcenia i samozaparcia: Misjonarze pionierscy stanęli w obliczu trudnego klimatu (czasami bardzo wilgotnego i gorącego, czasami bardzo suchego i zimnego), chorób tropikalnych, oddalenia miast, w regionie, gdzie drogi i mosty były rzadkie lub często w złym stanie. Siostry żyły w odizolowanych społecznościach, bez komunikacji ze światem zewnętrznym. Adaptacja do ludzi tak różnych od tych w Europie nie była sprawą trywialną. Na poziomie materialnym czasami brakowało koniecznych do normalnego życia. Świadczy o tym dzisiaj belgijska zakonnica misjonarska, siostra Josée Vandevoort - 95 lat - przybyła do Konga w 1948 r .: „Siostry czasami cierpiały głód do tego stopnia, że ​​musiały jeść jedno jajko do jedzenia”! Wierzymy więc, że działalność misyjna miała bardzo ograniczone zasoby, ale za wewnętrzną dynamikę każdego CMW, którego źródło pochodzi z wiary w Jezusa Chrystusa, który dał im siłę i nadzieję. Oto aspekt, który byłby korzystny, aby dziś odkryć ubóstwo na początku: CMW nie czekała na odpowiednią infrastrukturę, aby rozpocząć działalność edukacyjną. Jak widzieliśmy, początki były bardzo skromne: proste, ale głębokie działania, bez żadnego głośnego sukcesu: „Kto sieje we łzach, zbierze radość”, mówi psalmista (Ps 126,5). Siostry mogły się zniechęcić z powodu braku współpracy ze strony miejscowej ludności, która jest dobrze zakorzeniona w ich obyczajach i braku środków finansowych. Na szczęście tak się nie stało. Oto aspekt, który byłby korzystny, aby dziś odkryć ubóstwo na początku: CMW nie czekała na odpowiednią infrastrukturę, aby rozpocząć działalność edukacyjną. Jak widzieliśmy, początki były bardzo skromne: proste, ale głębokie działania, bez żadnego głośnego sukcesu: „Kto sieje we łzach, zbierze radość”, mówi psalmista (Ps 126,5). Siostry mogły się zniechęcić z powodu braku współpracy ze strony miejscowej ludności, która jest dobrze zakorzeniona w ich obyczajach i braku środków finansowych. Na szczęście tak się nie stało. Oto aspekt, który byłby korzystny, aby dziś odkryć ubóstwo na początku: CMW nie czekała na odpowiednią infrastrukturę, aby rozpocząć działalność edukacyjną. Jak widzieliśmy, początki były bardzo skromne: proste, ale głębokie działania, bez żadnego głośnego sukcesu: „Kto sieje we łzach, zbierze radość”, mówi psalmista (Ps 126,5). Siostry mogły się zniechęcić z powodu braku współpracy ze strony miejscowej ludności, która jest dobrze zakorzeniona w ich obyczajach i braku środków finansowych. Na szczęście tak się nie stało. bez wielkiego sukcesu: „Kto sieje we łzach, zbierze radość”, mówi psalmista (Ps 126,5). Siostry mogły się zniechęcić z powodu braku współpracy ze strony miejscowej ludności, która jest dobrze zakorzeniona w ich obyczajach i braku środków finansowych. Na szczęście tak się nie stało. bez wielkiego sukcesu: „Kto sieje we łzach, zbierze radość”, mówi psalmista (Ps 126,5). Siostry mogły się zniechęcić z powodu braku współpracy ze strony miejscowej ludności, która jest dobrze zakorzeniona w ich obyczajach i braku środków finansowych. Na szczęście tak się nie stało.

- Wysiłek na rzecz inkulturacji i nauki lokalnego języka : Zwróć uwagę, że od czasu ich przybycia misjonarze CMW pilnie stosowali się do nauki lokalnego języka, Cibemby, zachęcanego przez przełożoną, siostrę Mathilde. Możesz w to nie wierzyć, ale faktem jest, że Mathilde w całości skopiowała słownik Cibemba, zanim będzie mogła kupić kopię dla każdej siostry, pomimo ograniczonych dostępnych środków finansowych.

- Styl oratoryjski: Oratorium było jednym z pierwszych działań CMW. W tym samym kontekście dodano różne stowarzyszenia: wielbiciele Maryi Wspomożycielki, Córki Maryi, Stowarzyszenie Maria-Domenica, Stowarzyszenie Aniołów itd. w którym element duchowy miał kluczowe znaczenie dla oferowania młodym ludziom stymulujących sposobów życia. W sposobie, w jaki CMW działa w Kongu, zawsze istniał silny duch rodzinny wysoko ceniony przez studentów, który zawierał znane składniki salezjańskie: radość, humor, organizację i kreatywność; i wszystko poprzez śpiew, teatr, sport, spacery, a przede wszystkim wycieczki, podczas których dziewczęta - szkoły jako oratorium - przygotowały własne jedzenie, na sawannie nad brzegiem rzeki, coś, co im się podobało je bardzo!

- Pedagogika świąt : szczególnie czczono liturgiczne obchody Kościoła, jak również te specyficzne dla Rodziny Salezjańskiej. Przy takich okazjach organizowano nowenny i tridus z „fioretto”, uroczystą mszą, a następnie zwykłymi zajęciami rekreacyjnymi już wspomnianymi. Ponadto rocznice lub wizyty prefekta apostolskiego, przełożonego (SDB) misji lub siostry przełożonej odbyły się w świątecznej atmosferze.

- Znaczenie zarezerwowane dla przygotowania sakramentalnego : Po długich przygotowaniach katechumenów do przyjmowania sakramentów (we współpracy z SDB), CMW witała przez kilka dni różne grupy dzieci, młodzieży, dorosłych (mężczyzn i kobiet): a możliwość oferowania im lekcji katechizmu bardziej intensywnie, bez zbytniej troski ludzi o rzeczy materialne.

- Opieka nad byłymi studentami : 6 grudnia 1948 r. Odbyło się pierwsze spotkanie byłych uczniów w Kafubu, aby przygotować się do obchodów Niepokalanego Poczęcia; ten rodzaj spotkań był utrzymywany przez długi czas. To był początek Stowarzyszenia AEFMA w Kongu.

(Przetłumaczone z francuskiego przez Placide Carava, sdb)  

Rozwój charyzmatu Ks. Bosko do połowy XX wieku.

Rozwój salezjańskiej misji edukacyjnej w Kongu

Alphonsine Fwamba Tshabu, fma

Wprowadzenie

W jednym z programów edukacyjnych RFI poświęconych współczesnej historii Afryki przez jego wspaniałych ludzi Alain Foka wprowadza program w tych kategoriach: „ Nikt nie ma prawa wymazać strony z historii ludzi, ponieważ ludzie bez historii to świat bez duszy ”; a na Facebooku czytam stwierdzenie, że jest to prawdziwa misja edukacyjna, aby umożliwić młodym ludziom w Afryce „... wiedzieć, że nie pochodzą z nikąd”, Ta misja formacyjna powierzona historykom i mediom jest realizowana dzisiaj przez ten Kongres Historii Salezjańskiej w ramach przygotowań do Jubileuszu Dwusetlecia Narodzin Ks. Bosko. Doświadczenie udania się do źródła wszczepienia charyzmatu salezjańskiego sprawiło, że ponownie odwiedziłem, prześledziłem, przeżyłem i zbieram każdą pamięć, każdy gest tak powszechny, że przyczynił się do budowy wielkiego budynku, który został salezjańskim CMW w naszym kraju - Demokratycznej Republice Konga - dzisiaj.

Wyrażam wdzięczność naszym pionierskim misjonarzom z Europy, które zasiały w Kongu charyzmat Ks. Bosko i Mary Mazzarello, „przeciwko wiatrom i pływom”, wspieranym przez ich żarliwą wiarę i kierując się dobrze znanym ogólnym celem : wyszkolić „dobrego chrześcijanina i uczciwego obywatela”, jak zobaczymy w różnych działaniach podejmowanych od czasu ich przybycia do Konga w 1926 r. W moim wkładzie skoncentrowałem się na pierwszych dwudziestu pięciu latach (1926–1951) ), te lata „skromnych początków”, w których praca FMA została zrealizowana jako mozaika małych kawałków dodawanych krok po kroku i których piękna postać pojawiła się dopiero po chwili.

1. Kontekst, w którym przybył FMA

Obecność CMW w Kongu jest związana z obecnością salezjanów Ks. Bosko, obecnych już w Kongu Belgijskim od 1911 r. O. Francesco Scaloni, Prowincjał Belgii i Konga Belgijskiego, pod koniec swojej kanonicznej wizyty w 1914 r. W domu Elisabethville, dziś Lubumbashi, wyraziła pierwsze życzenie, aby Córki Maryi Wspomożycielki przybyły szybko do Konga, biorąc pod uwagę pilną potrzebę edukacji kongijskiej kobiety i dziewczyny, pomimo trudnych warunków życie w wioskach, choroby tropikalne itp. Odtąd było wiele kontrowersji między ojcem Józefem Sakiem, ówczesnym dyrektorem domu Elisabethville i przełożonym salezjanów w Kongu, a biskupem Jean-Félix de Hemptinne, benedyktyńskim, prefektem apostolskim Katangi od 1910 roku.

W 1924 r. Le Père Sak nadał Saint-Siège terytorium ewangelizacji na południowym krańcu Konga „La Botte de Sakania”, który po Prefekturze Apostolskiej Haut-Luapula został przydzielony do SDB, szczególnie w lui-même nommé Préfet 13 września 1925 r. Désormais, jesteś wolny i wierzysz w dzieła, które chcę ci przekazać ze zgromadzeń, które są celebrowane. W tym samym roku Mère Louise Vaschetti, która zastąpiła Mère Caterinę Daghero, ufa fundamentowi misji premierowej FMA w Kongu w prowincji Belgique. Alors, późno, Mgr Sak myśli o premierowym dziele FMA w pobliżu domu od SDB do Sakanii, szefa kuchni z Préfecture.

2. Przegląd powstania różnych społeczności i dzieł (1926-1951)
2.1. Sakania (1926)

24 stycznia 1926 r., O godzinie 4:00 rano, ludność Sakanii z Mgr Sakem na czele zobaczyła przybywających na stację kolejową pierwszych sześć FMA z Belgii. Zostali oni ciepło przyjęci. Jak mówi kronika, w świetle latarni Mgr zaprowadził ich do biednego domu „adobe”, który miał być ich domem. Pierwszym zespołem była s. Mathilde Meukens, obywatelka Belgii, która była przełożoną; S. Séraphine Ughetti, narodowości włoskiej, która była ekonomiczna; S. Valérie Herkens i trzy inne śluby czasowe, wszystkie narodowości belgijskie: s. Maria Van Assche, s. Rachel Vleurinck i s. Hubertine Wolckenar. Zobaczmy, co osiągnęli w tej ziemi misyjnej.

2.1.1. Zaproponuj dach

Zgodnie z informacjami podanymi w Kronice, pięć dni po ich przybyciu, czas potrzebny na rozpakowanie bagażu i zorganizowanie małego domku, „powitali” już pierwszego mieszkańca: Marie Claquin, małą mulat 11 lat, a na koniec roku, granice były już sześć.

Inne dziewczęta zostały powitane w niepełnym wyżywieniu: tak było w przypadku Ngandwe, trzymiesięcznej dziewczynki na skraju śmierci z powodu niedożywienia, którą jej matka rozpoczęła 26 listopada 1926 r. W celu przesłania do sióstr rano i zabierz ją z powrotem wieczorem, aby mogła uzyskać wystarczającą ilość pożywienia, którego matka nie mogła jej dać. Pod koniec pięciu miesięcy dziecko wyzdrowiało tak dobrze, że na pewno mogła wrócić do swojej rodziny.

2.1.2. Praca dzieci i opieka medyczna nad ludnością

Poza tym siostry rozpoczęły pierwszą działalność dla niemowląt do trzeciego roku życia, którym zapewniły higieniczną opiekę: kąpiele mydlane, ważenie, a także konsultacje z lekarzem. Dzieci otrzymywały również mleko na wypadek, gdyby matki nie wiedziały, jak je nakarmić. Należy zauważyć, że matki, które wprowadziły swoje dzieci do pracy z dzieciństwa, zwykle uczęszczały do ​​„pracowni”, gdzie siostry nauczyły ich pewnej wiedzy domowej: widzimy tutaj początek tego, co nazywamy dzisiaj : rozwój obszarów wiejskich lub promocja społeczna.

Druga aktywność była medyczna, zrodzona z faktu, że dorosłe populacje, widząc troskę sióstr, aby im pomóc, spontanicznie przyszły pod opiekę. Tak więc, nie czekając, aż państwo lub inne ciało zbuduje odpowiednią infrastrukturę, CMW zaczęła zapewniać opiekę ludziom w okolicy pozostawionym własnym urządzeniom. Dopiero w 1944 r. Rząd prowincji Katanga zbudował szpital państwowy dla całej okolicznej populacji wiosek, powierzając jego zarządzanie CMW.

2.1.3. Od alfabetyzacji po formalne, przedszkole i szkołę podstawową

4 lutego 1926 r., W dniu, w którym FMA przywitała pierwszego internatu, w miejscowym SDB rozpoczęła się pierwsza forma podstawowej edukacji z pięćdziesięcioma matkami, ich dziećmi na plecach i dużą dziewczynką u boku możliwa pomoc. Można sobie wyobrazić scenę: mamy uczące się czytać śpiewając - co kochają - podczas gdy ich dzieci bawią się gimnastyką, wszystko dzieje się w największej spontaniczności dnia. zwykli ludzie. Do wspomnianych już działań w końcu dodano niedzielny mecenat z katechizmem, który rozpoczął się 19 września 1926 r. U siedmiorga dzieci.

Po trochu rzeczy przybierały bardziej kompletną formę. W grudniu 1926 r. Miało miejsce otwarcie przedszkola dla (białych) dzieci europejskich osadników, którzy mieszkali w Sakanii z powodu ich pracy. Ta szkoła przestałaby istnieć w 1935 r., Ponieważ arcybiskup Sak nigdy nie zachęcał Europejczyków do apostolstwa w przekonaniu, że misjonarze mieli przede wszystkim służyć rodzimej ludności. Do wad, w wysokości 1 st marca 1932 roku pozwolił Sr. Valery Herkens uruchomić klasę opiekuna dla dzieci Aborygenów Sakania.

W 1929 r. Zbudowano internat, który miał służyć jako klasa szkoły podstawowej w ciąży. Dziewczyny zostały oddzielone od matek na rzecz każdej grupy, która mogła teraz ewoluować w swoim własnym tempie. Następnie otwarto drugą podstawową klasę dla dziewcząt pod kierunkiem s. Marii Wanmans, aw lutym 1935 r. Stworzono trzecią klasę szkoły podstawowej specjalnie dla chłopców: ta klasa istniała w CMW do 1938 r. , data, kiedy Mgr Sak przeprowadził ją do SDB. Szkołę podstawową rozpoczęto od pierwszych dwóch stopni.

2.2 Kafubu (1929)

2.2.1. fundacja

24 stycznia 1929 r., Za pośrednictwem Mgr Sak w porozumieniu z Matką Generalną Louise Vaschetti, została założona druga społeczność (stacja misyjna) dla FMA w Kafubu, 15 km od Elisabethville, w środku obszaru wiejskiego, z małe wioski wokół. W tym dniu s. Mathilde Meukens, przełożona CMW w Kongu, i dwie inne siostry, Maria Van Assche i Hubertine Wolkenar, opuściły Sakanię, aby udać się do Kafubu. 

2.2.2. Szkoła podstawowa i szkoła z internatem (1929)

Siostry przywiozły z Sakanii trzy małe dziewczynki, które gościły (w formie szkoły z internatem). Dziesięć dni po ich przybyciu, 4 lutego 1929 r., Rozpoczęła się pierwsza klasa szkoły podstawowej, w której uczestniczyło około czterdziestu uczniów. Nauczano tutaj religii, czytania, pisania, śpiewania, rysowania i higieny. 3 lutego 1930 r. Otwarto drugą klasę z 26 studentami; Kilka miesięcy później siostry zaczęły uczyć małych włóczęgów z wioski. Podczas gdy ta forma nauki dla chłopców nie odniosła wielkiego sukcesu, jest kontynuowana dla dziewcząt. W 1935 r. Szkoła z internatem dla uczniów szkół podstawowych została przeniesiona do Musoshi, aby powrócić do Kafubu w 1955 r. Na otwarciu Domu Św. Józefa.

2.2.3. The dispensary (1930)

Biorąc pod uwagę potrzebę opieki nad dziećmi w 1930 r., CMW zainicjowała Kafubu na rzecz dzieciństwa, tak jak zrobili to już w Sakanii. Widząc, że wielu (dorosłych) pacjentów nie ma miejsca na leczenie, prowizoryczna klinika została dodana do pokoju szkoły podstawowej, dopóki nie zostanie zbudowana odpowiednia klinika. Mgr Sak wysłał im lekarstwa. Można powiedzieć, że ta klinika „uratowała” wiele istnień ludzkich, nie tylko w Kafubu, ale także w kilku okolicznych wioskach.

2.2.4. Pierwszy sierociniec w Kafubu (1947)

Ponieważ w regionie liczba osieroconych dzieci stale rosła, wkrótce odczuliśmy potrzebę otwarcia „sierocińca”, który rozpoczął się w Kafubu 9 lipca 1947 r., Bez natychmiastowego posiadania odpowiedniego budynku i wyposażenia potrzebne. Udało nam się jak najlepiej. Dopiero w 1950 r., Aby uzyskać odpowiedni budynek, w wyniku inicjatywy bpa René Van Heusdena, następcy biskupa Sak, który otrzymał dotacje z Indigenous Wellbeing Fund (skrót FBI). Celem nie było utrzymanie dzieci na stałe, ale jak najszybsze ponowne włączenie ich do rodzin.

2.3 Musoshi (1936)

Szybko ruszyliśmy na otwarcie wspólnoty CMW w Kipushya, w 1932 r., Stacji misyjnej znajdującej się na dnie Buta Sakania, w bardzo odizolowanym obszarze, gdzie SDB założył w 1929 r. Społeczność FMA została szybko zamknięta po dwóch latach istnienia (w 1934 r.), Oficjalnie z powodów finansowych, Mgr Sak nie miał już możliwości wspierania trzeciego domu FMA. Ale wydaje się, że prawdziwym motywem było to, że nie udało im się rozpocząć pracy, biorąc pod uwagę niechętną mentalność ludności i brak dobrej współpracy z SDB, z powodu dominującej natury salezjańskiego dyrektora tego stacja misyjna. Zgodnie ze świadectwami siostry nie płakały.

Praca FMA w Musoshi, około 40 km od Kafubu, wciąż w wiejskiej okolicy Sakania's Boot, odniosła większy sukces. SDB i FMA przybyli tam prawie w tym samym czasie w latach 1935-1936. Również w tym przypadku szkolne działania CMW zaczęły się w bardzo niepewnych sytuacjach. Pierwsza klasa szkoły podstawowej mieściła się w słomianej chacie, bez stołu lub ławek, z łupkiem na kolanach. Dziewczęta, wszystkie stażystki, jadły posiłki pod drzewami, z braku refektarza i nie było niczym niezwykłym, że studenci kłócą się o swoje danie z małpami lub widzą, jak studenci nagle uciekają z powodu wąż, który spadł z drzewa pośród nich! Aby stymulować smak edukacji i regularności w szkole, w szkole, Siostry musiały stale jeździć do wiosek, aby zachęcić rodziców do wysyłania dzieci do szkoły, w przeciwnym razie uczniowie byliby nieobecni z powodu prac domowych, zwłaszcza gdy zbliżał się czas żniw. Dziewczęta często były wcześnie wychowywane przez rodziców.

Tutaj znowu solidne konstrukcje pojawiły się znacznie później. Istotnie, w latach 50. XX wieku misja Musoshi uzyskała spójne wsparcie ze strony Lokalnego Funduszu Dobrobytu i Centrum Badań nad Miejscowymi Problemami Społecznymi (CEPSI), co umożliwiło zbudowanie szeregu budynków. nowy: przychodnia, szpital, szkoła z internatem dla dziewcząt, a zwłaszcza „szkoła pedagogiczna”. Była to pierwsza szkoła CMW w Kongo, w szkole, znany jako „nauczanie” nauki o dwuletnim stanie trenować nauczycieli podyplomowe dla szkół podstawowych przynajmniej 1 st stopni. Początek „bohaterski”, ponieważ nie znajdując kandydatów na miejscu, trzeba było przekonać ich i przywieźć ze wszystkich wikariatów Sakanii. 

2.4. Nowość: społeczność BCK w Elisabethville (1951)

Wielka nowość: w 1951 r., Tym razem za pełną zgodą biskupa de Hemptinne, FMA była w stanie otworzyć pierwszy dom w Elisabethville na obszarze miejskim. Społeczność obsługująca szpital firmy kolejowej Bas-Congo-Katanga (BCK). Siostry miały na tyle szczęścia, aby dobrze im zarabiać, co umożliwiło im opiekę nad sobą bez zależności od SDB czy lokalnego Kościoła. Chociaż głównym zadaniem CMW była służba medyczna, ten dom znajdował się w Elisabethville, to jednak pozwoliło im rozwinąć intensywną działalność nadzorczą nad młodymi ludźmi w różnych ruchach katolickich istniejących w tym mieście.

3. Wnioski: elementy duchowości i pedagogiki doświadczane przez CMW w Kongu

Podsumowując, zwróćmy uwagę na aspekty, które sprzyjały wprowadzeniu charyzmatu salezjańskiego w Kongu przez CMW:

- głęboka duchowość poświęcenia i samozaparciapionierzy misyjni musieli zmierzyć się z niespokojnym klimatem (czasami bardzo wilgotnym i gorącym, czasem wyjątkowo suchym i zimnym), chorobami tropikalnymi, oddaleniem miast, w regionie, gdzie drogi i mosty były rzadkie lub często bardzo złe stan. Żyli w odizolowanych społecznościach, bez komunikacji ze światem zewnętrznym; adaptacja do ludzi tak różnych od tych w Europie nie była łatwa. Na poziomie materialnym czasami brakowało normalnego życia. Jako belgijska siostra misjonarz, 95-letni Josée Vandevoort, który przybył do Konga w 1948 roku, zeznaje: „siostry czasami cierpiały głód tak bardzo, że musiały dzielić jedno jajko, aby się nakarmić” ! Wierzymy, że działalność misyjna została wówczas zrealizowana bez wielkich środków, ale z wewnętrznej dynamiki każdego CMW, która miała swoje źródło w wierze w Jezusa Chrystusa, która dała im siłę i nadzieję. Aspekt byłby korzystny na nowo odkryć dzisiaj.wczesne ubóstwo: CMW nie czekała, aż będzie miała odpowiednią infrastrukturę do rozpoczęcia działań edukacyjnych. Jak widzieliśmy, początki były bardzo skromne: proste, ale głębokie działania, bez żadnego uderzającego sukcesu: „Kto sieje we łzach, zbiera żniwa” - mówi psalmista. Siostry mogły się zniechęcić z powodu braku współpracy miejscowej ludności zakorzenionej w jej obyczajach i braku środków finansowych. Na szczęście tak się nie stało.

- wysiłek inkulturacji i nauki lokalnego języka: zauważamy, że przybyli na miejsce, misjonarze FMA natychmiast gorliwie zastosowali się do nauki lokalnego języka, Cibemby, zachęcanego przez przełożonego, Sr Mathilde. Możemy w to nie wierzyć, ale faktem jest, że skopiowała ręcznie i w całości słownik Cibemby, zanim będzie mógł później kupić kopię dla każdej siostry i że pomimo braku środków dostępne zasoby finansowe.

- styl oratoryjski:Patronat (oratorium) był jednym z pierwszych działań FMA. W tym samym kontekście dodano różne stowarzyszenia: wielbiciele Maryi Wspomożycielki, Dzieci Maryi, Stowarzyszenie Mary Dominic, Stowarzyszenie Aniołów itd. gdzie element duchowy miał kluczowe znaczenie dla zapewnienia młodym ludziom stymulujących modeli życia. W sposobie działania CMW w Kongo zawsze istniał silny duch rodzinny, który był bardzo doceniany przez uczniów i który miał dobrze znane składniki salezjańskie: duch radości, humoru, organizacji i kreatywność; i że poprzez piosenki, teatr, sport, spacery, a zwłaszcza wycieczki, podczas których dziewczęta, szkoły jako patronat, przygotowały sobie jedzenie w buszu na brzegu rzeki, coś, co kochali!

- pedagogika świąt: święta liturgiczne Kościoła, jak również te właściwe dla Rodziny Salezjańskiej, były w centrum uwagi. Przy tej okazji zorganizowano nowenny lub triduum z „fioretto”, uroczystą Mszą św. Ponadto urodziny lub wizyty apostolskiego prefekta, przełożonego (SDB) misji lub przełożonej siostry miały miejsce w klimacie celebracji.

- znaczenie, jakie przywiązuje się do przygotowania do sakramentów: pod koniec długiego przygotowania katechumenów do przyjmowania sakramentów (we współpracy z SDB), CMW witała przez kilka dni w domu, różne grupy dzieci, młodych ludzi, dorośli (mężczyźni lub kobiety): okazja do otrzymywania nauk katechetycznych w bardziej intensywny sposób, nie martwiąc się zbytnio o materiał.

- troska dawnych uczniów: 6 grudnia 1948 r. odbyło się pierwsze spotkanie starych uczniów w Kafubu, aby przygotować się do świętowania Niepokalanej; rodzaj spotkania, które trwa od dłuższego czasu. To był początek Stowarzyszenia AEFMA w Kongo.


[1] Patrz L. VAN LOOY i G: MALIZIA, salezjańskie szkolenie zawodowe, Rzym. LAS, 1997, s. 19.

[2] Patrz L. VAN LOOY i G: MALIZIA, salezjańskie szkolenie zawodowe, Rzym. LAS, 1997, s. 25

[3] Dwie reformy wpływające na życie D. Bosco w Piemoncie to: ustawa Boncompagni z 1848 r. I ustawa Casati z 1859 r.

[4] STELLA P., Ks. Bosko w historii gospodarczej i społecznej LAS, 1980, pag. 248

[5]   Od 1856 r. Ks. Bosko, po różnych eksperymentach, rozpoczął pracę w szkołach zawodowych z własną praktyką.

[6] Idem pag 27

[7] Patrz L. VAN LOOY i G: MALIZIA, salezjańskie szkolenie zawodowe, Rzym. LAS, 1997, s. 30

[8] Ks. Bosko na świecie , 1964, str.151

[9] Od teraz FMA.

[10] Cf Grazia Loparco - Maria Teresa Spiga, Uglie di Maria Ausiliatrice we Włoszech (1872-2010). Pomoc w edukacji. Dokumentacja i opracowania , Rzym, LAS 2011, s. 12. 14.

[11] Cf G. Loparco, Córki Maryi Wspomożycielki we włoskim społeczeństwie. Drogi i problemy badawcze (1990-1922) = Il Prisma 24, Rzym, LAS 2002. Druga część badań podkreśla zróżnicowanie dzieł CMW (str. 281-705).

[12] Mara Borsi, warsztat szkoleniowy: magazyn „Da Mihi Animas” = Orizzonti 21, Rzym, LAS 2006.

[13] Proces rozpoczął się w 2011 r. Od ustanowienia dwóch komisji: komisji badawczej i międzynarodowej składającej się z ekspertów FMA w zakresie animacji tego środowiska edukacyjnego (zob. Ustawienie dla duszpasterstwa młodzieży, plac budowy Oratorium otwarty , Rzym, LAS 2013 , s. 15-16, w szczególności uwaga 3).

[14] Cf M. Borsi, Środowisko edukacyjne z wieloma zróżnicowanymi propozycjami. Tożsamość zorganizowanej grupy przestępczej promowanej przez magazyn Da mihi animas (1953-1990) , w ramach Duszpasterstwa Młodzieży, Oratorium ..., s. 85-107 .

[15] Cf Giorgio Chiosso, Edukacja i pedagogika na łamach „Biuletynu Salezjańskiego” z początku XX wieku , w Jesús Gonzáles Graciliano - Grazia Loparco - Motto Francesco - Stanisław Zimniak, wychowanie salezjańskie od 1880 do 1922 r. Instancje i realizacja w różnych kontekstyvol. I = Stowarzyszenie Historii Salezjańskiej, Studia 1, Rzym LAS 2007, s. 126-133. Pierwszy kongres świątecznych oratoriów odbywa się w Brescii (10 czerwca 1895 r.) Z inicjatywy ojców filipińskich, a następnie innych, w 1902 r. W Turynie z inicjatywy ks. Rua. W Faenza (kwiecień 1907 r.) Odbywa się trzeci kongres, czwarty w Mediolanie z okazji trzeciego stulecia oratoriów ambrozjańskich (wrzesień 1909 r.), Piąty ponownie w Turynie w 1911 r., A po pierwszej wojnie światowej w Cagliari w 1921 r. Iw Bolonii w kwietniu 1923 r.

[16] Bardziej szczegółowe spojrzenie na wkład salezjanów w kongresy pierwszej dekady XX wieku oraz sytuację mówców Zgromadzenia św. Franciszka Salezego por. Pietro Braido , salezjańskie oratorium we Włoszech „miejsce” sprzyjające katechezie w sezonie Congressi (1888-1915), w „Salesian Historical Researches” 24 (2005) 1 (46), s. 7-88; Id., Oratorium salezjańskie w dramatycznej dekadzie (1913-1922) , w „Historycznym badaniu salezjańskim” 24 (2005) 2 (47), s. 211-268.

[17] Cf Luciano Caimi, Wkład edukacyjny prelegentów i stowarzyszeń młodzieżowych , w Luciano Pazzaglia (pod redakcją), Katolicy, edukacja i przemiany społeczno-kulturowe we Włoszech między XIX a XX wiekiem , Brescia, La Scuola 1999, s. 629-696.

[18] Por. Rozporządzenie w sprawie instalacji i rozwoju świątecznych oratoriów w domach sióstr, w naradach kapituł generalnych Córek Maryi Wspomożycielki, które odbyły się w Nizza Monferrato w 1884, 1886 i 1892, Turyn, Tip. Salezjański 1894, s. 39-44.

[19] Por. Rozporządzenie oratorium świątecznego dla kobiet , Turyn, Tip. Salezjanin 1985 r.

[20] Przepisy i programy na świąteczne oratoria i przedszkola , Turyn, Tip. Silvestrini i Cappelletto 1912, 1.

[21] Por. Tematy, które zostaną omówione podczas VII Kapituły Generalnej Córek Maryi Wspomożycielki, pytanie Komisji 6, w Archiwum ogólnym Córek Maryi Wspomożycielki (AGFMA) 11,7 121; Rozdział VIII Generalny odbył się w Nizza Monferrato we wrześniu 1922 r., S. 43; Rozdział ogólny IX. Nizza Monferrato 1928. Odpowiedzi - instrukcje - nawoływania przełożonego O. Filippo Rinaldi Przełożony Generalny Stowarzyszenia Salezjańskiego i Delegat Apostolski w Instytucie Córek Maryi Wspomożycielki , Turyn, Instytut CMW, s. 21;Kapituła generalna X, która odbyła się w Turynie w lipcu 1934 r. Odpowiedzi - instrukcje - Adhortacje najbardziej czcigodnego Don Pietro Ricaldone Przełożony Generalny Stowarzyszenia Salezjańskiego i Delegat Apostolski w Instytucie Córek Maryi Wspomożycielki , Turyn, Instytut FMA 1934, s. .44-45;

[22] Por. Rozdział ogólny XI Instytutu Córek Maryi Wspomożycielki w Turynie - Dom Generalny w dniach 16-24 lipca 1947 r. , Turyn, Instytut FMA 1947, s. 58-59.

[23] Cf P. Ruffinatto, Raport edukacyjny. Orientacje i doświadczenia w Instytucie Córek Maryi Wspomożycielki = Il Prisma 28, Rzym, LAS 2003, s. 268 303.

[24] Elisa Roncallo (1856-1919) pochodzi z Eletta Consigliera Generale i Asystent pierwszej w 1907 r. Podczas rozdziału VII (por. Giuseppina Mainetti, Matka Elisa Roncallo od pierwszego ucznia S. Giovanniego Bosco , Turyn, Instytut FMA 1946).

[25] Por. Elisa Roncallo, Duch rodzinny , w Caterina Daghero, List okólny z 24 stycznia 1917 r. , Nr 25.

[26] Matka Daghero (1856-1924) przewodzi Instytutowi przez długi czas od śmierci Marii Domenicy Mazzarello 1881 do 1924 (por. G. Mainetti, Matka Caterina Daghero pierwsza Następczyni bł. Marii Mazzarello w rządzie Córek Mary Help of Christians , Turyn, SEI 1940).

[27] Por. Caterina Daghero, List okólny z 24 października 1917 r., Nr . 33.

[28] Cf Eulalia bosco., Nowy impuls dla mówców , w C. Daghero, List okólny z 24 kwietnia 1923 r., Nr 83.

[29] Por. C. Daghero, List okólny z 24 maja 1923 r. , N. 84.

[30] Por. E. Bosco, Świąteczne oratorium , w C. Daghero, List okólny z 24 maja 1923 r. , N. 84.

[31] Id., W pięćdziesiątą rocznicę misji , w Luizie Vaschetti, List okólny z 24 grudnia 1927 r., N. 113.

[32] Carolina Novasconi (1890-1970) dołączyła do rady generalnej w 1939 r. I była odpowiedzialna za mówców przez dwadzieścia lat, a następnie wikariusza generalnego (por. Maria Collino Obeying love: matka Carolina Novasconi , Rzym, Instytut FMA 1995).

[33] Carolina novasconi., Oratory and college: trudny związek? , w L. Lucotti, List okólny z 24 września 1946 r., n. 302.

[34] Cf Stefano Trione, Podręcznik kierowania świątecznych oratoriów i szkół religijnych. Schowek. Echo kongresu tych instytucji, które odbyło się w Turynie w dniach 21 i 22 maja 1902 r., S. 142 .

[35] Cf com esempio Maria Imaculada Da Silva - Isabella Cavalho de Menezes, Przedstawienie Córek Maryi Wspomożycielki w oficjalnej edukacji «Instituto Nossa Senhora Auuxiliadora» - Cachoeira Do Campo, Minas Gerais - Brazylia (1904-1922) , w J. Gonzales Graciliano i in. , L'educazione Salesiana ..., vol. II pp. 197-198.

[36] Questi stessi elementi sono sottolineati anche nello studio, które przedstawia rozpowszechnienie CMW w pierwszej dekadzie obecności parafii w Spagna (por. María F. Núñez Muñoz, Misja i edukacja) . Pierwsza dekada obecności Córek Maryi Wspomożycielki w Hiszpania, Sewilla, Inspectoria María Auxiliadora 2006, s. 59-61).

[37] S. Trione, Manuale Directivo, str. 142.

[38] Cf Cronaca di Buenos Aires, Almagro , w AGFMA C (879) 01; Cronaca z Buenos Aires, Boca , w AGFMA C (879) 04.

[39] Również w tych głośnikach stowarzyszenia młodzieżowe są promowane i cenione, a wśród działań można znaleźć spacery, gry, loterie, przedstawienia teatralne.

[40] Instytut Córek Maryi Wspomożycielki , Monografia , Turyn, Typografia salezjańska 1906, AGFMA 90: 8, s. 4.

[41] Cf Ibib. Monografia z 1906 r. Publikuje także przegląd różnych dzieł, w których można zobaczyć, że uroczyste oratorium jest najbardziej rozpowszechnioną pracą. Istnieje 75 z 32 000 zarejestrowanych i 29 450 uczestników (por. Ibib, str. 8).

[42] Powszechną praktyką było kierowanie mówców nie tylko przez przełożonego wspólnoty zakonnej, ale także przez dyrektora salezjańskiego lub proboszcza. Pełnił funkcję duchowego przewodnika dla dziewcząt i animatora działań edukacyjnych (por. Piera Cavaglià, Edukacja kobiet między wewnętrznością a odpowiedzialnością społeczną. Doświadczenie edukacyjne Don Fiippo Rinaldi , w José Manuel Prellezo, Zobowiązanie do edukacji Studia na cześć Pietro Braido = Encyklopedia Nauk o Wychowaniu 45, Rzym, LAS 1991, s. 510). Bardziej szczegółowe spojrzenie na rolę dyrektora oratorium P. P. Ruffinatto, Związek edukacyjny , s. 106-111.

[43] Por rozporządzenie zagnieżdżenia i rozwoju mówców s. 43; Rozporządzenie 1895 III, 2 § 8.

[44] Por. Rozporządzenie 1895, II 2 § 2-3.

[45] Cf ibid, III 3-4 § 9.

[46] Cf ibid , VI. III 5.

[47] Cf ibid , §7.

[48] P. Ruffinatto , Wkład don Michele Rua, s . 303.

[49] Notatki biograficzne zmarłego CMW, cennego źródła narracji, oferują liczne świadectwa tej praktyki, która jest stopniowo konsolidowana od jej początków i pozostaje żywa z czasem. Zobacz na przykład profil Giuseppiny Ferrero, por. Giovanna Anzeliero - Elisabetta Maioli, Let's memory. Zarys biograficzny CMW zmarły w 1988 r., Rzym, FMA Institute 2014, s. 164-170.

[50] Źródło to składa się z raportów różnych włoskich prowincji wysłanych do Rady Generalnej z okazji stulecia (1941 r.) Otwarcia pierwszego oratorium Ks. Bosko (por. Chronologia świątecznych oratoriów w AGFMA, 331-1- 1/11).

[51] Por. Alessia Civitelli, Oratorium córek Maryi Wspomożycielki w Turynie Valdocco na początku XX wieku , w J. Gonzáles Graciliano i in. , Wychowanie salezjańskie ..., t. Pp. 345-375.

[52] Cf ibid , s. 366-367.

[53] Cf Concetta Ventura, Oratoria w domach córek Maryi Wspomożycielki na Sycylii podczas Rektoratu Ks. Rua (1888-1910) , w G. Loparco - S. Zimniak, Don Michele Rua , s. 312. Raporty przechowywane w archiwum prowincji sycylijskiej nie są datowane.

[54] Cf ibid , pp. 326-327.

[55] Cf historię świątecznych oratoriów w AGFMA, 331-1-11, s. 13.

[56] Cf ibid , s.4

[57] Cf ibid , s.45. Szkoła letnia miała taki harmonogram: 9-12 zadań wakacyjnych; 14-16 pracy; 16-17 katechizm i gimnastyka.

[58] Cf ibid , s.40.

[59] Cf ibid , s. 34

[60] W Gragnano (Neapol) w 1937 r. Około sześćdziesięciu pań stosuje się do zaproszenia sióstr i przygotowują się jako panie patronki, aby wnieść wkład w koszt oratorium z miesięczną ofertą 10 lirów (por. Ibid , 331–1–4, str. 15).

[61] Cf ad ibid,331-1-11, s. 23; 331-1-4, str. 10

[62] Cf ibid , 331-1-11, str. 45-46. W San Severo (Foggia) oratorium jest otwarte trzy lata po utworzeniu wspólnoty CMW w październiku 1928 r. Pierwsi Oratorianie osiągają liczbę 162 i przez lata stopniowo się zwiększają, aż osiągną liczbę 720 do spadku w 1937 r. z powodu, mówi źródło, do otwarcia parafii S. Maria delle Grazie (por. tamże , 331-1-4, s. 38).

[63] Cf ibid , 331-1-11, s. 47; p. 52; str.57. W Historii Oratorium Reggio Emilia czytamy: „Od kilku lat zauważamy spadek liczby Oratorian i niezbyt konsekwentny w tych, którzy ją odwiedzają. Bliskość miasta przyciąga ich kinem i innymi rozrywkami [...]. Aby przyciągnąć ich do oratorium, postanowiono przywrócić korzystanie z broszury obecności, obiecując tym, którzy mają największą liczbę obecności, małą nagrodę w czasie karnawału. To ma dobre owoce. Dokonano również pewnych recytacji, które posłużyły do ​​wprowadzenia animacji i ruchu w oratorium ”( tamże , str. 53).

[64] Tamże , 331-1-10, str. 34

[65] Cf ibid , 331-1-2, str. 35. Kronika oratorium Instytutu „Santo Spirito” (Livorno) informuje o pomocy dla sierot po trzęsieniu ziemi w 1908 r., Pracy wykonywanej w kuchniach w dzielnicach najbardziej dotkniętych cholerą w 1911 r., Pomocy dzieciom wspominany przy okazji pierwszej i drugiej wojny światowej (por. tamże , 331-1-10, s. 41-42).

[66] Cf ibid , 331-1-4, p 38.

[67] Cf ibid , 331-1-11, str. 5. 19. Co jest istotne, jest to, co czytamy w kronice oratorium Satriano (Catanzaro): „Dom oratorium jest domem całej młodzieży kraju” ( Tamże , 331-1-4, s. 40)

[68] Tamże , s. 29

[69] Cf Statistics for Countries od 1. fundacji do całego 1908 ; Główne statystyki Prace Instytutu CMW w całym roku 1928 ; Specyfikacja różnych dzieł, na które Instytut FMA czeka przez cały rok 1950 , w AGFMA [bez podpisu]. Na uwagę zasługuje wkład, z socjologicznego punktu widzenia, Alessandry Mastrodonato, w którym rozpowszechnianie Instytutu we Włoszech poprzez jego prace i w którym można zweryfikować spójność liczbową oratorium (por. Alessandra Mastrodonato, Il zakorzenienie na terytorium kraju: domy i dzieła , w F. Motto - G. Loparco, salezjanie i córki Maryi Wspomożycielki we Włoszech - wspólna ścieżka edukacyjna (1859–2010), Rzym, LAS 2013, s. 19-74).

[70] Wybór tego okresu jest arbitralny: w 1884 r. Narodził się cykl „Letture Drammatiche” i Ks. Bosko, zwracając dużą uwagę na publikacje, nominując Don Giovanniego Battistę Lemoyne'a, dyrektora serii, czyli redaktora odpowiedzialnego za wybór sztuk do opublikowania i ich treści odpowiadającej wierze katolickiej, misji edukacyjnej i misyjnej salezjanów. Rok 1918, ostatni rok pierwszej wojny światowej, po wojnie, która zmieniła geografię polityczną Europy i świata, a także zaangażował salezjanów w różnych częściach konfliktu, rozpoczął historię kongregacji od urodzenia i do działalności dzieł salezjańskich zawartych w granicach narodowych.

[71] Sześciu misjonarzy CMW, wszyscy Włosi, to: s. Innocenza Vallino, s. Giulia Berra, s. Clothilde Appiano, s. Cecilia Da Roit, s. Maria Bricarello i s. Antonietta Rosetti.

[72] Luigi MATTHIAS, Czterdzieści lat misji w Indiach. Wspomnienia Jego Ekscelencji Monsignore Luigi Matthias, Vol. I, In Assam 1921 - 1935. Turin, LDC 1965, s. 116; Kronika klasztoru Mariackiego - Gauhati 1923-1924, 8 grudnia, w AMG-GH; CÓRKI MARYJSKIEJ POMOCY CHRZEŚCIJAN, Srebrna Jubileuszowa Pamiątka z kanonicznego wzniesienia Prowincji Niepokalanego Serca Maryi - Północne Indie. Shillong, Don Bosco Press 1978, s. 30.

[73] Por. List Mons. Stefano Ferrando do Don Pietro Ricaldone, Shillong, 20 stycznia 1939 r., W Centralnym Archiwum Salezjańskim (od teraz ASC) B709 (plik 2), (maszynopis). Ten sam list został opublikowany jako Stefano FERRANDO, „Siostra salezjańska w misji”, w Biuletynie Salezjańskim 63 (1939) 5, 145-147.

[74] tamże em

[75] List s. Giulii Berry do Matki Luizy Vaschetti, Gauhati, 26 stycznia 1926 r., W Ogólnym Archiwum Córek Maryi Wspomożycielki (od tej pory będziemy cytować: AGFMA 15 [923] 20).

[76] Por. Kronika św. Klasztor Maryi - Gauhati 1942, 15 czerwca, w AMG-GH, (dattiloscritto).

[77] Por. Kronika św. Klasztor Maryi - Gauhati 1942, 29 listopada, w AMG-GH, (dattiloscritto).

[78] Por. Kronika klasztoru Najświętszego Serca (Szpital Cywilny) - Guwahati 1945, 17 marca, AIHM-SH, (rękopis).

[79] Por. Niepokalana Kronika Klasztoru Serca Maryi (Szpital Ganesh Das) - Shillong 1947, 30 października, w AIHM-SH (rękopis).

[80] Inne domy zostały otwarte po 1950 roku: Hong Kong: Tank King Po 1953, St Anthony 1952, Tajwan: Tainan 1963, Taipei 1967 itd.

[81] Inspektorzy od 1958 r. Do chwili obecnej: 1958–1962 Don Bernard Tohill; 1962-1968 Don Luigi Massimino; 1968-1974; Don Alessandro Ma 74 1974-1977 don Giovanni Wang, 1977-1983 don Joseph Zen; 1983-1989 don Norberto Che; 1989-1995 don Giovanni Battista Zen; 1995-2001 don Pietro Ho; 2001-2006 don Savio; 2006-2012 don Simone Lam; 2012 - don Lanfranco Fedrigotti.

[82] Inter Nos 1925-30:

[83]Kto nie pamięta smutnej i krwawej strony historii Haitańczyków mieszkających na Dominikanie? W ciągu tygodnia, od 2 do 8 października 1937 r., Haitańczycy są zabijani maczetami, nożami przez żołnierzy, cywilów i lokalne dominikańskie władze polityczne. Ta masakra Haitańczyków była działaniem obliczonym i wdrożonym przez prezydenta Republiki, dyktatora Rafaela Leonidasa Trujillo Molinę, w celu ujednolicenia populacji obszaru przygranicznego i zniszczenia tego embrionu „republiki haitańskiej”, o której mówiły władze Dominikany ważna imigracja Haiti w ich kraju. Masakra miała miejsce na dominikańskim brzegu rzeki Dajabon, zwanej od tej pory „Rzeką Masakry”. Między 15 000 a 30 000 Haitańczyków zostało zabitych bez różnic płci i wieku.

[84] Siostry otwierają szkołę podstawową w zewnętrznych szkołach z dwoma klasami. Szkoła stopniowo się powiększa, a 6 czerwca 1959 r. Pierwsza grupa uczniów może pomyślnie zdać egzaminy państwowe.

[85] Giovanni Battista LEMOYNE, Wspomnienia biograficzne Don Giovanniego Bosco, tom III . Turyn, SEI, 1903, str. 569.

[86] „Instytut Córek Maryi Wspomożycielki przybył do Kolumbii na prośbę ks. Rabagliatiego, przełożonego salezjanów w tym narodzie. Sześciu misjonarzy pod wodzą matki Brigidy Prandi przybyło do Bogoty 11 stycznia 1897 r. ” Cecilia ROMERO, s. Honorina Lanfranco, nauczycielka powołania i pedagog , w: Jesús Graciliano GONZÁLEZ- Grazia LOPARCO- Francesco MOTTO-Stanisław ZIMNIAK. (do cura di), L'Educazione Salesiana od 1880 do 1922, Istanze ed attuazioni in diversi contesti. Tom II. Atti z 4. Convegno di storia dell'opera salesiana (Mexico City 12-18 febbraio 2006). Associazione cultori storia salesiana-studi 2. Rzym, LAS 2007,216

[87] „Akt Uribe z 1903 r. Nakazał, aby w każdym wydziale otwierano normalną szkołę dla chłopców, a drugą dla kobiet, szkoły miałyby przynależną szkołę do ćwiczeń w zakresie metod nauczania”. Javier SÁENZ OBREGÓN, Oscar- SALDARRIAGA-Armando OSPINA, Patrząc na dzieciństwo: pedagogika, moralność i nowoczesność w Kolumbii, 1903-1946 ”, Medellín, Universidad de Antioquia 1997, s. 140-141.

[88] Jego misją, mówi kronika, będzie dbanie o szaty salezjanów, poświęcenie się wychowaniu dziewcząt i poświęcenie się pomocy ubogim trędowatym. Vilma PARRA, Inspektor Wspomnień San Pedro Claver 1897-1946 HMA Kolumbia . Kolumbia, Cargraphics SA 1998. str. 13

[89] Katolicko-konserwatywna nietolerancja polityczna zwyciężyła do czasu, aż wywołała najbardziej niszczycielską wojnę domową, jakiej doświadczył kraj, tak zwaną wojnę domową Tysiąca Dni ”Oscar SALDARRIAGA O urzędzie Mistrza, praktykach i teoriach współczesnej pedagogiki w Kolumbii. Bogotá, Editorial Magisterio 2003, s. 229  

[90] Przybyli do domu przed garderobą Carmen, którą ojciec Rabagliatti wziął za dzierżawę. Składał się z ośmiu bardzo małych pomieszczeń i jednego większego; dwa patia, jedno z 3 metrów kwadratowych, a drugie szersze. Vilma PARRA, Inspektor wspomnień ..., s.12

[91] „W lutym 1900 r., Podczas wojny domowej, pierwsze centrum nauczania rozpoczęło się od dwudziestu dziewcząt z zewnątrz, córek dobroczyńców i krewnych sióstr (...). Społeczność była w pełni świadoma swojej misji nauczania i chętnie składała ofiary powitać dziewczyny, które nadały rytm salezjański skromnemu domowi. W 1901 r. Grupa dzieci dociera do trzydziestki, aw tym samym roku osiągnęła czterdzieści „ale”, radość pensjonatu kończy się wkrótce, ponieważ w maju podnoszą do 1,00 pesos na dzierżawę, dla społeczności Nie można zaakceptować takiego warunku. Prośby były liczne, ponieważ wiadomo było, że córki Ks. Bosko były wychowawcami, ale nie można było przyjąć więcej dziewcząt z powodu ograniczonej przestrzeni ”. Tamże , P. 92

[92] Umowa została zawarta między Ministerstwem (nazywanym wtedy Instrukcją Publiczną a społecznością przez cztery lata). Klauzule umowy nie są znane, dlatego nie wiadomo, czy stypendia rekompensowały czynsz za lokal lub pracę Sisters, Ibid ., Str. 94

[93] Należycie teraz do rodziny zakonnej, która jest całą Dziewicą (...) Uważajcie swój piękny tytuł Córek Maryi Wspomożycielki za wielką chwałę i często myślcie, że wasz Instytut powinien być żywym pomnikiem Ks. Bosko dla wzniosłych Matka Boża Giselda CAPETTI, Ścieżka Instytutu od ponad stu lat. Tom I. Barcelona, ​​EGS Rosario 1971, s. 25

[94] Giselda CAPETTI,  Córki Chronohistorii Maryi Wspomożycielki. Tom I . Barcelona, ​​Editions Don Bosco 1974, s. 22

[95] Tamże. ., 83

[96] Don Javier Tobar i Don Enrique Alvarez zdołali skłonić Ministerstwo Edukacji do powierzenia FMA La Merced College. Vilma PARRA, inspektor wspomnień ..., s.94

[97] W 1904 r. Wspólnota podjęła decyzję o nadaniu Marii Pomocy Chrześcijanom kierunku Szkoły Normalnej, można wyjaśnić, że Córki Maryi Wspomożycielki nasycone duchem Normalnej Szkoły Matki Bożej Łaskawej Nizza Monferrato, były w pełni świadome że misja jest całkowicie ukierunkowana nie tylko na kobiece instrukcje, ale także na przygotowanie chrześcijańskich nauczycieli.

[98] 1905 Fundacja Soacha.La została złożona przez powtarzające się prośby proboszcza miejsca, w którym Córki Maryi Wspomożycielki zajęły szkołę i dwie szkoły publiczne. W tej chwili stara szkoła działa jak prywatna wyższa szkoła prywatna.

1911 Założenie Guadalupe jako azylu, college (...) w 1960 r. Rozpoczęło się jako prywatna szkoła normalna, aw 1963 r. Została oficjalna.

1912 założenie La Ceja, kursy przygotowawcze i normalista. W 1956 r. Zatwierdzono kursy wyższej szkoły normalnej.

1915 Założenie Santa Rosa. W 1921 roku zaoferował pierwsze stopnie normalisty.

1915 Założenie szkoły María Auxiliadora w Medellín. W 1919 r. Zostanie utworzony program kształcenia nauczycieli specjalizujących się w przedszkolach. Otwarte krzesło pedagogiki dziecięcej, Institution of Female Normal.

1926 Fundacja Cáqueza. W 1948 r. Zatwierdzono normalne studia. Już oferowała tytuł nauczycielom wiejskim. 1948, Kuria Metropolitalna, upoważnia do wydania dyplomu nauczyciela katechisty.

1937 założenie Santa Barbara. Zacznij jako dom dziecka, oferuje uzupełniające zajęcia dla studentów nauczania mediów i wyższych kursów I i II normalnych.

1949 Normal de Fátima w Sabanagrande Atlántico. Tamże , str. 110,255,238,631

[99] S. Honorina Lanfranco wstąpiła do Instytutu Córek Maryi Wspomożycielki w 1894 r. Miała 22 lata i ukończyła studia i uzyskała laur w pedagogice, wyróżniając się wysokim poziomem kultury (...) Matka Catalina Daghero wysłała ją do Kolumbii. Przybył do Bogoty, gdzie natychmiast powierzono mu kierunek szkoły La Merced. Cecilia ROMERO, s. Honorina Lanfranco ..., II, s. 208

[100] Niewątpliwie dla mądrego i pilnego kierownictwa s. Honoriny (...) solidność, która oznaczała studia normalistyczne od samego początku, a co za tym idzie uzyskanie rządu, upoważnienie do przyznania podstawowego lub wyższego dyplomu nauczyciela uczniowie, którzy spełnili wymagania wymagane przez MIP. Tamże , P 219

[101] Regeneracja (1886-1903), okres antyliberalnego rządu reakcyjnego, który tłumi próbę sekularyzacji, którą radykalni liberałowie postawili na edukację poprzez Dekret Organiczny Instrukcji Publicznej z 1870 r. Ustanawia się nową konstytucję polityczną (1886), konkordat został sformalizowany z Kościołem (1887) i ustanowiono krajowy system edukacji zwany Instrukcją Publiczną. Oscar SALDARRIAGA Biura Mistrza, praktyk i teorii współczesnej pedagogiki w Kolumbii. Bogotá, Editorial Magisterio 2003, s. 93

[102] „Normalni zostali dołączeni do drugiej sekcji, poprzez ustawę 89 z 1892 r. I po raz pierwszy przepisy tych lat sporządzają dokładny plan studiów i odpowiadające mu programy, i został on przypisany w każdym z lata studiów trzy godziny pedagogiki teoretycznej i trzy godziny pedagogiki praktycznej. Martha Cecilia HERRERA -, Carlos LOW, Historia normalnych szkół w Kolumbii , w: „Magazine Education and culture” 20 (1990) 43

[103] Tamże , 41-48

[104] Druga niemiecka misja: „Rząd zatrudnił w 1924 r. Drugą niemiecką misję pedagogiczną w celu opracowania globalnego projektu reformy oświaty, który został przedstawiony Izbie Reprezentantów w 1926 r. Bez jego uzyskania. Jednak jego zalecenia będą stosowane stopniowo w procesie reform realizowanych w kolejnych dziesięcioleciach. dla Misji Pedagogicznej było jasne, że bez instytucji kształcących nauczycieli trudno jest zwyciężyć reformę edukacyjną o charakterze ogólnym ”. El Espectador , (Bogotá). 1925 publikacji 4,8; nov; 18,19,20 i 26

[105] Wojna szkół, znana pod tą nazwą, ponieważ została podniesiona przez konserwatywną partię Miguela Antonio Caro przeciwko projektowi świeckich szkół publicznych promowanych przez radykalnych liberałów, wspierających Pierwszą Niemiecką Misję Pedagogiczną, która wprowadziła metodę Pestalozziana. Oscar SALDARRIAGA W biurze Mistrza ..., s. 95

[106] Francisco de Paula Santander, upoważniony w 1821 r. Do utworzenia pierwszych szkół w głównych miastach Kolumbii, a wraz z nimi edukacji normalistycznej. Wciąż miały one charakter embrionalny i początkowo nie różniły się od szkół pierwszych liter, ponieważ w nich nauczyciel był szkolony jednocześnie z dziećmi, wiedząc, że później zostaną przekazane. W ten sposób nauczycielowi brakowało specjalnego szkolenia, które zapewniłoby mu refleksję na temat jego zawodu i poziomu przygotowania określonej jakości pod względem treści, które musiał przekazać. Martha Cecilia HERRERA, Historia szkół ... , 41-42

[107] System został przedstawiony jako „doskonała maszyna szkolna”, która pozwalała jednemu nauczycielowi uczyć tysiąc dzieci naraz, podstawy moralności, pisania i obliczania ”. Oscar SALDARRIAGA W biurze Mistrza ..., s. 150

[108] Olga Lucia ZULUAGA, Normalne szkoły w Kolumbii podczas reform Francisco de Paula Santander i Mariano Ospiny Rodriguez , w: „Edukacja i magazyn pedagogiczny” .12 i 13 (1996) 263-278.

[109] Kto był nauczycielem, w szkołach wzajemnej edukacji, które otrzymały nazwę normalnej szkoły, ograniczono się do rozpowszechniania metody nauczania monreal Josepha Lancastera. W ten sposób przyszły nauczyciel przeprowadził te same badania, które dziecko uczyło się w sekcji podstawowej, a tym samym nauczył się metody Lancasteria. Nauczycielowi brakuje zatem specjalnego szkolenia, które zapewni mu refleksję na temat jego rzemiosła i poziomu przygotowania określonej jakości pod względem treści wiedzy, którą powinien przekazać. Tamże , 272

[110] Plan Zerdy (1893), reguluje podręcznik szkoły podstawowej i określa pięć lat kształcenia ponadpodstawowego dla normalnych szkół jako wymóg uzyskania tytułu magistra. Jest utrzymywany do 1933 r. Martha Cecilia HERRERA, Historia szkół ... , 43

[111] Ustawa 39 z 1903 r. I dekret 491 z 1904 r. Ustanawiają obowiązkowy charakter dyplomu nauczyciela uzyskanego w normalnej szkole, jako warunek wykonywania zawodu nauczyciela w szkole podstawowej. Tamże , 44

[112] Podręcznik „Elementy pedagogiki”, autorstwa braci Luisa i Martína Restrepo, nazwany przez niektórych autorów „La Summa pedagogica”. Elementy pedagogiki to  kompendium naukowców, które zawłaszczało, łączyło i selekcjonowało najlepsze osiągnięcia tradycji Pestalozzian, zarówno północnoamerykańskiej, jak i francuskiej, ale także zawierało elementy innych tradycji pedagogicznych, zarówno narodowych - angielskich, niemieckich i hiszpańskich - i religijnych - protestanckich, katolickich i świeckich. (...) Restrepo, podobnie jak spora część kolumbijskich nauczycieli pod koniec XIX wieku, nawiązał kontakt z serią północnoamerykańskich podręczników i tradycji protestanckiej Pestalozzian, która została przetłumaczona dla Ameryki Łacińskiej przez wydawnictwo Appleton w Nowym Jorku, i dystrybuowane z Bogoty, dystrybuowane przez bardzo katolickiego Librería Americana Miguela Antonio Caro. Były to teksty, w których nauczano nauczycieli, techniki montażu, organizację i kierowanie szkołami, metody „obiektywnego nauczania” i „zasady nauczania”. Oscar SALDARRIAGAO biurze Mistrza ..., s. 268

[113] Tamże , str. 105

[114] W normalnej szkole wiedza pedagogiczna znajduje nowe centralne odniesienie: wiedza społeczna: socjologia, antropologia, aktywna pedagogika z naciskiem na społeczeństwo. Nauczyciel przeszedł od przedmiotu pedagogiki do tematu zbioru wiedzy zwanego naukami pedagogicznymi. Javier SÁENZ OBREGÓN, Patrząc na dzieciństwo ..., s.135-136

[115] Ci, którzy wylądowali w Kolumbii, to: Matka Brigida Prandi, jako Dyrektor i Visitatrix. S. Serafina Ossella, s. Josefina Festa, s. Angela Tarroni, s. Modesta Ravasso, s. Rosario Morillo i s. Herminia Pagnini nowicjuszka. Vilma PARRA, Inspektor wspomnień ..., s.11

[116] Córki Maryi Wspomożycielki przybyły 31 grudnia 1896 r. Na wyprawę salezjanów nr 30 i nr 18 Córek Maryi Wspomożycielki. Tamże , str. 11

[117] We wrześniu 1888 r. Otwarto dom Nizza Monferrato w dawnym klasztorze Virgen de las Gracias, który musiał zacząć wszystko od początku (...) najpierw zorganizowano przedszkole i szkoły podstawowe. Te uzupełniające zostały dodane i zostały ukoronowane później w Szkole Normalnej. Był to cel, do którego był skierowany, uznając go za świetny środek do czynienia dobra. Twórz dobrych chrześcijańskich nauczycieli, aby posyłać ich jako zakwas na świecie. Lina DALCERRI, Owocne przeszczep pedagogiki Ks. Bosko w akcji edukacyjnej Matki Emilii Mosca. Barcelona, ​​Editions Don Bosco 1977, s. 42

[118] Jednym z największych próśb Matki Oktawii było formowanie sióstr. Bliskość Normalu sprzyjała jego projektowi. Vilma PARRA, inspektor wspomnień ..., s. 105

[119] Piera RUFFINATTO, Edukacja dziecięca w Instytucie Córek Marii Ausiliatrice w latach 1885-1922, w: Jesús Graciliano GONZÁLEZ-Grazia LOPARCO- Francesco MOTTO-Stanisław ZIMNIAK. (pod redakcją), wychowanie salezjańskie w latach 1880-1922, Instancje i realizacja w różnych kontekstach. Vol. I. Materiały z czwartego spotkania na temat historii dzieła salezjańskiego (Ciudad de México12-18 luty 2006). Stowarzyszenie uczonych salezjańskich studiów historycznych 1. Rzym, LAS 2007.156-157

[120] S. Honorina, w pierwszych latach swojego zawodu, była odpowiedzialna za kursy podstawowe w Nizza College (1889). Siostry uczęszczają na zajęcia, aby uczyć się od niej. Cecilia ROMERO, s. Honorina Lanfranco ..., II, s. 208

[121] Wraz z oficjalnym uznaniem Normalnej Matki Bożej łask Nizza Monferrato, osiągnięto podstawową organizację szkół Instytutu, na której mogli już wzorować się i nabierać rozpędu ku przyszłości. Lina DALCERRI, płodny szczep ..., str. 46

[122] Vilma PARRA, Memorias Inspectoria ..., s. 314

[123] Cecilia ROMERO, s. Honorina Lanfranco ..., II, str. 229-230

[124] Życie, które prowadzą nowicjusze i siostry, to jedno. Rezonans edukacji jest bardzo odczuwalny w nowicjacie i dla sióstr pracujących w edukacji. Życie postulantów i nowicjuszy jest bardzo bliskie, ponieważ są to ich uczniowie, którzy właśnie ukończyli szkołę i już zaczynają z nimi pracować pedagogicznie. Vilma PARRA, inspektor wspomnień ..., s. 106.

[125] Matka Emilia Mosca zdecydowanie wkłada ręce do pracy (...) potrzebuje wykwalifikowanej kadry, więc nie waha się wysłać siostry na uniwersytet i do szkół nauczycielskich. Lina DALCERRI, Owocne przeszczep pedagogiki ..., s. 44

[126] „Ta szkoła - Normalna Matka Boża Łask” autorstwa Nizza Monferrato-, mająca również na celu przygotowanie misjonarzy, rozszerzyła cele szkolenia na bardziej szorstkie funkcje pomocy i promocji społecznej ludy jeszcze nie cywilizowane ” Tamże , str. 160

[127] Podczas rządów Matki Cataliny Daghero w 1888 r. „Planuje się budowę budynku szkolnego, który spełnia potrzeby szkoły dobrej jakości (...). W 1900 r. Matka Emilia Mosca otrzymuje dekret o zatwierdzeniu studiów w Normal School of Nizza. Tamże , P 44-46

[128] Regulacje programowe dotyczące azylu dla dzieci przygotowali sami nauczyciele CMW i matka Emilia Mosca, ogólna wychowawczyni Instytutu, a później poprawiła je do ostatecznej redakcji przez ks. Francesco Cerutti, pedagoga szkolnego Zgromadzenia Salezjańskiego. Piera RUFFINATTO, L'Educazione dell'infanzia ..., tom I, s 148

[129] Honorina LANFRANCO María Auxiliadora School, koniec szkoły, w Departmental Magazine of Public Instruction Medellín 5 (1918) str. 260

[130] Honorina LANFRANCO María Auxiliadora School, System edukacji, w Departmental Magazine of Public Instruction Medellín 5 (1918) str. 260

[131] Tamże , P. 269

[132] Tamże , P. 269

[133]Sukces uzyskany w sekcjach dla dzieci w szkole Maria Auxiliadora spowodował, że Dyrektor Instrukcji Publicznej, dr Juan B. Londoño, poprosił s. Honorinę o współpracę w różnych dziedzinach: kierowanie szkołami dziecięcymi w Medellín; napisać instrukcje i programy dla przedszkoli i przedszkoli, opublikować je i rozpowszechnić w Dzienniku Departamentu Instrukcji Publicznych, w celu ujednolicenia nauczania i zapewnienia nauczycielom wskazówek dotyczących dobrej organizacji, nauczania w departamencie, Począwszy od przedszkoli, opartych na systemie edukacyjnym Ks. Bosko, potrzebował upoważnienia siostrzanego dyrektora Szkoły Pomocy Maryi (s. Honorina), aby zająć się tą sprawą w Zgromadzeniu Wydziałowym. Cecilia ROMERO,S. Honorina Lanfranco ..., II, s. 222

[134]Programy edukacyjne dla dzieci, napisane przez siostrę Honorinę Lanfranco, przed ich opublikowaniem i rozpowszechnieniem, wymagały aprobaty kościelnej. Dlatego s. Honorina, poprzez insynuację księdza Césara M. Cesariego, a przez niego, przedstawiła „instrukcje i programy przedszkoli” biskupowi Manuelowi José Caycedo, arcybiskupowi Medellín, aby uzyskać jego aprobatę. Pan arcybiskup przekazał tekst cenzurze kościelnej, aby go przejrzeć. Czytając uważnie, cenzor sporządził raport, w którym wskazał na kilka cenzur, zwłaszcza w zakresie edukacji moralnej i religijnej. Znany raport wspomniany przez pana Arzobispo, odpowiedział na ojca Cesari wyrażającego go w formie energetycznej w odniesieniu do autora tekstu. Wśród innych części listu są następujące:Tamże , P. 222-223

[135]   Lansdowne House, Archives: Claremont House Chronicle, s.1.

[136]   EG Malherbe: Edukacja w SouthAfrica vol. 2 1977 (Juts and Co, Cape Town). S. 163

[137]   Idem pg 164.

[138]   Idem pg 164.

[139]   Dr John Leonard Vicar Apostolski Western Cape (1872-1908)

[140]   Archiwa Instytutu Salezjańskiego w Kapsztadzie. Inspekcje szkolne.

[141] Lansdowne House, Archives: Claremont House Chronicle, str.1.

[142] EG Malherbe: Edukacja w Południowej Afryce vol. 2 1977 (Juts and Co, Cape Town). S. 163

[143] Idem pg 164.

[144] Idem pg 164.

[145] Dr John Leonard Vicar Apostolic Western Cape (1872-1908)

[146] Archiwa Instytutu Salezjańskiego w Kapsztadzie. Inspekcje szkolne