PG Zasoby

2015 - ACG 421 - owoce Dwusetlecia

LIST PRZE?O?ONEGO GENERALNEGO

 

epub   doc   pdf   zip  

«Aby mia?y ?ycie, i mia?y je w obfito?ci» (J 10,10)

 

PI?? OWOCÓW DWUSTULECIA

  1. Rok ?aski z licznymi owocami 2. Poniewa? prawie bez zdania sobie sprawyz tego, poznajemy bardziej dog??bnie Zgromadzenie 3. Oto dojrza?e owoce Dwusetlecia 3.1. ?ni? Zgromadzenie szcz??liwych Salezjanów 3.2. ?ni? Zgromadzenie z lud?mi wiary i wype?nionymi Bogiem - 3.2.1. Droga wiary i poszukiwania Boga - 3.2.2. Pozosta?, kocha?, przynosi? owoc – 3.3. ?ni? Zgromadzenie Salezjanów maj?cych pasj? dom?odzie?y, szczególnie tej najubo?szej - 3.3.1. Poniewa? d?ugimi laty zawsze mówili?my i przypominali?my jaka jest droga naszej wierno?ci - 3.3.2. Staraj?c si? zawsze s?u?y?, nie poszukuj?c nigdy w?adzy lub pieni?dzy – 3.4. ?ni? Zgormadzenie prawdziwych ewangelizatorów i wychowawców w wierze 3.5. ?ni? Zgromadzenie zawsze misyjne - 3.5.1. Poniewa? jest czym? konstytutywnym, co nas charakteryzuje - 3.5.2. Poniewa? czasy w których ?yjemy silnie tego wymagaj?

Rzym, 25 lipca 2015 roku

?wi?to ?w. Jakuba Aposto?a

 

1. ROK ?ASKI Z LICZNYMI OWOCAMI

Drodzy Wspó?bracia,

kiedy dotrze do was ten list, zako?cz? si? ju? uroczysto?ci na Colle Don Bosco, z uczestnictwem tysi?cy m?odych ludzi. Zwie?czy?y one obchody jubileuszu Dwusetlecia urodzin Ksi?dza Bosko, rozpocz?te tam 16 sierpnia 2014.

Zapewne jednak w wielu miejscach naszego salezja?skiego ?wiata b?d? jeszcze prze?ywane liczne zwi?zane z nim wydarzenia i celebracje.

W li?cie zamieszczonym w DRG 419 napisa?em, ?e rok, zainaugurowany jako celebracja 200. lat urodzin Ksi?dza Bosko, mia?by niejako podwójny wymiar: jeden zewn?trzny, bardziej publiczny i oficjalny, i drugi wewn?trzny, bardziej kordialny.

Za pierwszy cel przes?ania Roku ?ycia Konsekrowanego papie? Franciszek uzna? «spojrzenie w przesz?o?? z wdzi?czno?ci?»[1], i mo?na powiedzie?, ?e my zastosowali?my to dos?ownie w naszych obchodach Dwusetlecia, poniewa? chcieli?my je prze?y? jako «okazj? do wyra?enia wdzi?czno?ci wzgl?dem Boga, za to, ?e po dwóch wiekach od urodzin Ksi?dza Bosko, nadal trwamy, stanowi?c nadal dar Bo?y dla m?odzie?y»[2]. Poprzez ten wymiar zewn?trzny, oficjalny i publiczny, dzi?ki niezliczonym celebracjom, które si? odby?y w krajach, gdzie znajduj? si? domy salezja?skie, mogli?my pozna? i podzi?kowa? za ten dar Boga jakim jest Ksi?dz Bosko dla Ko?cio?a i ?wiata.   

Pragn? jednak?e odnie?? si? raczej do tego drugiego wymiaru Dwusetlecia, tego bardziej wewn?trznego, bardziej poufnego, sk?aniaj?cego mnie do my?lenia, pragnienia i ?nienia o tym, jak g??boki ?lad pozostanie po prze?yciu tego wyj?tkowego wydarzenia, naprawd? historycznego, w naszym ?yciu, w sercu ka?dego z moich wspó?braci Salezjanów, i w moim w?asnym sercu.

Podobnie jak Ksi?dz Bosko ?ni? o pewnych owocach obchodów Dwusetlecia, które przedstawiam poni?ej.            

 

2. PONIEWA? PRAWIE BEZ ZDANIA SOBIE SPRAWY Z TEGO, POZNAJEMY BARDZIEJ DOG??BNIE ZGROMADZENIE

O?mielam si? ?ni? o pewnych owocach Dwusetlecia, które uwa?am za generatory ?ycia, zdaj?c sobie spraw? z tego, ?e znacznie wcze?niej zanim b?d? móg? odwiedzi? wszystkie kraje i wszystkie Inspektorie, ju? mi jest dane pozna?, z odpowiednim wyprzedzeniem, rzeczywisto?? naszego Zgromadzenia.

Od zako?czenia KG27, tj. 12 kwietnia 2014 r., i od zako?czenia pierwszej sesji plenarnej Rady Generalnej zdo?a?em odwiedzi? do chwili obecnej 27 krajów, 8 w roku 2014 i 19 w czasie roku 2015 – chc?c osi?gn??, je?li Bóg pozwoli, ??czn? liczb? 32 krajów w tym pó?torarocznym okresie czasu. Z pewno?ci? nie by?o to czym? przypadkowym, ale celowo zaplanowanym, ?wiadomym; by? to wymóg prawie ?e nadmierny, ale konieczny ze wzgl?du na szczególny charakter tego roku.

Do wizji, któr? pozwala mi kszta?towa? ka?da z wizyt w Inspektoriach, nale?y doda? poznanie pochodz?ce z „radiografii”, jakimi w rzeczywisto?ci s? konsultacje, które s? przeprowadzane w Inspektoriach w zwi?zku z mianowaniem nowych Inspektorów, oraz wszelkie informacje i spostrze?enia, jakie sami wspó?bracia przedstawiaj? odno?nie Inspektorii w czasie tych konsultacji. W przeci?gu pi?tnastu miesi?cy zosta?o mianowanych 21 nowych Inspektorów.

Mia?em równie? okazj?, wraz z Rad? Generaln?, do pog??bienia znajomo?ci niektórych Inspektorii, a to przy okazji siedmiu wizytacji nadzwyczajnych, które zosta?y przeprowadzone w dwóch regionach, Azji Po?udniowej oraz Azji Wschodniej i Oceanii.

Drodzy Wspó?bracia, chcia?bym powiedzie?, ?e wszystko to, co mog?em odwiedzi?, pozna?, zobaczy? osobi?cie, przeczyta? i wys?ucha? od tych, którzy mi doradzaj?, pozwala mi ?ni? o Zgromadzeniu, w którym Bóg i Ksi?dz Bosko, zawsze pod matczynym spojrzeniem naszej Matki Wspomo?ycielki, ofiaruj? nam owoce Dwusetlecia urodzin Ksi?dza Bosko.

 

3. OTO DOJRZA?E OWOCE DWUSETLECIA

3.1. ?ni? Zgromadzenie szcz??liwych Salezjanów

Od pierwszej chwili zapraszam Was, by?cie przezwyci??yli pokus?, zreszt? ludzk?, negatywnego my?lenia, ?e my salezjanie nie jeste?my szcz??liwi.

Jestem bowiem przekonany, ?e wi?kszo?? Salezjanów jest szcz??liwa, bardzo szcz??liwa w prze?ywaniu w?asnego powo?ania. Zaliczam do ich grona siebie samego, bo tak?e ja jestem szcz??liwy. Jednak?e uwa?am, ?e powinni?my pod??a? do wi?kszego szcz??cia, i to wszyscy, aby ?aden wspó?brat nie pozosta? na skraju drogi, my?l?c, ?e nie mo?e go osi?gn?? lub ?e ten cel nie jest dla niego. Ten cel jest wyznaczony dla wszystkich, gdy? to g??bokie pragnienie ca?kiem po ludzku rozbrzmiewa w sercu ka?dego m??czyzny i kobiety, od chwili, gdy zostali?my powo?ani do ?ycia.

I dlatego o?mielam si? przedstawi? Wam mój sen o Zgromadzeniu, w którym ka?dy salezjanin b?dzie móg? powiedzie? sobie samemu, w g??bi swojego jestestwa, swojego serca, w swojej najskrytszej prawdzie: jestem szcz??liwy, czuj? si? wielkim entuzjast? i pe?en rado?ci, ?yj?c jako Salezjanin Ksi?dza Bosko.

Ojciec ?wi?ty Franciszek w przes?aniu na Rok ?ycia Konsekrowanego proponuje nam, jako zakonnikom, ten program: «B?d?cie rado?ni! Pokazujcie wszystkim, ?e na?ladowanie Chrystusa i stosowanie w praktyce Jego Ewangelii nape?nia wasze serce szcz??ciem. Obdarzajcie t? rado?ci? tych, których spotykacie»[3].

Drodzy Wspó?bracia, wierz?, ?e chodzi o to, aby prze?ywa? bardziej intensywnie i rado?nie nasze ?ycie. Na naszej ostatniej Kapitule Generalnej dzi?kowali?my Bogu «za wierno?? tak wielu wspó?braci i za ?wi?to?? niektórych cz?onków Rodziny Salezja?skiej, uznan? przez Ko?ció?. Pozostajemy ka?dego dnia w kontakcie z doros?ymi i dzie?mi, wspó?bra?mi, m?odzie?? i osobami w podesz?ym wieku, w pe?ni aktywnymi i chorymi, b?d?cymi ?wiadkami fascynuj?cego poszukiwania Boga, ewangelicznego radykalizmu prze?ywanego w rado?ci i z ?yw? pasj? do Ksi?dza Bosko»[4]. Dar naszego Zgromadzenia to setki i tysi?ce wspó?braci, ka?dego dnia ofiaruj?ce swoje ?ycie ze wspania?? szczodro?ci?. Odczuwam smutek z powodu cierpienia tych wspó?braci, którzy tak nie ?yj?. S? wspó?bracia salezjanie, ci?gn?cy w swoim ?yciu i w swoim sercu zranienia, czuj?cy si? pot?piani, manifestuj?cy cierpienie! Jak bardzo pragn?, aby z t? si??, która pochodzi od Boga oraz z mi?o?ci? i blisko?ci? innego wspó?brata, mogli odzyska? zaufanie i na nowo obudzili w sobie ch?? czynienia dobra. S? wspó?bracia, prze?ywaj?cy trudne sytuacje i tacy, którzy utracili pasj? pierwszej Mi?o?ci, jakiej wszyscy do?wiadczyli?my w powo?aniu przez Boga; s? by? mo?e wspó?bracia, id?cy w kierunku, który nie przyniesie nic dobrego jako Salezjanom Ksi?dza Bosko! Jak bardzo chcia?bym, aby wszyscy oni pozwolili dotkn?? si? Bogu, aby „i?? dalej”; zaskoczy? przez Niego, gdy? On bez w?tpienia prowadzi nas zawsze ku sytuacjom ?yciowym, wykraczaj?cym poza naj?mielsze kalkulacje!

Drodzy Wspó?bracia, czy bardziej czy mniej znamy Ksi?dza Bosko, to jednak wiemy, jak wielkie znaczenie mia?a dla niego rado?? i szcz??cie jego salezjanów oraz m?odzie?y, nie wolne od wyrzecze?, skoncentrowane wokó? zasadniczego punktu, jakim jest ?ycie w Bogu i z Bogiem. Podj?li?my najwa?niejsz? i nadprzyrodzon? decyzj? w naszym ?yciu, kieruj?c si? ku „szczytowi” poprzez nasze „tak” powiedziane Bogu, natomiast po jego osi?gni?ciu, wszystko inne powinno stanowi? wsparcie, aby ?y? „dog??bnie” i bardziej w pe?ni, aby ?y?, czuj?c si? bardziej znacz?cymi i szcz??liwymi.

Ju? KGS20, odwo?uj?c si? do Adhortacji Apostolskiej Evangelica Testificatio, ponad 30 lat temu, wyja?nia?a, ?e «rado?? nale?enia do Boga na zawsze jest niezrównanym owocem Ducha ?wi?tego, którego?cie wy ju? zakosztowali. O?ywieni t? rado?ci?... umiejcie z wiar? patrze? w przysz?o??»[5].

Drodzy Wspó?bracia, prezentuj?c sen o szcz??ciu ka?dego z nas chcia?bym wyrazi? trosk? o to, ?eby nasze powo?anie i po?wi?cenie nie by?y jedynie prac?, niekiedy bardzo naznaczon? brakiem umiaru, czasami przez skrajn? dzia?alno??, staj?c? na pograniczu lub wprost b?d?c? „aktywizmem”, zdolnym zgasi? w nas rozpalony p?omie? i wtr?ci? w „szaro?? pragmatyzmu”, o jakim wspomina Ojciec ?wi?ty Franciszek. ?ni? w ka?dym z nas ?ycie powo?aniem, jak prze?ywa? je Ksi?dz Bosko, zapominaj?cy o sobie, pe?en pasji do Boga i do ludzi m?odych.

W rzeczy samej, w?ród swoich talentów Ksi?dz Bosko dysponowa? wielk? zdolno?ci? ofiarowania «wyobcowanym ch?opcom swoich czasów mo?liwo?ci traktowania ?ycia jako celebracji i wiary jako szcz??cia»[6].

Jak ju? pewnie si? domy?lacie, mój sen ma wiele wspólnego z tym, co mog?em prze?y? w tych pi?tnastu miesi?cach jako Prze?o?ony Generalny, my?l?c o ka?dym z naszych wspó?braci. Nie mog? ukry? przed wami, ?e moje serce nape?nia ka?dorazowo smutek, gdy wspó?brat salezjanin-kap?an pisze do mnie z pro?b? o rozpocz?cie procedury inkardynacji do diecezji, gdy? ju? wcze?niej poszukiwa? ordynariusza spe?niaj?cego jego oczekiwania. Zapytuj? wówczas siebie: co pozostaje w tych przypadkach z mi?o?ci do Ksi?dza Bosko i z entuzjazmu, jakie mieli?my staj?c si? salezjanami? Czy to, co do tej pory prze?yli?my, by?o „tylko” prac? duszpastersk?, jak? mo?na zamieni? na inn?...? Przychodzi mi na my?l scena z m?odym Janem Cagliero, który przechadzaj?c si? po dziedzi?cu Valdocco mocowa? si? wewn?trznie, rozwa?aj?c propozycj?, przedstawion? mu nieco wcze?niej przez Ksi?dza Bosko. Jak wiemy, chodzi?o o utworzenie Zgromadzenia zakonnego o nazwie Salezjanie. Po dog??bnym przemy?leniu wypowiedzia? dobrze znane nam zdanie: „Zakonnik, czy nie, zostaj? z Ksi?dzem Bosko”.

My?l? te? o tym 14 maja 1862 r., dniu pierwszej salezja?skiej profesji zakonnej, z?o?onej przez 22 m?odzie?ców razem z Ksi?dzem Bosko (Memorie Biografiche, t. VIII, s. 161). Byli to zwyczajni ch?opcy, wzrastaj?cy przy boku naszego Ojca, maj?cy odwag? dania pocz?tku nowemu Zgromadzeniu zakonnemu i z?o?enia z wielkim entuzjazmem profesji zakonnej.

Nigdy nie przestaje mnie wzrusza? my?l o naszym zaraniu, potwierdzaj?ca moje przekonanie, ?e daj?c w ?yciu prymat Bogu, i maj?c w sercu m?odzie?, zw?aszcza najubo?sz? i t?, która nas najbardziej potrzebuje, jeste?my „uchwyceni” – o?mielam si? wyra?a? prawie „deterministycznie” – przez szcz??cie jako salezjanie Ksi?dza Bosko. Jak mówi si? w dokumencie z Aparecida: «?ycie umacnia si?, gdy jest przekazywane, a s?abnie w izolacji i po?ród wygód. Istotnie, najbardziej korzystaj? z mo?liwo?ci ?ycia ci, którzy rezygnuj? z wygodnego poczucia bezpiecze?stwa i podejmuj? z pasj? misj? g?oszenia ?ycia innym»[7].

3.2. ?ni? Zgromadzenie z lud?mi wiary i wype?nionymi Bogiem

Dlaczego ten sen, chcieliby?cie zapyta?, bo tak nie jest?

Ponownie musz? wam powiedzie?, ?e jestem przekonany o g??bokiej wierze i poczuciu Boga setek i tysi?cy naszych wspó?braci salezjanów. Dlaczego wi?c ten sen? Odpowied? jest taka: my?l?c o ca?o?ci naszego Zgromadzenia rozpowszechnionego w ?wiecie, zapominamy o pewnej kwestii, bardzo delikatnej i istotnej; w licznych miejscach, w wielu krajach, gdzie si? znajdujemy i pracujemy z wielkim oddaniem i wielkoduszno?ci?, jeste?my znani poprzez prac?, któr? wykonujemy, ale ignoruje si? lub nie jest znane, dlaczego robimy to, co robimy i sk?d wynika g??boka motywacja naszego ?ycia. Jeste?my podziwiani za prac? z m?odzie??, niezmiernie cenione s? nasze sieci szkó?, a w?ród nich kszta?cenie zawodowe i przygotowanie do pracy. Patrzy si? z wielkim szacunkiem i uznaniem na nasze zaanga?owanie na rzecz dzieci ulicy, pochwala oddanie i kreatywno?? wielu naszych oratoriów, po?wi?ca du?? uwag? rzeczywisto?ci naszych rodzinnych domów dziecka, domów i schronisk dla ubogich dzieci, itd.

Jednak wielu maj?cych z nami styczno??, nie potrafi powiedzie?, kim jeste?my, a nawet dlaczego robimy to, co robimy i dlaczego ?yjemy, jak ?yjemy. I to jest mój sen: ktokolwiek spotka si? z salezja?skim zakonnikiem lub wchodzi w relacj?, z któr?? z naszych wspólnot, niech poczuje si? dotkni?ty obecno?ci? ludzi o g??bokiej i wypróbowanej wierze, prostot? ?ycia i dzia?ania, ukazuj?cych stan bycia zakonnikami, osobami konsekrowanymi przez Boga i dla Boga, a przez Niego dla m?odzie?y.

3.2.1. Droga wiary i poszukiwania Boga

Wiem, bracia, ?e wspomniane zaniepokojenie i wra?liwo?? nie s? czym? nowym. W dokumentach naszego Zgromadzenia dostrzegamy, jak „wielk? konfrontacj?” KGS20 okaza?o si? staranne uj?cie napi?cia mi?dzy konsekracj? i misj?. Doprowadzono do ko?ca ?mudne, lecz potrzebne dzie?o, by w ?wietle Soboru Watyka?skiego II ukaza? w nowy sposób i dog??bnie to?samo?? naszego charyzmatu, poniek?d odkry? go w bogactwie odnowionych Konstytucji. Potrzebowali?my te? wielu lat na jego rozeznanie. KG21 z m?dro?ci? uzna?a za niewystarczaj?cy czas próbny sze?ciu lat i przed?u?y?a go o kolejne sze??. Dopiero na KG22 istotnie dojrza?o poj?cie konsekracji jako „dzia?ania Bo?ego”.

My?l?, ?e w naszym Zgromadzeniu nie mamy problemu co do charyzmatycznej to?samo?ci i harmonii mi?dzy wszystkimi elementami, jakie j? integruj?. Pocz?wszy od naszych Konstytucji a? do wielu innych pism znajdujemy obfity ich zakres, o?wiecaj? nas one i ubogacaj?.

Kluczem jest prze?ywanie w harmonijny sposób naszej to?samo?ci. Wiele razy mówili?my i powtarzali?my, ?e nie jeste?my ani pracownikami socjalnymi, ani nasze dzie?a nie s? miejscami us?ug socjalnych, pomimo wielkiego dobra, które czynimy w nich i za ich po?rednictwem. Jeste?my, przede wszystkim, wierz?cymi, konsekrowanymi przez Boga w naszym stanie bycia zakonnikami, i «jak?e dobrze jest pozwoli?, by On powróci?, i dotkn?? naszej egzystencji i pos?a? nas, by?my g?osili Jego nowe ?ycie! Tak wi?c to, co zachodzi, jest w ostateczno?ci tym: „co?my ujrzeli i us?yszeli, oznajmiamy tak?e wam” (1 J 1,3)»[8].

Jestem wielce przekonany, Bracia, ?e to jest droga, której dzi? bardzo potrzebujemy. Chodzi tutaj o trosk?, podtrzymywanie i pog??bianie naszej wiary (by? lud?mi wiary), aby?my realizowali wszystko, co realizujemy z tego powodu, ?e czujemy si? poci?gni?ci i zafascynowani przez Jezusa, i poniewa? prze?yli?my g??bok? rado?? z dobrowolnego powiedzenia „tak” Bogu Ojcu, który nas konsekruje tak?e w profesji zakonnej (ludzie wype?nieni Bogiem)[9].

Gdy jaki? czas temu oddawa?em si? lekturze tekstów na temat ?ycia zakonnego, g??bokie wra?enie wywar?o na mnie opowiadanie siostry zakonnej, która opowiada?a, ?e przy okazji wizyty w Wiedniu jeden z prze?o?onych mówi? o atei?mie staro?ci niektórych zakonników i zakonnic. Siostra ta wyrazi?a obaw?, ?e wszyscy znamy jak?? zakonnic? (i równie? zakonnika, musimy to powiedzie?, aby by? sprawiedliwi[10]), którzy zaledwie otworz? usta, ju? demonstruj? niezadowolenie..., mo?na powiedzie?, przedstawiaj? skryte rozczarowanie wzgl?dem Boga.... Doda?a nawet: «czy nasze my?lenie, ocenianie i dzia?anie nie s? spowodowane, cz?sto, przez u?pion? wiar?, przez relacj? bez mi?o?ci do naszego Boga?»[11].

Wobec tego ?wiadectwa rozbrzmiewa we mnie pytanie z psalmu: «Gdzie jest twój Bóg?» (Ps 42,4), lub to, które my mo?emy postawi?: gdzie Ci? znajd?, mój Bo?e? I to wydaje mi si? jest ?yciow? kwest? i sytuacj?, na któr? powinni?my zwróci? uwag?, zarówno osobi?cie jak i wspólnotowo, poniewa? nawet praca w?ród dzieci i m?odzie?y nie czyni nas wolnymi od ?ycia bez mi?o?ci do Boga, lub ze «skrytym rozczarowaniem wzgl?dem Niego».

3.2.2. Pozosta?, kocha?, przynosi? owoc

Te trzy poj?cia, w kontek?cie ikony krzewu winnego i latoro?li (J 15,1-11), tak znacz?co obecnej na naszej ostatniej Kapitule Generalnej, zapraszaj? nas do u?wiadomienia sobie konieczno?ci bycia g??boko zakorzenionymi w Jezusie, aby trwa? mocno w Nim, i przez Niego ?y? w braterstwie, które b?dzie naprawd? atrakcyjne, i poprowadzi nas do s?u?by ludziom m?odym.

Dlatego „?nimy” Zgromadzenie ludzi, którzy ?yj? wiar? i s? wype?nieni Bogiem, by uczyni? rzeczywisto?ci? prymat Boga w naszym ?yciu, nie zapominaj?c o tym, ?e musimy by? ponad wszystko, «poszukuj?cymi Boga»[12], oraz ?wiadkami Jego mi?o?ci w?ród ludzi m?odych, a po?ród nich tych najubo?szych.

Nasze drogocenne Konstytucje, jak Ewangelia czytana w kluczu salezja?skim, przenikni?te s? tym poczuciem Boga i wezwaniem do wiary, jak to by?o w ?yciu i pos?annictwie Ksi?dza Bosko.

Czytamy w nich, ?e pracuj?c dla zbawienia m?odzie?y do?wiadczamy ojcostwa Boga (por. Konst. 12), b?d?c w prostej i serdecznej rozmowie z ?ywym Chrystusem i z Ojcem, którego blisko?? odczuwamy. I tak ka?dy z nas, ?wiadomy powo?ania Bo?ego, aby przynale?e? do Zgromadzenia Salezja?skiego (por. Konst. 22) i ?yj?c rzeczywisto?ci? spotkania mi?o?ci mi?dzy Bogiem, który wzywa, daje odpowied?, dokonuj?c wyboru, jednego z najwa?niejszych, jakie mo?e uczyni? cz?owiek wierz?cy (por. Konst. 23). Jednocze?nie, «?yj?c po?ród tego ?wiata, poch?oni?ty troskami duszpasterskimi, salezjanin uczy si? spotyka? z Bogiem poprzez tych, do których zosta? pos?any» (Konst.95).

Bracia, poza ?wiat?em, jakie daj? nam Konstytucje, nie uwa?am za konieczne, aby dodawa? co? innego odno?nie tego snu. Ponawiam tylko zaproszenie, skierowane do was na zako?czenie Kapitu?y Generalnej. Z g??bokim przekonaniem, w mojej pierwszej wypowiedzi – w tak zwanym przemówieniu ko?cowym, które ma jasn? intencj? programow? – mówi?em wam, i? nie uwa?am, ?e «niedoskona?o??, jak? stwierdzamy w prze?ywaniu pierwsze?stwa Boga w naszym ?yciu» jest czym? typowym naszego salezja?skiego DNA. Powiedzia?em to Wam wtedy, i powtarzam to teraz. Nie jest, poniewa? nie by?o tak dla Ksi?dza Bosko; przeciwnie, prze?y? on ca?e swoje ?ycie z g??bok? wiar?, wype?niony Bogiem, i z tego powodu ofiarowa? swoje ?ycie a? do ostatniego tchnienia, zawsze dla dobra swojej m?odzie?y. By? zaanga?owany w sposób radykalny w dzie?o Boga[13]. To jest dzi? mój sen dla naszego Zgromadzenia i dla ka?dego z nas, salezjanów Ksi?dza Bosko.

3.3. ?ni? Zgromadzenie Salezjanów maj?cych pasj? do m?odzie?y, szczególnie tej najubo?szej

To kolejny sen, jasny owoc prze?ycia tego Dwusetlecia.

Jestem przekonany, ?e jest cennym ?wiadectwem licznych wspó?braci, to ?e po?wi?caj? ?ycie ka?dego dnia, z prawdziw? pasj? wychowawcz? i ewangelizacyjn? na rzecz ludzi m?odych; jestem przekonany, ?e jest wiele placówek salezja?skich, które patrz? z predylekcj? na najubo?szych.

Dzi?kuj? Bogu za to i mówi? Wam, jak poprzednio: Bracia, musimy „i?? dalej”. Musimy by? wszyscy salezjanie, tymi którzy z sercem tak jak to Ksi?dza Bosko, z sercem tak jak to Dobrego Pasterza, dajemy z siebie co najlepsze na rzecz ludzi m?odych. I powinno nam sprawia? ból, kiedy domy salezja?skie nie pos?uguj? w sposób bezpo?redni lub po?redni na rzecz najubo?szych. Musimy by? kreatywni, poniewa? wszystko, co czynimy, my?limy i decydujemy, w jaki? sposób dotrze do nich, do tych, którzy s? bardziej potrzebuj?cy.

Ojciec ?wi?ty Franciszek mówi w ju? cytowanym przes?aniu: «Obud?cie ?wiat, o?wiecaj?c go waszym proroczym i id?cym pod pr?d ?wiadectwem»[14].

My?l?, ?e nasza salezja?ska forma o?wiecania ?wiata w proroczy i id?cy pod pr?d sposób jest wyra?ana poprzez ten radykalizm w nas wszystkich i we wszystkich naszych placówkach. Nie miejcie najmniejszej w?tpliwo?ci, ?e ?yj?c i pracuj?c w ten sposób nie b?dziemy pozbawieni ?rodków, aby dociera? do najubo?szych. Wspomnijmy silne zaufanie Ksi?dza Bosko w Opatrzno?? Bo??, kiedy, oczywi?cie, damy powody, a?eby nadesz?a.

3.3.1. Poniewa? d?ugimi laty zawsze mówili?my i przypominali?my, jaka jest droga naszej wierno?ci

Tym tytu?em chc? podkre?li?, ?e w Zgromadzeniu zawsze by?o nauczanie magisterium, ukierunkowuj?ce na opcj? preferencyjn? do m?odzie?y najubo?szej. Nast?pnie, ka?dy wspó?brat, ka?da wspólnota lokalna czy inspektorialna oraz w centrum samego Zgromadzenia, musimy sprawi?, aby to sta?o si? ono rzeczywisto?ci?. Papie? Franciszek przypomina nam: ?e nadzieja do której nas wzywa nie opiera si? na liczbach czy dzie?ach, ale na Tym, komu zawierzyli?my (por. 2 Tm 1,12) oraz wzywa nas aby?my nie ulegali pokusie liczb i skuteczno?ci, a tym bardziej polegania na w?asnych si?ach[15].

W naszych Konstytucjach mamy siedem artyku?ów, odnosz?cych si? do m?odzie?y najubo?szej jako naszych uprzewilejowanych adresatów, i kolejne pi??, kieruj?ce spojrzenie na konieczno?? bycia solidarnymi z ubogimi. W dokumentach Kapitu? Generalnych znajdujemy nast?puj?ce kolejno w czasie odwo?ania do tej „opcji fundamentalnej” (jak nazwano j? na Zgromadzeniu Biskupów Ameryki ?aci?skiej w Puebli). KGS20 mówi nam, aby?my ukierunkowali nasze si?y do m?odzie?y najubo?szej i doros?ych bardziej potrzebuj?cych, czyli tych, którzy maj? mniejsze mo?liwo?ci prowadzenia ?ycia wed?ug planów Bo?ych[16]. KG21 wzywa do utworzenia nowych placówek w ?rodowiskach marginalizacji[17], a KG22 wzywa w jednej z uchwa? dotych?cych Inspektorii, do «powrotu do m?odzie?y, do ich ?wiata, do ich potrzeb, do ich ubóstawa. Niech dadz? im prawdziwy priorytet, ukazany w odnowionej obecno?ci wychowawczej, duchowej i uczuciowej. Niech podejm? odwa?ne decyzje pój?cia do najubo?szych, mo?liwie rozmieszczaj?c nasze placówki, tam gdzie jest wi?ksza bieda»[18]. W ten sam sposób KG23 skupiaj?ca si? na wychowaniu m?odzie?y do wiary, zwraca si? do ka?dej Inspektorii, aby wskaza?a nowe i pilne fronty dzia?ania, tworz?c pewne obecno?ci jako „znak” naszego pój?cia do najbardziej oddalonej m?odzie?y[19].

Mi?o jest stwierdzi?, ?e nast?pi? post?p w wielu Inspektoriach integruj?cych i w??czaj?cych w t? drog? wspó?braci o licznych i ró?nych wra?liwo?ciach. Je?li jest tak, to co pozosta?o jeszcze do zrobienia? Odpowied? brzmi; kontynuowa? t? drog? post?powania dot?d a? ka?demu salezjaninowi b?dzie sprawia?o przykro??, ?e jaki? ubogi ch?opiec, czy uboga dziewczyna nie znajduje swojego miejsca w domu salezja?skim, w domach Ksi?dza Bosko! Dot?d a? ka?dy salezjanin b?dzie ubolewa? w duszy, ?e nie opiekuje si? ka?dym ubogim ch?opcem czy dziewczyn?, którzy nas potrzebuj?. Je?li nasze serce czuje to, to nie miejmy w?tpliwo?ci, ?e zawsze znajdziemy rozwi?zanie i zawsze b?dziemy wierni temu wyborowi najubo?szej m?odzie?y.

3.3.2. Staraj?c si? zawsze s?u?y?, nie poszukuj?c nigdy w?adzy lub pieni?dzy

Przypuszczam, Bracia, ?e wi?kszo?? z Was przeczyta?a i medytowa?a Adhortacj? Apostolsk? Evangelii gaudium. Je?li nie uczynili?cie jeszcze tego, zach?cam do jej przeczytania i medytacji. Nie mam w?tpliwo?ci, ?e wyci?gniecie z tego wiele korzy?ci. Ostatnio rozwa?a?em nad jej drugim rozdzia?em, który odnosi si? do poszukiwania w?adzy i do idolatrii pieni?dza. 

Nasze Konstytucje okre?laj?, jak? jest m?odzie?, do której jeste?my pos?ani: «Bóg wskaza? Ksi?dzu Bosko ch?opców, szczególnie tych najubo?szych, jako pierwszych i g?ównych odbiorców jego pos?annictwa... i za przyk?adem Ksi?dza Bosko potwierdzamy konieczno?? zaj?cia si? przede wszystkim „m?odzie?? biedn?, opuszczon? i zagro?on?”, która odczuwa szczególn? potrzeb? mi?o?ci i ewangelizacji i dlatego pracujemy zw?aszcza w ?rodowiskach najubo?szych» (Konst. 26).  

W ?wietle tego stwierdzenia jak?e fundamentalnego i istotnego dla naszego charyzmatu, mówi? wam bracia, ?e kiedy pod??amy t? drog?, to nie powinni?my martwi? si? o to?samo?? naszego pos?annictwa i o nasz? wierno??. Jeste?my na dobrej drodze. Je?li odwrotnie, nie b?dziemy si? troszczy?, aby by? z ubog? m?odzie??, z tymi którzy bardziej nas potrzebuj?, a b?dziemy ?y? wygodnie maj?c w?adz? i ?rodki ekonomiczne, to musimy si? obawia?. I musz? wam powiedzie?, ?e czuj? si? zaniepokojony wobec przypadków wspó?braci, którzy ?yj? w?adz? nie jako s?u?b?, ale jako moc?, która pozwala mie? i dzia?a?, zw?aszcza je?li s? w r?ku zasoby ekonomiczne lub staraj? si? oni, aby tak by?o. Pó?niej odwo?am si? ponownie do tego, aby wyja?ni? to, co chcia?bym przez to powiedzie?.

W Evangelii gaudium, Papie? cytuje klasyczny tekst Ojca Ko?cio?a, ?w. Jana Chryzostoma, który mówi: «Nie dzieli? si? w?asnymi dobrami z ubogimi znaczy okrada? ich i pozbawia? ?ycia. Posiadane przez nas dobra nie s? naszymi, ale ich dobrami»[20]. Papie? przypomina nam o globalizacji oboj?tno?ci, która sprawia, ?e stajemy si? niezdolni do wspó?czucia wobec krzyku bole?ci innych, w kulturze dobrobytu, który nas znieczula (por. Evangelii gaudium, n. 54). Z wielk? moc? zwraca nasz? uwag? na kultur? „odrzucenia”, której dali?my spo?eczny pocz?tek, w której wykluczeni nie s? „wyzyskiwani”, ale s? odrzuceni, „niepotrzebnymi resztkami” (tam?e, n. 53), i ostrzega nas przed now? idolatri? pieni?dza, stanowi?c? now? i okrutn? wersj? staro?ytnego kultu z?otego cielca (por. Wj 32,1-35), dochodz?c do wniosku ?e «??dza w?adzy i posiadania nie zna granic» (tam?e, n. 56). Stwierdza wr?cz, ?e «pieni?dz powinien s?u?y?, a nie rz?dzi?!» (tam?e, n. 58).

Ojciec ?wi?ty my?li o Ko?ciele i o ?wiecie. Ja kieruj? spojrzenie na co? o wiele mniejszego, jak nasze Zgromadzenie, i jestem przekonany, ?e w s?u?bie i w poszukiwaniu dobra naszych ch?opców i dziewcz?t, zw?aszcza najubo?szych, kryje si? nasza si?a. Jest czym? ludzkim popa?? w pokus? pok?adania naszej nadziei w ilo?ci, w dzie?ach, w skuteczno?ci, jednak nie to jest nasz? drog?. «Nie zamykajcie si? w sobie – mówi Papie? – nie dajcie si? zadr?cza? przez drobne k?ótnie domowe, nie b?d?cie wi??niami w?asnych problemów...  Oczekuje was ca?a ludzko??: ludzie, którzy stracili wszelk? nadziej?, rodziny prze?ywaj?ce trudno?ci, porzucone dzieci, ludzie m?odzi bez perspektyw na przysz?o??, opuszczeni chorzy i osoby starsze, bogaci nasyceni dobrami, lecz z pustk? w sercu, m??czy?ni i kobiety poszukuj?cy sensu ?ycia, spragnieni tego, co boskie»[21].

Jak wielkie i precyzyjne wyzwanie dla nas! I to w?a?nie z tego powodu ?ni? nasze Zgromadzenie po zako?czeniu Dwusetlecia urodzin Ksi?dza Bosko, jako t? cz??? Ko?cio?a, która widzi siebie jako wierne w s?u?bie, pokorze, ubóstwie i ze ?rodkami ekonomicznymi jedynie na rzecz pos?ugi pos?annictwu wychowawczemu i ewangelizacyjnemu. Dlatego wi?c prosz?, aby?my pomagali sobie nawzajem. Aby?my pomagali sobie, gdy czasem sprawuje si? w?adz? bardziej jako moc ni? jako s?u?b?. Aby?my pomagali sobie, gdy poszukuje si? stanowiska, bycia prze?o?onymi; musimy pomaga? sobie, gdy zagra?a nam niebezbiecze?stwo poszukiwania „menad?erstwa”, bycia wykonawcami prac (nawet wtedy gdy mówimy, ?e jest to dla dobra innych), prawie jako celu, który nadaje sens w?asnemu ?yciu. Musimy pomaga? sobie, gdy pieni?dz s?u?y, aby mie? si??, w?adz? decydowania o rzeczech i osobach; musimy pomaga? sobie, gdy u?ytkowanie i zarz?dzanie pieni?dzmi oraz ?rodkami ekonomicznymi wspólnot i dzie? nie jest jasne ani przejrzyste... Pomagajmy sobie, bracia, pomagajmy sobie zawsze z ewangeliczn? prawd? i wolno?ci? poniewa? te zagro?enia istniej? tak?e w?ród nas.

3.4. ?ni? Zgromadzenie prawdziwych ewangelizatorów i wychowawców w wierze

Bracia, jest kolejna troska i prawdziwy sen, który jak wiem nie jest tylko moim. A ponadto, przenika ca?? histori? naszego Zgromadzenia. I mamy tysi?ce stron naszych dokumentów, w naszych Konstytucjach, Kapitu?ach Generalnych i licznych przemówieniach Prze?o?onych Generalnych, które zwracaj? nasz? szczególn? uwag?, aby troszczy? si? o wymiar ewangelizacyjny i bycie wychowawcami w wierze.

Dlaczego ten sen? Poniewa? faktycznie nie chcia?bym, aby prorocze okaza?y si? s?owa ks. Vecchiego, który odnosz?c si? do prymatu ewangelizacji, mówi?: «Mo?e si? zdarzy?, ?e zaj?ci rozmaitymi pracami, zatroskani o struktury i poch?oni?ci sprawami organizacyjnymi, zaczniemy traci? horyzont naszego pola dzia?ania i b?dziemy postrzegani jako aktywi?ci lub „zwolennicy ró?nych ruchów” pastoralnych, zarz?dcy dzie? lub struktur, wspaniali dobrodzieje, ale mniej jako zdecydowani ?wiadkowie Chrystusa, po?rednicy Jego zbawczego dzia?ania, kierownicy ?ycia duchowego»[22].

Czytaj?c ten tekst, poczu?em, ?e by?o to absolutnie to samo przekonanie, które dojrzewa?o w ci?gu moich lat ?ycia salezja?skiego i jednocze?nie zaskakiwa?o mnie mile, ?e odnajdowa?em je w wielu rozwa?aniach ks. Pascuala Cháveza, który przedstawia? swoje przekonanie i zaanga?owanie animowania nas w tym kierunku[23], jak uczyni? to ju? poprzednio ks. Egidio Viganò[24], a tak?e ks. Juan E. Vecchi[25].

To, co cytuj? jest ukazaniem, jaki sposób wymiar ewangelizacji i wychowania do wiary wyra?a si? trosk?, która przenika ca?? nasz? histori? Zgromadzenia.

Wiele innych istotnych i uzasadnionych odniesie? przywo?uj?cych nasz? uwag? pochodzi z naszych Konstatucji. W nich znajdujemy teksty, mówi?ce nam, ?e «wierni zadaniom, jakie przekaza? nam Ksi?dz Bosko, ewangelizujemy m?odzie?, przede wszystkim ubo?sz?» (Konst. 6), i tak jak Ksi?dz Bosko powiedzia? nam, ?e Zgromadzenie zacz??o si? od katechezy, «równie? i dla nas ewangelizacja i katecheza stanowi? podstawowy wymiar naszego pos?annictwa» (Konst. 34); pos?annictwo to prowadzimy nadal w ten sposób: «Wychowujemy i ewangelizujemy zgodnie z programem integralnego rozwoju cz?owieka, ukierunkowanym na Chrystusa, cz?owieka doskona?ego» (Konst. 31), i to tak?e dlatego, ?e wierzymy, i? «Bóg oczekuje na nas w m?odzie?y, by udzieli? nam ?aski spotkania z Nim i s?u?enia Mu w niej, poprzez uznanie jej godno?ci i wychowywanie do pe?ni ?ycia»[26].

Zaryzykowa?bym stwierdzenie, ?e ka?dy z nas, salezjanów, otrzyma? t? formacj? i wskazania, w taki czy inny sposób. Naprawd? wierz?, ?e je?li mamy trudno?ci w realizacji naszego pos?annictwa ewangelizacji, to nie s? one wynikiem braku znajomo?ci tego, co stanowi istot? naszego bycia salezjanami, misjonarzami ludzi m?odych. Uwa?am, ?e naprawd? wierzymy, ?e «nale?y g?osi? Chrystusa. Wszyscy maj? prawo, aby Go pozna?»[27], wi?c jako ewangelizatorzy i wychowawcy wiary «pragniemy, by m?odzie? us?ysza?a Boga Ojca i pozna?a Jezusa Chrystusa. Jeste?my przekonani, ?e Ewangelia jest ?ród?em nies?ychanych energii do budowy osobowo?ci i integralnego rozwoju, na jakie zas?uguje ka?dy m?ody cz?owiek»[28].

My?l?, ?e s? jeszcze inne wyzwania i inne trudno?ci. Wielkim wyzwaniem jest usi?owanie podj?cia zadania i pos?annictwa, pomimo, ?e niejednokrotnie b?dzie to trudne, gdy? m?odzie? nie oczekuje tego, ani nie czuje si? dostatecznie umotywowana. S? kontynenty – a wi?ksze zapotrzebowanie w tym sensie wydaje mi si? jest w Europie – gdzie wyra?ne g?oszenie Ewangelii, nawet je?li odbywa si? z w?a?ciwymi metodologiami i pedagogikami, nie zawsze znajduje odpowiedni grunt. Reakcja wycofania si? jest czym? bardzo ludzkim, ale jeszcze bardziej ludzkim jest zatrzymanie si? w po?owie drogi, i po?wi?cenie stosownego czasu na rozwa?ania, które umo?liwi? inicjacj? do wiary. Dlatego pierwszym wyzwaniem jest bycie przekonanymi o wielkim znaczeniu, jakie ma nasze pos?annictwo, i znalezienie wystarczaj?cej si?y, aby w pe?ni zaanga?owa? si? w niego, nawet wiedz?c, ?e nie zostaniemy przyj?ci ani oklaskami, ani z zainteresowaniem. Z drugiej strony, musimy by? ?wiadomi, ?e te sytuacje trudne, oboj?tno?? i czasami odrzucenie, towarzyszy?y dzia?alno?ci ewangelizacyjnej od najdawniejszych czasów. Tak?e ró?norodno?? kontekstów religijnych powstrzymuje nas nierzadko w g?oszeniu Jezusa Chrystusa, st?d mo?emy poprzesta?, cho? nie powinni?my, na dzia?alno?ci spo?ecznej i humanitarnej, która sama w sobie jest dobra, ale je?li w niej brakuje ewangelizacji i wychowania do wiary, zatrzymujemy si? w po?owie drogi.

Do tego dochodz? wyzwania ozi?b?o?ci, oboj?tno?ci, nie wy??czaj?c odrzucenia potrzeby Boga. W ró?nych kontekstach, w których jeste?my, wyst?puj? inne trudno?ci, które odwa?? si? nazwa? wysokimi kosztami, jakie p?acimy z powodu niektórych dzia?a? lub decyzji: troska o struktury, obci??enia administracyjne, zarz?dzanie, wzrost i nak?adanie si? dzia?alno?ci, i wiele innych rzeczy, ograniczaj?cych nas w pewnych sytuacjach. Zu?ywaj? one si?y, pomniejszaj? lub zabijaj? powo?aniow? rado?? i szcz??cie jako salezjanów, a przede wszystkim, mog? nas odci?ga? od bycia w?ród m?odzie?y. Je?li nie jeste?my z nimi, po?ród nich i zawsze oddani do ich s?u?by, nie jest mo?liwa ewangelizacja.

Drodzy Wspó?bracia: pragn??bym z ca?ego serca, aby nikt z Was nie odbiera? moich s?ów jako wyraz pesymizmu. Nie jestem pesymist?. Wr?cz przeciwnie, nadal utrzymuj?, jak to czyni? od d?u?szego czasu, ?e mamy Zgromadzenie, w którym, pomimo trudno?ci, które mog? wyst?pi?, czynimy bardzo wiele dobra, i powinni?my dzi?kowa? Bogu za wszystko; to co przedstawi?em jako zagro?enia, obawy, trudno?ci i ograniczenia, nie jest te? nowo?ci? dla was. Znamy to i wiele razy s?yszeli?my o tym wszyscy. Decyduj?c? kwesti? b?dzie nasz sposób dzia?ania po dokonaniu odpowiedniej analizy i diagnozy.

W zwi?zku z tym pragn? podkre?li?, ?e czytaj?c listy ks. Ruy, ks. Albery i ks. Rinaldiego, skierowane do Zgromadzenia w jego pierwszych dziesi?cioleciach istnienia, spodoba? mi si? bardzo ich charakter. S? to listy proste, bardzo rodzinne, które staraj? si? uchwyci? si?? wzrostu, rozwój i lokalizacj? Zgromadzenia, z blaskami i cieniami oraz z istotnymi wyzwaniami. S? to listy, które ostrzegaj? przed ryzykiem „zaniedbania” tego, co fundamentalne u Ksi?dza Bosko: krótko mówi?c „Da mihi animas cetera tolle” [„Daj mi dusze, reszt? zabierz”], nasza ewangelizacja i wychowanie dzisiaj, b?d?c ca?kowicie z m?odzie?? i dla m?odzie?y. Staj?c przed tymi wyzwaniami nie mieli w?tpliwo?ci, by odwo?ywa? si? do prostych, ale bardzo mocnych apeli, zwracaj?cych uwag? na to, aby nie zaniedbywa? zasadniczej racji, dla której Ksi?dz Bosko da? ?ycie Zgromadzeniu Salezja?skiemu.

W zgodno?ci z tym, co odczuwali pierwsi i ostatni Prze?o?eni Generalni, przedstawiam na tych stronach to, co nosz? g??boko w sercu. Zdecydowanie wierz?, ?e tym, co chcia?em nazwa? „Mój sen - w pi?ciu cz??ciach”, ukazuj? wiele z ?ycia i bogactwa naszego Zgromadzenia. ?ywi? te? wielk? nadziej?, ?e b?dziemy post?powa? na naszej drodze, wzrastaj?c, w tym, co fundamentalne, w tym co rzeczywi?cie czyni nas tym, kim jeste?my. Spotykaj?c si? z Inspektorami przy ró?nych okazjach, powiedzia?em im, ?e nie mog? nigdy pozwoli? sobie na to, aby problemy przys?oni?y spojrzenie na to, co dobre i pi?kne w naszych placówkach. Trudno?ciom nale?y stawia? czo?o, jednak o wiele cenniejszym wydaje si? by? animowanie ka?dego salezjanina, aby trwa?, daj?c to, co najlepsze z siebie, z tego, kim jeste?my jako wychowawcy i ewangelizatorzy, entuzja?ci m?odzie?y, zaanga?owani w „plan Bo?y”. Razem z naszymi bra?mi salezjanami, w naszych wspólnotach, z licznymi wychowawcami, wychowawczyniami, przyjació?mi, pracownikami ?wieckimi, chcemy pój?? dalej, czyni?c rzeczywisto?ci? sen Ksi?dza Bosko, z takim samym entuzjazmem, z jakim zdo?a? on przekaza? go swoim pierwszym salezjanom i ?wieckim, by zas?u?y? na miano, jakie nada? nam Papie? Pawe? VI, nazywaj?c nas „misjonarzami m?odzie?y”.

3.5. ?ni? Zgromadzenie zawsze misyjne

3.5.1. Poniewa? jest czym? konstytutywnym to, co nas charakteryzuje

W naszych Konstytucjach czytamy: «Ludy nie znaj?ce jeszcze Ewangelii stanowi?y szczególny przedmiot troski i apostolskiego zapa?u Ksi?dza Bosko. Nie przestaj? one pobudza? i podtrzymywa? tak?e naszej gorliwo?ci. W pracy misyjnej dostrzegamy bowiem istotny rys naszego Zgromadzenia[29]. Poprzez prac? misyjn? dokonujemy dzie?a cierpliwej ewangelizacji i zak?adania Ko?cio?a w spo?eczno?ci ludzkiej» (Konst. 30).

Pozwol? sobie przypomnie? tu to, co bardzo dobrze znamy: Ksi?dz Bosko od m?odo?ci ?ywi? pragnienie zostania misjonarzem. Ks. Cafasso towarzysz?c mu w rozeznaniu powo?aniowym, „zagrodzi?” mu drog? mówi?c, ?e nie powinien wyje?d?a? (por. Memorie Biografiche, t. II, ss. 203-204), ale my?l o misjach pozosta?a w jego sercu i zrealizowa? j? poprzez swoich synów, pocz?wszy od pami?tnego 11 listopada 1875 r., gdy z grupy pierwszych salezjanów wybra? tych, których pos?a? do Ameryki Po?udniowej, aby zatroszczyli si? o duchowe potrzeby emigrantów i zanie?li Ewangeli? do ludów, które jej nie zna?y. Od pierwszej wyprawy do ostatniej z 27 wrze?nia 2015 r. zorganizowano ich 146. Wkrótce po salezjanach na ziemie misyjne uda?y si? tak?e Córki Maryi Wspomo?ycielki, a obecnie cz?sto w pracy tej udzielaj? si? ?wieccy misjonarze i misjonarki.

Nie mo?emy pomin?? faktu, mówi?cego sam za siebie, o którym wspomnia?em w poprzednim li?cie (DRG 419). Po ?mierci Ksi?dza Bosko w Ameryce pracowa?o 153 salezjanów, czyli 20% stanu Zgromadzenia w tamtym czasie.

Natomiast, ks. Pawe? Albera pisze w jednym ze swoich listów z 1912 r., odwo?uj?c si? do Ksi?dza Bosko: «Misje by?y ulubionym tematem jego przemówie? i umia? wzbudzi? w sercach ?ywe pragnienie bycia misjonarzami, co wydawa?o si? najbardziej naturaln? rzecz? na ?wiecie»[30].

Zawsze by?em ?wiadomy, ?e wymiar misyjny jest istotn? i konstytutywn? cech? naszej to?samo?ci jako Zgromadzenia. Im g??biej te? wczytywa?em si? w nasze dokumenty, tym bardziej utrwala?o si? moje o tym przekonanie, na którego dowód niech pos?u?y to, co nast?puje. KG19, zwróci?a si? z pro?b? do Zgromadzenia, aby prze?y? na nowo «idea? Ksi?dza Bosko, który chcia?, aby dzie?o misyjne by?o sta?? trosk? Zgromadzenia, w taki sposób, aby stanowi?o cz??? jego natury i jego celu»[31]. Ks. Vecchi pisa? w swoim czasie: «Poniewa? misyjna wra?liwo?? nie jest cech? opcjonaln?, ale przynale?y do to?samo?ci ducha salezja?skiego w ka?dej epoce i sytuacji, w programowaniu Prze?o?onego Generalnego i jego Rady, zaproponowali?my t? wra?liwo?? misyjn? wszystkim Inspektoriom jako obszar szczególnej uwagi»[32].

Nie zapominajmy, ?e Ksi?dz Bosko, który nie wyjecha? do odleg?ych krajów, pracowa? ze swoimi ch?opcami na Valdocco, rozpalaj?c w nich i w m?odych salezjanach misyjn? pasj?, zapa? do rozpowszechniania Ewangelii. Publikowane pisma, Biuletyn Salezja?ski i wszystko to, co wydawa?o si? po?yteczne i w?a?ciwe, zosta?o u?yte do realizacji tego misyjnego snu.

3.5.2. Poniewa? czasy, w których ?yjemy znacz?co tego wymagaj?

Nie twierdz?, ?e w tych wskazaniach przedstawi? co? zupe?nie nowego odno?nie do tego tematu. Mamy du?? ilo?? dokumentacji, ale pragn? podkre?li? rzeczy, które nosz? g??boko w sercu, gdy? dotycz? tego, co nazwa?em moim snem:

a)      Aby wymiar misyjny by? czym? charakterystycznym ka?dego z nas, poniewa? jest cz??ci? ducha salezja?skiego w samym sobie. Nie jest czym? dodanym przez kogo?, jest istotn? cz??ci? naszego duszpasterskiego serca. Wielu naszych wspó?braci odczuwa to jako osobiste zaproszenie Boga, aby by? misjonarzami „ad gentes”.

b)     Aby nasze Zgromadzenie bardziej ni? kiedykolwiek i dla wierno?ci Ewangelii, Ko?cio?owi i Ksi?dzu Bosko, pozosta?o nadal misyjne. Przy innych okazjach wymieni?em ju? pewne wyzwania misyjne, które mamy na horyzoncie i obszary w których musimy wzmocni? misj?.

c)      Ponawiam w tym momencie moje zaproszenie do tych wszystkich, którzy czuj? si? powo?ani do „missio ad gentes et ad vitam”, aby przyj?li wezwanie, gdy? dzi?ki temu b?dziemy mogli w odpowiednim czasie dokona? stosownego rozeznania. Otrzyma?em listy od wspó?braci, zazwyczaj m?odych, którzy wspominali, ?e by?o ich pragnienim zosta? misjonarzami, ale ?e prze?o?ony (czasami Dyrektor, czasami Inspektor) odradza? lub po prostu zabrania? podejmowania stosownych kroków.

Kontempluj?c ,,serce” Ksi?dza Bosco, odwa?am si? powiedzie?, ?e nikt nie powinien stawia? przeszkody powo?aniowym wezwaniom, które czyni Bóg, a w?asne trudno?ci lokalne lub Inspektorii nie mog? ingerowa? w te wielkoduszne pragnienia. Nie zapominajmy nigdy, bracia, ?e Bóg jest o wiele bardziej hojny ni? my jeste?my.

Dodam na koniec, ?e nadszed? czas i potrzeba misji. W sposób skoordynowany i za zgod? Prze?o?onego Generalnego poprzez Radc? Regionalnego i Radc? ds. Misji, mo?emy ofiarowa? pomoc wspó?braci z Inspektorii, które maj? wi?cej powo?a?, w trybie czasowym, na okre?lony czas, do innych miejsc i Inspektorii Zgromadzenia. Drodzy wspó?bracia Inspektorzy, b?d?cie szczodrzy, podobnie jak Ksi?dz Bosko.

W tym roku z?o?y?em wiele wizyt na Valdocco. Za kilka dni b?d? tam znowu. Obiecuj? modlitw? do Boga przez wstawiennictwo Ksi?dza Bosko i naszej Matki Wspomo?ycielki. Ona nie tylko jest T?, która uczyni?a wszystko wraz z Ksi?dzem Bosko, ale tak?e T?, która towarzyszy nam jako ewangelizatorom i wychowawcom w wierze naszej m?odzie?y, jako Matka Ko?cio?a i Wspomo?ycielka ludu Bo?ego, w tym szczególnym momencie historycznym, w którym dane jest nam ?y?.

Do Niej zwracamy si? z modlitw?, t? modlitw?, któr? sformu?owa? Ojciec ?wi?ty Franciszek w encyklice „Lumen Fidei”:

Matko, wspomó? nasz? wiar?!
Otwórz nas na s?uchanie S?owa,

by?my rozpoznali g?os Boga i Jego wezwanie.

Obud? w nas pragnienie, by i?? za Nim

wychodz?c z naszej ziemi i przyjmuj?c Jego obietnic?.

Pomó? nam, aby?my pozwolili dotkn?? si? przez Jego mi?o??,

by?my mogli dotkn?? Go wiar?.

Pomó? nam w pe?ni Mu si? zawierzy?,

wierzy? w Jego mi?o??, zw?aszcza w chwilach zgryzoty i krzy?a,

gdy nasza wiara wezwana jest do dojrzewania.

Zasiewaj w naszej wierze rado?? Zmartwychwsta?ego.

Przypominaj nam, ?e ten, kto wierzy, nie jest nigdy sam.

Naucz nas patrze? oczami Jezusa,

aby On by? ?wiat?em na naszej drodze.

Niech to ?wiat?o wiary wzrasta w nas coraz bardziej,

a? nadejdzie ten dzie? bez zmierzchu,

którym jest sam Chrystus, Twój Syn, nasz Pan!

           

Bracia, bardzo serdecznie pozdrawiam ka?dego z Was, ?ycz?c z ca?ego serca b?ogos?awie?stwa Bo?ego i wszelkiego dobra dla Was wszystkich.

                                                                        ks. Ángel Fernández Artime SDB

                                                                                  Prze?o?ony Generalny

 

[1] Francesco, Lettera Apostolica a tutti i consacrati in occassione dell’Anno della Vita Consacrata (21 novembre 2014), w: Francesco, Lettera Apostolica a tutti i consacrati in occassione dell’Anno della Vita Consacrata, LEV, Città del Vaticano 2014, I, 1.

[2] ACG 419, s. 27.

[3] Messaggio del Santo Padre Francesco per l’apertura dell’Anno della Vita Consacrata (30 novembre 2014), w: Francesco, Lettera Apostolica a tutti i consacrati…, s. 4.

[4] „?wiadkowie ewangelicznego radykalizmu”. Dokumenty XXVII Kapitu?y Generalnej Towarzystwa ?w. Franciszka Salezego. Rzym, 22 lutego - 12 kwietnia 2014 roku, Poligrafia Salezja?ska, Kraków, n. 4.

[5] Paolo VI, Esortazione Apostolica Evangelica Testificatio (29 giugno 1971), n. 55; cytowana w: KGS20, n. 22.

[6] KG23, n. 165.

[7] V Conferenza Generale dell’Episcopato Latino-americano e dei Caraibi. Documento di Aparecida (29 giugno 2007), n. 360; cytowana w: Franciszek, Adhortacja Apostolska Evangelii gaudium (24 listopada 2014), n. 10.

[8] Franciszek, Adhortacja Apostolska Evangelii gaudium..., n. 264.

[9] Ks. Vecchi wyra?a to do?wiadczenie ?ycia konsekrowanego w ten pi?kny sposób: «Osobiste do?wiadczenie tego, kto poczu? si? wezwany do tego rodzaju ?ycia: szczególna jasno?? z jak? Chrystus staje si? nam obecny i zafascynowanie jakie mia? w nas, bogactwo perspektyw, które otwieraj? si? w ?yciu, gdy skupia si? w Bogu, pokój, który odczuwa si? mi?uj?c Boga z niepodzielnym sercem, rado?? z po?wi?cenia si? w pos?annictwie, przywilej cieszenia si? za?y?o?ci? z Chrystusem i uczestnictwem w ?yciu Trynitarnym» (L’Esortazione „Vita Consecrata”: stimoli al nostro cammino postconciliare”, w: J. E. Vecchi, Educatori appassionati esperti e consacrati per i giovani. Lettere circolari ai Salesiani di don Juan E. Vecchi. Introduzione, parole chiave e indici a cura di Marco Bay, LAS, Roma 2013, s. 112).

[10] To uzupe?nienie jest moje.

[11] M. B. Mayrhofer, Paradigma innovador en la Vida Consagrada, w: Vida Religiosa, Monográfico 5/2014, vol. 116, s. 65/(513).

[12] „?wiadkowie ewangelicznego radykalizmu”. Dokumenty XXVII Kapitu?y Generalnej Towarzystwa ?w. Franciszka Salezego…, n. 32.

[13] Por. Przemówienie Prze?o?onego Generalnego ks. Ángela Fernándeza Artimego na zako?czenie XXVII Kapitu?y Generalnej, w: „?wiadkowie ewangelicznego radykalizmu”. Dokumenty XXVII Kapitu?y Generalnej Towarzystwa ?w. Franciszka Salezego…, n. 2.2.1.

[14] Messaggio del Santo Padre Francesco per l’apertura dell’Anno della Vita Consacrata (30 novembre 2014), w: Francesco, Lettera Apostolica a tutti i consacrati…, ss. 3-4.

[15] Por. Francesco, Lettera Apostolica a tutti i consacrati in occassione dell’Anno della Vita Consacrata (21 novembre 2014), w: Francesco, Lettera Apostolica a tutti i consacrati…, I, 3.

[16] Por. KGS20, n. 181, i tak?e nn. 70-71, 76, 596, 603 i 612.

[17] Por. KG21, nn. 158-159, i przywo?uje KGS20 nn. 39-44, 181, 515 i 619.

[18] KG22, n. 6.

[19] Por. KG23, n. 230.

[20] ?w. Jan Chryzostom, Homilia o ?azarzu, II, 6: PG 48, 992D; cytowana w: Franciszek, Adhortacja Apostolska Evangelii gaudium..., n. 57.

[21] Francesco, Lettera Apostolica a tutti i consacrati in occassione dell’Anno della Vita Consacrata (21 novembre 2014), w: Francesco, Lettera Apostolica a tutti i consacrati…, II, 4.

[22] J. E. Vecchi, Oto teraz czas odpowiedni, w: DRG 373, s. 32.

[23] Por. P. Chávez, Drodzy salezjanie, b?dzcie ?wi?ci!, w: DRG 379,ss. 13, 14nn, 17nn; P. Chávez, «Jeste?my listem Chrystusowym, napisanym nie atramentem, lecz Duchem Boga ?ywego» (2 Kor 3,3), w:  DRG 383, s. 67 nn; P. Chávez, «A wy za kogo Mnie uwa?acie?» (Mk 8,29). Kontemplowa? Chrystusa spojrzeniem Ksi?dza Bosko, w: DRG 384, ss. 17-18 i 25-27; P. Chávez, «Panie, do kogó? pójdziemy? Ty masz s?owa ?ycia wiecznego» (J 6,68). S?owo Bo?e i ?ycie salezja?skie dzisiaj, w: DRG 386, ss. 15-18 i 40nn.             

[24] Por. E. Viganò, Il Progetto Educativo Salesiano, w: ACS 290, ss. 3-42; E. Viganò, Nuova educazione, w: ACG 337, ss. 3-43; E. Viganò, Educare alla fede nella scuola, w: ACG 344, ss. 3-35; E. Viganò, Siamo «profeti-educatori»!, w: ACG 346, ss. 3-37.

[25] Por. J. E. Vecchi, Adhortacja „Vita Consecrata”: bod?ce naszej pokapitulnej drogi, w: DRG 357, s. 16nn; J. E. Vecchi, Podnie?cie oczy i popatrzcie na pola, jak bielaj? na ?niwo. Nasze misyjne zaanga?owanie na rok 2000, w: DRG 362, ss. 11-13.

[26] KG23, n. 95, cytowany tak?e w: Dykasteria Salezja?skiego Duszpasterstwa M?odzie?owego, Salezja?skie Duszpasterstwo M?odzie?owe. Podstawa Programowa, Poligrafia «Grafisur S.L.», Rzym 20143, s. 52.

[27] J. E. Vecchi, Wydarzenia w Ko?ciele i w Rodzinie Salezja?skiej, w: DRG 364, s. 16.

[28] Dykasteria Salezja?skiego Duszpasterstwa M?odzie?owego, Salezja?skie Duszpasterstwo M?odzie?owe. Podstawa Programowa…, s. 56.

[29] Tekst kursyw? jest moim podkre?leniem.

[30] P. Albera, Gli Oratori festivi - Le Missioni - Le vocazioni, w: Lettere circolari di don Paolo Albera ai salesiani, Direzione Generale delle Opere Salesiane, Torino 1965, s. 133.

[31] Atti del Capitolo Generale XIX. 8 aprile - 10 giugno 1965, Roma, w: ACS 244, s. 178.

[32] J. E. Vecchi, Podnie?cie oczy i popatrzcie na pola, jak bielaj? na ?niwo. Nasze misyjne zaanga?owanie na rok 2000, w: DRG 362, s. 7.