PG Zasoby

„Drodzy przyjaciele, bądźcie świętymi!”

LIST GŁÓWNEGO PROJEKTORA - ACG 379


DRODZY SALEZJANIE, BĄDŹ ŚWIĘTY! [1]
ZESTAW SZCZĘŚLIWYCH WARTOŚCI
1. ŚWIĘTOŚĆ, TRWAŁE AKTYWA RODZINNE.
  1.1. W ślad za Ks. Bosko
1.2. Nasze uświęcenie
2. EDUKATORZY USA DO ŚWIĘTY.
  2.1. Świętość, propozycja edukacji salezjańskiej
2.2. Podróż edukacyjna w świetle duchowości salezjańskiej
3. KWIATY ŚWIĘTOŚCI NA WSPÓLNOCIE.
  3.1. Echoing GC25
3.2. Pobudzony przez niedawnych Beati
4. ZAPROSZENIE DO ZMIANY - Nasze imiona są zapisane na niebie
 

4.1. Hołd dla konkretności
4.2. Rewizja, która staje się modlitwą

Rzym, 14 sierpnia 2002
Wigilia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

 
 

Drodzy współbracia ,
minęły cztery miesiące od zamknięcia KG25, co było silnym salezjańskim doświadczeniem duchowym. Masz w ręku dokumenty kapituły „ Wspólnota salezjańska dzisiaj ”, które - jak piszą współbracia - zostały dobrze przyjęte przez prowincje i są przedmiotem badań i asymilacji, mając na uwadze odnowę naszych wspólnot. Teraz kontaktuję się z tobą przez mój pierwszy list okólny.

Pisanie listów było formą apostolską używaną przez św. Pawła, aby przezwyciężyć dystans geograficzny i niemożność przebywania w jego społecznościach, aby towarzyszyć ich życiu. Wraz z koniecznymi różnicami, listy Przełożonego Generalnego mają również na celu stworzenie bliskości z Prowincjami poprzez komunikację, dzielenie się tym, co dzieje się w Zgromadzeniu i oświecanie życia oraz praktyk edukacyjnych i duszpasterskich społeczności. Piszę do was w wigilię Wniebowzięcia Maryi i dwa dni od daty, która przypomina nam o narodzinach naszego drogiego Ojca Księdza Bosko. Nie ukrywam przed tobą, że chciałbym być blisko ciebie i dzielić się twoimi aktualnymi dziełami i twoimi najlepszymi marzeniami; w szczególny sposób czuję głęboko w sercu pragnienie modlitwy za każdego z was. Pan napełnia was swoim Darem w doskonałości, Ducha Świętego, abyście odnowili się i uświęcili na obraz naszego Założyciela, który został nam dany jako wzór (por. Konst. 21). Maryja, znawczyni Ducha, uczy cię, abyś go powitał i pozostawił mu przestrzeń, aby mógł uczynić cię płodnym w misji apostolskiej i szczęśliwych wierzących w Chrystusa, Słowo Ojca.

Właśnie świętości chcę dzisiaj mówić do was, kontynuując niektóre z moich interwencji pod koniec Kapituły, zwłaszcza po audiencji u Ojca Świętego i beatyfikacji Artemide Zattiego, siostry Marii Romero i Don Luigiego Variary. Celem jest nie tyle przepisanie małego traktatu o świętości, co raczej przedstawienie go jako daru Bożego i pilności apostolskiej, aby dać ci motywację, która angażuje cię w jego praktykę i wspomnieć o metodologii, która go ułatwi.

 

ZESTAW SZCZĘŚLIWYCH WARTOŚCI

Wybór na kapitułę generalną, której tematem była wspólnota salezjańska, miejsce naszego codziennego uświęcenia, a który zakończył się „darem beatyfikacji trzech członków Rodziny Salezjańskiej” [2] - kapłan salezjański, Koadiutor salezjański i córka Maryi Wspomożycielki - motyw świętości narzuca mi lub, jak powiedziałem w przemówieniu końcowym KG 25, prymat Boga: „Bóg musi być naszym pierwszym„ zajęciem ”” [3], Ojciec Święty, apelując w swoim przemówieniu do kapitulnych, potwierdził cel świętości swoim najwyższym autorytetem. Już w orędziu wysłanym na otwarcie Kapituły przypomniał nam, że „dążenie do świętości” jest „główną odpowiedzią na wyzwania współczesnego świata” i że „ostatecznie to nie tyle podejmowanie nowych działań i inicjatyw, co raczej żyć i dawać świadectwo Ewangelii bez kompromisów, aby pobudzać młodzież do świętości ” [4] . Na audiencji chciał podsumować całe swoje przesłanie w mocnym zaproszeniu: „Drodzy salezjanie, bądźcie święci! To świętość - dobrze o tym wiesz - twoje podstawowe zadanie ” [5] .

Jest to kombinacja zbiegów okoliczności, które lubię czytać nie tak przypadkowo - dla chrześcijanina nic nie jest przypadkowe - ale jak zapisano w planie Bożym, a zatem należy je interpretować w duchu wiary: dlaczego nie uczynić świętości programem życia i rząd? Taki właśnie był mój cel, kiedy w ostatnim przemówieniu z rozdziału powiedziałem, że „świętość jest również realizacją tego rozdziału, który kończy się darem trzech nowych błogosławionych” [6] .

Świt mojej służby oświetlony takim światłem jest dla mnie bardziej wymownym zaproszeniem niż jakiekolwiek życzenie słowne. Pamiętaj o doskonałości celu. Jest to z pewnością wymagająca wiadomość, ponieważ wskazuje na „ najwyższy cel ” w sensie absolutnym, ale otwiera się na nadzieję i optymizm, wskazując nam wielu naszych braci i sióstr, którzy dotarli na wzgórze Błogosławieństw. Odnosząc się do nich, naszych krewnych w duchu, możemy powiedzieć, parafrazując liturgię: „Nie patrzcie, Ojcze, na nasze grzechy, ale na świętość naszej rodziny”.

W tych okolicznościach, wszystkie znacznie zbieżne, pomyślałem o dedykowaniu mojego pierwszego listu takiemu tematowi.

 

1. ŚWIĘTOŚĆ, TRWAŁE AKTYWA RODZINNE

Nigdy nie będziemy wdzięczni Bogu za dar Świętych w naszej charyzmatycznej rodzinie. Nasz Papież - pisał do nas Papież - „to historia bogata w świętych, wielu z nich młodych” [7] . A na widowni znowu mówił do nas „wielu świętych i błogosławionych, którzy stanowią niebiański zastęp waszych opiekunów” [8] . Pokazuje to, że charyzmat salezjański nie tylko jest w stanie wskazać drogę świętości, ale także, jeśli przeżyje, osiągnąć swój cel, jak już zrealizowano w wielu naszych braciach i siostrach.

Moi poprzednicy lubili kilkakrotnie zatrzymywać się przed taką panoramą [9] . Ja także pragnę kontemplować naszą „nie małą grupę salezjańskich świętych i błogosławionych” [10] i pozwolę wam dzielić się tym, co, pamiętając o nich, jest mi najdroższe.

1.1. W ślad za Ks. Bosko

Nasi święci są z pewnością najbardziej wykwalifikowanymi „świadkami” naszej duchowości, ponieważ żyli nią i żyli nią heroicznie . Szczególnie interesuje mnie fakt, że w każdym z nich jest szczególny aspekt naszego charyzmatu. Accentuando sprawiły, że stały się bardziej widoczne, jaśniejsze, wyraźniejsze. Opanowali go i pogłębili, do tego stopnia, że ​​można je zdefiniować jako wiele „monograficznych spostrzeżeń” Założyciela.

Grupa z nich doprowadziła nawet do powstania nowych zgromadzeń zakonnych w Kościele, prawie oddziałów urodzonych na tym samym pniu. W ten sposób stworzyli wyraźne potencjały ukryte, ale nieodłączne w oryginalnym nasieniu. Dlatego każdy z nich wyróżnia się szczególną wiadomością.

Z całości możemy wywnioskować najbardziej autentyczną i najbardziej kompletną wizję naszego duchowego doświadczenia. Są to różne nuty, które przyczyniają się do tworzenia jednej harmonii. Najbardziej zróżnicowane nuty: od najbardziej znanych do tych mniej podkreślonych, wymawiane prawie wyciszone; z tych, powiedzielibyśmy, bardziej oczywistych niż te uważane za najbardziej niezwykłe, prawie tak, jakby były obce naszej duchowości. Te różne reedycje Ks. Bosko, oficjalnie uznane przez Kościół, mają prawo do obywatelstwa wśród nas. Wracają do naszej uwagi i naszej opieki. A my, Jego dzieci, spadkobiercy tak bogatego dziedzictwa, czerpiemy radość z tego lub tamtego, co natychmiast rozpoznajemy jako jedną z cech naszego Ojca.

Na przykład chciałbym wymienić niektóre z tych cech oryginalnego sposobu odtwarzania wspólnego dziedzictwa rodzinnego, świętości salezjańskiej:

    • Duchowość, która wie, jak syntetyzować pracę i umiarkowanie . I umysł kieruje się do ks. Rua, modelu rzadkiego samozaparcia, którego najlepszą pochwałę złożył Paweł VI: „Jeśli rzeczywiście Ks. Rua kwalifikuje się jako pierwszy kontynuator przykładu i pracy Ks. Bosko, będziemy chcieli go ponownie rozważyć zawsze i czcijcie ją w tym ascetycznym aspekcie pokory i zależności ” [11] .

    • Duchowość zrodzona z miłości duszpasterskiej, która udaje się kochać i objawiać ojcostwo Boga [12] . Pamięć jest ukierunkowana na D. Rinaldiego: „Ci, którzy do niego podeszli - czytamy w Proceedings of the Process - czuli, że zbliża się do ojca” [13] .

    • Duchowość, która wyraża się poprzez pracowitą pokorę i która staje się „jednoznacznym znakiem logiki Boga, który jest przeciwny temu, co świat” [14] . To był świetny przykład Marii Domenicy Mazzarello.

    • Duchowość życia codziennego i pracy [15] . W tej panoramie zauważamy świecką tożsamość , zarówno konsekrowaną, jak i nie poświęconą. Jeśli chodzi o pierwszą grupę, możemy natychmiast pomyśleć o dwóch postaciach „dobrego Samarytanina”, Simone Srugi i Artemide Zatti. Dla świeckiej tożsamości konsekrowanej nasza myśl skierowana jest przede wszystkim do Współpracowników - Mammy Małgorzaty - której postać zawsze wzbudza większą sympatię, która rozkwita w oddaniu iw podziękowaniach.

    • Duchowość, która harmonizuje kontemplację i działanie [16] . I wydaje się, że widzimy portret niedawno beatyfikowanej Siostry Marii Romero Meneses, animatorki 36 Oratoriów i szereg instytucji duszpasterskich, które narodziły się z niespodziewaną aktualnością i stały się tradycjami. Albo Attilio Giordani, wspaniały model salezjanina współpracownika, wulkan inicjatyw wśród jego oratorian.

    • Duchowość relacji i duch rodzinny, który obejmuje wszystko z radością [17] . I myślimy o Don Cimatti: „Kiedy się pojawił - świadek potwierdził wnikliwie - ściany też się uśmiechnęły”.

    • Duchowość równowagi . A nasze myśli idą do Don Quadrio, nieodpartego magnesu jego duchownych, wspaniałej mieszanki darów natury i łaski.

    • Duchowość, która nabiera wymiaru oblacyjnego . Wystarczy przeczytać biografie D. Beltramiego, D. Czartoryskiego, D. Variary, aby zobaczyć, jak sprawili, że cierpienie królewskiej drogi ich uświęcenia, otrzymując także - jak w przypadku Variara - nowy charyzmat zboru. Patrząc na cierpiącego Księdza Bosko, przyszli, aby „pragnąć” krzyża i zebrać wewnętrzną radość.

  • Wreszcie nie możemy podkreślić tak licznej grupy naszych męczenników - współbraci, sióstr i młodzieży! - których beatyfikacje oznaczały koniec i początek dwóch wieków. Rodzina Salezjańska dumna z tego, że ma ponad sto lat, cieszy się, że może mieć ponad stu męczenników (obecnie 111) [18] i czuje się odpowiedzialna: męczeństwo , krwawe wylanie krwi oraz dar życia w codziennej ofierze jest to naturalne dla ducha salezjańskiego, Czy zrozumiemy przesłanie tego prezentu? Czy podejmiemy konsekwencje? W homilii, która odbyła się w niedzielę 11 marca 2001 r., Kiedy beatyfikował 233 hiszpańskich męczenników, z których 32 było salezjanami, Ojciec Święty powiedział: „Na początku trzeciego tysiąclecia Kościół pielgrzymujący w Hiszpanii jest powołany do życia nowym źródłem Chrześcijaństwo ” [19] . Dlaczego nie liczyć na niespotykaną pomoc naszych męczenników „w wypełnianiu naszych inicjatyw apostolskich i wysiłków duszpasterskich z nadzieją na zadanie, nie zawsze łatwe, nowej ewangelizacji?” [20] Dla nas także salezjanie muszą być prawdziwi: Sanguis martyrum, semen christianorum . Krew męczenników jest nasieniem nowych chrześcijan! [21] Nie zniechęcajmy się więc trudnościami: stańmy w przyszłości w dobrym towarzystwie!

Są to płatki kwiatu naszej świętości, które dzięki nim pobudzają i przekonują w polichromii wieków, form życia i służby, czasów, przekazów, grup etnicznych, kultur. „W tej różnorodności pochodzenia, stanów życia, roli i poziomu wykształcenia, pochodzenia geograficznego jest tylko jedna inspiracja: duchowość salezjańska. Można to zaproponować w formie doktrynalnej; ale można to również opowiedzieć z korzyścią poprzez biografie, które przybliżają jej cechy do codziennych warunków istnienia ” [22] .

1.2. Nasze uświęcenie, dar i wyzwanie

Bracia i siostry, o których wspominaliśmy, reprezentują świętość już osiągniętą i teraz utrwaloną w osiągniętym stopniu wzrostu. Nasza świętość wciąż jednak się rozwija. Podróżowali ścieżką, osiągnęli cel. Poznając ich życie i chodząc swoją drogą, my również uczymy się, jak reagować na łaskę Boga i dar świętości. Każdy z nich jest przykładem różnych ścieżek życia salezjańskiego i ich pewnego sukcesu. Zastanawiam się, czy - i ile - wpływają na nasze miejsce pielgrzymek.

Bracia i siostry, którzy do niego dotarli, zapewniają nas, że świętość jest możliwa; ale przede wszystkim pokazują nam różne, a jednocześnie fascynujące sposoby na podbój. Czy nie znajdziemy najbardziej odpowiedniego dla naszych możliwości, najbardziej odpowiedniego do naszej sytuacji osobistej, najbardziej odpowiedniego dla naszego stanu życia? Mam nadzieję, że spełni się to, co potwierdza nasza Reguła Życia: „Współbracia, którzy żyli lub w pełni żyją ewangelicznym projektem Konstytucji, są dla nas bodźcem i pomocą w drodze uświęcenia” 23 .

Z życia naszych świętych uczymy się trzech ważnych prawd, które musimy stworzyć:

- Nasze uświęcenie jest „ podstawowym zadaniem ” naszego życia, zgodnie z wyrażeniem Papieża: Osiągnięcie tego, wszystko jest osiągnięte; to się nie powiodło, wszystko jest stracone, jak potwierdza miłość (por. 1 Kor 13, 1-8), sama istota świętości.

Wbrew skłonności do duchowej przeciętności musimy codziennie potwierdzać priorytet tego celu: nasze uświęcenie, które jest niczym innym, jak „wysokim standardem zwykłego życia chrześcijańskiego” wskazanym przez Jana Pawła II w Novo Millennio Ineunte [24] . „Bóg musi być naszym pierwszym zajęciem - przypomniałem odchodzącym kapitulnym. - To On nas posyła i powierza nam młodych ... Bóg oczekuje nas w młodości, aby dać nam łaskę spotkania z Nim ” [25] . Jeśli nasze życie jest oświetlone przez tęsknotę, ma wszystko , pomimo swoich braków; ale jeśli to pchnięcie jest osłabione, nasza ścieżka staje się bezbarwna, a wysiłek podążania za nią jest bezużyteczny, pomimo pojawienia się pewnej wydajności.

- Uświęcenie jest darem Boga . Inicjatywa zawsze była i pozostaje po Bogu: pewność, że jesteśmy w stanie zmienić nasze życie, jest zakorzeniona w pewności, że już w nim obiektywnie się przemieniło, dla którego jest świętość - aby użyć słów kard. założenie przed wniebowstąpieniem ” [26] .

„Istnieje pokusa, która zawsze podważała każdą duchową podróż i to samo działanie duszpasterskie: myślenie, że wyniki zależą od naszej zdolności do działania i planowania. Z pewnością Bóg prosi nas o prawdziwą współpracę z Jego łaską i dlatego zachęca nas do inwestowania w naszą służbę dla sprawy Królestwa wszystkich naszych zasobów inteligencji i operatywności. Ale biada zapomnieć, że „bez Chrystusa nic nie możemy uczynić” (por. J 15, 5) ” [27] .

W poszukiwanej świętości prymat Boga świeci, bezdyskusyjny: świętość nigdy nie jest projektem osobistym, który należy zaplanować i przeprowadzić zgodnie z czasami, metodami i opcjami określonymi przez nas; więcej niż ogólne pragnienie Boga, to Jego wola wyrażona na każdym z nas ( 1 Tes 4: 3); czysta łaska, zawsze dar, nie możemy go pokonać sam, ale nie możemy go odrzucić bez poważnych konsekwencji. Bóg stworzył nas dobrymi, a nawet bardzo dobrymi (por. Rdz 1,26-31) i myślał, że jesteśmy świętymi „przed stworzeniem świata” ( Ef 1,4); jednak nasza część pozostaje: możemy pomóc Bogu ukończyć jego twórczą pracę w nas, jeśli pozwolimy mu urzeczywistnić jego wspaniały, najbardziej oryginalny projekt na nas. On nie prosi o więcej; ale nie oczekuj mniej.

- Dla nas, salezjanów, świętość opiera się na codziennej odpowiedzi, jako wyrazu i owocu mistyki i ascezy „ da mihi animas cetera tolle ”. Dana z całą pewnością część Boga, źródło wszelkiej świętości, jest naszą odpowiedzią, która musi być stymulowana każdego dnia, ponieważ, jak mówi nasz św. Franciszek Salezy: «Albowiem jak obfite jest źródło, jego wody wchodzą do ogrodu nie według ich ilość, ale tylko w zależności od zakresu, dużego lub małego, kanału, dla którego są prowadzone ” [28] .

Stąd nieodzowne uciekanie się do umartwienia, to jest do śmierci wszystkiego, co zamyka naszą istotę na dar; wszystko w nas stawia Boga na drugim miejscu, nie zasługuje na troskę i uwagę. Nasza jest egzystencja paschalna; Droga do Wielkanocy - dobrze wiemy - koniecznie przechodzi przez Kalwarię (por. Mt 16,21-23): ten, który został ukrzyżowany, został wzbudzony. Dla chrześcijanina umartwienie nie jest celem, ale środkami; to nie jest cel, ale daleko; nie musisz go szukać, ale nie możesz tego uniknąć.

Nasi święci są żywym świadectwem tęsknoty za świętością i tej drogi ku życiu i zmartwychwstaniu. W tym względzie przychodzą mi na myśl niektóre słowa błogosławionej Marii Romero: „Zabierz, Panie, wszystko, co mi dałeś do tej pory i nigdy więcej nie daj mi w przyszłości, ale daj mi łaskę życia każdego dnia bardziej zjednoczonego dla ciebie, w nieprzerwanym akcie miłości, porzucenia, zaufania i bez utraty swojej obecności przez jedną chwilę. ” [29] „Kochać cię, kochać cię i widzieć, że jesteś kochany, mój uwielbiany Bóg, jest moim jedynym pożądaniem, pochlebstwem, ambicją, troską i obsesją”. [30]

 

2. EDUKATORZY USA DO ŚWIĘTOŚCI

Ponieważ jako salezjanie nigdy nie możemy oddzielić naszej tożsamości jako zakonnej od tożsamości wychowawców, ani naszej konsekracji zakonnej z misji apostolskiej, dyskurs o naszym uświęceniu z konieczności zakłada propozycję świętości dla naszych młodych ludzi. Również dla nas „droga duszpasterska jest drogą świętości” [31] .

Papież chciał przypomnieć nam, że „nasza świętość stanowi najlepszą gwarancję skutecznej ewangelizacji, ponieważ w niej leży najważniejsze świadectwo, jakie ofiarujemy młodym odbiorcom naszych różnych działań” [32] . Słowa Ojca Świętego wydają się parafrazą tego, co potwierdzają nasze Konstytucje w cytowanym już artykule: „Świadectwo tej świętości, które ma miejsce w misji salezjańskiej, ujawnia wyjątkową wartość błogosławieństw i jest najcenniejszym darem, jaki możemy oferować młodym ludziom ” [33] .

Dlatego, aby uświęcić się, także w świetle uświęcenia naszych młodych ludzi, wzrastać w Duchu, także z myślą o ich rozwoju, stając się coraz bardziej i lepszymi wychowawcami świętych, zdolnymi do uświęcenia jako wyraźnego celu naszych duszpasterskich programów edukacyjnych, jest naszym trudne zadanie. Ojciec Święty chciał sobie zadać takie pytanie: „Czy można zaplanować świętość?”. I odpowiedział: „Nie waham się powiedzieć, że perspektywa, w której musi się odbyć cała podróż duszpasterska, jest świętością” [34] . Słowa, które powinny wydawać się szczególnie sugestywne dla naszych serc wychowawców.

„Uważni wychowawcy i kompetentni towarzysze duchowi, tacy jak wy - powiedział nam Papież - będziecie wiedzieć, jak spotkać młodych ludzi, którzy tęsknią za Jezusem. Będziecie mogli prowadzić ich z łagodną stanowczością w kierunku wymagających celów chrześcijańskiej wierności” [35] . «Salezjanie trzeciego tysiąclecia! Bądźcie pełnymi pasji nauczycielami i przewodnikami, świętymi i formatorami świętych, podobnie jak św. Jan Bosko ” [36] .

W ramach takiego programu pierwszym przekonaniem, które należy przekazać, jest to, że świętość jest dostępna dla wszystkich i jest „najlepszą drogą dla wszystkich” [37] do naśladowania. Rzeczywiście, dla Pawła miłość-agape jest przede wszystkim niezbędnym elementem budowy Kościoła, a jego wyższość wynika z faktu, że nigdy się nie skończy i że czyni nas podobnymi do Boga, który jest Miłością.

2.1. Świętość, propozycja edukacji salezjańskiej

Wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Jest to powołanie każdego ludzkiego życia - jak wszyscy wiemy - że w chrzcie nadaje się do tego celu. „Wszyscy wierni w każdym stanie i stopniu są powołani do pełni życia chrześcijańskiego i do doskonałości miłości” [38] . Paweł VI powiedział, że głoszenie powołania wszystkich ochrzczonych do świętości jest najbardziej charakterystycznym elementem całego soborowego magisterium i, że tak powiem, jego ostatecznym celem [39] .

Jan Paweł II z kolei był w stanie powiedzieć całemu Kościołowi w Novo Millennio Ineunte : „Nadszedł czas, aby ponownie przekonać wszystkich z przekonaniem, że jest to miara zwykłego życia chrześcijańskiego” [40] . Jest to tekst, który przypomina wezwanie św. Pawła do Efezjan [41] i które KG23 przyjęło jako wytyczną, mówiąc o celu wychowania młodzieży do wiary: „Aby sprawić, aby młodzi wzrastali w pełni według miary Chrystusa, doskonałego człowieka jest to cel pracy salezjańskiej ” [42] .

To, co czasami może wydawać się nam czymś niezwykłym lub nieadekwatnym do naszych czasów lub nieodpowiednim dla każdego, jest bardzo cenione przez tych, którzy poważnie traktują swoje życie. Oto świadectwo, które może podzielać wielu współbraci i świeckich, którzy są poważnie oddani swojej chrześcijańskiej dojrzałości: „Przeszedłem ważny duchowy krok: udało mi się uznać świętość nie za luksus, ale za jedyną możliwość naszego ziemskiego życia” [43] .

Nasza propozycja edukacyjna i duszpasterska oferuje ścieżkę duchowości: «Droga wychowania do wiary stopniowo objawia młodym ludziom oryginalny projekt życia chrześcijańskiego i pomaga im uświadomić sobie. Młody człowiek uczy się wyrażać nowy sposób bycia wierzącym w świecie i organizuje życie wokół pewnych percepcji wiary, wyborów wartości i postaw ewangelicznych: żyje duchowością ” [44] .

Taka wymagająca propozycja budzi u młodych ludzi nieoczekiwane zasoby. Przeciętność nie jest atrakcją i pragnieniem ludzkiego serca, ale „wysoką jakością” życia. To, zanim jeszcze stanie się imperatywem z zewnątrz, jest wewnętrznym wymogiem natury ludzkiej, która, choć zraniona przez grzech, cierpi echo pierwotnego stanu, przed pierwotną winą. To z tej pierwotnie dzielonej świętości wyzwalane są w człowieku pragnienia i nieustanna nostalgia.

Ci, którzy z większą radykalnością idą w tym kierunku - Święci - dostarczają nam głębokiej i tajemniczej nostalgii, ponieważ odsyłają nas do korzeni naszej istoty i uświadamiają nam, że wszyscy jesteśmy stworzeni do tej doskonałej podróży. Podążanie za tę nostalgią jest tajemnicą prawdziwej wielkości i staje się źródłem nieoczekiwanej energii.

Dotyczy to zwłaszcza młodych ludzi. To jest ich wiek, aby poczuć fascynację żmudnymi wartościami, nawet jeśli wtedy - zwłaszcza dzisiaj - doświadczają swojej kruchości. Do nas, „wychowawców młodzieży do świętości” [45] , należy docenianie i pomaganie w rozwijaniu tęsknoty, tkwiącej we wszystkich. „Powierzono nam zadanie bycia wychowawcami i ewangelizatorami młodzieży trzeciego tysiąclecia” [46], Nie możemy milczeć naszych młodych ludzi, że skupienie się na świętości zaspokaja ich najgłębsze aspiracje i wypełnia ich pragnienie szczęścia. Podążamy za przykładem Jana Pawła II, który w Toronto, pełen ewangelicznej odwagi, powiedział im: «Nie czekajcie, aż będziecie mieli więcej lat na wyruszenie na drogę świętości! Świętość jest zawsze młoda, tak jak młodzież Boża jest wieczna ” [47] . W ten sposób pójdziemy za przykładem samego Księdza Bosko, który był przekonany, że młodzi ludzie mogą być świętymi i że niewiele celów ma być im zaproponowanych bardziej fascynujących niż stawanie się świętymi. „Bądźcie gościnni i ojcowscy”, namawiał nas Jan Paweł II, „potrafiąc za każdym razem zapytać młodych ludzi o wasze życie (kursywa jest moja): Czy chcecie zostać świętymi?”[48] .

Ksiądz Bosko, odnoszący sukcesy wychowawca, nie bał się wskazywać na wysokie cele. Trzymajmy więc „nasze oczy wpatrzone w Księdza Bosko” [49] .

Można stwierdzić, że datę narodzin świętości Dominika Savio wskazuje kazanie, które Ks. Bosko uczynił dla świętości dostępnej dla wszystkich. Pozwólcie, że przedstawię, choć trochę, cały tekst przekazany nam przez wspomnienia biograficzne , ponieważ ukazuje nam z jednej strony geniusz wychowawczy Ks. Bosko, który wie, jak zaproponować „wysoki standard” nawet swoim dzieciom, a od inna część, codzienne życie modelu świętości, które czyni go odpowiednim dla każdego.

„Ksiądz Bosko w jednej z tych niedziel złożył kazanie o tym, jak zostać świętymi, i zatrzymał się szczególnie, aby rozwinąć trzy myśli: jest wolą Bożą, abyśmy stali się wszystkimi świętymi; bardzo łatwo odnieść sukces; wielka nagroda jest przygotowywana w niebie dla tych, którzy stają się święci. Słowa te wywarły wielkie wrażenie na duszy Savio, który następnie powiedział Księdzu Bosko: - Czuję pragnienie, potrzebę zostania świętym; Nie sądziłem, że tak łatwo będę świętym; ale teraz, kiedy zrozumiałem, że można to zrobić nawet wtedy, gdy jestem szczęśliwy, absolutnie chcę zostać świętym.

Ksiądz Bosko pocieszał go w swoim celu, pokazał mu, jak Bóg najpierw pragnie od niego stałej i umiarkowanej radości ; i radząc mu, aby wytrwał w wypełnianiu swoich obowiązków pobożności i nauki , zalecił, aby zawsze uczestniczył w rekreacji ze swoimi towarzyszami . Jednocześnie zabronił mu jakiejkolwiek sztywnej pokuty i zbyt długich modlitw , ponieważ nie były one zgodne z jego wiekiem i zdrowiem oraz z jego zajęciami.

Savio był posłuszny, ale pewnego dnia D. Bosco spotkał go wszystkich cierpiących, który wykrzykiwał: - Biedny! Naprawdę jestem oszukany. Pan mówi, że jeśli nie czynię pokuty, nie pójdę do nieba; i nie wolno mi tego robić. Jaki więc będzie mój raj? - Pokuta, jakiej Pan chce od ciebie, powiedział Ksiądz Bosko, jest posłuszeństwem. Bądź posłuszny i ci to wystarczy ” [50] .

2.2. Podróż edukacyjna w świetle duchowości salezjańskiej

Przytoczony powyżej tekst podkreśla, że ​​świętość jest procesem, który rozwija się w duchowym doświadczeniu. To jest klimat, droga, jedzenie. Duchowość jest szczególną i konkretną drogą do świętości. Mamy naszą młodzieńczą duchowość . Jest to duchowość, która stawia młodych ludzi w centrum, co jednak jest dla wszystkich, zwłaszcza dla najmniejszych i najbardziej potrzebujących. Dzisiaj, dzięki dotychczasowym studiom, cieszymy się wystarczającą systematyczną wizją tej duchowości. Wystarczy pomyśleć o tym, co zostało powiedziane przez KG 23, KG 24 i ks. Vecchiego, który uczynił z tego przedmiot kursu ćwiczeń duchowych i mówił o tym również podczas różnych spotkań Salezjańskiego Ruchu Młodzieżowego [51] .

Myślę, że warto przypomnieć jego podstawowe funkcje:

- Duchowość życia codziennego . Podkreślam uprzywilejowaną przestrzeń, jaką daję skromne życie codzienne, ponieważ była to ulubiona nuta Ks. Bosko. „Przez całe życie Ksiądz Bosko kierował młodych na drodze do prostej, pogodnej i wesołej świętości, przyłączając się do„ dziedzińca ”,„ studium ”i stałego poczucia obowiązku w jednym istotnym doświadczeniu” [52] .

Nigdy nie miał sympatii dla wyjątkowych gestów, ale zamiast tego wskazał swoim chłopcom drogę, którą kierował jego obowiązkiem, przekonany, że jeśli zostanie przyjęty z miłością i radością, zawiera wszystko, co niezbędne do duchowego wzrostu. Dobrze wiemy, że to upodobanie przyszło do niego z daleka. Nawiązując do św. Franciszka Salezego - tutaj jest apostołem powszechnego powołania do świętości, każdej kategorii i wieku - uwielbiał podkreślać preferencje dla tego, co Bóg nam daje, bardziej niż dla tego, co wybieramy. To, że „nic, o co prosić, i nic, czego nie można odmówić”, ma naprawdę cenną treść pedagogiczną i mądrość teologiczną. To naleganie na miłość, która jest podobna do treści w odniesieniu do kontenera (dla nas czasem tak uważnej na formy ze szkodą dla substancji), była tym samym naciskiem Księdza Bosko, pedagoga.

- Dobra mądrość pedagogiczna . Jeśli chodzi o propozycję świętości, Ksiądz Bosko okazał się prawdziwym pedagogiem, nauczycielem. Mówi on wyraźnie słowo świętość do tego chłopca, Dominika Savio, który był już w stanie to zrozumieć, ponieważ sam już to wypowiedział. Zamiast tego Michele Magone na stacji Carmagnola mówi: „Słuchaj, chodź do oratorium, tam możesz się uczyć, bawić, tam znajdziesz towarzyszy”.

Oznacza to, że ważne jest, abyśmy my, wychowawcy, wiedzieli, że istnieje radosna ścieżka świętości, zdolna zaspokoić oczekiwania młodzieńczego serca, dlatego wiemy, jak zaproponować to każdemu chłopcu w naszym oratorium lub ośrodku młodzieżowym lub szkole, z odpowiednimi słowami. Zdarzy się, że w grupie młodych Oratorian wyraźnie mówimy o świętości lub powołaniu, wiedząc, że nas zrozumieją. W innych przypadkach trzeba będzie zacząć od początku, dekonstruując mentalność, oczyszczając fałszywe obrazy Boga lub niszcząc bożki, które zostały stworzone i próbują się odtworzyć w ich życiu.

Najważniejszą rzeczą jest to, że jako wychowawcy zdajemy sobie sprawę, że Bóg wzywa wszystkich do świętości, to znaczy do radosnej odpowiedzi na Niego, i że jest to możliwa droga do podróży, wiedząc, że dzieci będą musiały im towarzyszyć, począwszy od sytuacji w których znajdujemy je: „ścieżki świętości są osobiste” [53] . W tym celu konieczna jest „prawdziwa pedagogia świętości, która jest w stanie dostosować się do rytmów poszczególnych osób” [54] , nad którą jako salezjanie będziemy musieli się zastanowić i którą będziemy musieli poeksperymentować w praktyce towarzyszenia [55], Pamiętajmy, że pierwszym krokiem Ks. Bosko było zaproszenie chłopców, by w niedzielę chodzili do kaplicy, aby bawić się z wieloma towarzyszami. To był jego pierwszy apel do „świętości radości” i świętego życia.

Ks. Bosko od wczesnych lat kapłaństwa wyczuwał możliwość towarzyszenia młodym ludziom w pełni życia chrześcijańskiego, proporcjonalnego do ich wieku, z rodzajem młodzieńczej duchowości zorganizowanej wokół jakiejś idei - siły otwartej na wiarę, dopływy bez inny z jego czasów, ale także proroczy i kontynuowany z zapałem i geniuszem pedagogicznym. Decydującym czynnikiem w tym geniuszu była właśnie umiejętność angażowania młodych ludzi w przygodę i uczynienia ich pierwszymi beneficjentami, w tym samym czasie co prawdziwi bohaterowie. Młodzi ludzie sami pomogli Ks. Bosko „rozpocząć nowy styl świętości w codziennym doświadczeniu, oparty na typowych potrzebach rozwoju chłopca. W ten sposób byli oni w jakiś sposób zarówno uczniami, jak i nauczycielami56., Nasza świętość jest dla młodzieży i młodzieży ; ponieważ nawet w poszukiwaniu świętości „młodzi i salezjanie chodzą razem” [57] : albo uświęcamy się z nimi, chodzimy i uczymy się z nimi, albo nigdy nie będziemy świętymi.

- Etapy tej podróży zostały już jasno określone. W szczególności KG 23 przedstawił je nam w sposób syntetyczny i bardzo stymulujący, zachęcając nas do organizowania życia młodych wokół nich i nalegania na nich poprzez wybieranie wartości i postaw ewangelicznych. Przypominam ci o nich, prosząc cię o podjęcie tego dokumentu w celu uzyskania bardziej szczegółowego komentarza [58] :

· Podstawa praktycznego realizmu skoncentrowana na codzienności , czyli miejscu, w którym rozpoznajemy obecność Boga i odkrywamy jego niestrudzoną pracowitość, jak wspomniałem wcześniej. „W doświadczeniu salezjańskim jest to intuicja, radosna i fundamentalna razem: nie ma potrzeby odrywać się od zwykłego życia , aby szukać Pana” [59] . Dlatego Ksiądz Bosko często mówił o „religijnym poczuciu obowiązku” w poszczególnych chwilach dnia;

· Postawa nadziei, zmieszana z „radością” . „Chcę cię nauczyć - to były jego pierwsze słowa w„ Udowodnionym młodym człowieku ”- chrześcijański sposób życia, który może… uczynić cię szczęśliwym i zadowolonym” [60] . Ofiarowanie młodym ludziom szansy na doświadczenie życia jako uczty i wiary jako szczęścia jest, oczywiście, „stylem świętości, który mógłby zaskoczyć niektórych ekspertów duchowości i pedagogiki, obawiając się, że potrzeby ewangeliczne i zobowiązania edukacyjne zostaną zmniejszone. Jednak dla Ks. Bosko źródłem radości jest życie łaski, które angażuje młodych w trudny trening ascezy i dobroci ” [61] ;

· Silna i osobista przyjaźń ze Zmartwychwstałym Panem (por. Konst 34), „Ten, który daje człowiekowi odkrycie na nowo swojej tożsamości do samego zwyczaju Bożego” [62] . „Czyż Chrystus nie jest tajemnicą prawdziwej wolności i głębokiej radości serca? Czyż Chrystus nie jest najwyższym przyjacielem i jednocześnie wychowawcą każdej prawdziwej przyjaźni? Jeśli Chrystus jest przedstawiony młodym ze swoją prawdziwą twarzą, czują to jako przekonującą odpowiedź i są w stanie przyjąć jej przesłanie, nawet jeśli jest ono wymagające i naznaczone Krzyżem ” [63] . „W kontakcie ze Zmartwychwstałym Panem młodzi odnawiają bardziej intensywną miłość do życia” [64]; kiedy dochodzą do bliskiej przyjaźni, która wykracza poza zwykły podziw i bezczelną sympatię, pogłębiają wiedzę i przylgnięcie do osoby Chrystusa i Jego sprawy, otwierają się na ewangeliczny radykalizm i reagują z zaangażowaniem i hojnością.

Aby doprowadzić do tego przyjaznego związku, konieczna jest modlitwa osobista, skoncentrowana na słuchaniu Słowa, które jest użyteczne w dojrzewaniu „wizji wiary, uczeniu się patrzenia na rzeczywistość i wydarzenia spojrzeniem Boga, aż do momentu, w którym Chrystusa ”( 1 Kor 2, 16 )” [65] . W szczególności Ksiądz Bosko myślał o „pedagogii świętości”, w której „wychowawczy wpływ pojednania i Eucharystii” jest uprzywilejowany [66] ; w rzeczywistości „oferują środki o wyjątkowej wartości dla wychowania w chrześcijańskiej wolności, nawróceniu serca i duchu dzielenia się i służby we wspólnocie kościelnej” (Konst. 36);

· Poczucie , bardziej odpowiedzialne i odważne, przynależności do Kościoła , zarówno szczególnego, jak i powszechnego. Wspierani przez związek, który rodzi się między ludźmi, którzy w Chrystusie są wspólnym przyjacielem i jedynym Zbawicielem, „młodzi ludzie ze środowisk salezjańskich odczuwają wielką potrzebę bycia razem” [67] , aby stworzyć wspólnotę i stać się „skutecznym znakiem Kościoła, który chcemy budować razem ” [68], „Co to oznacza w praktyce? [...] Oznacza to przede wszystkim spojrzenie serca, które spoczywa w tajemnicy Trójcy Świętej, która w nas mieszka, i której światło należy również uchwycić na twarzach braci, którzy są obok nas ... Oznacza to również zdolność odczuwania brata wiary [...] jako ten, który należy do mnie ”, aby wiedzieć, jak dzielić się swoimi radościami i cierpieniami, odczuwać jego pragnienia i troszczyć się o jego potrzeby, aby dać mu prawdziwą i głęboką przyjaźń” [69] ;

· Konkretne i aktywne „zaangażowanie” dobra , zgodnie ze swoimi obowiązkami społecznymi oraz materialnymi i duchowymi potrzebami innych. Pomóż młodym Papież poprosił nas, abyśmy byli apostołami ich przyjaciół i rówieśników [70] . „Historia młodych w Oratorium, żyjącym Księdzu Bosko, jest bogata w tę naukę życia chrześcijańskiego: służenie innym, w sposób zwyczajny i niekiedy nadzwyczajny” [71], Służba bratu mierzy ścieżkę osobistej świętości, a to, w obliczu tak wielu potrzeb, budzi „nową„ fantazję miłości ”, która rozwija się nie tyle i nie tylko w zakresie skuteczności udzielanej pomocy, ale w zdolności do tworzenia się sąsiedzi, w solidarności z tymi, którzy cierpią, aby gest pomocy nie był odczuwany jako upokarzająca oferta, ale jako braterskie dzielenie się ” [72] .

„Salezjańska duchowość młodzieżowa daje uprzywilejowane miejsce osobie Maryi” [73] , której macierzyńska obecność dominuje nad całym procesem i inspiruje każdy z jego etapów. «Reprezentuje trudną i szczęśliwą podróż pojedynczego człowieka i ludzkości ku jego własnemu spełnieniu. W niej drogi człowieka krzyżują się z drogami Boga, a zatem są kluczem interpretacyjnym, modelem, typem i ścieżką ” [74] . Matka Boża ma bowiem wyjątkową energię wychowawczą dzieci Bożych i uczniów Pana Jezusa: tam, gdzie jest Matka Jezusa, uczniowie stają się wierzącymi ( J 2, 1-11) i odnoszą sukcesy w wierności ( J 19) , 25-27).

 

3. KWIATY ŚWIĘTOŚCI NA WSPÓLNOCIE

Właśnie skończyliśmy Kapitułę poświęconą tematyce społeczności. Krótko ponownie czytając ścieżkę przyjętą w ciągu dwóch miesięcy pracy, wskazałem ścieżkę społeczności śledzoną w pięciu modułach operacyjnych:

«Wspólnota salezjańska jest głównym tematem, do którego adresowany jest ten tekst. Przyjmując ją, zaprasza się ją do przyjęcia wezwania, które Bóg kieruje do niej poprzez wydarzenia historyczne i kościelne, wskazania Słowa Bożego i naszą regułę życia, apele młodzieży, potrzeby świeckich i Rodziny Salezjańskiej. Następnie społeczność pogłębia odczyt własnej sytuacji, odkrywając dostępność i opory, zasoby i braki, możliwości i ograniczenia. Uczy się również rozpoznawać podstawowe wyzwania i stawić im czoła z odwagą i nadzieją; wie również, jak zadawać sobie pytania za pomocą odpowiednich pytań, na które należy odpowiedzieć. Wreszcie, wspólnota staje w obliczu proponowanych wytycznych operacyjnych i określa warunki ich przekładania na praktykę ” [75] .

3.1. Echoing GC25

W rzeczywistości wspólnota jest kolebką i tyglem naszego uświęcenia. Chciałbym podkreślić, że wspólnotowa świętość i indywidualna świętość odbijają się wzajemnie. Jeśli słuszne jest oczekiwanie społeczności, które ułatwiają i wspierają swoich członków w nieustannym poszukiwaniu Boga, prawdą jest również, że to poszczególni członkowie, dzięki swojej osobistej świętości, mogą osiągnąć ten cel razem.

Ks. Vecchi bardzo dobrze o tym mówił, gdy w swoim słynnym liście „ Eksperci, świadkowie i komuniści z komunii ” opisał społeczność Valdocco jako nasz model wspólnotowy: „Jest to wspólnota z silnym ładunkiem duchowym, charakteryzuje się „Da mihi animas”. Bosko wykuwa swoich pierwszych współpracowników z prostotą i konkretnością zgodnie z programem: praca, modlitwa, wstrzemięźliwość. Prosi ich o „ćwiczenie miłości” na rzecz innych. Miłość do Jezusa Chrystusa i zaufanie do Jego łaski budzą troskę o dobro dzieci, wychodząc od ich ludzkich i duchowych potrzeb. Najbardziej opuszczonym pomaga się nawiązać kontakt z Bogiem i Kościołem, a ci, którzy wykazują szczególne usposobienie, są wyraźnie zorientowani na świętość. Bliskość Boga i obecność Najświętszej Maryi są niemal wrażliwe ” [76] .

Misja wychowawcza i ewangelizacyjna na rzecz młodzieży doprowadziła Księdza Bosko do stworzenia szkoły duchowości, w której „świętość została zbudowana razem, dzielona, ​​wzajemnie przekazywana, aby nie można było wyjaśnić świętości jednego (młodzieży) bez tego inni (salezjanów) ” [77] .

A Don Vecchi kontynuuje: „budować i cieszyć się tym klimatem wspólnej„ świętości ” jest zobowiązaniem osób konsekrowanych. Wspólnota jest miejscem doświadczenia Boga, wszystko zostało zaprojektowane i przygotowane do tego. „Życie duchowe musi znajdować się na pierwszym miejscu w programie rodzin życia konsekrowanego… Owocna płodność, hojność w miłości do ubogich, ta sama atrakcja powołaniowa w stosunku do nowych zależy od tej opcji priorytetowej, rozwijanej w osobistym i wspólnotowym zaangażowaniu. pokolenia ”(VC 93)” [78] .

KG25 podjęła temat w bardzo specyficzny sposób w drugiej formie „Świadectwo ewangeliczne”, podkreślając prymat Boga, naśladowanie Chrystusa i łaskę jedności: „Żyjemy tym wyborem z pewnością, że przyczynia się on do budowania modelu alternatywa ludzkości i rodziny ludzkiej w perspektywie chrześcijańskiej nadziei. W ten sposób odpowiadamy na dar Boży wspólnotową i osobistą drogą świętości ku pełnej dojrzałości Chrystusa, dzięki której stajemy się znakiem i proroctwem o najwyższych wartościach Królestwa Bożego, w duchu Błogosławieństw ” [79] .

W tym świetle, być może najlepszym odczytaniem wyrażenia „wspólnota jest uprzywilejowanym miejscem formacji ciągłej”, można ją przeformułować w ten sposób: „wspólnota jest uprzywilejowanym miejscem wzrostu świętości”, aby głębszy sens został zrozumiany czym jest dla nas społeczność i co oznacza uczenie się przez całe życie.

3.2. Pobudzony przez trzy ostatnie Beati

Po raz kolejny, jeśli spojrzymy na naszych Świętych, wkład, jaki ofiarują im społeczności, w których posłużyło im posłuszeństwo, jest natychmiast narzucany. Egzemplifikacja byłaby bardzo obfita. Ograniczam się do trzech ostatnich błogosławionych, aby podkreślić oryginalne notatki każdego z nich, skupiając się na celu budowania wspólnoty: są one „trzema wspaniałymi modelami świętości, [które] chcemy żyć w naszych wspólnotach i ofiarować dzisiejszej młodzieży” 80 ] .

Błogosławiony Artemide Zatti

Pomimo roli, która mogła odwrócić jego uwagę od życia w społeczności, został opisany jako jeden z tych, którzy brali w nim największy udział. Począwszy od jego punktualnej obecności w aktach społeczności. Fragment „ Positio ” dla sprawy beatyfikacji:

„Często w społeczności zakonnej ci, którzy troszczą się o ludzi zewnętrznych, zostają oddzieleni od swoich współbraci. Zamiast tego Zatti był ściśle zintegrowany ze swoją społecznością. Był niezawodnie obecny przy praktykach pobożności, przy stole i na spotkaniach. Traktował, jako pielęgniarkę, współbraci i młodych ludzi. Był to przede wszystkim element duchowego zjednoczenia i braterstwa ” 81 .

Był źródłem optymizmu i pogodnej radości wśród współbraci, nawet wcześniej wśród swoich pacjentów. Był doskonałym pośrednikiem między instytucją salezjańską a kategoriami świeckich: lekarzy, pielęgniarek. Krótko mówiąc, czuł się członkiem społeczności, nawet w czasach, gdy inni mogli czuć się zdradzeni, jak wtedy, gdy szpital został zburzony. Przeczytaliśmy w liście do jego siostry Hildegard w Bahía Blanca:

„Ponieważ szpital w centrum został zburzony, z boku kościoła, aby zrobić miejsce dla pałacu biskupiego, zostaliśmy przeniesieni ciałem i duszą do Szkoły Rolniczej, gdzie jesteśmy jak w ziemskim raju , i kiedy wykonywane są prace, które są wykonywane. został zaprojektowany i że te dni wkrótce się rozpoczną, nie ma ani szpitala, ani sanktuarium, które nas przewyższa !!! Niech będą wdzięczne Bogu ” [82] .

Błogosławiony Luigi Variara

Ułatwiło to latanie skrzydłami. I ten duch tchnął w jego siostry. Przykładem jest dostrzeżenie postawy przed przeciwnościami losu, tak bardzo, że Błogosławiony nazywa Raj, co inspektor nazywa małym piekłem , a on mówi, że jest bardzo dobrze, podczas gdy tego samego dnia jego dyrektor napisał do inspektora o trosce o jego zdrowie a ponadto, ponieważ w Agua de Dios trwały starcia między uzbrojonymi ludźmi. Don Variara pisze:

„Zadania są powolne, ponieważ nie znaleziono pracowników. Minęło 15 dni bez wydajności, a następnie dodano deszcz. Robotnicy, którzy zostają, tak się boją, że gdy liście opadną, uciekają ... i tak dalej ... Tutaj wszyscy są dobrzy, szczęśliwi, tak bardzo, że wydają się Rajem. Niech Pan pomoże nam dzięki swoim błogosławieństwom, ponieważ w tej pracy nie ma chwili odpoczynku. Nigdy nie czułem się szczęśliwy, że jestem salezjaninem w tym roku i błogosławię Pana za wysłanie mnie do tego Lazaretto, gdzie nauczyłem się nie pozwalać, by niebo zostało skradzione. Najświętsze Serce zawsze mnie błogosławi, a ja zrobię wszystko, co możliwe, aby Mu się podobać ” [83] .

Niewątpliwie największym dowodem był właśnie wtedy, gdy otrzymał rozkaz opuszczenia Agua de Dios; potem pokazał, że może wyrzec się samego siebie, aby dostosować się do woli Bożej, iw tej sytuacji zwierzył się współbratu: „Spójrz, Giuseppe Gioachino, dla mnie śmierć Agua de Dios byłaby śmierć, ale byłbym posłuszny” [84] . I rzeczywiście wykonał rozkaz swego przełożonego.

Ks. Variara był założycielem, nadal będąc salezjaninem: dwie role, które mogą się wydawać sprzeczne, z pokusami postaw autonomicznych. Ale zawsze był lojalny wobec swojego dyrektora i prowincjała, od którego pochodziły największe nieporozumienia.

Błogosławiona Maria Romero

Jego tysiąc działań nigdy nie zmieniło się w alibi w odniesieniu do życia społeczności. Od nowicjatu pokazał, że posiada dar, który okaże się bardzo przydatny w wymiarze wspólnotowym: pozytywna wizja wszystkich sióstr.

Powiedział Siostrze Annie Marii: „Jakże byłam szczęśliwa w nowicjacie. Wszystkie siostry wydawały mi się tak wieloma świętymi, szczególnie moją matką-nauczycielką ... Ile im zawdzięczam! Jaka czysta dusza, uważna na ubóstwo, delikatna i wyrozumiała. Kiedy ją pamiętam, widzę ją jako prawdziwą świętą: jej godne pochodzenie, jej skupienie odzwierciedlało jej nieustanne zjednoczenie z Bogiem, a jej rady wyrażały to, co sama praktykowała. Jego przemowa była zawsze tak poprawna, samokontrola, litość. Zawsze uśmiechnięty i kochany, jednak nie pozwolił, by cokolwiek w nas przeszło, co nie było takie, jakie powinno być. Jego przykładem była szkoła ”. [85] Mając taki pogląd, możemy sobie wyobrazić, w jaki sposób odnosi się to do wszystkich sióstr.

 

4. ZAPROSZENIE DO ZMIANY - nasze imiona są zapisane na niebie

Zaczęliśmy od radosnej pewności, że wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Zastosowaliśmy to do nas, aby nasza odpowiedzialność była odczuwalna. Zastosowaliśmy ją do młodych ludzi, abyśmy jako wychowawcy mogli wskazać im ten cel, jakkolwiek trudny może być, przekonani, że oferujemy program błogości, który pomoże im rozwijać wybory i projekty życia. Wreszcie zastosowaliśmy to do wspólnoty: niezbędne miejsce, w którym przebiega proces naszego uświęcenia, przekonany, że „przyszłość naszej żywotności zależy od naszej zdolności do tworzenia charyzmatycznie znaczących społeczności dzisiaj”, i że „podstawowy warunek jest to odnowione zobowiązanie do świętości ” 86 .

Powtarzam tutaj to, co powiedziałem na zakończenie Kapituły Generalnej: „Świętość jest najbardziej wymagającą podróżą, którą chcemy wspólnie prowadzić w naszych społecznościach; jest „najcenniejszym darem, jaki możemy ofiarować młodym” (Konst. 25); jest to najwyższy cel, który musimy zaoferować z odwagą dla wszystkich. Tylko w klimacie świętości przeżywanej i doświadczanej młodzi ludzie będą mieli możliwość odważnego wyboru życia, odkryć Boży plan na przyszłość, docenić i przyjąć dar powołania specjalnego poświęcenia ” 87 .

Nasze imiona są zapisane na niebie

Zachęcam was teraz, abyście spojrzeli na tych, którzy byli w stanie latać wyżej. Mamy na nas rozgwieżdżone niebo. Patrząc na niego, wszyscy możemy z prawdą powiedzieć, że nawet nasze imiona są zapisane w księdze życia (por. Ap 13,8 ; 17 : 8). Aby ich naśladować, stańmy się aktywnymi wychowawcami w prowadzeniu młodych ludzi po ścieżkach góry świętości, proroczo popychanych właśnie do tych, którzy wydają się być najbardziej oporni.

4.1. Hołd dla konkretności

Ma wartość pedagogiczną, aby zmusić się do odrobiny realizmu i poddać się konkretnym pytaniom, które schodzą na poziom życia codziennego i bezpośrednio kwestionują nasze doświadczenie. Zrobiliśmy to dokładnie na ostatniej Kapitule generalnej; w rzeczywistości w każdym z modułów operacyjnych są pytania, na które należy odpowiedzieć. Jest to sposób na uświadomienie społeczności własnej sytuacji, rozpoznanie wyzwań i nauczenie się znajdowania właściwych odpowiedzi z odwagą i nadzieją.

Chciałbym, aby temat świętości, podobnie jak w następnych listach, był powodem rewizji życia, by bardziej konkretnie promować jego rekrutację i stosowanie. Można to zrobić indywidualnie lub nawet jako społeczność. Jeśli sobie tego życzysz i byłoby wskazane, możesz wziąć głośny głos na recenzję społeczności.

Staram się wymienić niektóre pytania najbardziej bezpośrednio związane z tym, co powiedziano powyżej:

Projekt świętości i życia osobistego

    • Czy czuję się powołany przez Boga i młodzież, aby stać się świętymi? Jeśli porzuciłem ten projekt Boga, jakie były tego powody? Jeśli będę tęsknił, co mam zrobić, aby tak się stało?

  • Jaki jest mój stosunek do szeregów świętych naszej rodziny? Jaki jest mój związek z tymi modelami rodzinnymi? Czy znam ich wystarczająco? Czy czerpię inspirację z ich życia?

Świętość i wspólne życie

    • Jestem przekonany, że „pierwszą służbą wychowawczą, jakiej oczekują od nas młodzi ludzie, jest świadectwo życia braterskiego” [88] , które „jest wymownością świętości, która czyni naszą misję owocną” [89] , i wreszcie czy świętość jest „najcenniejszym darem, jaki możemy ofiarować młodym” (Konst. 25)? Jak świętość może być uprzywilejowanym celem w projekcie wspólnego życia?

  • Czy w społeczności, w której jestem, pamiętamy naszych Świętych? Czy ceni się jego powtarzanie w kluczu duszpasterskim? Czy istnieje jakakolwiek inicjatywa aktualizacji w tym zakresie?

Świętość i misja apostolska

    • Jak cenię te „słowa ognia” w mojej służbie edukacyjnej i duszpasterskiej? A zwłaszcza w moich interwencjach z młodymi ludźmi?

  • Czy wierzę, że świętość, czyli wysoki standard życia chrześcijańskiego, jest celem, do którego Bóg wzywa każdego chłopca? Czy mówię do młodych ludzi odpowiednimi słowami i konkretnymi i adekwatnymi propozycjami?

4.2. Rewizja, która staje się modlitwą

„Drodzy salezjanie, bądźcie święci!” „Bądźcie namiętnymi nauczycielami i przewodnikami, świętymi i formatorami świętych, jak był święty Jan Bosko”. Z zadowoleniem przyjmujemy zaproszenie Papieża, gdy powierzamy tym prorokom przyszłości, którym są Święci, momentem postkapitulnym, w którym żyjemy i od którego mamy nadzieję uzyskać silny nacisk na lepszą przyszłość, gdzie prymat Boga w nas i dzielimy się z Bogiem Jego pasją do świata.

„Nie ma sposobu, aby głęboko wierzyć w rzeczywistość i towarzyszyć jej poprzez modlitwę i ofiarę, aby mogła stopniowo żyć wśród nas. Tak żył Ksiądz Bosko! ” [90] . Kontemplując to, co Pan już dokonał, cuda dokonane w Rodzinie Salezjańskiej, możemy sobie wyobrazić, o ile jeszcze będzie chciał zrobić, jeśli znajdzie nas z otwartym i dobrze usposobionym umysłem.

Ten kochający projekt Boga powoduje modlitwę.

Mój Panie i mój Boże! Dziękujemy za powołanie do uczestnictwa w waszym własnym boskim życiu i wylania waszej Miłości w naszych sercach. Ile cudów pracowałeś w historii ludzkości i Kościoła, rozbudzając mężczyzn i kobiety, którzy osiągnęli wysublimowany stopień dojrzałości. Sprawiłeś, że rozkwitł także w ogrodzie salezjańskim, poczynając od Księdza Bosko i kontynuując grono świętych i świętych, którzy uczynili powołanie salezjańskie drogą doskonałości w miłości, męczennicy, którzy dali świadectwo Chrystusowi aż do ich krwawej śmierci, młodzi który znalazł drogę świętości w wychowaniu salezjańskim.

Błogosławię was, Panie, za współbraci i członków Rodziny Salezjańskiej, którzy nadal wierzą w was i są otwarci na słuchanie waszego Słowa i działanie waszego Ducha. Są znakiem twojej miłości do młodych ludzi, zwłaszcza tych, którzy najbardziej potrzebują doświadczyć twojej bliskości, troski o nich, pragnienia bycia szczęśliwym. Chwalę was za powołania, które nadal siejecie na polu świata, za rodziny, które się nimi opiekują i za społeczności, które je rozwijają.

Dziękuję, Ojcze, za pozwolenie nam żyć w tej trudnej i wymagającej godzinie historii i za zaproszenie nas do wypłynięcia i rzucenia sieci. Chciałbym, aby ci, którzy słuchają tego apelu, poczuli żywą wdzięczność, aby nadal w nas wierzyć i liczyć na nas, i aby odzyskać wiarę, nadzieję i odwagę, by zapuścić się w otwarte morze młodzieńczej rzeczywistości z głębią życia.

Znalezienie wielkości twoich prezentów nie ukrywa naszych ograniczeń; za co czuję potrzebę proszenia o przebaczenie.

Jesteśmy obciążeni nie tylko osobistymi niedociągnięciami, ale także instytucjonalnymi, kiedy jako Zgromadzenie zdajemy sobie sprawę, że nie zawsze byliśmy w stanie poważnie potraktować zalecenia pozostawione nam przez Ks. Bosko w jego duchowym testamencie: «Nie patrzcie ani nie czyńcie tego miłość do świata, ani przywiązanie do krewnych, ani pragnienie bardziej komfortowego życia nie poruszają was do wielkiej niestosowności sprofanowania świętych ślubów i tym samym zdradzenia profesji zakonnej, którą poświęciliśmy się Panu ... Dokonujmy finansowych i osobistych ofiar, lecz praktykujmy system prewencyjny i będziemy mieli powolne powołania ... Kiedy zaczną się pociechy i wygody, nasze pobożne społeczeństwo pójdzie swoją drogą ... Nie zapominajmy, że idziemy do biednych i opuszczonych dzieci ” [91] .

Wręcz przeciwnie, czasami daliśmy się zwieść światowemu duchowi w koncepcji i organizacji naszego życia osobistego i wspólnotowego. Brakowało nam gorliwości duszpasterskiej i przeżywaliśmy misję w niepełnym wymiarze godzin, rezerwując więcej czasu dla naszych osobistych interesów. Bardzo odważnie proponowaliśmy młodym ludziom Chrystusa jako najwyższą wartość ich życia i ewangelii jako sposób na osiągnięcie pełni. Niestety, czasami krzywdziliśmy dzieci, które zostały nam powierzone i zamiast drukować obraz Tua w ich sercach, pozostawiliśmy ślad naszego egoizmu.

Uznaję, że czasami naszym społecznościom brakowało tożsamości religijnej i że nasze prace nie zawsze były prawdziwie edukacyjne i duszpasterskie, i proszę o przebaczenie z pokorą i bólem. Proszę o przebaczenie od tych, którzy rozczarowali się naszymi postawami: dobroczyńców, współpracowników, odbiorców. W szczególny sposób proszę o przebaczenie młodym ludziom, którym spowodowaliśmy jakieś zło, właśnie dlatego, że są one racją bytu naszego salezjańskiego życia, ponieważ zostały wam powierzone, ponieważ wezwaliście nas w Księdzu Bosko, aby ich ofiarować ” dom, dziedziniec, szkoła i parafia ”. Na koniec proszę o przebaczenie za dobro, które moglibyśmy zrobić, a my nie dokonaliśmy tego.

Ufamy Tobie, Panie, w pewności Twojej obecności i Twojego towarzyszenia w całej historii, tak jak prowadziłeś Zgromadzenie i Rodzinę Salezjańską do tego czasu.

Wierzymy w Ciebie, mamy nadzieję w Tobie, kochamy tylko Ciebie.

Maryja, Matko i Nauczycielka, otwórz nas na działanie Ducha, wy, znawcy Ducha, abyście mogli działać w nas cuda łaski, które już działały w naszych Świętych. W ten sposób będziemy istotami godnymi powołania, do którego zostaliśmy powołani, i pełni życia, które Ojciec przygotował dla każdego z nas. Amen.

Pozdrawiam was serdecznie i życzę wam roku szkolnego i duszpasterskiego bogatego w owoce świętości, dla was i waszych młodych ludzi. Niech Pan wam towarzyszy i was błogosławi.

Don Pascual Chávez Villanueva
Rettor Maggiore


[1] Jan Paweł II, Przemówienie do uczestników Kapituły generalnej , w „L'Osservatore Romano”, 04.13.2002, str. 5

[2] KG25 dla braci salezjanów : KG25, n. 137. Dokumenty KG25 - które będą cytowane skrótem CG25 - są opublikowane w ACG 378 (2002).

[3] CG25, n. 191

[4] CG25, n. 143

[5] Jan Paweł II, Przemówienie do uczestników Kapituły generalnej , w „L'Osservatore Romano”, 04.13.2002, str. 5. Por. CG25, n. 170

[6] CG25, n. 196

[7] CG25 143

[8] Jan Paweł II, Przemówienie do uczestników Kapituły generalnej , w „L'Osservatore Romano”, 04.13.2002, str. 5. Por. CG25, n. 171

[9] Na przykład, niektóre znaczące interwencje ostatnich dyrektorów generalnych na temat naszych świętych i świętości: Vecchi Juan E. Eksperci, świadkowie i twórcy komunii , ACG 363; Ojciec konsekruje nas i posyła nas , AGC 365; Świętość i męczeństwo u zarania trzeciego tysiąclecia , ACG 368; W kierunku 25. Kapituły Generalnej , ACG 372; Beatyfikacja koadiutora Artemide Zattiego: przełomowa nowość , ACG 376; Viganò Egidio Razem przeprojektujmy świętość , ACS 303; Don Bosco Santo, ACS 310; Don Rinaldi, prawdziwy świadek i interpretator charyzmatu salezjańskiego, ACG 332; Ricceri Luigi Don Rua wzywa do świętości,ACS 263.

[10] Jan Paweł II, Przemówienie do uczestników Kapituły generalnej , w „L'Osservatore Romano”, 04.13.2002, str. 5

[11] Paweł VI, Homilia beatyfikacji. 29.09.1972

[12] Por. Koszt. 10, 11; CG24, n. 90

[13] Podsumowanie N. 425

[14] Instytut Córek Maryi Wspomożycielki, narzędzie pracy XXI Kapituły Generalnej (Rzym 2002) pag. 46

[15] Por. CG24, n. 97-98

[16] CG23, n. 167-168

[17] Por. CG23, n. 165-166; CG24, n. 91-93

[18] 95 Hiszpanów, 14 Polaków, 2 w Chinach

[19] Jan Paweł II w L'Osservatore Romano , 12-13 marca 2001, s. 6-7

[20] tamże

[21] Tertullian, Apologia 50, 13 , 250 1, 171 .

[22] ACG 368, pag. 13

[23] Koszt. 25

[24] New Millenium Ineunte (NMI), n. 31

[25] CG25, n. 191

[26] Duch Święty, nasza nadzieja , red. Pauline, s. 88

[27] NMI, n. 38

[28] Św. Franciszek Salezy, Traktat o miłości Boga , lib. II, rozdz. 11. Red. Paoline, s. 215

[29] Grassiano Domenica, Z Maryją wszystkim wszystkim jako Ks. Bosko , s. 228

[30] Tamże, Pag. 417

[31] Por. NMI, n. 30. „Dodanie do świętości jest bardziej niż kiedykolwiek pilną potrzebą opieki duszpasterskiej” (tamże)

[32] Jan Paweł II, Przemówienie do uczestników Kapituły Generalnej , w „L'Osservatore Romano”, 13-04-2002. Por. CG25, 170

[33] Koszt. 25

[34] NMI, n. 30-31

[35] Przesłanie Papieża na początku KG25: KG25, n. 141

[36] CG25, n. 143

[37] 1Cor 12, 31b

[38] LG, n. 40

[39] Paul 6 matrimoniales , 19-1-1969

[40] NMI, n. 31

[41] Zob. Ef 4, 13b

[42] CG23, n. 160

[43] Henri d'Hellencourt, w Diario di Bordo

[44] CG23, n. 158

[45] CG25, n. 143

[46] CG25, n. 146

[47] Jan Paweł II, Przemówienie na spotkaniu w Downsview Park , Toronto, L'Osservatore Romano, 29/30 lipca 2002, s. 5.

[48] CG25, n. 143

[49] CG25, n. 144

[50] MB V, pag. 209

[51] Por. Vecchi Juan, „ Idź dalej ”, Tematy duchowości młodzieży, Elledici. Turyn, 2002

[52] CG23, n. 166

[53] NMI, n. 31

[54] tamże

[55] Por. ibid

[56] CG23, n. 159

[57] Jan Paweł II, Orędzie na początek GC XXV, KG25, n. 145

[58] Por. CG23, Educating the Young to Faith. Dokumenty rozdziału (Rzym 1990), 158-180

[59] CG23, n. 162

[60] Bosco Giovanni, The Young Manager, Edite Works, tom. XXVI, str. [5]. Por. MB III, str. 9

[61] CG23, n. 165

[62] X Sympozjum Biskupów Europy. Ostatnia wiadomość, 2, a

[63] NMI, n. 9

[64] CG23, n. 168

[65] Rozpoczęcie na nowo od Chrystusa , Instrukcja Kongregacji Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, 19-05-2002, n. 24

[66] CG23, n. 173

[67] CG23, n. 169

[68] CG23, n. 170

[69] NMI, n. 43

[70] CG25, n. 145

[71] CG23, n. 179

[72] NMI, n. 50

[73] CG23, n. 177

[74] CG23, n. 157

[75] Zamknięcie mowy KG25: KG25, n. 184

[76] ACG 363, pag. 17

[77] CG24, n. 104

[78] ACG 363, pag. 23-24

[79] CG25, n. 25

[80] CG25, n. 168

[81] Positio , pag. 253

[82] Positio , pag. 182

[83] Positio , pag. 88

[84] Positio , pag. 151

[85] Grassiano Domenica, Z Maryją wszystkim dla wszystkich jako Ks. Bosko , str. 40-41

[86] D. Pascual Chávez, Prezentacja, „Wspólnota salezjańska, dziś”. Dokumenty rozdziału, ACG 378 (2002), s. 20

[87] CG25, n. 196

[88] CG25, n. 7

[89] FMA, Instrument roboczy XXI Kapituły Generalnej, Rzym 2002, s. 48

[90] Karta. Eduardo Martínez Somalo, Interwencja do GC 25 , CG25, n. 150

[91] Pisma Ks. Bosko w Załączniku do Konstytucji Towarzystwa św. Franciszka Salezego, 1984, s. 255-257