PG Zasoby

Wiązanka 2011 - ACG 409

 

LISTY Z PROJEKTORA MAJOR - ACG 409


„Chodźcie, a zobaczycie”
(J
1:39)
Konieczność zwołania

Drodzy bracia i siostry,
wszyscy członkowie Rodziny Salezjańskiej
i przyjaciele Księdza Bosko,
pozdrawiam was z wielką miłością i szacunkiem, jakie mam dla każdego z was, życząc wam nowego roku wypełnionego błogosławieństwami, które Ojciec chciał nam dać wcieleniem swego Syna.
Piszę, aby przedstawić Wiązankę 2011 z pewnością uczynienia z was daru powitalnego, zarówno dla wartości, jaką Wiązanka ma w naszej tradycji salezjańskiej od czasów Ks. Bosko, jak i dla wybranego tematu, który wpływa na nasze życie, nasza misja i nasza zdolność pomagania odkryć, że życie jest powołaniem, choć na razie żyjemy jako Kościół i Rodzina Salezjańska, zwłaszcza na Zachodzie.
Po Wiązance 2010, «Panie, chcemy ujrzeć Jezusa „na pilną potrzebę ewangelizacji, wydawało mi się najbardziej logiczną i naturalną rzeczą, aby z całego serca wezwać całą Rodzinę Salezjańską, aby wraz z nami SDB poczuła potrzebę zwołania . W rzeczywistości my, salezjanie
„Dzisiaj czujemy się silniejsi niż kiedykolwiek przed wyzwaniem stworzenia kultury powołaniowej w każdym środowisku, aby młodzi ludzie odkryli życie jako wezwanie i aby cała praca duszpasterska salezjańska stała się prawdziwie powołaniowa. Wymaga to pomocy młodym ludziom w przezwyciężeniu indywidualistycznej mentalności i kultury samorealizacji, która skłania ich do planowania przyszłości bez słuchania Boga; wymaga to również zaangażowania i formowania rodzin i świeckich. Szczególne zobowiązanie należy włożyć w pobudzanie apostolskiej pasji wśród młodzieży. Podobnie jak Ks. Bosko, jesteśmy wezwani, aby zachęcać ich, aby byli apostołami swoich towarzyszy, przyjmowali różne formy służby kościelnej i społecznej, angażowali się w projekty misyjne. Aby rozwijać powołaniową opcję zaangażowania apostolskiego, takim młodym ludziom powinno się zaoferować bardziej intensywne życie duchowe i systematyczne osobiste towarzyszenie. Jest to teren, w którym rozkwitną rodziny zdolne do autentycznego świadectwa, świeccy zaangażowani na każdym szczeblu Kościoła i społeczeństwa, a także powołania do życia konsekrowanego i do służby ”.
1 CG26, Da mihi animas, cetera tolle, Rome, 2008, n. 53: „ Powołania do zaangażowania apostolskiego”.
Ewangelizacja i powołanie, drodzy bracia i siostry, to dwa nierozłączne elementy. Istotnie, kryterium autentyczności dobrej ewangelizacji jest jej zdolność wzbudzania powołań, rozwijania projektów życia ewangelicznego, angażowania osoby ewangelizowanej, aż do uczynienia ich uczniami i apostołami.
Historycznym faktem w życiu Jezusa, potwierdzonym przez wszystkich czterech ewangelistów, jest to, że od początku swojej działalności ewangelizacyjnej (por. Mk 1, 14-15) Jezus wezwał niektórych, aby poszli za Nim (por. Mk 1,16- 20; Mt 4,18-19; Łk 5,10 do 11; J1,35-39). Tak więc jego pierwsi uczniowie stali się „towarzyszami tak długo, jak żył Pan Jezus wśród nas, poczynając od chrztu Jana aż do dnia, w którym został nam zabrany w niebie” (Dz 1, 21-22) ,
Powołanie tych pierwszych uczniów, zgodnie z Ewangelią Jana, jest owocem osobistego spotkania, które wzbudza w nich pociąg, urok, który przemienia ich umysł, a przede wszystkim serca, rozpoznając w Jezusie Tego, w którym spełniane są oczekiwania głębiej, proroctwa, oczekiwany Mesjasz. To doświadczenie łączy ich tak bardzo z osobą Jezusa, że ​​podążają za nim z entuzjazmem i przekazują swoje doświadczenie innym, zachęcając ich do dzielenia się nim, osobiście spotykając się z Jezusem. Ewangelia Łukasza mówi również o grupie kobiet, które towarzyszą i pomagają Panu (por. Łk 8,1-3), co oznacza, że ​​Jezus miał kobiety wśród swoich uczniów, z których niektórzy będą świadkami Jego śmierci i zmartwychwstania (por. Łk 23, 55-24,11.22).
Dlatego, drodzy bracia i siostry, wzywam was, abyście byli prawdziwymi duchowymi przewodnikami dla młodych ludzi, jak Jan Chrzciciel, który wskazuje Jezusowi swoich uczniów, mówiąc im: „ Oto Baranek Boży! ”(J 1, 36). W ten sposób pójdą za nim, do tego stopnia, że ​​Jezus, zdając sobie sprawę, że niektórzy idą za nim, zwróci się do nich bezpośrednio z pytaniem: „ Czego szukasz? » A oni, ogarnięci pragnieniem głębokiej znajomości tego, kim jest Jezus, zapytają Go:« Rabbi, gdzie mieszkasz? ”(J 1, 38). I zaprosi ich, podobnie jak pierwsi uczniowie, do doświadczenia życia razem z nim: „ Przyjdź i zobacz”. Coś niesamowicie pięknego, jakiego doświadczyli od tej chwili ”poszli, zobaczyli, gdzie mieszkał, i tego dnia zostali z nim ”(J 1, 39).
Oto pierwsza cecha powołania chrześcijańskiego: spotkanie, osobisty związek przyjaźni, który wypełnia serce i przemienia życie. To przemieniające spotkanie jest wiarą, która ożywiona miłosierdziem sprawia, że ​​wierzący i wspólnoty chrześcijańskie propagują Dobrą Nowinę Ewangelii Jezusa: tak Paweł wyraża to w liście do wspólnoty w Tesalonice: „Przyjąwszy Słowo, stałeś się wzorem dla wszystkich wierzących w Macedonii i Achai; przez was Słowo Pańskie rozprzestrzeniło się wszędzie ”(por. 1 Ts1, 7-8). Dlatego jesteśmy wezwani do odnowienia tego dynamizmu powołaniowego w nas: do komunikowania się i dzielenia entuzjazmem i pasją, z jaką żyjemy naszym powołaniem, w taki sposób, że nasze życie staje się propozycją powołaniową dla innych. Podobnie jak Ks. Bosko, był w stanie stworzyć mikroklimat na Valdocco bardziej niż kampanie zawodowe, w których wzrastały i dojrzewały powołania, tworząc autentyczną kulturę powołaniową, w której życie jest poczęte i przeżywane jako dar, powołanie i misja, w różnorodności opcji ,

1. Wracając do Ks. Bosko
Zaproszony do powrotu do Ks. Bosko, aby lepiej zrozumieć i móc z większą wiernością przyjąć pasję, która płonęła w jego sercu i wezwał go do szukania chwały Bożej i zbawienia dusz, naśladujmy go w jego niestrudzonej aktywności w promować powołania w służbie Kościołowi, najcenniejszy owoc jego pracy wychowawczej i ewangelizacyjnej, formacji ludzkiej i chrześcijańskiej młodzieży. Jego doświadczenie oraz jego kryteria i postawy mogą oświetlić i kierować naszym zaangażowaniem zawodowym.
„Ksiądz Bosko, pracując niestrudzenie, aby promować różne formy powołań w Kościele, wezwał niektórych młodych ludzi do pozostania z nim na zawsze. Także dla nas propozycja salezjańskiego powołania konsekrowanego, skierowana do młodzieży, jest częścią wierności Bogu za otrzymany dar. Aby to ona popycha nas chęć do dzielenia się radością po Pana Jezusa, pozostając z Księdzem Bosko, aby dać nadzieję wielu innych młodych ludzi z całego świata „2
2 KG26, Daj mi dusze, zabrać wszystko inne, Rzym, 2008, n. 54: „ Towarzyszenie kandydatom do salezjańskiego życia konsekrowanego”.
Ksiądz Bosko żył, nie zapominamy, w niesprzyjającym środowiskui pod pewnymi względami przeciwny rozwojowi powołań kościelnych. Nowy reżim konstytucyjny Królestwa Sardyńskiego, z wynikającą z tego wolnością prasy, sumienia, kultów i potencjalną „dekonfesjonalizacją” państwa, spowodował rosnący sprzeciw wobec Kościoła. Wolność wyznania i aktywna propaganda protestancka zdezorientowały prostych ludzi, przedstawiając negatywny obraz Kościoła, papieża, biskupów i kapłanów. Klimat nacjonalistyczny przesiąknięty liberalnymi i antyklerykalnymi ideami powstał wśród ludzi, a zwłaszcza wśród młodzieży.
Sam Ks. Bosko pisał, wspominając te czasy: „duch zawrotów głowy powstał przeciw zakonom, zgromadzeniom kościelnym; następnie ogólnie przeciwko duchowieństwu i wszystkim władzom kościelnym. Ten okrzyk wściekłości i pogardy dla religii pociągnął za sobą konsekwencję oddalenia młodzieży od moralności, od pobożności; stąd od powołania do stanu kościelnego. Dlatego nie ma powołania zakonnego i prawie żadnego powołania dla stanu kościelnego. Podczas gdy instytuty zakonne stopniowo się rozpadały, kapłani byli oczerniani, niektórzy więzieni, inni wysyłani do przymusowej rezydencji, dlaczego po ludzku można było pielęgnować ducha powołania? „3
Ale spójrzcie, drodzy bracia i siostry, jak Ksiądz Bosko reaguje. Nie zatracił się w skargach, ale natychmiast zaczął pracować, aby gromadzić i kultywować powołania i promować formację młodych duchownych pozostawionych bez seminarium, opiekować się dziećmi o dobrym charakterze i rozpocząć karierę kościelną. W Oratorium, wraz z młodymi pracownikami, sierotami, Ksiądz Bosko bardzo szybko przyjmuje młodych ludzi o dobrym sercu, którzy wykazują oznaki zbliżania się do kapłaństwa i życia zakonnego. Uważnie i priorytetowo traktuje się ich formację, aktywną i praktyczną formację z towarzyszeniem osobistym oraz w środowisku o silnej wartości duchowej i apostolskiej. Od lat 60. XX wieku sekcja studencka Oratorium Valdocco została uznana za przykład. Sam Ksiądz Bosko pisze w Wspomnieniach o

Tło historyczne Zgromadzenia św. Franciszka Salezego i związane z tym wyjaśnienia. Rzym. Tip. Polyglot 1874. W OE XXV, str. 233.
4 Wspomnienia oratorium. Tekst krytyczny, pod redakcją A. Ferreiry. Rzym, LAS 1991, s. 195. Wprowadzenie (nowych) prywatnych szkół do diecezji jako mniejszych seminariów było siłą napędową ekspansji dzieła salezjańskiego, por. AJ LENTI, Ks. Bosko. Historia i duch. Tom 52: Rozszerzenie instytucjonalne, Rzym, LAS, 2009, s. 49-73.
5 Por. P. BRAIDO, Ks. Bosko, kapłan młodych ludzi w wieku wolności. Tom I, Rzym, LAS, 2003, s. 544.

Jak Ksiądz Bosko realizuje to zobowiązanie do promowania powołań?

Przede wszystkim Ksiądz Bosko zwrócił szczególną uwagę na odkrycie możliwych oznak powołania w młodych ludziach, z którymi się zetknął, gdy poszedł głosić w kościołach różnych krajów i młodzieży zgromadzonej w Oratorium Valdocco. Zauważa on, że pośród jego masy młodych ludzi warunki do powołaniowej propozycji pojawiają się w niektórych, dotychczas ukrytych w skorupie okrucieństwa i ignorancji. W rzeczywistości ci biedni Oratorianie łączą dobre zachowanie z obudzonym duchem; dlatego sprawdza ich jako animatorów wśród swoich towarzyszy i bada ich ze szczególnym towarzyszeniem z jego strony. Ponieważ Ksiądz Bosko nie czeka na niemal mechaniczny rozwój powołania, wie z doświadczenia, że ​​mobilność młodzieży może stanowić poważne zagrożenie.
1. Pierwszym zobowiązaniem Ks. Bosko jest stworzenie środowiska , dziś powiedzielibyśmy, że kultura, w której propozycja powołaniowa może być pozytywnie przyjęta i osiągnąć dojrzałość.

  • Środowisko bliskości, w którym Ksiądz Bosko dzieli się wszystkim z młodymi. Pozostaje z nimi na dziedzińcu, słucha ich, promuje atmosferę radości, świętowania i zaufania, która otwiera serca i sprawia, że ​​młodzi ludzie czują się jak w domu. Radość, która pochodziła od całej osoby Księdza Bosko podczas wykonywania jego ofiarnego i entuzjastycznego apostolatu, była już sama w sobie propozycją powołaniową. Młodzi ludzie kontaktujący się z Księdzem Bosko w codziennym życiu dokonali wspaniałego i ekscytującego doświadczenia bycia i prawdziwie czując się członkami rodziny, ucząc się otwierać swoje serca i patrzeć w przyszłość z optymizmem i nadzieją.
  • Ta atmosfera radości i rodziny jest napędzana silnym doświadczeniem duchowym.Religijna wizja świata, który posiada Ks. Bosko i która jednoczy jego wielopostaciową działalność, niemal spontanicznie zaraża młodych ludzi, którzy uczą się żyć w obecności Boga, Boga, który ich kocha i ma dla każdego z nich projekt szczęścia i pełnego życia. W Oratorium tworzy się duchowy klimat, który kieruje relacjami międzyludzkimi z Bogiem iz braćmi i przenika całe życie. Ten klimat jest karmiony prostą, ale stałą pobożnością sakramentalną i maryjną. Modlitwa, która prowadzi młodych ludzi do osobistej relacji przyjaźni z Jezusem iz Maryją oraz odpowiedniego doświadczenia sakramentalnego, które podtrzymuje i pobudza wysiłek wzrostu w życiu codziennym, stanowi pierwsze źródło kultywowania i dojrzewania powołań.
  • Trzecią cechą środowiska stworzonego przez Ks. Bosko był wymiar apostolski.Od samego początku Ksiądz Bosko angażuje młodych ludzi, zwłaszcza tych, którzy przedstawiają znaki powołaniowe, aby towarzyszyli mu w jego pracy wychowawczej i katechezy. Powierzył im bardziej dyskretnych towarzyszy, aby dzięki nawiązaniu z nimi przyjaźni mogli wejść pozytywnie w otoczenie i życie Oratorium. W ten sposób młodzi ludzie uczą się pracować dla innych z wielkim zaangażowaniem i całkowitym brakiem zainteresowania. Uczą się także, aby stawać się coraz bardziej dostępnymi i otwartymi na potrzeby apostolatu, dojrzewając ich motywacje i czyniąc wszystko dla chwały Bożej i zbawienia dusz. Ksiądz Bosko, z troskliwym i nieustannym towarzyszeniem, zapewnia tę służbę apostolską wśród swoich towarzyszy, żył z entuzjazmem i dyspozycyjnością chociaż wyraża swoją skuteczność, sprowadzając tych, do których jest skierowana, na ścieżkę dobra, staje się także konkretną „propozycją” życia dla tych młodych mężczyzn, których sam wybrał. W tym klimacie Firmy rodzą się i rozwijają, uważane przez Księdza Bosko za kluczowe doświadczenie środowiska i propozycję edukacyjną Oratorium.

2. Wraz ze środowiskiem Ksiądz Bosko oferuje młodym ludziom i dorosłym, którzy szukają orientacji w swoim powołaniu, wierny towarzyszenie duchowe .Naturalnym miejscem, w którym Ksiądz Bosko udziela pomocy kierownictwu duchowemu, jest konfesjonał, ale nie tylko: Ksiądz Bosko proponuje i ułatwia na różne sposoby możliwość spotkania i rozmowy z „synami rodziny” i „ojcem”, ofiarowując do głębokiego doświadczenia edukacji i kierownictwa duchowego. Jego działanie jest modulowane inaczej iw spersonalizowany sposób, w zależności od tego, czy są to młodzi ludzie czy dorośli, aspirujący do życia kościelnego, do życia zakonnego lub po prostu do życia dobrego chrześcijanina i uczciwego obywatela. Podobnie jego towarzysząca akcja staje się szczególna i uważna w następujących Współpracownikach, Córkach Maryi Wspomożycielki, Salezjanów itp.
Jedną z najbardziej uderzających cech, gdy obserwuje się, że Ksiądz Bosko działa jako dyrektor duchowy, jest rozeznanie i roztropność, które objawia, gdy doradza w sprawie powołania. Chociaż w tamtym czasie Kościół nie miał pastorów i pilnie wzywał współpracowników, ks. Rua poświadcza przysięgą, że „nigdy nie doradzał nikomu wejść (w życiu kapłańskim lub religijnym), którzy nie mieli niezbędnych wymagań ... Różnych wiedziałem, że odradzał je pomimo ich pragnienia. ”66
Summarium, 676 par. 14.

Zawsze poruszony roztropnym rozeznaniem, ciężko pracuje, by skłonić do refleksji nad tymi, którzy pomimo cech, nigdy nie pomyśleli o zostaniu kapłanami lub zakonnikami. Ksiądz Bosko stopniowo przywodził na myśl pewne rozważania, które pomogłyby im przemyśleć swoją opcję, a żaden z nich nigdy nie był niezadowolony z tego, że zastosował się do jego rady.
Kierownictwo duchowe Księdza Bosko jest oświetlone „darem rady”, który pozwala mu kierować tymi, którzy zwracają się do niego z ufnością.
3. Intensywna praca, jaką Ks. Bosko popiera powołania, jest wspierana przez głęboką miłość do Kościoła:zobowiązuje się całą swoją mocą, z całkowitym oddaniem, do zdobycia dobra. Właśnie ta miłość do Kościoła pozwala nam zrozumieć wagę, jaką przywiązuje do działalności apostolskiej, promując powołania i nalegając, aby wszyscy współpracowali i zobowiązali się do zapewnienia Kościołowi wielkiego skarbu, który reprezentują powołania. Mówił więc: „Dajemy Kościołowi wielki skarb, gdy zdobywamy dobre powołanie; że to powołanie lub ten kapłan idzie do diecezji, do misji lub do domu zakonnego nie ma znaczenia. Jest to zawsze wielki skarb, który jest dany Kościołowi Jezusa Chrystusa. ”7 Wizja dobra całego Kościoła nigdy go nie opuszcza, nawet wtedy, gdy poświęca swoją siłę, swój czas, środki finansowe, które kosztowały go tak wiele wysiłku,

„Pośpieszcie się, chodźcie szybko, aby ocalić tych młodych mężczyzn ...” 8. Apel umierającego Księdza Bosko można uznać za skierowany nie tylko do obecnych w tym pokoju, ale do całej Rodziny Salezjańskiej w ogóle. Apel, który zawsze wzywa i wzywa, ponieważ młodzi ludzie wszystkich czasów potrzebują „zbawienia”.
7 MB XVII, str. 262
8 MB XVIII, s. 530.

To umierające zaproszenie Ks. Bosko również do nas przemawia. Jest to zaproszenie do zakasania rękawów i ciężkiej pracy, aby liczne i ważne powołania salezjańskie zakwitły wokół nas i rozkwitły, podobnie jak wokół nas. Zakładając, że wymaga to od każdego z nas odnowienia świętej pasji do zbawienia młodzieży, którą żył sam Ks. Bosko; ta pasja uczyni nas odważnymi i zmusi nas do przezwyciężenia strachu przed niezrozumieniem lub bycia marginalizowanym lub odrzuconym przez nasz zsekularyzowany i bezczeszczący świat, który odrzuca różnorodność, tłumi nadprzyrodzone i marginalizuje wierzącego.
Żyjemy zatem, bez strachu, styl życia, który rzuca wyzwanie temu światu i temu społeczeństwu, które nie pozwala na integralny rozwój i promocję osoby ludzkiej; sposób życia, który zachęca cię do przeżywania swojego powołania z radością i entuzjazmem oraz do proponowania młodym i dorosłym, mężczyznom i kobietom, chłopcom i dziewczętom, powołania salezjańskiego jako odpowiedniej odpowiedzi zbawienia na dzisiejszy świat i jako projekt życiowy w stanie pozytywnie przyczynić się do odnowy obecnego społeczeństwa. W ten sposób wyraża się artykuł 28 Konstytucji salezjanów Ks. Bosko: „Jesteśmy przekonani, że wielu młodych ludzi jest bogatych w zasoby duchowe i ma zalążki powołania apostolskiego.
Pomagamy im odkrywać, witać i dojrzewać dar powołania świeckich, konsekrowanych, kapłańskich, dla dobra całego Kościoła i Rodziny Salezjańskiej ». To zobowiązanie było celem Zgromadzenia nawet przed jego zatwierdzeniem9, a dzisiaj nabiera nadzwyczajnej pilności i konieczności (por. Konst. 6), jak wielokrotnie przypomina nam Kościół.
9 Chociaż w pierwszym istniejącym tekście konstytucyjnym, w rękopisie z Rua z 1858 r. Nie ma artykułu o mniejszych seminariach, Ks. Bosko wprowadził go już w projekcie z 1860 r. Por. G. Bosco, Konstytucje Towarzystwa św. Franciszka Salezego [ 1858] - 1875. Wydanie krytyczne Francesco MOTTO, Rzym, LAS, 1982, s. 76-77.

2. Wczesna pilność: tworzenie i rozwijanie kultury zawodowej 10
„Konieczne jest promowanie kultury powołaniowej, która wie, jak rozpoznać i zaakceptować tę głęboką aspirację człowieka, która prowadzi go do odkrycia, że ​​tylko Chrystus może powiedzieć mu całą prawdę o swoim życiu” .'1 Mówiąc o kulturze zawodowej,jak uczynił Jan Paweł II, jest on nie tylko aktualny, ale także pilny. Zauważamy, że czasami istnieje rozdźwięk między gestami ludzi, nawet hojnymi i dobrze zainspirowanymi, a kolektywną mentalnością, między osobistymi inicjatywami i wyrazami społecznymi, między praktyką a jej fundamentami. Tak więc w Zgromadzeniu, podobnie jak w Rodzinie Salezjańskiej, zauważamy, że mogą istnieć pewne prace zawodowe ze strony jednostek, tak zwanych delegatów powołaniowych, ale jednocześnie w społecznościach lub grupach można dostrzec, że nie ma prawdziwej kultury powołaniowej.
Kultura w rzeczywistości nie odnosi się do pojedynczych gestów, aczkolwiek licznych, ale do mentalności i postawy podzielanej przez grupę; dotyczy nie tylko intencji i intencji prywatnych, ale systematycznego i racjonalnego wykorzystania energii dostępnych dla społeczności. Treści kultury powołaniowej, rozumiane w ten sposób, dotyczą trzech obszarów: antropologicznego, edukacyjnego i duszpasterskiego. Pierwszy odnosi się do sposobu pojmowania i przedstawiania osoby ludzkiej jako powołania; drugi ma na celu faworyzowanie propozycji wartościowych dla powołania; trzeci zwraca uwagę na związek między powołaniem a obiektywną kulturą i wyciąga wnioski dla pracy zawodowej.
10 W tej części swobodnie biorę „ Kulturę powołania”, autorstwa don Juana E. Vecchiego, wSłownik Ministerstwa Powołania, Libreria Editrice Rogate, Rzym 2002, s. 370-382
„JAN PAWEŁ II, Orędzie na XXX Dzień Modlitw o Powołania (8 września 1992 r.).
Życie jest powołaniem
Wiemy, że wszystkie interwencje edukacyjne i duszpasterskie podlegają obrazowi człowieka, spontanicznego lub odzwierciedlonego. Chrześcijanin opracowuje go z doświadczeniem, z racjonalnym wysiłkiem, aby zrozumieć jego znaczenie i oświecenie wiary. Te trzy elementy - osobiste doświadczenie, poszukiwanie sensu i rozeznanie z wiary - są niezbędne i połączone ze sobą. Objawienia nie należy rozumieć jako zewnętrznego nakładania się doświadczenia i jego ludzkiego zrozumienia, lecz raczej jako odsłonięcie jego najgłębszego i ostatecznego znaczenia. Musimy zatem przede wszystkim przezwyciężyć sposób myślenia i mówienia o powołaniu, jak gdyby to była nadwyżka,bodziec tylko dla niektórych, fakt funkcjonalny dla rekrutacji do jakiegoś stanu życia, a nie istotne odniesienie do rzeczywistej realizacji osoby. Kryzys powołań może być również spowodowany obecnym stylem życia. Bardziej dogłębna jest jednak wizja ludzkiej egzystencji, w której wymiar „odwołania”, to znaczy konieczności uświadomienia sobie siebie i słuchania drugiego, w dialogu z nim, jest nie tylko wykluczony, ale nawet nie może zostać włączony znacznie. Dzieje się tak w wizjach człowieka, które stawiają przede wszystkim zaspokojenie potrzeb jednostki, proponując samorealizację jako jedyny cel istnienia lub pojmowania wolności jako czystej autonomii. Te wrażliwości są dziś powszechne,
Pierwszym zadaniem kultury powołaniowej jest zatem opracowanie i rozpowszechnienie wizji ludzkiej egzystencji rozumianej jako „apel i odpowiedź”, jako rozstrzygające rozważenie ugruntowanej refleksji antropologicznej. Podążając za tym wnioskiem, przynoszą doświadczenie związku, wynikające z tego potrzeby etyczne, pytania egzystencjalne. Są to więc sposoby, aby zidentyfikować niektóre treści kultury powołaniowej, które nas dotyczą. Osoba jest świadoma swojej osobliwości. Rozumie, że jego istnienie jest wyłączne, jakościowo różne od innych, nieredukowalne dla świata. Należy do niej całkowicie, ale ma cechy daru, fakt przed jakimkolwiek pragnieniem lub wysiłkiem.
Otwarty na innych i na Boga
Jednocześnie człowiek czuje, że jest częścią sieci relacji, nie opcjonalnych ani drugorzędnych, wśród których ta z innymi ludźmi
jest natychmiast widoczna i zajmuje uprzywilejowane miejsce. Pierwszą rzeczą, którą osoba postrzega, nie jest ego z jego potencjałem, ale współzależność z innymi, które wymagają zaakceptowania w ich obiektywnej rzeczywistości i uznania ich godności. W tej perspektywie odpowiedzialność pojawia się jako zdolność postrzegania sygnałów pochodzących od innych i udzielania odpowiedzi. To odwołanie etyczne, ponieważ wiąże się z potrzebą odpowiedzialności i zaangażowania. Człowiek budzi się do osobistej egzystencji, gdy inni przestają być postrzegani tylko jako środki do użycia.
Kultura powołaniowa musi uniemożliwić młodym podmiotową koncepcję, która czyni jednostkę centrum i miarą samego siebie, która postrzega osobiste spełnienie jako samoobronę i promocję, a nie jako otwartość i dawanie siebie. Podobnie też z tymi koncepcjami, które w relacji intersubiektywnej pozostają uwięzione tylko z samozadowoleniem, nie widząc ich etycznego charakteru. Doświadczenie relacyjne i jego element etyczny już orientują się na Transcendentne, ponieważ pojawia się w nich coś bezwarunkowego i niematerialnego. W rzeczywistości inni wymagają nie tylko spotkania się z przedmiotami i strukturami, ale także interakcji z nimi poprzez instynktowne odruchy. Proszą o uznanie tajemnicy swojej osoby i dlatego postulują szacunek, bezinteresowność, miłość, promowanie wartości moralnych i duchowych.
Ale wezwanie do transcendencji staje się bardziej widoczne, gdy osoba jest w stanie otworzyć się na podstawowe pytania o istnienie i uchwycić ich rzeczywistą gęstość. Pojawia się wtedy jego otwartość na The Beyond, dostrzeżona już w jego pozytywnych osiągnięciach iw jego granicach. Rozumie, że nie może zatrzymać się na tym, co jest dla niej natychmiast zauważalne lub ograniczyć się do dzisiaj. Osoba jest nieskończoną tajemnicą, którą tylko Bóg może wyjaśnić i tylko Chrystus może zaspokoić. Dlatego jest naturalnie zmuszony do poszukiwania sensu życia i do projekcji w historię. Musi zdecydować o swojej długoterminowej orientacji, mając do czynienia z kilkoma alternatywami. I nie może dwa razy żyć swoim życiem: musi się założyć! W wartościach, które preferuje iw wyborach, które podejmuje, jego sukces lub porażka w trakcie realizacji projektu. jakość i zbawienie jego życia. Jezus wyraża to bardzo wyraźnie: „Kto chce uratować swoje życie, straci je; ale kto straci swoje życie z powodu Mnie i Ewangelii,
zapisze to. W istocie, jaką przewagę ma człowiek, który zyskuje cały świat i traci życie? (Mk 8, 35-36). Zadaniem kultury zawodowej jest podnoszenie świadomości tych pytań i umożliwienie im pogłębienia ich. Zadaniem kultury powołaniowej jest także promowanie wzrostu i wybory osoby w stosunku do Bonum, w Verum, w pulchrum, w recepcji, która jest jego pełnia.

Przeżywany jako dar i zadanie
Wszystko to wymaga pogłębienia powołania jako definicji, którą osoba daje swojemu istnieniu, postrzeganej jako dar i apel, kierując się odpowiedzialnością, zaprojektowaną z wolnością. Najbardziej owocną gałęzią do odkrycia tej podstawy jest Pismo Święte, czytane jako objawienie sensu ludzkiego życia. W Piśmie Świętym istota i relacje konstytutywne osoby są określone przez jej stan stworzenia, który nie oznacza niższości ani zależności, lecz wolną i twórczą miłość ze strony Boga.
Człowiek nie ma w sobie przyczyny swego istnienia ani własnej realizacji. Zawdzięcza to darowi i cieszy się nim, czyniąc go godnym zaufania. Dar życia zawiera projekt; objawia się to w dialogu z samym sobą, z historią, z Bogiem i wymaga osobistej odpowiedzi. To określa pozycję człowieka w odniesieniu do świata i wszystkich istot, które go tworzą. Ci nie mogą wypełnić jego pragnień, a zatem człowiek nie podlega im.
Typowym przykładem takiej struktury życia jest przymierze między Bogiem a jego ludem, przedstawione w Biblii. Jest to wolne wybieranie ze strony Boga, człowiek musi być tego świadomy i przyjąć go jako projekt życia, kierując się Słowem, które go kwestionuje i stawia go w potrzebie wyboru. W Chrystusie prawda o człowieku, której rozum jest niejasno ujmowany i którą Biblia ujawnia, znajduje swoje całkowite oświecenie. Chrystus swoimi słowami, ale przede wszystkim z racji swego bosko-ludzkiego istnienia, w którym objawia się sumienie Syna Bożego, otwiera osobę na pełne zrozumienie siebie i własnego przeznaczenia. W Nim jesteśmy dziećmi i powołani do życia jako tacy w historii.
Powołanie chrześcijańskie nie jest dodatkiem luksusu, zewnętrznym uzupełnieniem realizacji człowieka. Zamiast tego jest to jego czyste i proste spełnienie, niezbędny warunek autentyczności i pełni, zaspokojenie najbardziej radykalnych potrzeb, z których uzasadnia się jego bardzo naturalna struktura. W ten sam sposób wprowadzenie w dynamikę Królestwa, do którego Jezus zaprasza uczniów, jest jedyną formą istnienia, która odpowiada na przeznaczenie człowieka w tym świecie i poza nim. Życie rozwija się więc całkowicie jako prezent, apel i projekt.
Biorąc to wszystko za podstawę i inspirację do działania, rozpowszechniając je tak, aby stało się ono mentalnością wychowawczej wspólnoty duszpasterskiej, a zwłaszcza pracowników zawodowych z powiązanymi konsekwencjami edukacyjnymi i praktycznymi, stanowi „kulturę” pilnie potrzebną w duszpasterstwie.
Oto podstawowe postawy, które nadają życie kulturze powołaniowej i chcielibyśmy zaszczycić:

  • Poszukiwanie sensu . Znaczenie ma zrozumienie natychmiastowych, średnioterminowych, a przede wszystkim ostatecznych celów wydarzeń i rzeczy. Sens jest również intuicją związku, jaki rzeczywistość i wydarzenia mają z człowiekiem i jego dobrem. Dojrzewanie znaczenia obejmuje ćwiczenie rozumu, wysiłek eksploracji, postawę kontemplacji i wewnętrzności. Odkrywa się ją w różnych dziedzinach: we własnym doświadczeniu, w historii, w Słowie Bożym, wszystko zbiega się w kierunku osobistej i wspólnotowej mądrości, która wyraża się w zaufaniu i nadziei w obliczu życia. „Przecież wiemy, że wszystko przyczynia się do dobra tych, którzy miłują Boga” (Rz 8,28).

Czasy dojrzewania tego sensu mogą być długie. Ważne jest, aby nie poddawać się i nie zamykać przed perspektywą dalszych i bogatszych odkryć. Współczesną kulturę przecinają nurty, które ignorują, gdy nie zaprzeczają, każdy zmysł, który przekracza bezpośrednie i subiektywne doświadczenie. Prowadzi to do fragmentarycznej wizji rzeczywistości, która czyni osobę niezdolną do opanowania tysiąca wydarzeń codziennego życia, wykroczenia poza to, co naskórkowe lub sensacyjne. Dojrzałość kulturowa obejmuje syntezę, ramy odniesienia poza indywidualną wiedzą, aby móc zorientować się i nie być uwięzionym przez fakty. Jakość życia rozkłada się, gdy nie jest poparta pewnym poglądem na świat. Z jakością spadają powody, dla których angażują się w służbę szlachetnym.

  • Otwartość na transcendencję , na poza ludzkie, na akceptację granic, na akceptację tajemnicy, akceptację sacrum w jej subiektywnych i obiektywnych aspektach, na refleksję i wybór religijny.

Jest to horyzont, który pojawia się we wszystkich ludzkich działaniach, dopóki nie stanie się konstytutywnym wymiarem: w ćwiczeniu inteligencji, w napięciu woli, w tęsknocie serca, w dynamice jego związków, w realizacji jego przedsięwzięć. Istnienie człowieka jest otwarte na nieskończoność, podobnie jak postrzeganie rzeczywistości. Dzisiaj są adresy kulturowe, które świadomie lub nie, prowadzą nas do zamknięcia się w „racjonalnych” i doczesnych horyzontach i sprawiają, że nie jesteśmy w stanie zaakceptować naszego życia jako tajemnicy i daru. Uwzględnienie transcendencji oznacza przyjmowanie pytań, wychodzenie poza widzialne i racjonalne. Doświadczenia, potrzeby i natychmiastowa percepcja mogą być punktami wyjścia do otwierania się na coraz bardziej wymagające wartości, potrzeby i prawdy. nie powinno to być odczuwane jako zaprzeczenie własnych popędów, ale jako wyzwolenie i spełnienie ich. Jak objawił Jezus Samarytance: „Gdybyś znał dar Boży i ten, który ci mówi:„ Daj mi pić! ”, Poprosiłbyś go, a dałby ci wodę żywą” (J 4, 10).

  • Mentalność „ etyczna”, zdolna do rozróżnienia dobra od zła i umiejętność orientowania się na dobro. Kultura ta jest oświetlona sumieniem moralnym, skoncentrowanym raczej na wartościach niż na środkach, i zakłada prymat osoby jako podstawowy punkt. Kultura zawsze nosi w sobie pchnięcie etyczne i sama w sobie jest wartością moralną, ponieważ dąży do ludzkiej jakości

singiel i społeczność. Ale granice człowieka są na nim odzwierciedlone.
Niektóre z jego tendencji i realizacji, gdy nie są jego całe systemy, pojawiają się pod znakiem moralnej dwuznaczności. I to w dwóch wymiarach: obiektywnym i subiektywnym. Fakt staje się poważny, gdy w samym dynamizmie rozwoju kultury kryterium etyczne znika lub jest podporządkowane innym. Dlatego też zapada dobro i zło, a przeważają inne przypadki, takie jak użyteczność, przyjemność i moc. Język po raz ostatni ukuł serię wyrażeń, które podkreślają w formie biegunowości prymat lub brak ważnego odniesienia etycznego w ewolucji kultury: kultura bytu i posiadania, życia i życia śmierć osoby i rzeczy. Rozwój kultury z etycznym nastawieniem będzie oznaczać, że i tak nie tylko rozwinie się,

  • Planowanie . Apatia w obliczu znaczenia często zamienia się w obojętność wobec przyszłości. Bez wizji historii atrakcyjne miejsca nie wydają się być zobowiązane, z wyjątkiem tych dotyczących indywidualnego samopoczucia. We wcześniejszych okresach ideologie, z ich utopijnym zarzutem, popychały planowanie społeczne, a także sprzyjały osobistemu usposobieniu do zaangażowania się w projekt historyczny.

Dzisiaj może nastąpić kurczenie się przyszłości, wraz z ekspansją teraźniejszości, co prowadzi do kultury bezpośredniej. Projekty kończą się w krótkim czasie i są realizowane w ograniczonych przestrzeniach indywidualnego doświadczenia. Te same dobre inicjatywy można ograniczyć do chęci naprawienia czegoś, poszukiwania subiektywnej samorealizacji, do efemerycznego entuzjazmu. Projektowanie oznacza organizowanie własnych zasobów i czasu w harmonii z wielkimi pilnościami historii i pytaniami społeczności w celu osiągnięcia idealnych celów godnych człowieka. Wymaga to krytycznego sumienia,
by bronić się przed pozornymi imperatywami, zdolnością do rozeznania, by zdemaskować psychologiczne naciski, zmotywowaną hojność, by wyjść poza bezpośrednie horyzonty.

  • Zobowiązanie do solidarności , w przeciwieństwie do kultury, która prowadzi do skupienia się na jednostce. Projekty osobiste Generoa

mogą pojawić się tylko tam, gdzie osoba przyznaje, że jego realizacja jest związana z realizacją jego towarzyszy. Solidarność jest powszechnym dążeniem, które wyrasta z głębi sumień, z serca wydarzeń historycznych i objawia się w nowych i prawie nieoczekiwanych formach. Pojawia się jako odpowiedź na niepokojące zjawiska makro, takie jak niedorozwój, głód, wyzysk. Inspiruje to przykładowe inicjatywy, takie jak plany pomocy, wolontariat i ruchy opinii, które zmieniają poprzedni związek między osobą a społeczeństwem. Wszystko to w bliskiej odległości i odległych światach. W rezultacie mobilizuje ducha służby i popycha go w tym kierunku.
Ale kultura solidarności jest często pomijana lub osłabiana przez silne prądy gospodarcze i kulturowe. Zakłada on wizję świata i osoby, która uważa współzależność za klucz interpretacyjny dla pozytywnych i negatywnych zjawisk ludzkości. Nic nie ma wyczerpującego wyjaśnienia ani rozsądnego rozwiązania, jeśli jest rozpatrywane oddzielnie. Ubóstwo i bogactwo, niedożywienie i marnotrawstwo to powiązane zjawiska. Wśród tych kontrastów działa jako mediacja i nie tylko tkwi w czułości i współczuciu, ale także w ludzkiej odpowiedzialności. Nie można uważać tej osoby za istotę, która najpierw została utworzona przez siebie, a dopiero później jest zorientowana na innych. Osobie udaje się być tylko sobą, gdy solidnie przyjmuje los swoich towarzyszy.

3. Aspekty, które mają szczególne znaczenie w animacji i propozycji zawodowej

Promowanie kultury powołaniowej: podstawowe zadanie duszpasterstwa młodzieży
Cała opieka duszpasterska, zwłaszcza duszpasterstwo młodzieży, jest radykalnie powołana: wymiar powołania jest jej inspirującą zasadą i jej naturalnym ujściem. Konieczne jest zatem porzucenie redukcyjnej koncepcji duszpasterstwa powołań, która dotyczy jedynie poszukiwania kandydatów do życia zakonnego lub kapłańskiego. Przeciwnie, jak powiedziano wyżej, duszpasterstwo powołaniowe musi stworzyć odpowiednie warunki, aby każdy młody człowiek mógł odpowiedzialnie odkryć, przyjąć i podążać za swoim powołaniem.
Pierwszym warunkiem jest, na przykładzie Ks. Bosko, stworzenie środowiska, w którym prawdziwa „ kultura powołaniowa ” jest przeżywana i przekazywana ,to jest sposób poczęcia i stawienia czoła życiu jako darowi otrzymanemu za darmo; dar, który należy dzielić w służbie pełni życia dla wszystkich, przezwyciężając indywidualistyczną, konsumpcyjną, relatywistyczną mentalność i kulturę samorealizacji. Życie w tej kulturze powołaniowej wymaga wysiłku, aby rozwinąć pewne postawy i wartości, takie jak promocja i obrona świętej wartości ludzkiego życia, zaufanie do siebie i bliźniego, wewnętrzność, która pozwala odkryć obecność i siebie w innych. działanie Boga, gotowość, by czuć się odpowiedzialnym i pozwolić się angażować dla dobra innych w postawie służby i bezinteresowności, odwagi, by śnić i pragnąć w wielkim znaczeniu, solidarności i odpowiedzialności wobec innych, przede wszystkim potrzebujący.12 Doróżne ścieżki powołaniowe - małżeństwo, życie zakonne lub konsekrowane, służba kapłańska, zaangażowanie społeczne i eklezjalne - i towarzyszyć im w ich zaangażowaniu w rozeznawanie i wybór.
12 Por. JANA PAWŁA II, Orędzie na XXX Światowy Dzień Modlitw o Powołania (8 września 1992 r.).

Każda wspólnota edukacyjna i duszpasterska musi być świadoma cech własnego środowiska kulturowego i działań wychowawczo-duszpasterskich, które rozwija w codziennej pracy z młodzieżą. Wszystko po to, aby promować i rozwijać typowe elementy kultury zawodowej, które często nie są akceptowane przez środowisko, w którym mieszkają młodzi ludzie.
Oto dwa elementy, które mogą pomóc w rozwoju kultury zawodowej:

  • Uczyń społeczność wychowawczo-duszpasterską środowiskiem rodzinnym ze znaczącymi świadkami powołaniowymi.

Młodzi ludzie żyją w znormalizowanym środowisku, w którym nie czują się uznani ani zaakceptowani; muszą zasłużyć i podbić wszystko, aby słabsi lub mniej przygotowani pozostali zmarginalizowani i zapomniani. W tym środowisku jest prawie niemożliwe, aby żyć jako prezent, który należy dzielić; wydaje się raczej walką o przetrwanie lub wyścigiem o zdobycie dobrobytu i indywidualnego spełnienia. W typowo salezjańskim środowisku rodzinnym młody człowiek czuje się mile widziany i doceniany za darmo; doświadcza relacji zaufania ze znaczącymi dorosłymi; czuje się zaangażowany w życie grupowe; rozwija protagonizm i odpowiedzialność; nauczyć się budować społeczność edukacyjną i czuć się współodpowiedzialnym za wspólne dobro; znaleźć momenty refleksji, dialogu i pokojowej konfrontacji. To jest

  • Zapewnienie orientacji i towarzyszenia ludziom.

W znormalizowanym środowisku lub w relacjach funkcjonujących tylko rozwój zawodowej wizji życia będzie bardzo trudny. W rzeczywistości proces ten wymaga obecności i bliskości wychowawców wśród młodzieży, zwłaszcza w najbardziej spontanicznych i wolnych chwilach; wiedza i zainteresowanie ich życiem; zdolność do osobistych relacji, nawet punktualnych i spontanicznych; chwile dialogu i refleksji razem, które pomagają czytać życie z pozytywną i powołaniową perspektywą; przestrzenie i czasy na bardziej systematyczne spotkania osobistego akompaniamentu.

Edukacja dla miłości, dla czystości Edukacja i miłość
mają ogromne znaczenie w animacji orientacji i powołania. Konieczne jest, aby pomóc nastolatkowi zintegrować jego rozwój afektywno-seksualny w procesie edukacyjnym, a także w drodze edukacji do wiary. Dzieje się tak, aby mógł żyć uczuciowo i seksualnie w harmonii z innymi podstawowymi wymiarami swojej osoby, zachowując postawy otwartości, służby i oblacji.
Dzisiaj nastolatka ma do czynienia z panującym seksualizacją kulturowym i społecznym kontekstem, który przekazuje jego ciągłe wiadomości na ulicy, w telewizji, w cyberprzestrzeni. Są to sugestie, które prowadzą do konsumpcyjnej praktyki seksualnej i są ukierunkowane na natychmiastowe zaspokojenie przyjemności. Dominującym trendem społecznym w tej dziedzinie jest permisywizm, a smaczna zawartość tego pansexualizmu staje się przyczyną smutnego handlu. Wszystko to powoduje zamieszanie na poziomie wartości i wielki relatywizm etyczny. Często zdarza się, że przedwczesne używanie seksualności jest promowane w przyjaznych związkach lub w czystym poszukiwaniu kompulsywnego zadowolenia z przyjemności. Młodzi ludzie obstawiają z wielką decyzją o miłości, kwestionowaniu uprzedzeń i cenzurze, chętni do zaspokojenia swoich emocjonalnych i wrażliwych potrzeb w zakresie wartości otwartej i nieograniczonej komunikacji. Ale w tej dziedzinie bardzo często nie mają orientacji i przewodnika, który pomógłby im zrozumieć ich uczuciowość i seksualność zgodnie z integralną wizją osoby, stale i wyraźnie rozwijając projekt edukacji do miłości, który prowadzi ich ku harmonijna konstrukcja osobowości i umożliwienie wizji życia jako prezentu i usługi.
Już kilka lat temu KG 23 wskazywała salezjanom na miłość jako jedno z trzech ważnych jąder, wokół których możliwa jest synteza wiary i jej realizacja. Nie jest to, powiedział, „konkretne punkty, ale„ przestrzenie ”, w których koncentruje się znaczenie, siła i konfliktowość wiary” 13
13 Por. CG23, 181.

Dzisiaj to znaczenie jest jeszcze większe, zwłaszcza gdy chcemy skutecznie rozwijać wymiar powołaniowy życia i stworzyć środowisko, w którym młodzi mogą rozwijać projekt powołaniowy, w szczególny sposób, jeśli chodzi o powołania o szczególnym zaangażowaniu, które często obejmują opcja celibatu. W rzeczywistości wielu młodych ludzi znajduje się w środowisku niezbyt sprzyjającym integralnej i pozytywnej wizji miłości. I wielu z nich doświadcza znaczących braków, które wychowawca musi wiedzieć, aby pomóc im przezwyciężyć je.
Wielu z nich nie ma doświadczenia bezinteresownej miłości w rodzinie, w której muszą znosić napięcia i starcia między rodzicami, którzy często kończą się wyborem separacji lub rozwodu. Relacja przyjaźni, którą żyją wśród nich, jest powierzchowna, a to wszystko oznacza, że ​​zamiast przeciwstawiać się uwodzicielskim propozycjom środowiska, pozostają one podbite. Tak więc, bardzo szybko, kilku z nich angażuje się w związek par, który zamyka ich na innych i na życie grupy. Pilna potrzeba życia w pełnej relacji ze swoim partnerem prowadzi do nieuporządkowanej praktyki seksualności. Z pewnością w tym wszystkim brak prawdziwej ścieżki edukacji do miłości ma wpływ: temat jest unikany lub traktowany w sposób moralistyczny i negatywny, który zamiast pomagać wzbudza odrzucenie
Nasz system prewencyjny i duch rodzinny charakterystyczny dla naszego środowiska mogą stworzyć warunki, aby móc go szczęśliwie wprowadzić w życie14.
14 Prosty, ale wciąż aktualny program edukacyjny czystości został przedstawiony przez 23. Kapitułę Generalną: por. CG23, 195-202.

Wychowanie w modlitwie
Modlitwa jest istotnym i podstawowym elementem orientacji i wyboru powołania, ponieważ ten dar Boży ofiarowany dobrowolnie człowiekowi, może być odkryty i przyjęty tylko z pomocą łaski. Dlatego skuteczna i głęboka posługa powołaniowa dla młodzieży nie jest możliwa bez wprowadzenia ich i towarzyszenia im w wytrwałej praktyce modlitwy.
Pierwsza wspólnota chrześcijańska oczekuje modlitwy w dniu Pięćdziesiątnicy, w dniu narodzin Kościoła ewangelizacyjnego (Dz 1,14). Sam Jezus modlił się przed wyborem apostołów (Łk 6, 12ss) i nauczał ich modlić się o przyjście Królestwa Bożego (Mt6,7ss). Przykazanie „Módlcie się więc, aby pan pola posłał robotników, aby zbierali żniwo” (por. Mt 9, 37 nn; Łk 10, 2 ), jest rozumiane w całej swej wartości i pilności w świetle przykładu i nauk Chrystusa. Modlitwa jest uprzywilejowaną ścieżką i najlepszą służbą powołaniową.
Biorąc pod uwagę centralne znaczenie modlitwy w drodze wiary, ważne jest, aby pomóc młodym ludziom wejść i rozpocząć prawdziwe i głębokie życie modlitwy: tylko w ten sposób może rozwinąć się w nich ewentualne powołanie specjalnej konsekracji15.
15 Promowanie powołań konsekrowanych wymaga pewnych fundamentalnych wyborów, takich jak stała modlitwa ... Modlitwa musi być codziennym zaangażowaniem wspólnot i musi angażować młodych ludzi, rodziny, świeckich, grupy Rodziny Salezjańskiej ”(CG26, 54).
Dzisiaj młodzi ludzie często żyją w środowisku niezbyt sprzyjającym życiu duchowemu. Są zanurzeni w kulturze konsumpcjonizmu i zysku, osobistej przyjemności i natychmiastowego zaspokojenia pragnień; powierzchowna wizja życia jest zdominowana przez subiektywne kryteria etyczne i moralne, często kontrastujące, a nawet sprzeczne. Środowisko, w którym się porusza, sprzyja skończonemu i wzburzonemu życiu, w którym żyją wieloma doświadczeniami, nie będąc w stanie pogłębić żadnego z nich. „Kryzys rodzinny, powszechna mentalność relatywistyczna i konsumpcyjna, negatywny wpływ mediów na sumienie i zachowanie stanowią silną przeszkodę w kulturze powołaniowej”
16. 16 KG26, 57.
Z drugiej strony, u młodzieży i młodzieży znajdujemy poszukiwanie wewnętrzności, próbę uchwycenia własnej tożsamości, a także otwartość i szczere poszukiwanie doświadczenia Transcendencji. Chociaż wiele razy ta ścieżka jest pojmowana w sposób subiektywny iw odpowiedzi na swoje potrzeby, należy powiedzieć, że jest to dobra okazja, aby pomóc im odkryć Boga Jezusa Grupy i ruchy są zwielokrotnione, co w bardzo różny sposób promuje doświadczenia duchowości i młodzi ludzie są szeroko obecni w tych grupach. Wystarczy pomyśleć o społeczności Taizé!
Wszystko to stanowi korzystny warunek oferowania młodym ludziom możliwości rozpoczęcia ścieżki wychowania do wnętrza, która stopniowo prowadzi ich do odkrywania i smakowania modlitwy chrześcijańskiej, zwłaszcza w tym, co stanowi jej oryginalność i jej prawdziwe bogactwo: spotkanie z osobą Jezusa, która objawia nam miłość Boga, który zaprasza nas i ofiarowuje nam łaskę osobistej relacji z Nim, dlatego w środowisku tak głęboko przesiąkniętym sekularyzmem i powierzchownością pilnie należy to promować wychowanie do wnętrza i ofiarowanie młodym ludziom silnego i głębokiego życia duchowego. „Dziś czasy wymagają wyraźniejszego powrotu do modlitwy ... Jest to modlitwa, która wibruje w harmonii z przebudzeniem wiary: być zaangażowanym wierzącym, a nie zwykłym wierzącym, wymaga bardziej wyraźnego, intensywniejszego i częstszego dialogu z Panem. W atmosferze sekularyzmu odczuwamy pilną potrzebę medytacji i pogłębienia wiary »17
17 EGIDIO VIGANO, „Nasza modlitwa o powołania”, ACG 341 (1992) str. 27.
Edukacja do modlitwy musi sprzyjać warunkom, które zmuszają osobę młodego człowieka do przyjęcia postawy autentyczności. Są to: cisza, refleksja, umiejętność czytania życia, chęć słuchania i kontemplacji, bezinteresowność i zaufanie. Młody człowiek, który żyje w podnieceniu życia wypełnionego działalnością, nie jest w stanie stworzyć takiej ciszy w sobie i kultywować podróż wewnętrzną, która prowadzi go do prawdziwego spotkania z samym sobą. To również będzie jednym z celów, które musimy osiągnąć. Dlatego ważne jest, aby rozpoczynać chwile modlitwy przestrzenią spokoju, ciszy, spokoju, która pozwala naszym młodym ludziom spotkać się ze sobą i, wychodząc z tego doświadczenia, odebrać sobie życie, aby umieścić je przed Pan.
Sercem modlitwy chrześcijańskiej jest słuchanie Słowa Bożego, które musi być wielkim nauczycielem modlitwy chrześcijańskiej, która nie polega na „mówieniu” Bogu, lecz na „słuchaniu Go” i otwarciu się na Jego wolę (por. Lic 11, 5-8, Mt 6 : 9ss). „W waszych grupach drodzy młodzi - napisał Jan Paweł II - możliwości słuchania i studiowania Słowa Pańskiego mnożą się, przede wszystkim poprzez lectio divina:odkryjesz sekrety serca Chrystusa i będziesz czerpał owoce dla rozeznania sytuacji i przemiany rzeczywistości »18 Zazwyczaj będziesz musiał zacząć słuchać tego młodego człowieka, pomagając mu zrozumieć znaczenie Słowa, które słyszy lub czyta. Należy również uznać, że Słowo Boże jest skuteczne samo w sobie, dlatego czasami będzie konieczne, aby działało ono w sercach młodych ludzi, nie zmuszając go zbytnio do naszych planów: wiele razy poprowadzi ich samych do osobistego dialogu z Jezusem .
18 Jan Paweł II, Orędzie na XII Światowy Dzień Młodzieży (15 sierpnia 1996)
Inną wielką szkołą modlitwy jest życie liturgiczne i sakramentalne Kościoła: musimy pomagać młodemu człowiekowi coraz bardziej świadomie uczestniczyć w nim, rozumiejąc znaki i symbole liturgii. Edukacja wiary, która zapomina lub odkłada spotkanie sakramentalnemłodzieży z Chrystusem, nie jest to sposób na jej odnalezienie, a tym bardziej nie wskazuje na możliwość jej podążania. «Młodzi ludzie, podobnie jak my, znajdują Jezusa we wspólnocie kościelnej. W życiu tego jednak są chwile, w których objawia się i komunikuje się w sposób szczególny: są sakramentami, w szczególności pojednaniem i Eucharystią. Bez doświadczenia, które jest w nich, wiedza o Jezusie staje się niewystarczająca i rzadka, aż do tego, że nie pozwala się odróżnić między ludźmi jako zmartwychwstałego Zbawiciela ... Słusznie mówi się, że sakramenty są prawdziwym wspomnieniem Jezusa: co zrobił i nadal działa dla nas dzisiaj, co to znaczy dla naszego życia; dlatego odnawiają naszą wiarę w Niego, więc widzimy Go lepiej w naszej egzystencji i wydarzeniach.
Są również objawieniem tego, co wydaje się być ukryte w fałdach naszego istnienia, więc stajemy się tego świadomi ... W pojednaniu otwieramy oczy i widzimy, co możemy stać się zgodnie z Bożym planem i pragnieniem; otrzymujemy Ducha, który nas oczyszcza i odnawia. Mówi się, że jest to sakrament naszej przyszłości jako dzieci, a nie nasza przeszłość jako grzeszników. W Eucharystii Chrystus uosabia nas w swojej ofierze Ojcu i wzmacnia naszą darowiznę dla ludzi. Pragnienie nas inspiruje i daje nadzieję, że zarówno miłość do Ojca, jak i miłość do braci, stają się łaską dla wszystkich i dla wszystkiego: ogłaszamy Jego śmierć, ogłaszamy Jego zmartwychwstanie, przyjdźmy Panie Jezu. ”19
19 JUAN E. VECCHI , „Rozpoznali go w łamaniu chleba”, NPG 1997, n. 8 (listopad) str. 3-4.
Wśród wielu ścieżek inicjacji do modlitwy Salezjańska Duchowość Młodzieżowa oferuje swoje wielkie bogactwo i specyficzny styl życia duchowego, z charakterystycznym stylem modlitwy i obecną formą organizowania życia wokół pewnych wyobrażeń wiary, opcji wartości i postawy. Znajdujemy w nim pewne cechy charakterystyczne dla modlitwy salezjańskiej: jest to prosta modlitwa, bez niepotrzebnych komplikacji, wkomponowana w życie codzienne, która przedstawia się i jest ofiarowana Panu; modlitwa pełna nadziei, która promuje paschalną wizję życia, osobisty dialog ze Zmartwychwstałym Panem, żywy i obecny wśród nas; modlitwa prowadząca do celebracji sakramentów, zwłaszcza Eucharystii, w której przeżywane jest osobiste spotkanie z Jezusem;
Dlatego ważne jest, aby zwracać uwagę na te cechy w naszej drodze edukacji do modlitwy, aby pomóc młodym w ich przeżywaniu iw ten sposób wprowadzić je w Salezjańskiej Duchowości Młodzieżowej: jest to podróż życia chrześcijańskiego, która może również doprowadzić młodzież i młodych ludzi do wielkiego celu świętości.2 °
20 Por. CG23, 158ss, a zwłaszcza 173-177.
Musimy być pewni: tylko życie modlitwy, coraz bardziej skoncentrowane na Chrystusie, pozwoli młodemu człowiekowi wyjaśnić i umocnić swój własny wybór powołaniowy, zwłaszcza jeśli jest to powołanie specjalnego poświęcenia.

Akompaniament osobisty
Innym podstawowym elementem służby powołaniowej jest regularne osobiste towarzyszenie młodemu człowiekowi. Musi być pełen szacunku, z właściwym zrozumieniem dojrzałości i duchowej ścieżki osoby, która jej towarzyszy. Akompaniament, który pomaga internalizować i personalizować przeżywane doświadczenia i otrzymane propozycje; to pobudza i prowadzi w inicjacji do osobistej modlitwy i celebracji sakramentów; to prowadzi do osobistego projektu życia jako konkretnego instrumentu rozeznania i dojrzewania zawodowego. Łaska Ducha, która działa w sercach ludzi, wymaga współpracy wspólnoty i mistrza duchowego. Z tego powodu obok każdego świętego jest duchowy nauczyciel, który towarzyszy mu i prowadzi go.
Towarzyszenie jest jeszcze ważniejsze w salezjańskim systemie edukacyjnym, który opiera się na obecności wychowawcy wśród młodzieży i na osobistej relacji opartej na wzajemnej wiedzy, zrozumieniu i zaufaniu.
Kiedy mówimy o akompaniamencie, nie mówimy tylko o indywidualnym dialogu, ale o całym zestawie osobistych relacji, które pomagają młodej osobie osobiście przyswoić sobie wartości i doświadczenia przeżywane, dostosować ogólne propozycje do ich konkretnej sytuacji, wyjaśnić i pogłębić motywacje i kryteria.
Proces ten obejmuje kolejne doświadczenia i poziomypromowane przez wspólnotę salezjańską, aby zapewnić środowisko edukacyjne, zdolne do promowania personalizacji i wzrostu zawodowego. Jako przykład:

  • obecność wśród młodych, z chęcią poznania ich i dzielenia się z nimi życiem, z postawą zaufania;
  • promocja grup, w których młodzi ludzie podążają za animatorem i tymi samymi towarzyszami;
  • krótkie, okazjonalne kontakty, które wykazują zainteresowanie osobą i jego światem; a jednocześnie edukacyjna uwaga na pewne momenty o szczególnym znaczeniu dla młodego człowieka;
  • krótkie, częste, systematyczne chwile osobistego dialogu, zgodnie z konkretnym planem;
  • kontakt ze wspólnotą salezjańską, z doświadczeniami dzielenia się życiem modlitwy, braterstwa i apostolatu,
  • częste składanie sakramentu pojednania: uważna i przyjazna interwencja spowiednika jest często decydująca dla ukierunkowania młodego człowieka w jego opcji powołaniowej.

W praktyce towarzyszenia, przede wszystkim w osobistym dialogu, wskazane jest, aby zwrócić uwagę na pewne podstawowe punkty dla ludzkiego i chrześcijańskiego rozwoju młodzieży i rozeznawania znaków powołania. Oto niektóre z nich:

  • Wychowanie do samowiedzy, odkrywanie wartości i cech, które Pan dał każdemu, ale także ograniczeń lub ambiwalencji w sposobie życia lub myślenia. Ilu młodych ludzi nie zaakceptowało powołania powołaniowego, nie dlatego, że nie byli hojni ani obojętni, ale dlatego, że nie pomogli się poznać i odkryć ambiwalentnego i pogańskiego korzenia pewnych mentalnych i emocjonalnych wzorców, albo dlatego, że nie pomogli im uwolnić się od ich lęki i obrona przed samym powołaniem.
  • Aby dojrzeć uznanie Jezusa, jako Zmartwychwstałego Pana i jako najwyższy sensswojego istnienia. Motywacje zawodowe muszą opierać się na wdzięczności z inicjatywy Boga, który jako pierwszy nas umiłował. Jak Papież Benedykt XVI wyjaśnił młodzieży Rzymu i Lacjum: «Pan jest zawsze obecny i patrzy na każdego z nas z miłością. Tylko musimy znaleźć to spojrzenie i spotkać się z nim. Jak to zrobić? Powiedziałbym, że pierwszym punktem spotkania z Jezusem, doświadczenia jego miłości jest poznanie Go ... Aby poznać osobę, przede wszystkim wielką osobę Jezusa, Boga i człowieka, potrzebujemy rozumu, ale jednocześnie serca. Tylko z otwarciem serca dla niego, tylko dzięki znajomości tego, co powiedział i tego, co uczynił, z naszą miłością, z naszym pójściem ku niemu, możemy stopniowo coraz bardziej Go poznawać, a więc także mieć doświadczenie bycia kochanym. .. W prawdziwej rozmowie możemy znaleźć coraz więcej tej ścieżki wiedzy, która staje się miłością. Oczywiście nie tylko myślenie, nie tylko modlitwa, ale także działanie jest częścią drogi do Jezusa: czynienie dobrych rzeczy, oddanie się innym ”21.

21 BENEDICT XVI, Spotkanie z młodzieżą Rzymu i Lacjum w ramach przygotowań do Światowych Dni Młodzieży, 25 marca 2010 r.

  • Wychowujcie, aby czytać doświadczenia swojego życia i wydarzenia historii jako dar od Boga i jako wezwanie do oddania się misji dla Królestwa Bożego, dlatego aby pomóc młodym ludziom oświecić ich istnienie Słowem Bożym, w stałym nawiązaniu do Jezusa Chrystusa, odczuwanego jako Pan życia, który proponuje konkretny projekt dla każdego z nas. «Moje życie jest pragnieniem Boga od wieczności. Jestem kochany, jestem potrzebny. Bóg ma ze mną projekt w całości historii; ma projekt tylko dla mnie. Moje życie jest ważne
  • również konieczne. Wieczna miłość stworzyła mnie do głębi
  • czekam na mnie. Więc to jest pierwszy punkt: wiedzieć, próbować poznać Boga i zrozumieć, że życie jest darem, że dobrze jest żyć ... Jest więc podstawowa wola Boga dla nas wszystkich, która jest identyczna dla nas wszystkich , Ale jego zastosowanie jest inne w każdym życiu, ponieważ Bóg ma precyzyjny projekt z każdym człowiekiem ... Nie „mając” życia, ale czyniąc dar życia, nie szukając siebie, ale dając innym. To jest niezbędne »22

22 Ivi

      • Pogłęb osobistą asymilację wartości ewangelii jako stałych kryteriów, które prowadzą nas w wyborach dokonywanych w codziennym życiu. Łatwiej będzie więc oprzeć się pokusie, by podążać za tym, co wszyscy robią w faina conformista. Jak powiedziałem wcześniej, jednym z aspektów, na który musimy zwrócić szczególną uwagę w tej dziedzinie, będzie edukacja do miłości i uczucia.

Centralne i rola konsekracji zakonnej w misji Rodziny Salezjańskiej „s
posłannictwa salezjańskiego jest misja edukacyjna (integralnej promocji osoby), a misja ewangelizacji młodzieży. Te dwa wymiary naszej misji salezjańskiej (wychowawczej i ewangelizacyjnej) są niezbędne i muszą być przeżywane we wzajemnym uzupełnianiu się i wzajemnym wzbogacaniu.
Rodzina Salezjańska, w odniesieniu do charyzmatu różnych grup, które ją tworzą, jest przedmiotem tej misji i musi dbać o całość tej organicznej jedności; z tego powodu bogactwem są dwie uzupełniające się formy życia powołaniem, świeckie i konsekrowane, aw nich świecki i kapłański są w nim wyraźnie obecne.
Ważne jest jednak, aby być świadomym i podkreślać podstawową wartość życia konsekrowanego w realizacji misji salezjańskiej. „Ksiądz Bosko - potwierdza KG24 - pragnął osób konsekrowanych w centrum swojej pracy, ukierunkowanej na zbawienie młodzieży i na ich świętość” 23
23 GC24, 150.
Świecka forma powołania salezjańskiego, w różnych formach w Rodzinie Salezjańskiej, przypomina wartości stworzenia i rzeczywistości świeckich, oferuje szczególną wrażliwość na świat pracy, zwraca szczególną uwagę na terytorium, podkreśla potrzeby profesjonalizmu ; świeckość w członkach Rodziny Salezjańskiej, zakonnej, konsekrowanej lub nie, pokazuje wszystkim, jak w tych wartościach i świeckich zajęciach przeżywać całkowite oddanie Bogu dla sprawy Królestwa. Drugą formą jest kapłańska, która przypomina ostateczny cel wszystkich działań edukacyjnych; kapłani, należący do różnych grup Rodziny Salezjańskiej, pełnią kapłaństwo w pełni włączone w zobowiązanie wychowawcze: ofiarowanie Słowa Bożego nie tylko w katechezie, ale także w dialogu i akcji edukacyjnej,
Wartość konsekracji zakonnej należy odnaleźć w Rodzinie Salezjańskiej. W rzeczywistości jest to konieczny znak, że chociaż określa tożsamość tych, którzy dokonali całkowitego wyboru w naśladowaniu Jezusa, wskazuje jednocześnie świeckim, którzy podzielają nasz charyzmat, że ich interwencja w misję nie jest po prostu pomoc uzupełniająca, ale raczej szczególne doświadczenie Boga, dzielenie się tą samą duchowością i tą samą misją. „Nie ma nadziei dla postaci religijnej, która nie wyraża natychmiast i prawie emocjonalnie znaczenia transcendentnego; że to nie strzała skierowana ku boskości i ku miłości bliźniego rodzi się z boskości »24
24 JUAN E. VECCHI, Beatyfikacja Coad. Artemide Zatti: Przełomowa nowość,ACG 376 (2001) str. 43.
Nie kilka razy w naszej wizji salezjańskiego powołania i w jego przedstawieniu sprawiamy wrażenie uprzywilejowanych aspektów funkcjonalnych, pozostawiając w cieniu lub przyjmując za pewnik i sugerując życie konsekrowane. „Jeśli umieścimy konsekrację zakonną w nawiasach, aby rozumować w kategoriach działań i ról funkcjonalnych, nie tylko myli to plany, ale zmienia wymiary”
25.
W konkretnym zadaniu Rodzina Salezjańska wzbogaca się o znaczącą i uzupełniającą obecność kapłanów, zakonników, osób konsekrowanych i świeckich.Razem stanowią niezwykłą kompletność energii wykorzystywanych do świadectwa i misji edukacyjnej; różne powołania świeckie wzbogacają świadectwo życia konsekrowanego i funkcję ożywiającą, jaką musi pełnić w Rodzinie Salezjańskiej i Ruchu.
Zależność ta nie opiera się zatem na różnych rolach lub funkcjach, które każdy może osiągnąć (wielokrotnie te role są takie same), ale na konkretnych darach zawodowych, dzięki którym każdy z nich przyczynia się do wspólnej misji. Dostarczanie życia musi być identyczne, ponieważ jest całkowite, ale nie sposób na jego dostarczenie.

Salezjański Ruch Młodzieżowy, uprzywilejowane miejsce zawodowe
Salezjański Ruch Młodzieżowy (SYM) jest rzeczywistością pełną życia, obecną na pięciu kontynentach. Stanowi znaczący wyraz silnej atrakcji, jaką osoba Ks. Bosko i jego charyzma ma na młodych ludziach. Na różnych krajowych i międzynarodowych spotkaniach MGS dokonuje się żywe i silne doświadczenie nurtu komunii, którego źródłem jest osoba Ks. Bosko, wartości jego pedagogiki i salezjańskiej duchowości młodzieżowej.
Ten rozwój MGS, z jego różnorodnością grup i stowarzyszeń, z obecnością licznych animatorów, różnorodnością inicjatyw i formatywnych propozycji, jest dla nas członków Rodziny Salezjańskiej łaską Bożą i jednocześnie wezwaniem. Pan posyła nam wszystkich tych młodych ludzi, abyśmy mogli pomóc im w drodze wzrostu jako osoby, aż osiągną pełnię życia chrześcijańskiego.
Tendencja asocjacyjna, życie grupowe, inspiracja społeczna była niemal spontanicznym doświadczeniem w życiu Ks. Bosko. Była w nim naturalna skłonność do towarzyskich i przyjaźni. Stowarzyszenie młodzieżowe jest zatem niezbędnym wymogiem w propozycji edukacyjnej zaproponowanej przez Księdza Bosko. Dzięki wielości grup i stowarzyszeń młodzieżowych mamy możliwość zapewnienia wysokiej jakości obecności edukacyjnej w nowych przestrzeniach socjalizacji młodych ludzi. Doświadczenie to nabiera znaczenia, gdy młodzi ludzie są wezwani do zrozumienia rzeczywistości kościelnej i zaangażowania się w nią jako żywi członkowie w „ciele” wspólnoty chrześcijańskiej.
Czasami może się wydawać, że młodzież z naszych środowisk i niektórych naszych grup jest powierzchowna, zwłaszcza gdy manifestują się w swoim hałaśliwym i świątecznym stylu. W rzeczywistości wielu z nich jest głęboko dobrych i duchowych. Przejawiają wielkie pragnienie Boga, Chrystusa, gdyż ewangelia żyje w prostocie i normalności codziennego życia. Ksiądz Bosko był przekonany, że wysoki odsetek młodych ludzi, których Pan posyła do naszych domów, ma korzystne warunki do naśladowania, jeśli są zmotywowani i odpowiednio im towarzyszą, powołanie specjalnego zaangażowania26. Właśnie dlatego, że często żyją w środowisku niekorzystnym dla ciszy i dla internalizacja, szukają naszej pomocy, naszego wsparcia i naszego towarzyszenia w drodze dojrzewania ich życia. Salezjańska Duchowość Młodzieżowa,
26 Por. MB XI, s. 266.
W wielu częściach świata wiele powołań do życia zakonnego lub kapłańskiego, a także do życia świeckiego zaangażowanego w Rodzinę Salezjańską, rozwija się w grupach i stowarzyszeniach MGS, zwłaszcza wśród animatorów. To fakt, który musimy wziąć pod uwagę, ulepszając i towarzysząc temu doświadczeniu stowarzyszeniowemu znacznie lepiej. Być może powinniśmy być bardziej przekonani, że nasi młodzi ludzie, zwłaszcza młodzi przywódcy, mają prawo otrzymywać od nas bodziec, który prowadzi ich do myślenia o swoim życiu i zaangażowaniu w klucz powołaniowy; w swoim osobistym towarzyszeniu musimy jasno zaproponować powołanie i zachęcić ich do wielkodusznej odpowiedzi.
Jest to ważne i pilne zadanie dla każdego salezjanina i każdego członka Rodziny Salezjańskiej w jego codziennym kontakcie z młodzieżą grup i w różnych zobowiązaniach animacji. Gdy istnieje szansa i potencjalna dostępność ze strony młodego człowieka, nadszedł czas, aby zaproponować zaangażowanie zawodowe. W tej propozycji musimy być wolni i odważni, powierzając się działaniu Ducha, który często zaskakuje nas swoim działaniem.
Dzisiaj zmienia się wiek zawodowych możliwości życiowych i nawet jeśli ziarno zostanie wrzucone do okresu przed dojrzewaniem lub w okresie dojrzewania, często dojrzewa w późniejszym czasie, kiedy młodzi ludzie znajdują się na uniwersytecie lub w swoich pierwszych doświadczeniach zawodowych. Ważne jest promowanie konkretnych propozycji i przestrzeni, które pozwalają nam towarzyszyć im w tych decydujących momentach na przyszłość. Wśród tych młodych ludzi musimy szczególnie troszczyć się o tych, którzy są najbliżej nas, animatorów, wolontariuszy, współpracowników naszych dzieł, którzy hojnie dzielą wiele aspektów misji salezjańskiej, mają szczere pragnienie służby i szukają projektu znaczącego życia. Musimy zapewnić, że
Zauważamy, że wśród grup MGS grupy wolontariuszy rozwijają się wspaniale . Stanowią one pierwszy punkt wyjściowy procesu formacji przeprowadzonego wcześniej w grupach. Młodzi ludzie, w ramach wolontariatu, odkrywają przestrzeń inicjatywy i służby, która staje się odważnym wyzwaniem dla indywidualistycznej i konsumpcyjnej mentalności, która podważa wiele rzeczywistości społecznych. Jednocześnie pomaga im rozwijać powołaniową wizję życia jako prezent i jako usługę.
Ten „znak czasu” musi być uchwycony poprzez wyraźne ukazanie jego różnorodnych wartości, zwłaszcza w wychowaniu w solidarności iw bogactwie powołaniowym, które obejmuje.
Ksiądz Bosko wiedział, jak zaangażować swoich chłopców, często bardzo młodych, w niemal bohaterskie obowiązki wolontariuszy. Pamiętajcie tylko o młodych „ochotnikach” w czasach cholery w Turynie. Dzięki tym zobowiązaniom w służbie pomógł im rozwinąć zawodową opcję życia. Bezpośrednie zaangażowanie młodych ludzi w ich edukację i przemianę środowiska było dla Księdza Bosko jednym z podstawowych kluczy jego systemu wychowawczego, oprócz bycia prawdziwą szkołą obywatelstwa i świętości.
Również dzisiaj, poprzez wolontariat, chcemy ponownie zaproponować powołaniową wizję życia, zainspirowaną Ewangelią przeżywaną zgodnie z Salezjańską Duchowością Młodzieży. 11 / 1a wolontariusz przekłada w rzeczywistości te wartości i postawy, które charakteryzują „kulturę zawodową” uprzednio podkreślaną, takie jak obrona i promocja ludzkiego życia, zaufanie do siebie i innych, wewnętrzność, która sprawia, że ​​człowiek odkrywa siebie i inni obecność i działanie Boga, chęć poczucia odpowiedzialności i zaangażowania dla dobra innych w postawie służby i bezinteresowności. Wartości te muszą być kultywowane podczas szkolenia wolontariuszy i muszą inspirować ich projekty i sposób służenia, w taki sposób, aby
W ten sposób wolontariat staje się prawdziwą szkołą życia; pomaga kształcić młodych ludzi w kulturze solidarności z innymi, zwłaszcza tymi najbardziej potrzebującymi. Daje im ducha powitania, otwartości na innych i niemal naturalnie zachęca do otwarcia całkowitego i bezpłatnego daru z siebie.
Dlatego ważne jest promowanie wolontariatu w Rodzinie Salezjańskiej. Jest to propozycja, która musi być znana, ceniona, towarzyszyć. Stanowi dla siebie typowe doświadczenie, w którym kultura zawodowa może być odpowiednio kultywowana.

4. Wnioski. Piękno i aktualność powołania salezjańskiego
Podczas moich wizyt w Zgromadzeniu i innych grupach Rodziny Salezjańskiej na tym obszarze mogłem zobaczyć ogromną siłę przyciągania i entuzjazmu, jakie wzbudza osoba Ks. Bosko, zarówno wśród młodzieży, jak i wśród dorosłych, wśród ludzi prostych, jak również wśród władz, polityków, pracowników socjalnych, w różnych kulturach, a także wśród ludzi innych religii. Rozmawiając z wieloma z nich, byłem w stanie pojąć uznanie dla obecności i pracy salezjańskiej. Wszyscy czują się dumni z tego, że są poza szkołą i mają doświadczenie pedagogiki salezjańskiej. Często pamięć o Księdzu Bosko wzbudza wielki entuzjazm ludowy i mobilizuje całe populacje. Dzieje się tak na przykład w Panamie podczas nowenny i święta Ks. Bosko. Widzimy to samo zjawisko podczas przejścia trumny Ks. Bosko, która podróżuje po różnych kontynentach. Jego pedagogika i styl edukacyjny, zwłaszcza gdy jest znany i pogłębiony, jest uważany za skarb, który musi być znany i zachowany w tym samym czasie. W rzeczywistości stanowi odpowiednią odpowiedź na wyzwania i oczekiwania dzisiejszej młodzieży.
Wszystko to zachęca nas do życia naszym powołaniem z godną dumą i wdzięcznością, czując się spadkobiercami i kontynuatorami szczególnego charyzmatu, który Bóg wzbudził dla młodych, zwłaszcza najbiedniejszych i najbardziej zagrożonych. W tych 150 latach historii salezjańskiej, począwszy od założenia Zgromadzenia i Rodziny Salezjańskiej, widzimy spełnienie marzeń Księdza Bosko, angażując ogromny ruch ludzi, którzy podzielając jego ducha, zobowiązują się do misji młodzieży. Wszyscy jesteśmy częścią i doświadczamy tego marzenia.
Dlatego musimy żyć naszym powołaniem salezjańskim z wielkim poczuciem wdzięczności; a pierwszym znakiem wdzięczności jest nasza własna wierność, przeżywana z radością i świetlistym świadectwem. Musimy mówić o naszym powołaniu. Musimy mówić o Księdzu Bosko i jego misji. Musimy podkreślić, co Rodzina Salezjańska osiągnęła i realizuje w swoich grupach na świecie, i zachęcić wielu ludzi dobrej woli do zaoferowania nie tylko współpracy, ale i życia, aby misja salezjańska mogła kontynuować działalność na świecie na rzecz młodych ludzi. tak kochany przez Boga.
Wszyscy możemy poznać i pamiętać braci i siostry, wspólnoty i grupy, które żyły i żyją swoim powołaniem w sposób godny podziwu i pociągający. Ich życie budzi szacunek i zaangażowanie wielu ludzi. W tej chwili myślę o postaci Don Cimatti, który dzięki swojej sympatii, uprzejmości i talentowi muzycznemu uczynił Ks. Bosko i jego dzieło znanymi i cenionymi w Japonii, wzbudzając liczne powołania; lub postać Księdza Carrefio, który w Indiach wraz z innymi wielkimi misjonarzami poznał i kochał powołanie salezjańskie, angażując wielu młodych ludzi i aktywizując ruch powołaniowy, którego wciąż gromadzimy obfite owoce. Pamiętam też błogosławioną Siostrę Marię Romero, niestrudzoną apostolską kobietę w Kostaryce lub promienną postać Siostry Euzebii Palomino,
Nawet w bardzo trudnych sytuacjach, takich jak w krajach komunistycznych, członkowie Rodziny Salezjańskiej nie pozwalali się przestraszyć i zniechęcić przeszkodami i nie wycofali się, czekając na lepsze czasy, ale starali się żyć wiernie swoim powołaniem, pomagając sobie wzajemnie wytrwałość w sytuacjach prawie niemożliwych i dająca początek oryginalnym i twórczym formom do wykonywania, w ukryciu, pracy duszpasterskiej według ducha salezjańskiego. W ten sposób, nawet w tych bardzo niekorzystnych okolicznościach, mogli wzbudzić liczne powołania do życia zakonnego i Rodziny Salezjańskiej.
Jestem pewien, że każdy z was, w różnych grupach oraz w zgromadzeniach i instytutach Rodziny Salezjańskiej, znał braci i siostry, wokół których rozwinęły się liczne powołania do życia zakonnego. Inni będą promować zaangażowanie w misję Ks. Bosko przez wielu świeckich. Ta siła animacji ma swoje źródło w osobie naszego wielkiego Ojca Księdza Bosko. Nawet dzisiaj, gdy świeccy nasi współpracownicy dobrze znają postać Ks. Bosko i
jego System Edukacyjny i jego duchowość, pozostają głęboko zachwyceni i odczuwają pragnienie, aby przekazać je innym.
Dlatego musimy być dumni z naszego powołania salezjańskiego; poznawać Księdza Bosko coraz bardziej i bardziej, aby z entuzjazmem żyć i przekazywać swój duch i misję salezjańską. Na znak wdzięczności za dar otrzymanego powołania salezjańskiego zobowiązujemy się, aby przekazać je wszystkim, zwłaszcza młodzieży. Porozmawiamy o tym, gdy tylko będzie to możliwe, z naszymi współpracownikami i przyjaciółmi, którzy mają z nami kontakt. Nasze życie, nasz entuzjazm, nasza wierność w pełni pokażą, że wierzymy w piękno i wartość powołania, które otrzymaliśmy. Wierzymy w jego znaczenie i żyjemy nim intensywnie, aby z radością odpowiadać na potrzeby i oczekiwania młodych ludzi i współczesnego społeczeństwa.
Pan Jezus i Maryja Wspomożycielka powierzyli nam ten cenny dar zbawienia młodzieży. Jest to dar, który pielęgnujemy miłością, że żyjemy z intensywnością, że komunikujemy się z radością.
Kończę, jak zwykle, bajką, która wydaje mi się bardzo stymulująca dla refleksji, która proponuje nam na temat następujących zagadnień: podróż, podstawowa opcja życia i Pana, jako jedyne najwyższe dobro i prawdziwa cenna perła, za którą warto warto sprzedać wszystko. Są to wszystkie elementy, które mają związek z pojęciem życia jako powołania.

KARAWAN W PUSTYNI
Na Dalekim Wschodzie żył bogaty i potężny cesarz. Na wszystkich dziedzińcach świata utkane były chwały jego królestwa, jego pałaców, jego mądrości. Ale błazny i gawędziarze, którzy wędrowali od zamku do zamku, chwalili przede wszystkim jego ogromne bogactwo.
„Tylko klejnoty jego diademu sprawią, że miasto będzie żyło!”.
Jak zawsze, wszystko to podsycało zazdrość i chciwość innych królów i innych narodów. Niektóre plemiona dzikich i gwałtownych barbarzyńców zebrały się na granicach i najechały królestwo.
Nikt nie mógł ich powstrzymać.
Cesarz postanowił schronić się wśród wiernych plemion, które żyły w górach, za straszną pustynią.
Pewnej nocy opuścił cesarski pałac, a za nim zwinna karawana niosąca swoją wspaniałą skarbnicę złotych płyt, klejnotów i kamieni szlachetnych. Aby przyspieszyć marsz, towarzyszyli mu tylko wybrani strażnicy i strony, którzy przysięgali mu absolutną lojalność
do śmierci.
Szlak przez pustynię wiódł przez wydmy spalone przez słońce, wąskie wąskie gardła i strome przełęcze. Ślad znany przez niewielu. W połowie drogi, gdy wspinali się po żwirowym zboczu, wyczerpani zmęczeniem i ognistym pogłosem skał, niektóre wielbłądy karawany upadły, dysząc i nie podnosząc się. Skrzynie, które niosły, toczyły się po bokach wydmy, łamały i rozrzucały całą zawartość monet, klejnotów i kamieni szlachetnych, które wsunęły między kamienie w piasek.
Władca nie mógł spowolnić marszu. Wrogowie prawdopodobnie już zauważyli jego ucieczkę.
Gestem między niezadowolonymi a hojnymi zaprosił swoje strony i strażników, aby zachowali cenne kamienie, które mogli zebrać i zabrać ze sobą. Garść tych cennych przedmiotów zapewniała bogactwo przez resztę życia.
Podczas gdy młodzi mężczyźni chętnie rzucali się na bogaty łup i grzebali w piasku i wśród kamieni, władca kontynuował swoją podróż na pustyni.
Zauważył jednak, że ktoś idzie za nim.
Odwrócił się i zobaczył, że jest jedną z jego stron, idąc za nim, dysząc i pocąc się.
„A ty - zapytał - nie zatrzymałeś się, żeby coś zebrać?”
Młody człowiek patrzył na niego pogodnym spojrzeniem, pełnym godności i dumy, i odpowiedział:
„Nie, proszę pana. Idę za królem ».
Historia przypomina ten decydujący fragment Ewangelii Jana, który stanowi przełom w historii Jezusa:
„Wielu uczniów Jezusa zawróciło i już nie poszło z nim. Wtedy Jezus powiedział Dwunastu: „Czy ty też chcesz odejść?” ».
Odpowiedział mu Szymon Piotr: „Panie, do kogo pójdziemy? Masz słowa życia wiecznego, a my znaliśmy i wierzyliśmy, że jesteś Świętym Bożym ” (J 6,66-69).
Taki wymagający wybór oddania życia w ręce Boga jest możliwy tylko wtedy, gdy, jak pisze Madeleine Delbrél, jesteśmy w stanie tańczyć, pozwalając się prowadzić Duchowi Świętemu.
45
Taniec życia

«Aby być dobrym tancerzem, z Tobą jak z innymi, nie trzeba wiedzieć, gdzie prowadzi taniec. Po prostu podążaj za tempem, bądź szczęśliwy, bądź lekki, a przede wszystkim nie bądź sztywny. Nie musisz pytać o wyjaśnienia dotyczące kroków, które chcesz podjąć. Musimy być jak rozszerzenie, zwinny i żywy, Ciebie. I otrzymaj od ciebie przekaz rytmu orkiestry.
Nie możemy chcieć posuwać się naprzód za wszelką cenę, ale zgodzimy się spojrzeć wstecz, aby przejść dalej. Musimy wiedzieć, jak się zatrzymać i móc się poślizgnąć, a nie chodzić. I to byłyby tylko głupie kroki, gdyby muzyka nie harmonizowała. Ale zapominamy o muzyce Twojego Ducha i uczynimy życie ćwiczeniem gimnastyki; zapominamy, że w twoich ramionach życie jest tańcem, a twoja święta wola jest
Gdybyśmy byli szczęśliwi z Tobą, Panie, nie moglibyśmy oprzeć się potrzebie tańca, która rozprzestrzenia się na świecie, i przyszlibyśmy zgadywać, który taniec lubisz sprawić, byśmy tańczyli, żeniąc kroki Twej Opatrzności ».

Drodzy bracia i siostry, życzę wam wszystkim tego radosnego doświadczenia, pozwalając się prowadzić Duchowi. Nasze życie będzie pełne radości i entuzjazmu, a następnie możemy stać się, podobnie jak Jan Chrzciciel, mistrzami, którzy wiedzą, jak pomóc swoim uczniom stać się uczniami i apostołami Pana Jezusa:
mocny uścisk i spokojny i obfity rok powołań przez cały rok 2011 Rodzina Salezjańska.
DON PASCUAL CHAVEZ VILLANUEVA
Przełożony Generalny