PG Zasoby

„Jesteś listem Chrystusa, nie napisanym atramentem, ale duchem Boga żywego” (2 Kor 3: 3)

LIST GŁÓWNEGO PROJEKTORA - ACG 383


Ty jesteś listem Chrystusa, nie napisanym tuszem, ale Duchem Boga żywego” (2 Kor 3: 3)

INFORMACJE I ODBICIE NA OSTATNIE WYCIECZKI
 

Wizyta w Albanii (IME)
Borgo Ragazzi „Don Bosco” w Rzymie
Ćwiczenia duchowe w Fatimie
Ćwiczenia duchowe Przełożonego Generalnego i Rady
Wizyta w Prowincji Portugalskiej
Wizyta w Ziemi Świętej
Pośrednia sesja Rady Generalnej
Encyklika
Wizyta w Prowincji Wielkiej Brytanii
Obecność Treviglio i Chiari (ILE)
Wizyta w prowincji sycylijskiej
Wizyta w prowincji Bilbao
Wizyta w prowincji München
Wizyta w prowincji Köln
Uroczystości ku czci Maryi Wspomożycielki w Turynie
Wizyta w Prowincji Werońskiej (IVO)
Udział w Zgromadzeniu Półrocznym USG
Wizyta w Prowincji Adriatyckiej
Zakończenie: Urodziny Ks. Bosko.

Rzym, 8 września 2003 r.
Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny

 
 

Drodzy Współbracia ,

Pozdrawiam was z miłością, gdziekolwiek jesteście na świecie, szczególnie na odległych i odosobnionych obszarach lub w sytuacjach trudności i ryzyka. Z niepokojem śledziliśmy przebieg wydarzeń w różnych krajach Afryki: Wybrzeże Kości Słoniowej, Republika Konga, Rwanda, Burundi, Liberia, które były - i nadal są - scenariuszami przemocy, wojny i niepokojów społecznych. Potrzebujemy pojednania i pokoju, stabilności i spokoju, aby móc budować warunki prawdziwie ludzkiego życia. Jeśli przeraża śmierć tak wielu niewinnych ludzi, los dzieci, młodzieży i młodych ludzi, bez nadziei i przyszłości, budzi emocje. Chciałbym do was wszystkich dotrzeć i jeszcze raz powiedzieć, że jestem blisko was i że doceniam wasze hojne poświęcenie; Dlatego zachęcam was, abyście dawali świadectwo miłości, jaką Bóg darzy młodych ludzi.

Pisząc do wspólnoty w Koryncie, św. Paweł odpowiada tym przeciwnikom, którzy kwestionowali jego autorytet jako apostoła i prawomocność jego ewangelii. Wiarygodność jego działania nie wynika ze świadectwa innych lub z ezoterycznych doświadczeń, ale z Ducha, który działa w sercach ludzkich, aby je zmienić i uczynić uległymi słowu Ewangelii. Samo istnienie społeczności to jej „list polecający”. Mocna wiara i pracowita dobroczynność wspólnoty są najlepszymi referencjami: „Ty jesteś moim listem”. I natychmiast mówi: „Ty jesteś listem Chrystusa, napisanym przeze mnie nie atramentem, ale Duchem Boga żywego” (2 Kor 3, 2-3). Jeśli pierwsza metafora była już odważna, druga zaskakuje: w narodzinach wspólnoty działa życiodajna siła Ducha;

Jestem pewien, że nasz umiłowany Ojciec Ks. Bosko, czując się dumny ze swoich dzieci, z obecności wychowawczych i duszpasterskich w tak wielu krajach świata, ze służby pełnionej ubogim młodym ludziom przez różnorodną różnorodność dzieł, parafrazując słowa św. ty: «Jesteś moim listem polecającym. Jesteś listem Chrystusa, napisanym przeze mnie nie atramentem, ale Duchem Boga żywego ”(2 Kor 3: 3). Jeśli chodzi o mnie, czy lepsze niż moje zalecenie otrzymałem przed Bogiem i przed światem? Nie, ponieważ dla mnie też jesteś moim listem Chrystusa .

Po moim ostatnim liście okólnym, który wywołał u wielu współbraci, wspólnot i Prowincji, pragnienie zweryfikowania modelu życia konsekrowanego, w którym żyjemy, z wolą coraz większego nawrócenia na Chrystusa i Jego Ewangelię oraz na zaangażowanie Aby zrealizować bardziej autentyczne i znaczące życie, bardziej prorocze i skuteczne, zwracam się do was ponownie z pragnieniem podzielenia się pewnymi wiadomościami i refleksjami na temat moich ostatnich podróży.

Celem, jak wiecie, jest zawsze uświadomienie i docenienie wszystkiego, czym jesteście i czynicie, aby sprostać wyzwaniom, jakie napotyka misja salezjańska, głośno się zastanowić, próbować czerpać z naszego bogatego dziedzictwa salezjańskiego, reagować na nie umysłem , duch i inicjatywa Ks. Bosko.

Będzie to ostatni list tego typu, ponieważ, jak już zapowiedziałem, będę zastępował listy treści doktrynalnych prezentacją ośmiu Regionów Zgromadzenia. Więc nie martw się, jeśli nie będę mówił o wszystkich prowincjach, które odwiedziłem; z pewnością nie jest to znak zapomnienia czy braku szacunku.

 

Wizyta w Albanii (IME)

Na początku lutego, w weekend, odwiedziłem Albanię. Obchodzono dziesiątą rocznicę obecności salezjańskiej w tej części Bałkanów, którą początkowo powierzył ks. Egidio Viganò obowiązkowi czterech włoskich inspektorii IME, IRO, ISI i ISA, które od 1997 r. Były zależne wyłącznie od prowincji południowej.

Przybywając 24 września 1992 r., Pierwsi salezjanie zaangażowali się z jednej strony w dziedzinie katechezy, aby pomóc Kościołom całego kraju przezwyciężyć dziesięciolecia ateistycznej propagandy, az drugiej w sektorze szkolenia zawodowego iw oratorium - centrum młodzieżowe, aby zapewnić dzieciom pełną edukację, szkolenie zawodowe i pośrednictwo pracy, niezależnie od ich sytuacji kulturowej, religijnej i społecznej.

W 1999 r., Podczas wojny w Kosowie, wielu uchodźców znalazło braterskie przyjęcie w naszym obozie dla uchodźców w Tiranie i spotkali ośrodek, który wzbudził w nich chęć odbycia podobnej pracy w Kosowie. Odpowiedź don Juana Vecchiego była pozytywna i dlatego rozpoczęliśmy naszą obecność w Prisztinie, która w najbliższych miesiącach otworzy otwarcie profesjonalnego centrum.

Od czasu mojego przybycia do Tirany byłem zaskoczony przyjęciem młodych ludzi, którzy uczęszczają do oratorium i ośrodka szkolenia zawodowego „Don Bosco”. Po pokonaniu trudnego okresu wojny, dziś liczącego 500 studentów, stał się najważniejszym ośrodkiem szkoleniowym w kraju. Obecność Tirany obejmuje kompleks prac, w tym między innymi doświadczenie przedsiębiorczości młodzieży. Projekt Pony-Express zatrudnia 70 młodych ludzi wybranych spośród sierot mieszkających w strukturach państwowych, dzieci ulicy i niepełnosprawnych. W parafii Maria Ausiliatrice w północnej Tiranie ośrodek oratoryjno-młodzieżowy, wraz ze zwykłymi zajęciami edukacyjnymi i animacyjnymi, angażuje się na rzecz koczowniczych dzieci romskichwe współpracy z UNICEF. Wciąż jest wiele do zrobienia, aby bardziej usystematyzować tę potrzebującą dzielnicę.

W stolicy Albanii byłem w stanie zweryfikować zasięg naszej obecności, widząc wielki szacunek, jaki mają dla niej władze; byli obecni na publicznej debacie na temat: „ Wyzwania edukacyjne młodych ludzi w zglobalizowanym świecie ”, w których podkreśliłem powód naszej obecności w Albanii, czyli wolę Zgromadzenia i Rodziny Salezjańskiej, by być obecnymi tam, gdzie są młodzi ludzie edukować. Oto jedna z wizytówek VIS, Międzynarodowego Wolontariatu na rzecz Rozwoju, który jest zaangażowany w odbudowę kraju przez centrum Tirany, nie tylko z pieniędzmi, ale także z wolontariuszami, którzy prowadzą bardzo pozytywne doświadczenia i ekscytujące.

Podczas wizyty obchodzono kolejne ważne wydarzenie: konsekrację kościoła pod wezwaniem Ks. Bosko w Scutari. Jest to piękna świątynia, która ożywi całą tę obecność, która obejmuje dom formacyjny dla aspirantów i nowicjuszy, centrum oratoryjno-młodzieżowe, parafię, a przede wszystkim jako element charakterystyczny, ośrodek katechetyczny, pierwszy narodowy, a teraz diecezjalny. Nowy kościół jest znakiem wdzięczności Bogu za dziesięć lat obecności salezjańskiej w Albanii i bodziec do odnowienia zaangażowania wychowawczego salezjanów i Rodziny Salezjańskiej w tym narodzie. W obecnej sytuacji transformacji w kraju pilnie należy skoncentrować wszystkie siły, aby przygotować młodych Albańczyków do współodpowiedzialności i aktorów zmian.

Dążenie Rodziny Salezjańskiej do dzieła Tirany i Scutari jest również zadowalające. Po dziesięciu latach znajdujemy się w owocnej obecności salezjańskiej, w której Rodzina Ks. Bosko rozwija się dobrze. Powstały także lokalne powołania salezjańskie, które pomogą skonsolidować i sprawić, że ta delegacja będzie się rozwijać.

Taka obecność pokazuje zdolność Zgromadzenia do reagowania na nowe wyzwania eklezjalne i społeczne, jego szczególny wkład poprzez edukację w zrekonstruowanym kraju, nowość w postaci zaspokajania potrzeb, tj. Pracę w sieć, która tworzy synergię, zaangażowanie organizacji pozarządowych w finansowanie, zaangażowanie w wolontariat, wysiłki na rzecz inkulturacji charyzmatu, troskę o lokalne powołania. Widząc tę ​​nowonarodzoną obecność, zaskakuje nas charyzmatyczna kreatywność salezjańska: brakuje zasobów i personelu, ale nie ma wiary i inicjatywy.

Oprócz wizyty w Albanii, w połowie czerwca ponownie byłem w Prowincji Południowej, aby uczcić stulecie pracy Portici . Podobnie jak w innych miejscach, tutaj również otrzymałem honorowe obywatelstwo, które z radością przyjąłem w imieniu współbraci, którzy przez 100 lat pracowali na rzecz biednej i potrzebującej młodzieży. To oni zasługują na obywatelstwo; ich wdzięczność idzie im! Być może mógłbyś zadać sobie pytanie, dlaczego mówisz o konsensusie i uznaniu, jakie praca salezjańska zdołała wzbudzić w mieście. Cóż, ponieważ wszystkie partie polityczne obecne w gminie jednogłośnie wyraziły się w tak zachęcających warunkach, że czuję się dumny z tego, że jestem salezjaninem i wdzięczny współbraciom, którzy tam pracowali. W Portici Ksiądz Bosko czułby się swobodnie!

Momentem wielkiej komunikacji było spotkanie z młodzieżą MGS, pochodzącą z całej prowincji. Zawsze jestem zdumiony otwartością i wrażliwością młodych ludzi; jak dobrze możemy zrobić, jeśli jesteśmy w stanie tworzyć wysokiej jakości propozycje! W ten sposób Ksiądz Bosko pracował po mistrzowsku i dlatego jesteśmy do tego powołani.

 

Borgo Ragazzi „Don Bosco” w Rzymie

Fakt, że Dom Generalny znajduje się w Rzymie umożliwia udział Przełożonego Generalnego w częstych spotkaniach, spotkaniach i uroczystościach w Prowincji Rzymskiej. Chociaż odwiedziłem różne miejsca, chciałbym się zastanowić nad Borgo Ragazzi „Don Bosco”, który przez pięćdziesiąt lat służył setkom nastolatków i młodych ludzi z przedmieść Rzymu, których odwiedziłem na początku marca. Obecnych było wiele władz cywilnych.

Rzecz warta uwagi, oprócz zaangażowania sił politycznych i społecznych, które uważają Borgo za bardzo ważną pracę, dziś, tak jak 50 lat temu, kiedy została stworzona pod wpływem impulsu Kościoła i Zgromadzenia do traktowania sciuscià, ma odkryć wolę współbraci, aby nadal „marzyć” z dziećmi i dla dzieci w trudnej sytuacji, którym oferuje się różne rodzaje programów edukacyjnych: dom rodzinny dla dzieci i samotnych matek, ośrodek szkolenia zawodowego z 300 dziećmi, Projekty SOS „słuchają młodych ludzi”, pół-autonomii, opieki nad rodziną, animacji terytorialnej i przedsiębiorczości młodzieży. Potem jest wymowny wyraz tej wrażliwości społecznej, która mnie zadziwiła, a mianowicie stworzenie „operacji argentyńskiej”, aby spotkać biedne dzieci tego trudnego kraju. Powiedziałbym, że nie jest typową pracą społeczną, która opiera się na korzyściach innych, martwiąc się o pomoc najbardziej potrzebującym. To jest chrześcijańska solidarność!

Borgo należy do tego rodzaju dzieł, które są istotne same w sobie, ze względu na ich położenie geograficzne, odbiorców, różnorodność ofert edukacyjnych, identyfikację licznych współpracowników i wspólne zaangażowanie władz i instytucji politycznych prywatny, aby rozwiązać problem społeczny w synergii i zaoferować młodym ludziom nadzieję i przyszłość. Nie należy zapominać, że biskup przyjął propozycję przekształcenia naszego kościoła w pierwszą parafię młodzieżową, a zatem w służbie młodym, z mniejszym terytorialnym i bardziej duszpasterskim zmysłem, zgodnie z art. 40 Konstytucji, zgodnie z którym każdy Dom salezjański „jest parafią, która ewangelizuje” młodych ludzi.

 

Ćwiczenia duchowe w Fatimie

Od 16 do 22 marca głosiłem ćwiczenia duchowe dyrektorom SDB i dyrektorom CMW południowych prowincji włoskich. Chociaż nie jest to jedyne doświadczenie, w którym dyrektorzy i reżyserzy wspólnie wykonują ćwiczenia, chciałbym to podkreślić. Rodzina Salezjańska rozwija się w jedności jako owoc wspólnego słuchania Słowa, wspólnego oświecenia kryteriów salezjańskiego życia i misji, wspólnej modlitwy. Oczywiście nie jest to jedyna forma; a wynik niekoniecznie jest gwarantowany: zależy od przygotowania i postaw. Z pewnością jest to oznaka znacznej komunii.

Udało mi się dostrzec dobre przygotowanie duchowego doświadczenia, aby nie pozostawić nic do improwizacji. Pomaga to sprawić, by wszystko działało dobrze, aby zapewnić „estetykę” liturgii, nie w sensie formalistycznym, ale w sensie mistagogicznym, aby stworzyć sprzyjający klimat do spotkania z Bogiem. Oczywiście, ostatecznie wszystko zależy od każdego uczestnik; ale atmosfera pomaga i tak bardzo!

Chciałbym również wspomnieć o miejscu ćwiczeń: Fatimie , obok Sanktuarium i kaplicy objawień, z ogromnym placem, który jest naznaczony wspomnieniem i klimatem modlitwy; to naprawdę „święte” miejsce. Uderzyło mnie to, co udało się stworzyć proste i skromne wydarzenie, którego bohaterami byli trzej pasterze. Dzisiaj w Fatimie możesz doświadczyć siły Bożej obecności, nie ma wątpliwości: pokorni przyciągają Boga Jezusa Chrystusa.

To, co mnie zastanawia, to fakt, że całe Zgromadzenie, to znaczy około 17 000 współbraci i nowicjuszy, każdego roku w ciągu tygodnia przeżywa silne doświadczenie, takie jak ćwiczenia duchowe. To samo mówi o CMW i prawie wszystkich grupach Rodziny Salezjańskiej. Z pewnością jest to zaangażowanie instytucjonalne i najważniejsza osobista okazja do odnowy i duchowego odrodzenia. Należy jednak pamiętać, że zysk osobisty, wspólnotowy i instytucjonalny zależy od postawy każdego z nich, aby przyjąć tę łaskę i postęp w życiu duchowym i duszpasterskim, kierowanym przez Ducha Świętego, który czyni cuda w tych, którzy są mu posłuszni i biorą go za przewodnictwo.

Artykuł 91 Konstytucji, opisujący charakter i cele rekolekcji miesięcznych i ćwiczeń duchowych, przedstawia następujący tytuł: „ chwile odnowy”. Rekolekcje i ćwiczenia, wraz z nieustannym wysiłkiem czujności i częstą praktyką sakramentu pojednania, są jak trzy podstawowe elementy naszej podróży pokutnej. Jest to pedagogika i dyscyplina - w najlepszym tego słowa znaczeniu, czyli ascetyczna droga do zostania uczniami - która stawia nas w „szkole” Jezusa, pozwalając Mu być Mistrzem i umieszczając nas u Jego stóp, aby Go słuchać podobnie jak Mary of Bethany, która wybrała najlepszą część. Nie wpadamy w pokusę Marty, która chciała nauczyć Jezusa, co robić, wypaczając role: „Powiedz mojej siostrze ...” (por. Łk 10, 38-42). Przyjęcie i słuchanie służą realizacji życia chrześcijańskiego i zakonnego, co należy rozważyć - jak mówi Karl Rahner - proces trwałego nawrócenia.

Dwa terminy biblijne mogą pomóc nam lepiej zdefiniować charakter tego procesu, a co za tym idzie, przeżyć te „chwile odnowy” z większą świadomością.

- W Starym Testamencie typowa forma mówienia o nawróceniu jest wyrażona czasownikiem „ shub ”, co oznacza „powrócić” , wyraźnie nawiązując do pierwotnego doświadczenia miłosnego związku przymierza między Jahwe i Izraelem. Ma oczywistą personalistyczną konotację: znaleźć ukochanego. Najbardziej wymownym tekstem jest tekst Ozeasza: „Wtedy powie:„ Wrócę do mego pierwszego męża, bo dla mnie to było lepsze niż teraz ”... Do tego [mówi Pan], uwierzę ją, zaprowadzę na pustynię i przemówię do jej serca „Tam odpowie jak za dni swojej młodości, jak dzień, który wyruszyła z ziemi egipskiej” (Oz 2: 9-17).

- W Nowym Testamencie termin niezmiennie używany to termin „ metanoia” , zwykle tłumaczony jako „nawrócenie” , ale w świetle wielu tekstów, w których się znajduje, oznacza lepsze „odwrócenie umysłu”, czyli zmianę sposobu widzenia , osądzać i żyć. Krótko mówiąc, jest to „przewartościowanie”, podobnie jak tak zwane „nawrócenie św. Pawła” (Dz 9; Gal 1,15; Flp 3,7-14; 1 Tm 1,12-16), więc wszystko, co jest pierwsze uznawana wartość i zysk są teraz uważane za stratę i coś godnego pogardy w obliczu odkrycia tego, co naprawdę jest warte: Chrystusa Pana.

Myślę, że dwa terminy „powrót” i „transformacja” nie wykluczają się wzajemnie. W rzeczywistości my, którzy dokonaliśmy opcji wiary w Niego i naśladowania Go, to znaczy my, którzy jesteśmy „nawróceni do Niego”, jesteśmy stale proszeni o „powrót do Niego”. Nawrócenie się do Chrystusa jest więc „na nowo od Chrystusa” , to znaczy „na nowo odkryć pierwszą miłość, inspirującą iskrę, od której zaczęło się uczniostwo. Prymat miłości jest jego ”(RdC 22).

W świetle tych tekstów artykuł konstytucyjny, który stwierdza, że ​​ćwiczenia „są czasem duchowego uzdrowienia”, jest bardziej zrozumiały. Wyrażenie przywołuje „pamięć biblijną” i przypomina nam kolejny fragment Ewangelii: scenę Jezusa z Jego uczniami, którzy powracają z pierwszego doświadczenia apostolskiego, entuzjastycznie podchodzili do „wszystkiego, co uczynili i czego nauczali”. Jezus odpowiada na ich euforię zaproszeniem: „Przyjdźcie i wyście na miejsce samotne, aby trochę odpocząć” (Mk 6, 30-31). Ten tekst jest częścią tego fragmentu, który par excellence wskazuje na to, co nazywamy „miłością duszpasterską” (Mk 6, 30-44). W rzeczywistości, jak możemy odnieść sukces w kochaniu naszych odbiorców jako prawdziwych pasterzy, nie spoczywając najpierw na samym Jezusie? Od kogo i jak uczyć się współczucia dla zgubionych ludzi, jeśli nie od Chrystusa,

Klucz do zrozumienia tekstu jest oferowany z jednej strony przez „ty też”, az drugiej przez „ odpocząć” . W rzeczywistości ewangeliści jednomyślnie zauważają, że Jezus wycofał się, aby się modlić. Jest to jednak to, co Jezus nazywa „odpoczynkiem”, „odzyskiwaniem”, wyrazem głębokiego rezonansu antropologicznego i mistycznego, jak pokazuje nasze ludzkie doświadczenie, które mówi nam, że nic nie jest tak pocieszające jak intymność, wchodzenie w komunię Głęboko z Bogiem. Do tego rodzaju odpoczynku Jezus zaprasza ich również.

Nasz typ życia, który przedstawia kilka działań i wspólnych praktyk pobożności, rodzi ryzyko, że popadniemy w szał aktywizmu, z jego potrójną konsekwencją: zmęczeniem fizycznym, psychicznym „stresem” i duchową powierzchownością, która zamiast przekształcanie się w „kontemplatywnych w działaniu” oznacza, że ​​jesteśmy w najlepszym razie tym, co nazywamy „pracoholikiem”, pracoholikami, lub w najgorszym przypadku prostymi „funkcjonariuszami”, a nie misjonarzami.

Jedyny sposób, aby przeciwdziałać tym negatywnym konsekwencjom aktywizmu i nadać głębi naszemu życiu, zyskać na znaczeniu i napełnić go dynamizmem, który sprawia, że ​​żyjemy nie „ biurokratycznie” , robiąc to, co musimy robić, ale „ twórczo” w obrazie naszego Bóg i Stwórca Ojciec (zob. J 5, 17-18) i „ salvificamente”przedłużając zbawcze działanie Pana Jezusa (zob. Dz. Ap. 3: 1-10), należy najpierw stać się „kontemplatami w modlitwie”. W zażyłości z Panem powrócimy, aby pamiętać, że „panem” winnicy i żniwa jest On, że ten, kto sprawia, że ​​nasienie rośnie, jest nim, że ten, kto wyraża rytmy, jest nim. Podobnie w intymności z Nim nauczymy się tajemnice Jego Królestwa, pogłębimy Jego plan zbawienia, uczynimy Jego pasterską miłość naszą.

Ponownie, zgodnie z artykułem 91 naszego Planu Życia, rekolekcje i ćwiczenia duchowe oferują nam trzy uprzywilejowane środki:

- Posłuchaj słowa Bożego . Słuchanie Artykułu 87 przypisuje zdolność bycia „źródłem życia duchowego, pokarmem do modlitwy, światłem do poznania woli Bożej w wydarzeniach, siłą wiernego przeżywania naszego powołania”, pod warunkiem, że podobnie jak Maryja Dziewica przyjmujemy Słowo bezwarunkowo, cenimy je w naszych sercach i czynimy je owocnymi.

- Oczyść serce . Wymaga to rektyfikacji i dojrzewania motywacji i znaczeń, świadoma wartości i dynamiki, jaką mają dzisiaj „znaczenia”, tych, które nadają sens życiu, i oczyszczenia uczuć, zwłaszcza tych, które są nieuporządkowane zarówno z powodu nadmiernej zależności od wydarzeń zewnętrznych uczucia, szacunku i uznania, zarówno z powodu urazy, goryczy i frustracji.

- Rozróżnij swoją wolę . W ostatecznym rozrachunku liczy się to, od czego zależy nasze szczęście. Tutaj również Maryja w Zwiastowaniu przedstawia się jako wzór poszukiwania woli Bożej w swoim życiu (por. Łk 1, 26-38). Rozeznanie, a nie punktualny fakt - jako apel w chwilach kryzysu lub w podejmowaniu ważnych decyzji - musi być postawą życia, która prowadzi nas do poszukiwania „woli Bożej, co jest dobre, miłe i doskonałe” (Rz 12: 2b)

Owoc jest dwojaki i nie może być bardziej atrakcyjny: przede wszystkim zdobycie wewnętrznej jedności , kiedy wszystko sprzyjałoby rozpadowi, czasami prowadząc do sytuacji patologicznych; po drugie, ożywić oczekiwanie Pana, co może opóźnić nas w opóźnieniu jego przyjścia i doprowadzić nas do tego, abyśmy przestali na niego czekać i po prostu próbowali przeżyć. W pewnym sensie jest to właśnie ten czas, w którym głoszona jest „śmierć utopii”, prowadzi nas do.

 

Ćwiczenia duchowe Przełożonego Generalnego i Rady

Chciałbym w tym miejscu, ponieważ jest to w związku z tematem rozwiniętym powyżej, dać moje osobiste świadectwo przebiegu ćwiczeń duchowych Rady Generalnej, głoszonych przez Don Pietro Braido w ostatnim tygodniu czerwca. To była prawdziwa „duchowa podróż” pod mądrym kierownictwem prawdziwego uczonego i miłośnika Ks. Bosko, który wziął nas za rękę, sprawił, że przeszliśmy wielkie etapy zewnętrznej i wewnętrznej drogi naszego umiłowanego Ojca, aby nas ogrzać serce. Przypominając biografię, kaznodzieja zaproponował nam kilka kryteriów: „ Idąc w przyszłość z księdzem Bosko„ kapłanem młodych ”; był to rzeczywiście temat ćwiczeń.

Punktem wyjścia była afirmacja zasady, że Ksiądz Bosko jest dla nas SDB nie tylko punktem odniesienia, ale modelem życia; co prowadzi nas do poznania i zrozumienia go w całości jego istnienia.

Perspektywa kaznodziei, który zamierzał pomóc nam spojrzeć na Księdza Bosko w jego historycznym rozwoju, pozwoliła nam lepiej zrozumieć jego osobiste dojrzewanie, inicjatywę Boga, która go prowadziła, rozwój jego pracy. Dała nam również przegląd tego, czym jest życie salezjańskie w jego podstawowych elementach: tożsamość, miejsce w Kościele i roli społecznej, misja wśród młodzieży i metoda wychowawcza, wspólnota życia i działania, styl rad ewangelicznych, specyfika duchowości, profil salezjanina, który ma zostać przeszkolony, rodzaj animacji i rząd.

Przedstawiając wam mały komentarz na ten temat, chciałbym podzielić się z wami niektórymi z szerszych proponowanych refleksji i budzących się we mnie rezonansów.

Chodzę. Dla Księdza Bosko, podobnie jak dla wszystkich salezjanów, powołanie nie jest czymś abstrakcyjnym, lecz ruchem i doświadczeniem życia podobnym do tego z Ewangelii Jana: „Przyjdź i zobacz” (zob. J 1) , 39). Ksiądz Bosko ukształtował swoich salezjanów, mówiąc więcej, niż o nich rozmawiał. Oznacza to, że powołanie salezjańskie musi być nadal rozumiane, przedstawiane i przeżywane w ten sposób. To doświadczenie staje się natychmiastowe, fascynujące, przekonujące, aktywne. Być może właśnie to chciał wskazać o. Viganò, pisząc, że „narodziny salezjanina nowych czasów rozpoczęły się od Ks. Bosko”: on jest naszym „inkunabułem”.

Dziś, podobnie jak wczoraj, musimy pełnić służbę powołaniową i kształtować salezjanów, „mówiąc”, częściej i wyraźnie odnosząc się do Księdza Bosko, w sposób, w jaki don Barberis, jeden z jego biografów, opowiadając o „starożytności” Oratorium na Valdocco oferuje nam powody: pouczają nas w naszych sprawach, w naszych metodach, w naszym duchu rodzinnym; jednocześnie sprawiają, że czujemy poczucie przynależności, sprawiają, że czujemy się członkami rodziny, czynią nas bohaterami.

Ku przyszłości. Prawdą jest, że młodzi ludzie są naszą przyszłością, nawet jeśli trzeba powiedzieć, że nie są one czystym snem lub utopią, ponieważ niosą dziedzictwo i doświadczenia. Dobrze, że Ksiądz Bosko był młody i dlatego był w zgodzie z przyszłością dzięki byciu wśród młodych ludzi. Potrzeby młodych, ich potrzeby, ich potrzeby określiły przyszłość Ks. Bosko i nadal kierują i muszą kierować decyzjami naszego Zgromadzenia.

Z Ks. Bosko. W doświadczeniu Valdocco jest jasne, że nastąpiło dojrzewanie misji, a zatem przejście od radości „bycia z Ks. Bosko” do „bycia z Ks. Bosko dla młodzieży”, z „bycia z Ks. Bosko dla młodzieży w stabilna forma „do„ bycia z Ks. Bosko dla młodych ludzi w stabilnej formie ze ślubami ”. Bycie z Księdzem Bosko nie „a priori” wyklucza uwagę na jego czasy, które go kształtowały lub uwarunkowały, ale wymaga zaangażowania swoich wyborów, oddania, ducha inicjatywy i awangardy.

Kapłan młodych. Dopełniacz „młodzieży” jest zarówno obiektywny, jak i subiektywny: to znaczy, że Ksiądz Bosko jest kapłanem dla młodzieży, dla nich i dla ich służby; jednocześnie jest kapłanem młodych, należącym do nich i pożądanym przez nich. On jest wszystkim dla młodych ludzi i zawsze jest z młodymi ludźmi. Bycie z młodymi ludźmi i bycie do nich dostępnym głęboko oznacza, że ​​jesteśmy salezjanami, jak Ks. Bosko. Nie możemy myśleć o sobie jako o odległych, oderwanych, obojętnych wobec młodych ludzi; bliskość z młodymi ludźmi to pierwszy krok, który wszyscy musimy podjąć dzisiaj.

Wszystko to sprawia, że ​​Ksiądz Bosko jest fascynującym człowiekiem, aw naszym przypadku ojcem miłości, wzorem do naśladowania, ale także świętym, którego należy przywołać. W związku z tym list napisany przez ks. Ricaldone po kanonizacji Ks. Bosko, w którym jest powiedziane, „zasługuje na myśl, że Bóg posłał Ks. Bosko tylko dla salezjanów lub dla Rodziny Salezjańskiej” zasługuje na pamięć. Nie! Bóg posłał go jako dar dla całego Kościoła, dla całego świata. I musimy sprawić, by było to znane i promować jego oddanie ”.

Pod koniec ćwiczeń byliśmy naprawdę zadowoleni z tego doświadczenia. Jeśli ważne jest, aby wszyscy salezjanie znali Księdza Bosko, aby stał się normatywnym punktem odniesienia, staje się to nieodzownym zadaniem Przełożonego Generalnego i Radnych Generalnych, którzy są powołani do kontynuowania przewodnictwa w Zgromadzeniu. Zdajemy sobie sprawę, że im bardziej wzrasta dystans do Założyciela, tym bardziej realne jest ryzyko mówienia o Księdzu Bosko na podstawie „stereotypów”, anegdot, bez prawdziwej znajomości naszego charyzmatu. Stąd pilna potrzeba poznania go poprzez czytanie i studiowanie; kochać go emocjonalnie i skutecznie jako ojca i nauczyciela dla jego duchowego dziedzictwa; naśladować go, próbując skonfigurować się do niego, czyniąc Regułę Życia naszym osobistym projektem. Takie jest znaczenie powrotu do Ks. Bosko, do którego zaprosiłem siebie i całe Zgromadzenie od czasu mojej pierwszej „dobranoc”, poprzez naukę i miłość, którą starają się zrozumieć, aby oświetlić nasze życie i aktualne wyzwania. Wraz z Ewangelią Ksiądz Bosko jest naszym kryterium rozeznania i naszym celem identyfikacji. Korzystam z okazji, aby zachęcić was do tego, aby Ks. Bosko coraz bardziej był punktem odniesienia dla odnowy duchowej i duszpasterskiej w Inspektoriach.

 

Wizyta w Prowincji Portugalii

Zaraz po ćwiczeniach w Fatimie, również w celu skorzystania z obecności w Portugalii, odbyłem wizytę animacyjną w tej prowincji, w której spotkałem się, oprócz dyrektorów i Rady Inspektorialnej, współbraci, grup Rodziny Salezjańskiej, uczniów naszych szkół, nauczycieli i świeckich współpracowników w pracach Porto, Mogofores, Lizbony, Manique, Estoril.

Jeśli prawdą jest, że niektóre z tych prac robią wrażenie ze względu na jakość konstrukcji budowlanych, rodzaj odbiorców, nazwę, jaką mają w społeczeństwie i przed władzami cywilnymi, Prowincja liczy szeroki zakres różnorodnych i znaczących obecności także w marginalizacja i promocja społeczna.

Wspominam o trzech elementach, które szczególnie charakteryzują prowincję portugalską. Znając jego historię, najbardziej wyróżnia się jego duch misyjny. Należy pamiętać, że ta prowincja była również, z powodów politycznych, odpowiedzialna za narodziny i rozwój salezjanów w Goa, w Timorze Wschodnim, w Makau, w Mozambiku, w Cabo Verde i na Azorach. Choć przestał być obecny w pierwszych trzech miejscach, kontynuuje prace w pozostałych trzech krajach.

Drugą cechą charakterystyczną jest pobożność maryjna salezjańskiej Portugalii, częściowo z powodu wpływu Matki Bożej Fatimskiej, która nie mogła być inna, ale także z powodu szerzenia nabożeństwa do Maryi Wspomożycielki. Dla nas salezjanów pobożność maryjna jest dowodem i gwarancją wierności charyzmatycznej.

Wreszcie, możemy wskazać na intensywną popularność religijną całego kraju, która oferuje wielkie możliwości owocnej opieki duszpasterskiej młodzieży i jakości zawodowej. Właśnie dlatego, że sekularyzm zaczyna się rozprzestrzeniać, ważne jest, aby salezjanie pomogli chłopcom stawić im czoła poprzez edukację wiary, która prowadzi do spotkania z Chrystusem i dojrzałych wyborów życia chrześcijańskiego. Następna beatyfikacja Czcigodnego Alessandriny da Costa musi być powodem ponownego uruchomienia propozycji świętości młodzieży salezjańskiej; będzie to skuteczny sposób dziękowania Bogu za ten dar.

 

Wizyta w Ziemi Świętej

Na początku kwietnia odwiedziłem Ziemię Świętą z okazji obchodów stulecia Prowincji Bliskiego Wschodu, założonej przez ks. Rua w 1902 r., Roku, w którym pierwszy następca Ks. Bosko legalnie ustanowił 32 prowincje. Obchody zaplanowano na 12 maja 2002 r., Ale intifada i godzina policyjna zmusiły ją do dwukrotnego przełożenia. Nawet jeśli sytuacja polityczna pozostała taka sama, w rzeczywistości pogorszyła się wraz z wojną w Iraku, postanowiłem się przedstawić wśród współbraci, którzy tak długo żyją w tej ciężkiej atmosferze.

Wizytę przygotował prowincjał ze swoją Radą jako pielgrzymkę; dlatego byłem w Nazarecie, gdzie odprawiałem Eucharystię w Grotie Zwiastowania z udziałem współbraci wspólnoty, Córek Maryi Wspomożycielki, małej grupy Współpracowników i byłych wychowanków. Była to okazja, by zastanowić się nad powołaniem w świetle Maryi i uczyć się od niej, aby pozytywnie odpowiedzieć na projekt, który Bóg ma na nas. Jest to możliwe do tego stopnia, że ​​rozwijamy podstawowe postawy Maryi: ciągłe poszukiwanie woli Bożej, akceptację tego jako projektu życiowego, uległość wobec działania Ducha Świętego, aby był On naszym przewodnikiem.

Odbyło się także spotkanie ze studentami i profesorami oraz chwila celebracji z udziałem członków Rodziny Salezjańskiej, wspólnoty oświatowej oraz władz kościelnych i cywilnych. Klimat nieustannej wrogości i terroryzmu, który pozbawił święte miejsca turystów i pielgrzymów, doprowadził nowo narodzoną palestyńską gospodarkę na kolana i sprawił, że atmosfera społeczna stała się ciężka.

Kontynuowaliśmy wizytę w społeczności Beitgemal, pięknym miejscu o wielkiej wartości, zlokalizowanym w kontekście żydowskim, gdzie nasza misja sprowadza się do świadectwa i akceptacji. Tam odprawiliśmy Eucharystię w kościele Santo Stefano, w którym uczestniczyła także wspólnota sióstr betlejemskich i Matki Bożej Wniebowzięcia NMP i San Bruno oraz trzech braci kapłanów tego samego Zgromadzenia. Są to dwie wspólnoty religijne życia kontemplacyjnego, które zostały przyjęte do naszej posiadłości, aby założyć tam swój klasztor.

Z Beitgemal udaliśmy się do Bazyliki Grobu Świętego, gdzie mieliśmy krótki, ale intensywny czas modlitwy przed Kalwarią i samym Grobem Świętym. Siła śmierci i ostateczny triumf życia znajdują tutaj swoją najlepszą ikonę. Świątynia jest pełna Chrystusa, a cały Chrystus jest tam, ponieważ przyjął na siebie nasze winy i naszą śmierć, a także dlatego, że jest pierworodnym z tych, którzy powstali z martwych. Nie mogę milczeć na temat głębokich emocji, jakie odczuwałem, jak Jezus przed grobem mojego przyjaciela Łazarza, przedstawiając siłę śmierci, która odbiera sens życia, a jednocześnie dynamizm miłości, który pokonuje śmierć. Szkoda, że ​​czas tyrana nie pozwolił nam zostać dłużej; Naprawdę tego potrzebowałem.

Poszliśmy więc do Cremisan na spotkanie ze współbraćmi Studentatu, formatorami i stażystami. To był bardzo piękny moment, jak piękne jest środowisko rodzinne, które tam znalazłem.

W końcu udaliśmy się do Betlejem, gdzie odwiedziliśmy Grotę Narodzenia. Tutaj miałem dłuższy czas na przerwę w modlitwie. Mogę was zapewnić, że pamiętam was wszystkich, ponieważ przyniosłem ze sobą troski o świat, potrzeby Zgromadzenia i Rodziny Salezjańskiej, oczekiwania i potrzeby młodych ludzi. Wcielony Bóg, który doświadczył tego, co znaczy być człowiekiem, oprócz grzechu, jest współczującym kapłanem, który wstawia się za nami u Ojca.

W Betlejem odbyło się również spotkanie z młodzieżą oratorium i ośrodkiem szkolenia zawodowego oraz ze współbraćmi wspólnoty Casa del Pane, która naprawdę szanuje jego imię, ponieważ nawet w obecnej sytuacji z gospodarką zredukowany do zera, kontynuuje dystrybucję darmowego chleba każdego dnia.

Punktem kulminacyjnym wizyty było obchody stulecia w niedzielę 6 kwietnia. Chcieliśmy zaszczycić wdzięczność Bogu, a nie partii, również dlatego, że nie byłoby słusznie świętować pośród tak wielu cierpień. Duża liczba kapłanów, salezjanów i innych zakonników uczestniczyła w celebracji eucharystycznej. W pierwszym pozdrowieniu powiedziałem, że wizyta Przełożonego Generalnego nie miała być zwykłym upamiętnieniem, ale miała przede wszystkim oznaczać odnowione zaangażowanie Zgromadzenia w młodzież Ziemi Świętej, której chcemy nadal być towarzyszami, jako pielgrzym z Emaus ,

Władze cywilne i kościelne były obecne na kolejnych obchodach w teatrze szkoły salezjańskiej. Warto byłoby poznać historię obecności salezjańskiej w Ziemi Świętej, która została nam przedstawiona, ponieważ prawie zawsze była to historia udręczona, najczęściej z powodu konfliktów zewnętrznych, które jednak dotknęły nas ściśle. Równie konieczne jest poznanie pracy, jaką wykonał przed nami Don Antonio Belloni, który przekazał swoje dzieła z Betlejem, Cremisan i Beitgemal oraz swoją fundację „Dzieło Świętej Rodziny” Ks. Bosko w osobie Ks. Rua. Jesteśmy spadkobiercami wielkiego człowieka znanego wszystkim, słusznie, jako „ Abulyatama ”: ojciec sierot.

W moim ostatnim wystąpieniu pod koniec wizyty wskazałem współbraciom następujące linie przyszłości.

- Ks. Bosko i Don Belloni byli dwoma kapłanami wrażliwymi na potrzeby ubogich i zmagających się młodych ludzi. Ćwiczenie ministerialne uczyniło z nich kapłanów dla młodych ludzi i wychowawców młodzieży, aby pomóc im dojrzeć, rozwinąć wszystkie swoje wymiary, znaleźć sens życia, być obywatelami tego świata, otworzyć się na Boga i na innych. Nie masz lepszych aktywów niż to: młodzi ludzie i edukacja.

- Don Belloni charakteryzuje się - między innymi - jego zdolnością do inkulturacji, która doprowadziła go do nauki języka, do penetracji kultury odbiorców, do bycia jednym z nich. Dla nas, salezjanów, jest to konkretyzacja systemu prewencyjnego, który kładzie nacisk na potrzebę dzieci nie tylko bycia kochanym, ale także poznania i poczucia miłości; miłość staje się kochająca w spotkaniu drugiego, w bliskości, w podobieństwie, w myśleniu i rozmowie z drugim i jak on. Inkulturacja jest zatem podstawowym zadaniem ewangelizacji i wychowania salezjańskiego.

- Tajemnica wychowawcza i duszpasterska Ks. Bosko i Don Belloniego polega na tym, że całkowite poświęcenie się misji wśród młodzieży naturalnie doprowadziło do kultywacji powołań. Są one owocem różnych czynników, z których najbardziej decydującym jest środowisko, które można stworzyć wśród dzieci, aby wzbudzić w nich pragnienie dzielenia naszej młodzieńczej i wychowawczej pasji jako konsekrowanych apostołów. Powołania muszą zatem być priorytetem naszej misji na tych ziemiach.

- Zarówno Ks. Bosko, jak i Don Belloni, świadomi potrzeb pracy dla młodzieży i ubogiej młodzieży, byli tak dalekowzroczni i otwarci na społeczeństwo obywatelskie, że byli w stanie zaangażować go w swoje projekty i prace, aby móc spotkać się z każdym typem potrzebuję tych facetów. Ścieżka jest otwarta; powinno to prowadzić nas do kontynuowania tego zobowiązania, pracy w sieci.

- Wreszcie ta burzliwa historia, znacząca pod względem lokalizacji, odbiorców i misji, została przypieczętowana przez brata w procesie beatyfikacyjnym, Czcigodny Koadjutor Simone Srugi, postać, która już w życiu zrobiła wrażenie na ks. Rua. Świętość jest jednym ze znaków, że nastąpiło dobre wcielenie charyzmatu i nadal jest najlepszym darem, jaki możemy ofiarować młodym ludziom.

 

Sesja pośrednia Rady Generalnej

W kwietniu mieliśmy pierwsze spotkanie pośrednie Rady Generalnej tego sześciolecia. Inicjatywa przeprowadzenia dwóch pośrednich Rad każdego roku była zamierzona przez ks. Vecchiego, który poczuł potrzebę większej refleksji ze strony Przełożonego Generalnego i Rady w sprawach pierwszego porządku w życiu Zgromadzenia. Jednocześnie Rada Pośrednicząca zagwarantowała możliwość znalezienia znaczącej liczby Dyrektorów obecnych na spotkaniu, pomiędzy dwiema sesjami plenarnymi, w celu rozpatrzenia wniosków o autoryzację, które wymagają obecności co najmniej 6 Dyrektorów.

Chociaż w poprzednim sześcioleciu dwukrotnie uczestniczyłem w tego typu zgromadzeniach i widziałem jego funkcjonowanie i cele, teraz zdałem sobie sprawę z ogromnej wartości tej inicjatywy, ponieważ w rzeczywistości oferuje ona nam możliwość opracowania badania, które przygotuje więcej refleksji rozszerzony na poziomie całej Rady. Tym razem zbadaliśmy wiele problemów.

Promocja powołania salezjanina brata.

Chcieliśmy pogłębić i jeszcze bardziej skonkretyzować apel Don Vecchiego do Inspektorii, po beatyfikacji Artemide Zattiego, aby podjąć odnowione, nadzwyczajne i szczególne zaangażowanie w powołanie salezjanina. Chodziło o przejście od aspektów świętych, które charakteryzowały rok beatyfikacji, do uwagi operacyjnej, z precyzyjnymi wskazówkami i sugestiami. Korzystam z okazji, aby przypomnieć Inspektorom, dyrektorom i wszystkim współbraciom, aby studiowali orientację Radcy ds. Formacji w Aktach Rady Generalnej (por. ACG 382, ​​strony 29-43).

Rozwój Kapituły Generalnej.

Zaczęliśmy studiować możliwe sposoby przeprowadzenia Kapituły Generalnej, aby odpowiedzieć na operacyjne wytyczne KG25 (nr 136), w których prosi Przełożonego Generalnego i jego Radę o „sprawdzenie celebracji ostatnich Kapituł Generalnych w celu ocenianie i proponowanie bardziej zwinnego i odnawialnego sposobu przeprowadzania, poza wdrażaniem wymogów konstytucyjnych, opracowywania analizy sytuacji Zgromadzenia i nakreślania podstawowych kierunków polityki kongregacyjnej, która ma być realizowana w następnym okresie sześcioletnim ”. Zdajemy sobie sprawę z potrzeby ustanowienia Kapituły Generalnej, która zamiast poświęcać się studiowaniu konkretnego tematu, tak jak to było w KG23, KG24 i KG25, zaczyna się od stanu Zgromadzenia, od jego tendencji, od wyzwań, możliwości, zdefiniować razem jego projekt. Wiele już zastanawialiśmy się i dochodzimy do konkluzji, którą wysyłamy do Inspektorii.

Kruchość zawodowa młodych współbraci.

Zbadaliśmy aspekt potrójny: psychologiczny, przed jakimkolwiek problemem, trudnością lub frustracją; inna moralność, która jest widoczna w trudnościach w organizowaniu całego życia wokół wielkich wyborów; ekstremalna, czyli utrata sensu życia. Chociaż już dokonaliśmy pierwszej refleksji, temat zasługuje na głębsze studium, mając na uwadze, że liczy się większa spójność i stanowczość, owoc rosnącego „pokornego, silnego i solidnego”.

Tematy na następne Kapituły Prowincjalne.

Zaproponowaliśmy kilka tematów Kapituł Prowincjalnych, które z jednej strony muszą zmierzyć się z lokalnymi problemami, az drugiej muszą odpowiedzieć na wymagania KG25. Pośród przypomnianych tematów pamiętam: opracowanie prowincjonalnego planu ekologicznego; aktualizację sekcji formacyjnej w Dyrektorium prowincjonalnym, aby dostosować ją do nowego wydania „Stosunku” oraz sekcji dotyczącej ubóstwa i administracji; temat promocji powołania salezjanina brata.

„Don Bosco International” (DBI).

To stowarzyszenie jest cywilnym aspektem Zgromadzenia Salezjańskiego, promotorem różnego rodzaju sieci organizacji pozarządowych, takich jak Biura Misyjne, oraz stowarzyszeń na rzecz realizacji różnych wymiarów charyzmatu salezjańskiego. „Don Bosco International” (DBI) już istnieje od poprzedniego sześciolecia, z siedzibą w Brukseli, i musi zawsze działać lepiej, aby być obecnym jako salezjanie, gdzie podejmowane są decyzje, które interesują młodych ludzi i edukację, a jednocześnie podejmować decyzje dostęp do finansowania prac przygranicznych.

Biuletyn Salezjański.

Musi kontynuować proces odnowy, próbując rozwinąć cały swój potencjał i zachęcić do dalszej koordynacji.

Instytut Ratisbonne w Jerozolimie.

Został stworzony w celu wspierania dialogu między chrześcijaństwem a judaizmem; teraz to zadanie zostało przeniesione gdzie indziej ze Stolicy Apostolskiej, która zaoferowała nam to miejsce, aby umieścić tam Instytut Teologiczny lub ważne Centrum Studiów. „Ratisbonne” oferuje znaczne korzyści z bycia obecnym w Jerozolimie, ale ma również konsekwencje, podobnie jak przyszłość Cremisan. Od pierwszej chwili Prowincja MOR angażowała się za pośrednictwem Inspektora i jego Rady, a także wspólnoty Cremisan. Jesteśmy obecnie na etapie negocjacji.

Te same tematy zostały podjęte wraz z pogłębioną i pogłębioną refleksją podczas sesji plenarnej Rady Generalnej w czerwcu i lipcu; do nich dodano inne, takie jak Wiązanka dla Rodziny Salezjańskiej i Propozycja duszpasterska dla salezjanów na rok 2004, rewizja Statutu ADMA, weryfikacja projektu Fusagasugá, „logo” Zarządu Głównego, bilans końcowy 2002.

 

Encyklika o Eucharystii

W Wielki Czwartek tego roku, w miejsce zwykłego orędzia skierowanego do wszystkich kapłanów, z okazji dwudziestej piątej rocznicy jego pontyfikatu Ojciec Święty przedstawił nową encyklikę „ Ecclesia de Eucharistia ”, medytację tajemnicy eucharystycznej, która podkreśla związek bardzo bliski i nierozłączny między Kościołem a Eucharystią.

Czasami tekst jest bardzo osobisty, z fragmentami medytacyjnymi, odwołaniami do sytuacji duszpasterskiej i rozważań teologicznych. Jest to przede wszystkim deklaracja skierowana do Kościoła katolickiego, prosząca o to, by rozważając Eucharystię umacniać poczucie tajemnicy, jej związek z krzyżem i ofiarą życia, szacunku i powagi Jezusa. To doprowadzi ją do unikania niewłaściwych zastosowań, dwuznaczności i wyzysku podczas uroczystości.

Niektórzy zdefiniowali encyklikę jako mały katechizm wiary Kościoła w Eucharystii. Być może najważniejszą rzeczą jest odniesienie do centralnego miejsca, które Eucharystia musi zajmować w osobistym życiu wiary każdego i w praktyce liturgicznej wspólnot.

Dla nas musi to być cenny instrument odnowy dla sprawowania Eucharystii, a także dla działań pedagogicznych, jak to miało miejsce w Księdzu Bosko. Zaproszeniu do zastanowienia się przed manifestacją miłości Jezusa do nas doprowadzonej do skrajności (11) towarzyszy sygnalizacja tych wskaźników, które powodują, że widzimy utratę waloryzacji tego sakramentu, która odchodzi od opuszczenia adoracji eucharystycznej do redukcji celebracji do miłej chwili, od zaniedbania w celebracji do utraty poczucia „tajemnicy”. Nie należy zapominać, że jesteśmy powołani do bycia „mistagogami”, prawdziwymi inicjatorami młodzieży na spotkaniu z Bogiem.

Encyklika przede wszystkim potwierdza, że ​​Eucharystia jest darem par excellence Jezusa, który ofiaruje się za nas i za nasze zbawienie; po drugie, że Eucharystia naprawdę buduje Kościół, nie tylko dlatego, że Kościół się z niego narodził, ale dlatego, że jest karmiony i rośnie w nim; po trzecie, właśnie dlatego, że jest tajemnicą komunii, Eucharystia jest koniecznie związana z pojednaniem, w tym sensie, że nic nie może nas oddzielić od Jezusa, jak mówi Paweł, nawet śmierci, z wyjątkiem grzechu, który jest negacją i zerwaniem tej komunii , Zrobimy dobrze, aby przestudiować tę encyklikę, aby kontynuować pchnięcie ks. Vecchiego, który napisał list o Eucharystii, w którym niektóre z tych elementów zostały już wyrażone.

Zapraszam współbraci z naszych trzech regionów europejskich, aby zaczęli pogłębiać posynodalną adhortację apostolską „ Ecclesia in Europa ” na temat przekazywania ewangelii nadziei na tym kontynencie; będzie to przedmiotem szczególnej uwagi przy okazji refleksji, jaką przeprowadzimy z Inspektorami tych regionów w dniach od 1 do 5 grudnia 2004 r.

 

Wizyta w Prowincji Wielkiej Brytanii

W ostatni weekend kwietnia byłem w Prowincji Wielkiej Brytanii, aby odwiedzić niektóre wspólnoty, spotkać się ze współbraćmi i uczestniczyć w dwóch spotkaniach z Rodziną Salezjańską w Bolton i Chertsey, gdzie mówiłem o powołaniu salezjanina, począwszy od opowiadanie o moim powołaniu i moim doświadczeniu w zachęcaniu innych do zostania salezjanami; Miałem także okazję zastanowić się nad tożsamością, rolą i misją Rodziny Salezjańskiej.

Uderzyło mnie braterskie i przyjazne powitanie współbraci i wszystkich członków Rodziny Salezjańskiej, wyraz nie tylko słynnej brytyjskiej dobroci, ale także miłości i synowskiego przylgnięcia do Ks. Bosko. Dni zostały starannie przygotowane przez grupę złożoną z kilku członków Rodziny Salezjańskiej i miały wielki udział. Jestem przekonany, że w przyszłości, gdziekolwiek będziemy musieli pracować coraz bardziej w sieci, jako Rodzina Księdza Bosko, z pełną harmonią, synergią i braterską solidarnością, jak widziałem to tutaj.

Byłem zaskoczony, widząc, że Prowincja, mimo że ma dwa domy dla starszych lub chorych współbraci, ma dużą liczbę młodych kapłanów, którzy mogą liczyć na coraz ważniejszą obecność i bardziej owocną służbę powołaniową. W tym miejscu, zgodnie z tym, co pisze Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej Ecclesia in Europa , pragnę wyrazić słowa szacunku, wdzięczności, bliskości i zachęty dla wszystkich młodych salezjanów, kapłanów i braci, którzy są prawdziwym darem Boga, znak Jego miłości i nadziei na przyszłość (zob. EiE 36-37), i zachęć wszystkich, aby w odpowiedzi na ten dar zobowiązali się być z młodymi i dla nich znakiem nadziei.

 

Obecności Treviglio i Chiari (ILE)

Pod koniec kwietnia odwiedziłem dwie społeczności w prowincji Lombardia-Emilian: Treviglio i Chiari. Obaj przygotowali bardzo intensywny program. W Treviglio odbyły się spotkania ze studentami i nauczycielami liceum i gimnazjum z burmistrzem miasta, wizyta w Cassa Rurale, która zaoferowała rektorowi generalnemu finansowanie wiercenia niektórych studni wodnych w Etiopia i celebracja eucharystyczna w Sanktuarium Madonny delle Lacrime.

W Chiari dzień rozpoczął się Eucharystią dla chłopców ze szkoły, po której odbyło się spotkanie z młodzieżą, inauguracja nowego budynku szkoły średniej i oratorium - centrum młodzieżowe. Po południu poświęciłem czas na spotkanie z współpracownikami i wolontariuszami oraz poznanie rzeczywistości „ Auxilium”, Praca o silnej wartości społecznej i misyjnej; Byłem zdumiony, widząc, co mogliśmy zrobić w naszych sercach iw naszym życiu osobistym, przed działaniami społecznymi, tak wielu świeckich i specjalistów, którzy stali się prawdziwymi i nowoczesnymi Samarytanami, aby pomagać imigrantom i misjom. Zakończyliśmy dzień na siłowni pokazem „The Garden of the Giant”, co sprawiło, że pomyślałem o potrzebie ożywienia i zakwalifikowania edukacji w zakresie sztuki i ekspresji artystycznej, jako typowo salezjańskiej ścieżki edukacji i ewangelizacji.

Słuszne jest dziękowanie Panu za duszpasterską gorliwość współbraci i za wszystkie inicjatywy podejmowane w dziedzinie edukacji i spraw społecznych, z wielką troską o najbiedniejszych z terytorium i świata.

 

Wizyta w prowincji Sicula

W ciągu roku dwukrotnie odwiedziłem prowincję Sycylia. Na początku maja byłem w Caltanissetta z okazji 50. rocznicy obecności salezjańskiej; dodano jeszcze dwa spotkania, pierwsze w Zafferana i drugie w Palermo, gdzie spotkanie odbyło się z całą salezjańską rodziną z Sycylii. Poznałem więc większość współbraci.

Następnie wróciłem na Sycylię pod koniec sierpnia na spotkanie Salezjańskiego Ruchu Młodzieżowego, który był także kolejną okazją do spotkania ze współbraćmi.

Te dwie wizyty pozwoliły mi poznać tę rzeczywistość, jak najlepiej wykorzystać to, co współbracia robią w dziedzinie formacji salezjańskiej, szkoły, formacji zawodowej, parafii, marginalizacji i promocji człowieka.

Uznane przez wszystkich jest zobowiązanie niektórych naszych współbraci w obronie dzieci, które były torturowane, maltretowane i gwałcone w dzielnicy „Santa Chiara” w Palermo, co wymusiło publiczne potępienie i zamknięcie Oratorium, aby ponownie je otworzyć z większą świadomością przez społeczeństwo obywatelskie i władze. Odwiedzając „Świętą Klarę”, powiedziałem, że jest to miejsce, w którym salezjanie muszą być obecni z bardziej proaktywnym rodzajem pracy, z udziałem całej Rodziny Salezjańskiej. Mam nadzieję, że stopniowo to marzenie stanie się rzeczywistością z korzyścią dla wszystkich dzieci, młodzieży i młodzieży z sąsiedztwa zagrożonego społecznością, dla rodzin, które tam mieszkają, i dla rosnącej liczby imigrantów.

 

Wizyta w prowincji Bilbao

W drugim tygodniu maja, w ramach 75-lecia domu w Pamplona, ​​odwiedziłem prowincję Bilbao, gdzie spotkałem prawie wszystkie domy w Bilbao, Santander, Pampelunie, Logroño, Burgos, Vitorii, Urniecie, Azkoitii , Program spotkań obejmował wizytę w sali salezjańskiej, bardzo dobrą opiekę, kilka wywiadów w radiu i telewizji, spotkanie z biskupami, władzami cywilnymi, współbraćmi, młodzieżą, nauczycielami, współpracownikami, członkami Rodziny Salezjańskiej i sympatykami.

Wydarzenia, które zrobiły na mnie największe wrażenie, to spotkania z młodymi ludźmi, takie jak te, które odbyły się w Domu Deusto, w którym uczestniczyli liczni młodzi ludzie z MGS, którzy pochodzili z różnych salezjańskich placówek w Prowincji. Ich radość, walory artystyczne wyrażone w przedstawieniu muzycznym „ Namaskar ”, przyjęcie przesłania Przełożonego Generalnego, chęć zaangażowania społecznego i życia chrześcijańskiego z odpowiedzialnością i intensywnością przypominają nam o ogromnym potencjale, jaki reprezentują młodzi ludzie dla Kościoła i dla społeczeństwa, jak odkrył to Ks. Bosko, który zawsze potrafił w nie wierzyć.

Następnie są spotkania z Rodziną Salezjańską, ze wspólnotami Córek Maryi Wspomożycielki, z dobrze zorganizowanymi i zaangażowanymi ośrodkami Współpracowników i Byłych Wychowanków, z kwitnącymi grupami ADMA, zjednoczonymi Eucharystią i nabożeństwem do Maryi Wspomożycielki, bardzo w harmonię z pierwotnymi fundamentami Ks. Bosco. Nie mogę nie wspomnieć o jednym z najbardziej znanych salezjanów tej prowincji, ks. José Luis Carreño Echandía, wielkim misjonarzu Indii i Filipin, na wzór św. Franciszka Ksawerego, którego grób jest poszedł odwiedzić z czcią, podziwem i wdzięcznością w Domu Misyjnym, który sam chciał zbudować w Alzuza. Był salezjaninem bogatym w ludzkie cechy, muzykiem, poetą, żywej i ostrej inteligencji, marzycielem i filmowcem, z duchem inicjatywy w Księdzu Bosko, którego czuł się godnym synem, a uznaniem władz cywilnych był Złoty Medal Nawarry, który chcieli przekazać salezjanom z Pampeluny; teraz przygotowują się do współpracy przy budowie nowego ośrodka szkolenia zawodowego, w uznaniu tego, co Kongregacja zrobiła w przeszłości i robi to obecnie dla rozwoju technologicznego Nawarry, poprzez profesjonalne szkolenie młodych ludzi. Być może warto pamiętać, że jest to Prowincja, która bardzo się opiekowała, podobnie jak prawie wszystkie prowincje Hiszpanii, ośrodki szkolenia zawodowego. Relacje z władzami i ich zaangażowanie, tam gdzie to możliwe, nie jest obojętne, ponieważ edukacja jest rzeczywistością, która dotyczy także państwa i musimy pracować z jak największą konkurencją, zachowując autonomię i wolność właściwą Zgromadzeniu. To również jest ważnym kryterium salezjańskim. Ostatnim wspomnieniem tych dni była wizyta w Loyoli, w domu - muzeum św. Ignacego, z przystankiem modlitewnym w „kaplicy nawrócenia”. To, co najbardziej mnie zadziwiło, to jego duchowe doświadczenie i wewnętrzna podróż. W rzeczywistości wrócił do domu ranny przez wojnę, myśląc o swojej „ukochanej” i opuścił swój dom zakochany tylko w Bogu. Nieskończona łaska spotkania z Bogiem! Dumny z siebie, myśląc o podboju świata, poprosił o kilka książek „kawalerii”, aby czerpać inspirację od wielkich bohaterów. Opatrznościowo nie znajdowali się w pałacu, jeśli nie w dwóch księgach: historii świętych i życiu Jezusa, nawet jeśli spowodowało to nudę, zaczął je czytać. Im bardziej znał wielkich świętych, tym bardziej zadawał sobie pytanie: „Gdyby św. Gdyby zrobił to św. Dominik z Guzman, dlaczego nie mógłbym tego zrobić? Im bardziej czytał historię Jezusa, tym bardziej czuł się poruszony, chętny do rozpoczęcia nowego życia, do zostania uczniem i do bycia częścią swojej „kompanii”. Nie chciał robić nic poza wolą Bożą i szukać tylko swojej chwały. W ten sposób nauczył się sztuki rozeznawania duchowego, kryteriów rozróżniania tego, co pochodzi od Boga i sprowadza nas do Niego z tego, co nawet jeśli wydaje się dobre, nie pochodzi od Niego i nie sprowadza nas z powrotem do Niego. opuścił swój dom całkowicie odmieniony. Co św. Ignacy sugeruje nam, salezjanom, w naszym zaangażowaniu, aby doprowadzić młodych ludzi do spotkania z Bogiem i Jezusem? Myślę, że jeśli chcemy spełnić nasze zadanie, musimy stać się poszukiwaczami Boga i przewodnikami, którzy prowadzą młodych ludzi do Jezusa.

 

Wizyta w prowincji Monachium

W połowie maja, zaraz po wizycie w prowincji Bilbao, byłem w prowincji Monachium w Niemczech, gdzie miałem okazję odwiedzić niektóre społeczności i dowiedzieć się o niektórych pracach, takich jak wydawnictwo Don Bosco, które prowadzi program ciekawe publikacje z innymi wydawcami z regionu Europy Północnej i domu Waldwinkela na rzecz dzieci z „upośledzeniem”, które jest bardzo ważną pracą o wysokiej jakości edukacyjnej, we współpracy z państwem, z różnorodnością propozycji, które czynią go bardzo ważnym.

Głównymi powodami mojej wizyty był udział w „Curatorium” Benediktbeuern oraz spotkanie z Rodziną Salezjańską Prowincji. W Benediktbeuern mogłem podziwiać piękno i szlachetność starożytnego klasztoru, który jest prawdziwym klejnotem, ale przede wszystkim podziwiałem różnorodność sekcji i programów, aw szczególności, co uczyniło to centrum nauki sławnym w świecie salezjańskim, a mianowicie Wydział Teologiczny i Wydział Pedagogiczny. W mojej interwencji, oprócz podziękowań za służbę w formacji licznych współbraci, zaprosiłem was do uczynienia Benediktbeuern centrum teologii dla całego regionu. Jest to zadanie, które należy wykonać w czasie, gdy Zgromadzenie promuje wspólnoty formacyjne i międzyprowincjalne ośrodki studiów,

Spotkanie z Rodziną Salezjańską, w którym uczestniczyło około tysiąca osób, było naprawdę chwilą celebracji, począwszy od Eucharystii, po lunch, a następnie muzyczne i radosne wydarzenie w teatrze. Jak możemy nie dziękować Panu za dar Rodziny Salezjańskiej, która rośnie wszędzie, coraz bardziej solidna i otwarta na nowe wyzwania? A jak nie otrzymać tego daru, angażując się w jego staranną opiekę i wierne przekazywanie?

 

Wizyta w Prowincji Köln

23 kwietnia udałem się do Bonn, aby wziąć udział w uczcie ku czci o. Karla Oerdera, który obchodził 75 lat życia, 50 lat profesji zakonnej i 25 lat jako dyrektor Biura Misyjnego Salezjańskiego. Chociaż nie jest rzeczą normalną, aby Przełożony Generalny uczestniczył w tych szczególnych chwilach - niemożliwe byłoby towarzyszenie wszystkim współbraciom w ich różnych uroczystościach - moja obecność przy tej okazji chciała wyrazić wdzięczność w imieniu całego Zgromadzenia za ich niestrudzoną, hojną i skuteczną pracę , z wielkim wyczuciem instytucji, na rzecz misjonarzy Ameryki Łacińskiej, Azji, Afryki i Europy Wschodniej.

Udział władz cywilnych i kościelnych, przedstawicieli ważnych organów rządowych i Kościoła w Niemczech, wielu współbraci i przyjaciół podkreślił wielki szacunek i uznanie dla tego, co o. Oerder zrobił w tych latach. Udało mu się uczynić prokuraturę w Bonn prawdziwym oknem, dzięki któremu świat niemiecki był w stanie obserwować Zgromadzenie Salezjańskie, a następnie spojrzał na Niemcy.

Z inicjatywy Inspektora skorzystałem z okazji, aby spotkać się z dyrektorami Prowincji Köln, którzy przedstawili mi sytuację swoich wspólnot i dzieł, dając miejsce na pytania i odpowiedzi. W społeczeństwie, które czuje, być może po raz pierwszy po II wojnie światowej, granice swojego postępu gospodarczego i społecznego, proces głębokiej sekularyzacji stawia nowe wyzwania przed ewangelizacją i naszą obecnością wśród młodzieży. W tej chwili dwie niemieckie prowincje prowadzą proces zjednoczenia, który zostanie zakończony w 2005 roku.

 

Święta ku czci Maryi Wspomożycielki w Turynie

Jak zwykle 24 maja udałem się do Turynu na obchody święta Maryi Wspomożycielki. 17 maja poprzedziły obchody setnej rocznicy koronacji jego wizerunku, które zakończyły się IV Międzynarodową Konferencją Maryi Wspomożycielki , która odbyła się w Turynie w pierwszych dniach sierpnia z udziałem ponad 800 osób uczestnicy konferencji z 30 krajów.

Po raz kolejny byłem świadkiem miłości miasta Turyn do Madonny Ks. Bosko, owocu wielkiego oddania, które nasz ukochany Ojciec kultywował i szerzył. Bazylika była zawsze zatłoczona, a procesja, której przewodniczył kardynał Severino Poletto z biskupami pomocniczymi, ujrzała Matkę Bożą „chodzącą” ulicami, błogosławiąc rodziny.

Wydarzeniem, które miało miejsce tego samego dnia, w salach Ks. Bosko, było otwarcie nowego portalu Zarządu Głównego, co jest bardzo ważnym sposobem komunikowania się ze wszystkimi zainteresowanymi wiedzą, kim jesteśmy, co robimy, gdzie działamy, jaka jest nasza propozycja w dziedzinie edukacji, ewangelizacji, marginalizacji, kultury, akcja misyjna, komunikacja, formacja, metody i cele, sposób organizacji. Wszystko to jest zgodne z myślą Ks. Bosko, dla której nie wystarczy czynić dobro, ale ważne jest, aby to było znane. Nowa strona ma większy potencjał niż poprzednia wersja, z różnymi usługami, wyszukiwarką i przede wszystkim szerszą interakcją. Nowy portal jest bramą, przez którą salezjanie chcą nawiązać dialog ze światem, zwłaszcza młodzieżowym, oraz z tymi, którzy chcą przeglądać naszą stronę. Mam nadzieję, że ten wysiłek wykorzystania Internetu do odnowienia naszego zaangażowania na rzecz młodych ludzi, ich edukacji i ewangelizacji, aby stworzyć kulturę profilaktyki, może być owocny.

Zrobiłem kolejną wizytę w prowincji Piemont - Valle d'Aosta w stulecie urodzin San Callisto Caravario ; przy tej okazji pojechałem do Cuorgnè, jego rodzinnego miasta w rejonie Canavese. Zbieżność tego święta z uroczystością Zesłania Ducha Świętego pozwoliła mi podkreślić owocne działanie Ducha Świętego, gdy odnajduje on dobrze usposobioną naturę, taką jak ten młody salezjanin. Obchody obywatelskie uwydatniły, oprócz uznania takiego współobywatela, wielki szacunek dla tego, co Zgromadzenie uczyniło na rzecz Cuorgnè dzięki pracy, którą tam prowadzimy. Trzy dni wcześniej dla Olivy Gessi uczczono 130 rocznicę urodzin św. Ludwika Versiglii.

 

Wizyta w prowincji Werona (IVO)

Pod koniec maja pojechałem do Werony. Chciałem być obecny w tej prowincji przed zbliżającym się zjednoczeniem z Wenecką Wschodnią Prowincją Wenecji. Po opublikowaniu tego listu rozpocznie się już nowa prowincja włosko-północna.

Byłem tylko jeden dzień, ale z bardzo napiętym harmonogramem: wizyta u chorych współbraci, którzy znaleźli się w domu Negrar, spotkanie z 800 chłopcami i nauczycielami „S. Zeno ”, z pobliską salezjańską parafią„ Domenico Savio ”, błogosławieństwem nowej kaplicy„ S. Zeno ”, wizyta w Instytucie„ Don Bosco ”, gdzie spotkałem się z dziećmi gimnazjum, zgromadzeniem współbraci i Eucharystią na pamiątkę jubileuszy.

Czasami zastanawiamy się, czy takie krótkie wizyty mają jakiekolwiek znaczenie; Myślę, że twoja kolej dać odpowiedź. Ze swej strony muszę zaświadczyć, że są to chwile wielkiej uczuciowej, duchowej, duszpasterskiej i powołaniowej komunii, ponieważ nie ma niczego, co budowałoby tak bardzo jak komunikacja osobista. Zbierając oddźwięki, które opuszczają wizyty Przełożonego Generalnego, zdaję sobie sprawę, że współbracia, młodzi, współpracownicy, członkowie Rodziny Salezjańskiej pozostają zmotywowani, jak gdyby byli napełnieni duchem salezjańskim; dzieje się tak właśnie z powodu bycia Następcą Ks. Bosko. Pamiętam, jak ks. Vecchi, już chory i bardzo ograniczony, nalegał na potrzebę uczestnictwa w niektórych wydarzeniach w Inspektoriach i Zgromadzeniu; powiedział nam, że Przełożony Generalny nie liczy się za to, co robi, ale za tego, którego reprezentuje.

 

Udział w półrocznym zgromadzeniu USG

Od 28 do 31 maja w „Salesianum” w Rzymie odbyło się sześciomiesięczne spotkanie Związku Przełożonych Generalnych (USG) pod hasłem „Zakonnicy, ludzie dialogu w służbie Kościołowi i Kościołowi ”. Były trzy konferencje, które oświetliły temat, a następnie miały miejsce prace grupowe, najpierw według języków, a następnie według zadań: Przełożonych Generalnych i Wikariuszy.

Wybór tematu miał być odpowiedzią na bardzo łatwą do ustalenia rzeczywistość, a mianowicie na trudność dialogu na wszystkich poziomach: w obrębie wspólnoty zakonnej i instytutu zakonnego, między życiem konsekrowanym a wspólnotą kościelną, między Kościołem a świat.

Temat wyraźnie pokazał, że dialog jest trudny, ale bardzo pilny, właśnie w kontekście kulturowym i eklezjalnym, takim jak nasz. Jest to absolutnie konieczny wymiar dla rozwoju osoby ludzkiej, która jest istotą relacyjną, dla życia społeczności, dla misji, która jest zasadniczo komunikacją i świadectwem, do włączenia w świat. Jest to męcząca rzeczywistość, także dlatego, że oznacza to, że wiemy, jak zmienić swój punkt widzenia, swoje przekonania, swoje sposoby działania; ale jest niezastąpione, jeśli chcemy, aby nasze świadectwo uczniów Jezusa było wiarygodne i skuteczne, abyśmy byli znani i rozpoznawani, jeśli kochamy się nawzajem, jeśli jesteśmy jednym, jeśli mamy jedno serce i jedną duszę.

Począwszy od encykliki „ Ecclesiam suam ” (1964), w której Paweł VI powiedział, że „dialog jest nową nazwą miłości” i odniósł się do jego czterech podstawowych cech, mianowicie jasności, łagodności, zaufania i roztropności, mówcy pokazali, w jaki sposób dialog między kulturami, między mężczyznami i kobietami, między nami a biednymi, jest możliwy tylko przez uważne słuchanie drugiego, próbując zobaczyć drugiego w jak najlepszym świetle, traktując innych z niezwykłym szacunkiem, krótko mówiąc, oglądając inni z tymi samymi oczami Boga.

Miara zdrowia społeczności lokalnej lub prowincjalnej jest wprost proporcjonalna do sposobu, w jaki członkowie są w stanie dzielić się nawzajem swoimi punktami widzenia i swoimi duchowymi i osobistymi wysiłkami.

W tym kontekście pierwszy arkusz KG25 chciał zachęcić współbraci i wspólnoty do promowania głębokich relacji międzyludzkich, a zatem do dzielenia się własnym doświadczeniem życia i Boga, aby stworzyć znacznie silniejszą i silniejszą wspólnotę. Do tego odnosi się także projekt lokalnej wspólnoty salezjańskiej, która chce wspierać komunię współbraci poprzez proces dzielenia się i rozeznawania, począwszy od powołania Bożego, a następnie rozwijanie czytania rzeczywistości i wyzwań, w których żyjemy i działamy, i kończąc na wyborze wielkich opcji i celów do osiągnięcia. W rzeczywistości prawdziwa komunia jest owocem miłości wyrażonej we wspólnym projekcie, przeciw wszelkim skłonnościom do indywidualizmu i egoizmu.

Ksiądz Bosko spełnił tę potrzebę, starając się uczynić swoją społeczność domem i ustanowić ducha rodzinnego, który przenikał wszystkie relacje. W ten sposób zakłada się zarówno życie wspólnoty, jej radości i nadzieje, jej trud i obawy, wewnętrzną dynamikę, jak i duchową ścieżkę, zarówno palące pytanie o jakość duszpasterskiej obecności wychowawczej, zdolność reagowania na wyzwania , zaangażowanie i formacja świeckich współpracowników.

Dialog z Kościołem, z biskupami iz innymi zakonnikami, nawet jeśli nie zawsze łatwy, staje się dziś bardziej niezbędny i wymagający niż kiedykolwiek wcześniej, ponieważ wymaga pokonania lęków i nieufności oraz zmierzenia się ze wielkimi problemami, takimi jak ewangelizacja, promocja prawa człowieka, sprawiedliwość społeczna, kultura.

Nie ulega wątpliwości, że dialog jest wartością, której należy się nauczyć i rozwijać przez lata formacji. Jest wyrazem duchowości komunii, niezbędnej dla nas, abyśmy byli architektami komunii.

 

Wizyta w Prowincji Adriatyckiej

Pod koniec maja odbyłem weekendową wizytę w Prowincji Adriatyckiej, która miała swoje pierwsze miejsce spotkań w L'Aquili, gdzie 30 maja burmistrz przekazał honorowe obywatelstwo całej wspólnocie salezjańskiej za 70 lat obecności i wpływ na miasto i terytorium. Następnego dnia rano odbyło się spotkanie ze wspólnotą prowincjalną; po południu i wieczorem obchodzono święto Maryi Wspomożycielki z Rodziną Salezjańską, w tym procesję i festiwal. Drugim miejscem spotkań było Vasto, gdzie otrzymałem honorowe obywatelstwo, otworzyłem siłownię, przewodniczyłem Eucharystii Wniebowstąpienia Pańskiego i uczestniczyłem w festiwalu zorganizowanym przez chłopców z dzieł Prowincji.

Znalazłem prowincję o żywotności i witalności, w której nawet starsi współbracia zdają się żyć z entuzjazmem wczesnych czasów, zakotwiczeni w odczuwanej i przeżywanej tradycji salezjańskiej. Widziałem obecność grupy młodych współbraci, co sugeruje możliwość owocnej posługi powołaniowej, zwłaszcza jeśli społeczności nadal będą otwarte, przyjazne i włączone do młodzieży, jeśli Salezjański Ruch Młodzieżowy konsoliduje i ma zdolność rozwijać projekty życiowe. Miejmy nadzieję.

 

Wniosek: Urodziny Ks. Bosko

15 i 16 sierpnia udałem się do Colle Don Bosco na obchody Wniebowzięcia NMP, powierzając dzieci Madonnie, podobnie jak Matka Małgorzata z Giovannino, procesja Madonny del Castello w Castelnuovo i na święto 188 rocznica urodzin Ks. Bosko. Po raz pierwszy obchodzono to święto, a jednak współbracia ze wspólnoty Prowincji uczestniczyli w nim z obecnością władz cywilnych na urodziny swojego najwspanialszego obywatela.

Liczyliśmy na obecność grup młodych ludzi z Belgii, Słowenii, Chorwacji i Polski, prowadzonych przez współbraci salezjańskich. Wspaniale jest zobaczyć, jak Wzgórze staje się coraz bardziej centrum pielgrzymek dla współbraci, młodych ludzi, członków Rodziny Salezjańskiej, którzy poznają kolebkę ojca, nauczyciela i przyjaciela młodzieży: wymarzoną łąkę, która przypieczętowała jego życie, powierzając mu misja, wskazując obóz pracy, dając mu nauczyciela; miejsce naszych początków i naszej duchowej i apostolskiej komunii. Prawdą jest, że na Valdocco Ks. Bosko dojrzał swój projekt apostolski i że miało miejsce założenie Zgromadzenia Salezjańskiego, Instytutu Córek Maryi Wspomożycielki, Współpracowników ADMA; ale równie prawdą jest, że życie, początek każdego daru,

Inicjatywa wspólnoty Colle, by uczcić narodziny naszego Ojca, wydawała mi się odgadnięta i zgodna z tym, co promujemy, to jest wzmacnianie „świętych miejsc salezjańskich”. Pozostało jeszcze dwanaście lat do dwusetnej rocznicy urodzin i chcemy rozpocząć drogę przygotowania, która musi przełożyć się na lepszą znajomość Ks. Bosko, a przede wszystkim na sprawienie, by jego charyzmat i jego misja działały w dzisiejszym kontekście, w pewien sposób tak różne z jego. Przesłanie z 16 sierpnia było właśnie w tym kierunku. Miesiąc sierpień, a następnie w wielu częściach naszego Zgromadzenia, jest miesiącem Ks. Bosko, więc to przypomnienie było właściwe.

188 lat minęło od narodzin Ks. Bosko, człowieka Bożego i młodzieży. Ogromna ekspansja jego charyzmatu w 126 krajach świata, dzięki rojowi konsekrowanych mężczyzn i kobiet, którzy sami stworzyli własne życie, oraz grupa świeckich współpracowników, docierających do tysięcy i tysięcy dzieci, umożliwia Donowi Bosko może powiedzieć jak święty Paweł: „ Ty jesteś listem Chrystusa, napisanym przeze mnie nie atramentem, ale Duchem Boga żywego ” (2 Kor 3,3).

Niech Najświętsza Maryja Panna, w święto swojego Narodzenia, nauczy nas otwierać się bez ograniczeń na Boży plan, aby przyjąć go z hojnością i radością, i być Jego współpracownikami dla dobra młodzieży.

Don Pascual Chávez Villanueva
Rettor Maggiore